Helwetyk Romański
Komentarze
Ostatni test bo coś, coś się zepsuło.
Test ostatni. A inicjatywa naprawdę godna polecenia.
Test numer dwa.
@piotr3lukasz Test numer 2
@joahimvonribertrop Tak, na odcinku braku konieczności przygotowywania grafiki do rotatora w precyzyjnie podanych rozmiarach, oraz zwrotu opłaty w przypadku błędu.
@Kawowy Kogo moje stare oczy widzą!
@piwniczak Piszę o tym i w artykule (no, oświadczeniu…), i w komentarzu. Moim zdaniem jednak takie proste przełożenie liczby obywateli na siłę głosu — w kontekście okręgów prowincjonalnych — byłoby niewykorzystaniem okazji do tego, żeby pobudzić zdrową rywalizację. Na tu i teraz liczba obywateli to raczej liczba klepsydr.
@AJPiastowski Można (choć tutaj to raczej punktacja od 9 do 1) — moim zdaniem KKW mogłaby opublikować wszystkie oddane głosy. Siła głosu w tym głosowaniu wynosi albo 3, albo 1, więc trudno w tym przypadku uznać, że doszłoby do fundamentalnego naruszenia zasady tajności głosowania. Jeżeli chodzi o głosy pierwszej preferencji, te będą zawarte już w samym obwieszczeniu o wynikach głosowania, ale dwójki, trójki etc. mogą być równie ciekawe.
@SantiVilarte Dziękuję! To mi przypomina, że miałem przebrnąć przez ten artykuł, cytowany w źródle. Mam nadzieję, że się zmobilizuję…

A jeśli chodzi o trudność w doborze kryteriów — oczywiście, że tak. Ze swojej strony uważam, że w świetle obecnej zapaści samorządy powinny mieć solidną motywację do tego, żeby zamieszkiwało je (a) jak najwięcej (b) stale aktywnych (c) w przestrzeni ogólnosarmackiej obywateli. Nie wykopiemy się z dołka, siedząc na paruosobowych forach.
@AJPiastowski Na pewno nie zwiększałbym liczby posłów (co więcej, najchętniej wróciłbym do trzech: przy założeniu, że jednak nie decydujemy się na eksperyment z okręgami wyborczymi). Na ogółem 23 aktywnych obywateli, politycznie decyzyjnych jest obecnie siedmiu: JKM, Kanclerz (Podkanclerzy) oraz pięciu posłów. Cud, że w ogóle udało się ogłosić stan wyjątkowy i ruszyć cokolwiek. Nie rozumiem punktu dotyczącego „kwalifikowaniu posła z największą ilością poparcia”, ale co do tego, że „nie trzeba trzymać się dotychczas znanych zasad” — pełna zgoda.
@SantiVilarte Oczywiście — dlatego napomknąłem o zróżnicowaniu siły głosu prowincji. Przyjmując jedno z prostszych kryteriów (którego nie proponuję, jest nieinspirujące), zgodnie z którym aktywny obywatel liczy się potrójnie, aktualne statystyki obywateli są następujące:
  • Królestwo Baridasu: 26
  • Królestwo Hasselandu: 16
  • Konsulat Sclavinii: 26
  • Starosarmacja: 14
  • Królestwo Teutonii: 31

W układzie, w którym i Starosarmacja, i Teutonia wybierają „po prostu” po jednym pośle, głos obywatela zamieszkałego w Starosarmacji posiadałby (zupełnie nie wnikając w niuanse…) 221% siły głosu obywatela zamieszkałego w Teutonii, czy jak kto woli, głos obywatela zamieszkałego w Teutonii miałby 45% siły głosu obywatela zamieszkałego w Starosarmacji.

Jeżeli jednak każdy okręg dysponowałby w Sejmie liczbą głosów proporcjonalną do przyjętego kryterium, ten akurat problem się rozwiązuje. Nikt nas nie zmusza do tego, aby kontynuować założenie, że 1 poseł = 1 głos.
* * *

Co do rozdzielania głosów: czy mogę prosić o przypomnienie odsyłacza do tego opracowania, bodajże Klubu Jagiellońskiego (jeżeli pamięć mnie nie zawodzi…)?
1. Oczywiście, że tak. Dlatego zdecydowane protesty są dla mnie, zwyczajnie, niezrozumiałe.

2. Na początek — po jednym dziale głównym na samorząd (za czym, moim zdaniem, przemawia wyjątkowo przygnębiająca sytuacja demograficzna), z intensywnym wykorzystywaniem istniejących narzędzi moderatorskich (przyklejanie wątków), i po jednym dziale na aktywne fora samorządowych instytucji; w każdym przypadku działy wyciągnięte na stronę główną forum tak, aby dostęp do nich był bezpośredni.

