Siergiusz Asketil
Komentarze
@Vanderlei polityka dostępności wszystkie od razu, a także jakiekolwiek aktywność mimo wszystko, nawet jeżeli miałby to być pospolity syf, nigdy nie zdawała egzaminu — widzimy to na przykładzie nie tylko Sarmacji, ale także innych państw wirtualnych. Lepiej budować standardy, choćby musiały za tym iść liczne ograniczenia i zmniejszenie liczby wątpliwego jakościowo pospulstwa.
Dlaczego na moim grobie jest znak dolarów, a nie libertów? :/
Jestem wdzięczny za artykuły tak wysokiej jakości. Doceniam, bo jest to zjawisko niecodzienne, wymagające poświęcenia spore nakładu czasu i pracy.
Cytuję:
pali jakieś tanie papierosy z Dreamlandu
Tanie i dobre!
@Jihymed
Cytuję:
Poza tym, nowi mogą czuć się nieco skrępowani, brakiem znajomości, brakiem doświadczenia i ograniczeniami personalnymi (nie będę pisał do "osoby" bo mnie jeszcze wyśmieje itd.) Oczywiście z doświadczenia wiem, że Sarmaci są sympatyczni, ale nie każdy tą prawdę musi znać.
Ja wiem, że to mało poprawne politycznie — ale w mikronacjach należy to nazywać selekcją naturalną. Kiedyś nie było niczego od razu, trzeba było się wykazać. I już samo wykazywanie się sprawiało frajdę! ;-)
Cytuję:
Patrząc również z drugiej strony, kto zatrudni w agencji prasowej, szczycącej się wysoką jakością artykułami żółtodzioba, co z gazetą nigdy nie miał i prawdopodobnie nie będzie miał nic wspólnego? Co da nam to, że nie będzie parku stołecznego, kiedy artykuły bez znaczenia i bez jakosci nadal będą się pokazywać - tylko tym razem w innych agencjach prasowych.
Istnieją różne agencje prasowe. Niektórzy zatrudniają dosłownie każdego, czego najlepszym przykładem chyba była ta historia. Ale pozwala to na choć minimalną selekcję.
Cytuję:
Temat osłabionej sarmackiej aktywności jest ostatnio tym co tę aktywność pobudza.
Nie przebiję tego, że mamy kryzys, rozwinięte mikronacje upadają przez brak zaangażowania, a nikt nie ma pomysłu jak to rozwiązać. Tak naprawdę na tych stwierdzeniach można zamknąć konferencję każdą dyskusję. Od lat nikt nie powiedział niczego nowego — po prostu zmierzamy do końca.
— ja, jakiś czas temu
Cytuję:
Odkąd pamiętam karaliśmy za brak obecności — wyższe podatki. Rząd Siergiusza Asketila dodał do tego zabieranie znaczków.
Tutaj nie chodziło o promowanie aktywności, nawet jeżeli taki argument podawaliśmy. Łataliśmy dziurę budżetową, bardzo skutecznie. Dzięki tej akcji poprawiliśmy stan finansów publicznych, co pozwoliło zahamować regularne dodruki i podjąć promocję dobrych inicjatyw. Z perspektywy czasu uważam, że wiele można było zrobić inaczej. Ale to jak ze wszystkim — warto podjąć dyskusję nad zmianą tego, co dzisiaj utraciło swój pierwotny sens.
@Jihymed Nie mam co do tego wątpliwości. ;-)
To, że napiszecie coś w Sarmacji, nie oznacza wcale, że tak się stało. Zapraszamy na forum mikronacji, którą zechciał Pan zaatakować. Z chęcią pobawimy się Waszymi tratwami.
Bardzo ciekawe badanie. Historia narracyjna to ogółem coś, co jest wyjątkowo skomplikowane. O ile na poziomie miast nie sprawia trudności, tak łączenie jej między państwami, a nawet regionami — to wielkie wyzwanie. Szczególnie, jeżeli wcześniej były to oddzielne jednostki państwowa, albo historia była pisana bez poszanowania tego, co wymyślili inni. W niektórych przypadkach tę drugą sytuację można nieco zneutralizować, jednak jakiekolwiek modyfikacje, kiedy narracja wejdzie w regularny użytek (m.in. powstaną kolejne działa, które się na niej opierają), nie są już możliwe.
Mogę za to przeprosić = nie stanowi problemu, abym to zrobił. Może jestem tylko gówniarzerią, o której kiedyś wspominaliście, ale zdawało mi się to za zrozumiałe i... całkiem wprost. No ale cóż, mogłem inaczej sformułować wypowiedź. Albo najlepiej paść przed Waszym obliczem i błagać o wybaczenie, wychwalając jednocześnie wspaniałomyślność i przebiegłość.

