Młynek Kawowy
Komentarze
Ani trochę nie ogarniam co Waść napisał.
Prefektura Generalna gwałci wolność wypowiedzi artystycznej! Niech żyje postmodernizm!
Patyk, Szery, Leśny Dzban... Pewnego dnia napiszę monografię ;)
Czy jabole są w menu? ;) Wino, które nie uderza siarką po nosie to słabe wino.
Chodzi o inspiracje czysto mikronacyjne?
Może nieco odbiegając od tematu, podzielę się pewną refleksją. To, o czym pisze kawaler Swarzewski niechybnie ściągnęłoby na Księstwo oskarżenia o imperializm i zamach na niepodległości innych państw. Usłyszelibyśmy głośne krzyki pełne oburzenia: jakże to? Zabierać Niepodległość? Tę Wywalczoną, Upragnioną? Stawiam cały mój majątek (czyli w tym momencie 374 liberty), że tak by było. W polskich mikronacjach bawią się Polacy, wychowani w Polsce, gdzie "niepodległość" to słowo-wytrych, zamykające dyskusję. Z Niepodległością, Okupioną Krwią Najlepszych Synów Narodu, dyskutować nie można. Ale w mojej opinii niepodległość mikronacyjna warta jest funta kłaków. Nikt za nią życia nie oddał, zyskać ją można podpisując kilkuzdaniową deklarację (czytaliście może Declaratio Libertatis Rzeczypospolitej Eskwilińskiej? Zajmuje 3 - słownie: trzy - linijki). Istotniejsza jest pozycja w świecie v-państw i prestiż, ale te powstają zupełnie inaczej. I nie nikną wraz ze stratą niepodległości.
Onegdaj Imperium Tyrencji (wówczas jeszcze Republika) szukało tworów okołoyoyonacyjnych, by namówić je do przyłączenia się do Tyrencji. Projekt wypalił tylko raz: do Republiki przyłączyła się Ligocja, której obywatele do dziś stanowią podporę społeczeństwa tyrenckiego. Niedawno odwiedziłem forum innej yoyonacji, której proponowano akcesję do Tyrencji; państwo od dawna nie istnieje, choć kiedy przybył tam tyrencki edyl z w/w propozycją podniosło się wielkie larum, że w imię Niepodległości obywatele nie wyrażają zgody na dołączenie do obcego mocarstwa. I tak to w imię Niepodległości owa mikronacja już nie istnieje.
Z tego, a także innych powodów uważam, że każdy mikronacyjny władca, jeśli stanąłby przed wyborem: rozwój bez niepodległości czy chwalebna Niepodległość, powinien plunąć na tę drugą i przyłączyć się do silniejszego, gdzie można pielęgnować rzeczywiste mikronacyjne wartości.