Staram się z całą stanowczością unikać założenia, że jakiś dział „może się przydać”, bo jeśli taka sytuacja będzie miała miejsce, to się go, po prostu, przywróci. (Zaznaczam, że w tym miejscu nie krzyczę, tylko podkreślam swój tok rozumowania ;-)). Założenie jest takie, aby w każdym dziale coś się działo. Nie w ciągu ostatniego roku, w ciągu ostatnich tygodni. W nie mniejszym stopniu dotyczy to, oczywiście, działów ogólnosarmackich.

3. Co prawda nie sądzę, aby była to wybitnie gorzka pigułka do przełknięcia — to jak z nowym interfejsem w aplikacji bankowej, bardziej trzeba się przyzwyczaić i zmienić nawyki klikania — ale tak, w przypadku uzyskania niezbędnego mandatu, sporządziłbym najpierw (oczywiście, automatyczny) przegląd wszystkich forów, z uwzględnieniem liczby wątków, ostatniej aktywności i liczby osób, którym fora faktycznie służą oraz konkretną propozycję nowego podziału i polityki obowiązującej w przyszłości. Z zasadą, że od strony głównej do działu z docelową informacją użytkownika dzielą nie więcej niż dwa kliknięcia.
@MaHi Zacząłbym od tego, że chcę na tyle, na ile to możliwe, wykorzenić to nieszczęsne drzewo. Dotarcie do jakiejkolwiek informacji z poziomu strony głównej wymaga cierpliwości i zaangażowania, którego nie mamy prawa oczekiwać od większości użytkowników forum (tu myśli kieruję w szczególności do potężnej liczby nieobecnych, a zaglądających: moje osobiste granice cierpliwości to forum Kultura na forum Slawonii na forum regionów Sclavinii na forum przestrzeni publicznej Sclavinii na forum Sclavinii na forum samorządów, czyli, chyba, całkiem nieźle…). Jeżeli chodzi o limity: moja propozycja zakłada podział funkcjonalny. Nie wszystkie samorządy mają aktywne uczelnie, formacje paramilitarne czy związki wyznaniowe. To nie jest argument za tym, żeby „pozostałe” działy wykorzystywać na zbędne komplikacje. Nas jest dwudziestka.

Autentycznie chciałbym, aby ktoś mi wyjaśnił bez zacięcia, co jest złego w — moim zdaniem i zdroworozsądkowym, i jedynym wykonalnym — rozwiązaniu polegającym na tym, że najpierw ustali się działy odgórnie, za to według spójnej koncepcji, a po paru tygodniach dokona się ewaluacji i albo wprowadzi korekty, albo wybierze na odpowiedni urząd kogoś, kto przywróci w stu procentach to, co było wcześniej/mamy obecnie.
@MaHi Zgadzam się z punktem pierwszym w tym znaczeniu, że w tej kampanii wyborczej przedstawiam, ufam, że wystarczająco namacalnie, swoją koncepcję. Jeżeli demokratycznie wybrana większość sejmowa przychyli się do tej koncepcji, słowa o „narzuceniu” byłyby w moim odczuciu cokolwiek niezgodne ze słownikową definicją tego słowa.

Niestety, zupełnie nie wierzę w naszą zdolność do przeprowadzenia wystarczająco daleko idących zmian w drodze dalej posuniętego konsensusu. Nie uważam też, aby był on w pierwszej kolejności konieczny w świetle tego, jak łatwo tworzy się nowe kategorie i działy. Mamy tego zbyt dobry przykład pod postacią obecnego forum: kilkaset działów nie założono od razu, dodawano je po kolei, tydzień po tygodniu i miesiąc po miesiącu. Jakakolwiek reforma, która nie będzie radykalna, mogłaby się równie dobrze nie odbyć. Powyżej pewnej liczby minut bez powietrza umiera się niezależnie od tego, czy było to kilka minut, czy godzina. (Tak, wiem, to zdecydowanie zbyt mocne porównanie, ale nie mogłem się powstrzymać. ;-))

Oczywiście, zakładam pozostawienie zarówno herbów, jak i szablonów (też po coś je robiłem…), jak i uprawnień do zarządzania działami. I, co jakby umyka, o wiele lepszą widoczność działów samorządowych. Ale — to nie jest reforma, z której można wybierać poszczególne punkty. Nie można mieć jednocześnie ruchu lewo- i prawostronnego.
@MaHi Nauczony doświadczeniem, pozwolę sobie podzielić się wizją takich negocjacji: najpierw powoła się komisję, następnie poświęci się kilka tygodni na dyskusję, w najlepszym razie skończymy na kompromisie polegającym na tym, że z dwustu siedemdziesięciu dziewięciu działów pozostanie, niech będzie, że sto. Nasze forum nadal nie będzie przystępne, podstawowy cel nie zostanie zrealizowany, za to wszyscy bez wyjątku (by być ścisłym, garstka pozostałych) będą niezadowoleni.