Ale nie. Naprawdę wolałbym zobaczyć abdykację. Przez takie jak powyżej komentarze, docinki i charakter niepasujący do monarchy.
Aby ludzie mieli pełen ogląd na sprawę — skoro i tak pół artykułu to moja rozmowa z WKM:
Siergiusz Asketil do JKM TIH, 22.01.2017 r. o 15:18:22
[...] w różnych miejscach miałem już okazję zaznaczać, że jeżeli uczyniłem cokolwiek, co przyczyniło się do osłabienia Sarmacji lub Baridasu, to jest mi z tego powodu przykro i szczerze przepraszam. Jestem w stanie to powtórzyć, wielokrotnie, jednak postawmy sprawę jasno — zachowaliście się w kontekście Baridasu karygodnie i z tego powodu wynikły dalsze uczynki zarówno moje, jak i innych uczestników Sierpnia. [...]

No i na koniec, o ile wielokrotnie krytykowałem Wasze poczynania, tak nie przypominam sobie, abym nazwał Was narządem rozrodczym. Jeżeli tak było, proszę o screena, link lub cytat — jestem skłonny przeprosić za to publicznie.
Siergiusz Asketil do JKM TIH, 22.01.2017 r. o 15:45:05
Wezwanie do abdykacji nie uznaję za nic złego — WKM jest co prawda Księciem, ale przede wszystkim urzędnikiem państwowym, który w moich (i nie tylko) oczach dopełnił się wielu uchybień. Złych urzędników należy wymieniać, dlatego miałem pełne prawo do prezentowania swoich poglądów w tym kontekście — umożliwiają mi to przepisy Konstytucji. Grożenie, że będzie źle, faktycznie wyszło poza granicę dopuszczalnej krytyki — mogę za to przeprosić.
Siergiusz Asketil do JKM TIH, 23.01.2017 r. o 21:21:04
Nie było moim celem zakończenie rozmowy, zatem gdyby Wasza Książęca Mość chciał do niej w przyszłości powrócić — jestem otwarty i zachęcam do tego. Jednocześnie, pomimo różnić między nami, chciałbym przekazać Wam serdeczne pozdrowienia oraz zapewnienie, że jako człowieka naprawdę WKM szanuję. :)

Miłego wieczoru!
^Niestety, po tym artykule szanuję już trochę mniej, ale nadal! ;-)
Przesyłam Waszej Książęcej Mości gorące pozdrowienia. Wkradło się trochę kłamstw, trochę przebarwień — jak to w większości Waszych publikacji bywa — ale wierzę, że nie było to celowe i wynika ze stresu, a nie chęci pokazania swojej wyższości. Nie będę wskazywał, co dokładnie jest błędne i na jakiej podstawie, bo w praktyce z Sarmacją skończyłem i nie mam na to czasu, jak i chęci, ale zachęcam — uśmiechajcie się trochę więcej, zauważajcie swoje błędy, dogłębnie analizujcie podejmowane kroki. Ten na pewno nie przyczynił się do niczego dobrego, chyba że chcieliście podnieść prestiż wśród osób, które i tak WKM popierają.

