Fryderyk von Hohenzollern
Komentarze
Pomysł fajny który zdecydowanie popieram. Jednak uważam że powstanie partii który głównym celem jest jedynie główny cel uprzywilejowanie w prawie partii jest mało przekonujące. Wiadome od czegoś trzeba zacząć, a reszta wyjdzie w praniu. Wracając do głównego postulatu wydaje mi się że należało by określić czy bardziej optujemy w stronę system dwupartyjnego czy też wielopartyjnego? Osobiście bym tu optował za pierwszą opcją. Ważne aby Sarmaci i Sarmatki się zrzeszali, i organizowali.

Zresztą mi się marzy bardziej typowa partia konserwatywno monarchistyczna, konserwatywna jeżeli chodzi arystokrację i szlachtę ( czytaj powrót głosów ważonych), monarchistyczna w sensie gloryfikacji monarchi konstytucyjnej. Można by więcej tu wymieniać takich pozornie małych rzeczy.
Poważany Kawalerze w pierwszej kolejności uważam że powinniśmy poznać stanowisko Jego Książęcej Mości, ponieważ nadania to domena Księcia Sarmacji. Następnie warto otworzyć w tej materii ogólnosarmacką debatę, o progach wsi lennych, rozważyć zmiany w Rozporządzeniu o tytułach, lennach i herbach. zaostrzające owe progi. Kolejnym krokiem powinno być reseachr rozporządzenia o orderach, odznaczeniach i medalach państwowych, i szukania najlepszych rozwiązań. Jednak pragnę zwrócić uwagę że my wierni poddani JKM możemy jedynie mu zasugerować pewne zmiany. Tak samo było niegdyś pewną tradycją że Książę przy nadaniach konsultował swoje propozycje z namiestnikami prowincji, dlatego tu jest potrzebna pewnego rodzaju wstrzemięźliwość. Mym zdaniem o ile do stanu szlacheckiego łatwo powinno się dostać i mniej więcej w ciągu 2 lat awansować do godności barona, to w przypadku wejścia stan arystokratyczny poprzeczka powinna być postawiona wyżej. Zahaczamy też tu oceny indywidualnych dokonań, więc trudno wypracować jakąś jedną ogólną regułę. Warto tu się zwrócić o opinię do Książąt Seniorów, którzy by mogli się podzielić swym doświadczeniem, a przede wszystkim opowiedzieć o tym jakimi kryteriami się kierowali przyznając nadania.
J.O Diuku bo dawno nikt nie pisał o tym co się dzieje w Baridasie.
Muszę przyznać ciekawa inicjatywa dawnych takowych nie było, no i fajnie że widać że rody działają :)
Gdyby nie taka ciemna karnacja skóry, to owszem mógłbym zagłosować - jednak to o wszystkim przesądza :D :D :D:D

Nie mniej powodzenie - jak nie program, to cycki oczarują :P

Teraz bez zbędnej ironii, życzę spełnienia ambicji sukcesów w tej bezpardonowej walce psów, i nie chodzi kto bardziej zaszczeka - tylko kto bardziej ukąsi. Po za tym Gruszki Konferencyjne (dostaniesz je w każdym sklepie), ten smak te okrągłości, w sam raz na ciasto.


PS: Cichosza, czy ktoś ukryje kryptofaszystowskie przekazy :D:D:D
tak owszem ale każda płyta pilśniowa wymaga przeniesienia kto to weźmie na swe barki :P >
Przepad tradycji, kultur, dorobku ludzi którzy byli a nich nie ma, bądź nie mogą być? To nie dla mnie. Zamiast resetować lepiej się rozwijać, ewoluować - natomiast nie niszczyć, czy też zapominać. Natomiast porównanie do anonimowych "komentatorów onetu", jak dla mnie jest dosyć plugawe. Zwłaszcza przez wzgląd na to że co niektórzy działają w Sarmacji od lat, z różnymi przerwami - w ramach wolnych chwil. Trollujemy, srrolujemy czy ten tegens? Tak może jedynie napisać osoba który używa takiej metody walki, bądź używała - i nie dosyć, to sprawia jej to satysfakcje. Nie potrzeba tutaj burzyć starego jak w przypadku rewolucji francuskiej, wystarczy restaurować, dobudowywać. Pytanie jednak jak?. No cóż trzeba szukać konsensusu, wpierw idąc z inicjatywą. Pytanie kto zaczął pierwszego krzywdzić. Czym innym jest rzeczowa i konstruktywna krytyka, niż krytykanctwo, arogancja, oraz nadgorliwość - a pamiętajmy wedle przysłowia ludowego wywodzącego się z bloków wielkiej betonowej płyty, ta jest gorsza niż faszyzm. Słysząc Sarmację 2.0 widzę Pawlaka 2.0. A szczerze powiedziawszy wydaje mi się że dziś Sarmacja potrzebuje stabilności nie w sensie struktur władz, ale aktywności wspólnoty narodów tak aby powoli iść do przodu małymi kroczkami, bo skoki na bangji albo przynosiły bumm, bądź zapaść aktywności.

Zasadnicze pytanie kto w ciąg dwóch lat dążył do perfekcjonizmu w sferze publicznej. Kto rzucał przysłowiowymi kamieniami, a teraz umywa ręce jakoby Poncjusz Piłat. Budując w tamtym okresie na tym swój wizerunek i kapitał polityczny? Przy okazji robiąc wiele dobrych rzeczy dla KS, jak i tych złych. Nie podoba mi się trendd realtywizacji, nie podoba mi się to! Taka ma opinia.