@AFvTD Jestem gotów z przyjemnością rozwiązywać problem deficytu w następstwie nadmiernego wzrostu aktywności. Jeżeli chodzi o forum, zdecydowanie leży ono w interesie nas wszystkich. Niczego nie planuję wyrzucać — nie po to straciłem kilka godzin na odzyskiwanie niezbyt cennych wiadomości usuniętych parę miesięcy temu przez burmistrza Grodziska, żeby teraz kasować choćby przecinek. Planuję przenieść całe obecne forum tam, gdzie jego zasłużone miejsce — do ogólnodostępnego archiwum, ustawiając od zera całą strukturę działów i uprawnień oraz przenosząc z powrotem aktywne wątki.
@AFvTD Ostatnia emisja miała miejsce ponad miesiąc temu. Dla mnie oznacza to brak funkcjonowania.

@JulianF Mam na myśli dokładnie tyle, że obecna struktura forum jest nagromadzonym przez lata szaleństwem. Dalsze jej utrzymywanie można różnie określać, ale na pewno nie mianem rozsądku. Na 279 (dwieście siedemdziesiąt dziewięć) działów, o których piszę, 160 (sto sześćdziesiąt) stanowią działy samorządowe. W kontekście tych liczb reformowanie wyłącznie działów ogólnopaństwowych jest stratą czasu. Czasu, którego w obecnym stanie zapaści nie mamy.
<3
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-10-31/jednego-dnia-dzieci-sa-zdrowe-a-nastepnego-calkowicie-sparalizowane-naukowcy-nie-znaja-przyczyny/ — dziękuję za podzielenie się tym artykułem, niestety, obawiam się, że nie kwalifikuje się do publikacji na stronie głównej Księstwa Sarmacji.
Cytuję:
Będę też proponował powołanie czegoś, co w dyskusji w Hasselandzie określiłem mianem "rady starszych" - instytucji, która działałaby w razie jakiegoś niespodziewanego paraliżu, zniknięcia Księcia czy w podobnych sytuacjach.
Do czasu znakomitych reform takie uprawnienia posiadał Trybunał Koronny. Co do zasady, pełna zgoda — obecne przepisy o zastępowaniu funkcjonariuszy są, zwyczajnie, niewystarczające i nazbyt „ukryte”.
@SantiVilarte @AFvTD Zgodnie z obecnymi przepisami, „obywatelowi, który w chwili zarządzenia wyborów Księcia był aktywnym obywatelem, przysługuje w wyborach Księcia głos o sile:
3 — jeżeli liczba nadanych mu w okresie 12 miesięcy […] wynosi do 2,
4 — jeżeli liczba ta wynosi od 3 do 6,
5 — jeżeli liczba ta wynosi od 7 do 10,
6 — jeżeli liczba ta wynosi od 11 do 14,
7 — jeżeli liczba ta wynosi co najmniej 15”.

Te głosy ważone można bez problemu przywrócić w odniesieniu do wyborów do Sejmu. Mam jednak nadzieję, że Jego Książęca Mość @piotr3lukasz wybaczy mi w tym miejscu podzielenie się informacją, że nie zawsze otrzymywał od przedstawicieli samorządów wyczerpujące (lub jakiekolwiek…) informacje o tym, kto zasługiwał na powołane wsie.
@AFvTD Oczywiście, że powinniśmy. Dlatego, w przypadku wyboru, tym razem obiecuję sobie — i deklaruję wyborcom — że nie będę czekał na to, aż dopnę propozycje ustawodawcze na ostatni guzik (jakby sytuacja tego wymagała…). Przepisy dotyczące nieobecności Jego Książęcej Mości miałem spisane już w maju, ale uznałem, że przy okazji warto także przepisać „na czysto” konstytucję, po drodze w moim stronnictwie wygasły mandaty — i wyszło jak zawsze, real wygrał.

Dlatego zresztą, moim zdaniem, stan wyjątkowy zakończy się wcześnie „niestety” (a i nie idzie na tyle daleko, na ile powinien, ale mamy ograniczenia wynikające z Konstytucji…). Uważam, że nowy Sejm, posiadający demokratyczny mandat, powinien wyposażyć kolejny rząd w daleko (bardzo daleko…) idące upoważnienia tak, aby mógł dokonać krytycznych reform zanim osoby, które będą mogły je faktycznie wdrożyć, dopadnie real.
Uzupełniając: nie chciałbym, żeby ktoś odebrał moją wypowiedź jako atak pod adresem Kanclerza. Kanclerz miał, podobnie jak wielu z nas (i wyżej podpisany…), ważniejsze, realne sprawy na głowie. Problem nie leży w przepisach jako takich — choć, naturalnie, stopień komplikacji niektórych poraża. Można zarządzić wybory w zastępstwie, można wszcząć sprawę kontrolną w Trybunale Koronnym. Można również zaczekać, aż procedury uruchomi ktoś inny. I to jest, niestety, rozwiązanie domyślne.