W kontekście tytułu, który to niby jest kartą przetargową, pozwolę sobie zacytować samego siebie z korespondencji do Was:
Siergiusz Asketil do JKM THI, 18.01.2017 r. o 17:12:14
[...] nie jestem w stanie wyobrazić sobie pełnego zamknięcia sprawy i oficjalnego rozejmu bez przywrócenia mojej osobie tytułu hrabiego.
^w domyśle: ponieważ stanowi to jedną z wielu wątpliwości związanej z Sierpniem, a także jest tłem konfliktu — rozejm to rozejm, a nie uległość jednej ze stron, czyż nie tak?
Siergiusz Asketil do JKM THI, 21.01.2017 r. o 12:34:16
Porozumienie powinno nastąpić dopiero po wyjaśnieniu wszystkich niejasności — tych jest bowiem wiele, a niektóre osoby miały polityczny interes w tym, aby je mnożyć. Nie ukrywam jednak, że przywrócenie tytułu byłoby jasnym sygnałem, że Waszej Książęcej Mości naprawdę zależy na rozwiązaniu sporu.
^w domyśle: ale i tak tytuł nie jest najważniejszy, bo najpierw warto wyjaśnić inne wątpliwości

Wątpliwości wyjaśnione nie zostaną, bo Wasza Książęca Mość urwał kontakt, chociaż deklarowałem chęć kontynuacji rozmów. Szkoda. Ale życzę wszystkiego dobrego — nawet jeżeli uważam, że jesteście beznadziejnym Księciem! ;-)
Shejtowałem któryś z poprzednich gabinetów, shejtuję również ten — nagłówek papieru służbowego z forum źle wygląda w formie nagłówka artykułu. ;-)
To tylko wolne od szkoły. :* Ale też miło Cię widzieć!
@Paulus:
Nie będzie, bo nie bawię się już w Sarmacje. W sumie, nie tylko na własne życzenie. :*
Serdeczne pozdrowienia również Tobie, Robert! :)
Niezależnie od sytuacji — styl ogłaszania tego przez monarchę pozostawia sobie wiele do życzenia. Kolejny już raz.
Wikingowie jeszcze pokażą, na co ich stać. ;-)
Cytuję:
foszka strzelił i mandat złożył ostatni z członków Baridasar Partiax pan Siergiusz Asketil
Bardzo obiektywnie i merytorycznie. Bardzo.
Same argumenty związane ze sposobem wypowiedzi? Inteligentnie. Nic innego przecież nie masz.

A styl, jak styl — również uważam, że bardzo naganny. Ale zasłużyłeś jak nikt inny. Zaufałem Ci, a okazałeś się osobą, do której nie powinno się odzywać w jakiejkolwiek sprawie/intencji. Bo nic dobrego z tego nie wyjdzie.

Wierzę, że będziesz lepszym Kanclerzem. Przecież ktoś musi. :-)
Przykład dobrego szablonu został wskazany, niemalże palcem — odnośnikiem. Natomiast RM może tworzyć dowolne wymagania, które będą niezbędne do uzyskania odpowiedzi na pytania zadane w tamtym dziale. Tyle. :)
Było fair, ponieważ: (1) wniosek był niepoprawny — brakowało szablonu, (2) był jednoznacznym atakiem, (3) nie dość, że był atakiem, to nie pojawiły się dowody, (4) zamiast uzupełnić wniosek, zagroziliście pozwem. Zatem... cóż.
Chyba będą dwa pozwy. :X
W takim razie musicie zaufać mi na słowo. Nie wróci.
Pokuszę się nawet o wyjaśnienie.

O ile znaczki z kont AF408 i A3163 zostały ściągnięte zgodnie z tym, o czym wspomniał JKW Andrzej Fryderyk, tak pobierając egzemplarze z konta AF222 miałem stuprocentową pewność, że nikt już się na to konto nie zaloguje. Skąd to wiem — jest to odrębny temat, jednak wydawało mi się, że akurat Ty, Albercie, jesteś wtajemniczony. :-)
1000. dzień panowania Jego Książęcej i Królewskiej Mości to jednocześnie 5194. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji.

5+1+9+4 = 19
1 + 9 = 10
1 + 0 = 1
1 = 1,000

Przypadeg?
Mistrz zła. :x