Tak każdy ma prawo do pokuty, resocjalizacji, do błędów które uczą - jednak tak naprawdę człowieka poznaje się po czynach. Natomiast słowo jest honorem każdego człowieka, bo albo się jest uczciwym, bądź nie jest - to proste jak kilo gwoździ , czy też jest białe bądź czarne, oczywiste oczywistości ktoś mi kiedyś powiedział z budowy.

Artykuł lajkuje, ale nie dlatego że się z nim zgadzam, lecz przez to że jest wyrazem aktywności, pewnymi przemyśleniami.
Cukier jest drogi, zwłaszcza w Republice Południowego Baridasu z którego idą całe dostawy w najdalsze zakątki regionów Księstwa Sarmacji. Miejmy jedynie nadzieje że ceny nie wzrosną. Ponieważ te teraz notowane na GPW są wręcz kosmiczne - gdzie tam hossa i bessa, trzeba było zawołać hostesse!
A ja musiałem pójść robić na dachy, jako dakdeker :P
Cosik mi wspomniało w pamięci, ale mogę się mylić - jak trinodalskie expresso (Marcel Hans)wypije to sobie wspomnę! W RSiT działałem jako Jan Zamoyski, była frakcja Partia Narodów :D:D, i Karolina. No i przełom gdy były na skypie rozmowy z ówczesnym regentem Khnadem, i prominentnymi politykami z KS - Korabem, Chonackim i być może z kim jeszcze. I wyszło pokojowe rozłączenie - a w tamtych czasach poszło bodajże o politykę zagraniczną i centralizację - przejście na forum - czyli to co zawsze o moderacje.

Nie mniej jednak mogę się mylić!
Wierny obywatelu @Andro , po jakich nocach xD, mamy nowy dzień piszę z rana bo potem nie będę miał czasu.
Reinhardt Hohenzollern był synem Rudolfa :) Fajna narracja, no i rzecz jasna można się czegoś dowiedzieć o Starosarmacji :) Tym bardziej że analogia do dzisiejszej rzeczywistości jest zatrważająca :P
Doceniam, kawał dobrej historii! Czekam na więcej:)
@RemigiuszL

ciekawe, a mi się wydaje że historia zaczyna Zollern, koło a jeszcze wcześniej, przed miodem pitnym, piwem i gorzałą ! Pewnie coś wyskrobiemy z tego, tylko szkoda mych brudnych paznokci !
jedynie taka odmiana mi wyszła, jednak racja - nic to nie ma do gniewnego.


Z całą pewnością racja, ale dobry koń i w marasie pociągnie.

A mnie to tym bardziej cieszy, tylko na jaki rok to się datuje ?
Oblicze Tygodnia
Gelloński Wrzask
Sztandar Starosarmacki
Strażnica Monarchofaszystowska

Kilka propozycji do wyboru :P
Mistrzostwo! Podziwiam twórczość :)
@Zombiakov faktycznie trochę szkoda, jednak myślę że te 5000 lt, dla pasjonatów motoryzacji nie powinno być znaczącą przeszkodą :)
Szlachetno damo to, to na pewno wystarczy wspomnieć choćby pierwszą próbę zaciśnięcia więzów między domami at Aterów a von Hohenzollernów, o której czytamy w Legendzie o Karlu Szalonym. Myślę że jeśli poddać dogłębny badaniom wszelkie kroniki tak te znajdujące się w Zollern jak i w Gidenie, oraz roczniki Baridajskie - to z pewnością doszukamy się takich powiązań. Zresztą rody zamieszkujące Baridas to przecież wielka skoligacona Rodzina.
Fajne, podoba mi się, zapowiada się ciekawy cykl artykułów.
Super, w pełni popieram bardzo zacna inicjatywa:)
No ba widać wyraźnie syndrom sztkholmski, czy jakoś tak :P
I Już jest historia do opowiadania :P
Piękne, doceniam taką twórczość - ponieważ ona wiele wnosi!
Niestety trochę, wręcz mocno mnie to przeraża, te działania, one nie są stricte narracyjne, a my przecież nie żyjemy w monarchii absolutnej. Ba, sami ustanowiliśmy pewne reguły zabawy, prawo etc. .. Jeżeli ani prefektura sarmacka, ani na podstawie żadnego artykułu kodeksu sprawiedliwości nie doszło do czynów zabronionych ( wykroczenia, przestępstwa) - a przecież żaden organ sprawiedliwości tego nie stwierdził nie było nawet zgłoszenia. To jak dla mnie jako monarchisty, legalisty, owe działania podjęte przez JKM są nie do przyjęcia w kwestii takiej że osobiste animozje nie mogą wpływać, wręcz nie powinny wpływać na dobro ogółu - a tu mamy inną bajkę.
Super! Wedla odżywa, dzięki czemu i też Baridas - dopinguje!
Prześwietny Hrabio, kawał dobrej roboty, jestem pod wrażeniem!
Bardzo fajna narracja mi się bardzo podoba, chociaż przydało by się więcej opisów. Nie mniej bardzo miło się czyta o Baridasie a zwłaszcza o takich zapomnianych regionach jak Wedla.