Andrzej Fryderyk
Komentarze
@MarcelideBO De facto nie pełnię już funkcji w samorządzie, a doskonale wiem, jak ciężko czasem zgrać terminy organizatorów, Księcia, zaproszonych gości, którzy odgrywają ważną rolę w uroczystości. Dlatego też nie krytykuję i cieszę się, że w końcu pojawiły się wieści o koronacji.

Nie wiem jak dla innych, dla mnie czas pomiędzy świętami a nowym rokiem, wcale tak wolny nie jest i zwyczajnie, nie będę miał możliwości zjawienia się. Wierzę jednak, że sprawę z Księciem skonsultowaliście i dla wszystkich będzie to czas daleko lepszy, niż później, już w styczniu :)

Dlatego też – nie jest z mojej strony złośliwością, ani próbą przekonywania do zmian. Po prostu mnie nie będzie, choć oczywiście niezmiernie tego żałuję.
@RCA bynajmniej nie jest to zarzut do WKW. Doskonale rozumiem, że skrócenie kadencji nie pomogło w realizacji planów, zaś słabość koalicyjna tylko pogrzebała plany. Ja cudów bynajmniej nie oczekiwałem, ale nie można też mówić, że one się zdarzyły. Nie było na pewno źle. Mój komentarz to zaś odpowiedź do słów Pana Wawrzyniaka.

Skutecznością nazywam to, że rząd był skuteczny w kontaktach z obywatelami, a Rada Ministrów nie dawała ciała na każdym kroku, a zdarzały się pojedyncze potknięcia, które ostatecznie miały marginalne znaczenie. Wszystko ponad to to już bardzo pozytywna wartość dodana.

Więc tak. Rząd nie był zły. Rząd był skuteczny, a reelekcja byłego Kanclerza byłaby na pewno daleko lepszym pomysłem od tego, z czym koalicja sejmowa nas zostawiła.
No co takiego zrobił ten Sejm oprócz kilku kosmetycznych ustaw, przywrócenie stanu wyboru Kanclerza sprzed poprzedniej wizji autora i dopasowaniem polityki zagranicznej do potrzeb nowego Księcia? Bo ja jakoś cudów nie widzę.

Ubiegły rząd zaś działał sprawnie. Nie było fajerwerków, owszem, ale też administracja funkcjonowała. W przeciwieństwie do tego co mamy teraz. A obecna sytuacja wynika z przedstawienie przez koalicję takiego a nie innego kandydata.
@MarcelideBO Nie ma. Jestem tylko zwykłym obywatelem :)
A ja mam wrażenie, że lepiej czasem odpuścić niż iść w zaparte.
@AJCartonwhisky Ależ doceniam. Kiedyś tego na pewno użyję!
Nie będę. Nie pasuje zupełnie termin.
Na zachętę serce dam. Ale proszę pracować nad redakcją. Tytulatura zabolała, a pół pustej strony wygląda mało estetycznie.
@Vladimir kiedyś Cię zamorduję.

Joanna Izabela jest Królową Teutonii. Z tego powodu brakiem szacunku jest użycie tytułu wicehrabiny. Prawidłowa tytulatura to Jej Królewska Mość, bądź skrótowo JKM.
@Grimknur ale przecież to normalny sposób pisania tekstów do internetu :o
Nie. Jako działalności związane z nauką.
Ale bzdurzycie. Nauka była, nauka jest i nauka będzie.
Czyli co takiego osiągnęliście?
Dla rady nauki, order biurokratów to idealne odznaczenie.
A ja, po ostatnich elekcjach mam wątpliwości czy nie powinniśmy zmienić modelu w celu wyznaczania następnika przez ustępującego Księcia. Być może tak wyznaczony następnik musiałby dostać poparcie w referendum, a w wypadku jego braku – wolna elekcja.

Taka mi myśl przeszła.
Nie chcąc być trollem i hejterem, powinienem to po prostu zignorować…

Ale w sumie to już i tak trollem zostałem ochrzczony, więc co mi tam zależy.

WKM, doskonale rozumiem pobudki i wiem jak niekiedy nie jest łatwo wydać „dobrą” decyzję. Myślę, że dzieło JKW Karoliny Aleksandry wręcz idealnie obrazuje tę sytuację z sytuacji przeszłych nadań. Rozumiem narracyjną potrzebę uznawania Rady Nauki za kiedykolwiek potrzebną.

Jednakże mam poważne obawy, czy tworząc takie nadanie, tak równo obdarzające wszystkich jej byłych członków… Czy nie zatraca ono na znaczeniu, miast docenić tych, którzy w prace rady faktycznie poważnie się angażowali.

Choć przeciwnikiem Rady Nauki byłem od zawsze, dla mnie, jako biernego obserwatora, brak jest szczególnego wyróżnienia tych, którzy włożyli w ten twór coś więcej, niż bierne uczestnictwo.
Artykuły nie służą do tego, do czego Pan ich używa. Sugeruję stworzyć wątek na forum, a ewentualnie raz na jakiś czas wydać tomik.

Treści nie oceniam.
Brakuje wieści z innych samorządów, jakie jeszcze niedawno się pojawiały. Ale rozumiem i gratuluję powrotu serii :)
@RCA nie mam za co przepraszać :) WKW ma.
@RCA
Cytuję:
Ja mówię o tym, że macie prawo do własnych poglądów, nawet sprzecznych z rozumem (…)

Mówienie, że wygłaszam poglądy sprzeczne z rozumem, jak najbardziej można utożsamić z zarzutem braku rozsądku, postępowania bez sensu itp.

Litości.
@RCA Ależ proszę. Nie dajecie żadnego argumentu. Atakujecie moje poglądy, poprzez ad personam, a moja sugestia, że nazywanie kogoś niespełna rozumu, to nie jest właściwy sposób rozmowy, zahaczający o zniewagę i nie chcę aby tak przebiegała – traktujecie jako pretekst do jej zakończenia :)

Spoko. Moje argumenty są. Waszych nie. Kto się przyglądał tej rozmowie i tak już dokonał stosownych przemyśleń. Nie mam nic więcej do przekazania, a Was i tak nie przekonam – zresztą nie jest to moją misją.
@RCA zatem zmieńcie odnośniki do Was jako odnośniki do tych, których lubicie i uważacie za będących po swojej stronie. To naprawdę wiele nie zmienia. Jeśli jednak pozwoli to Wam spać spokojnie – tak dokonałem tutaj pewnego uszczegółowienia kwestii ogólnej.

Tak. Antagonizuję poglądy. Nie osobę, jak Wy (prawo do posiadania własnych poglądów, nawet sprzecznych z rozumem). Cieszę się, że zauważył WKW, że w przeciwieństwie do Was, ja staram się rozmawiać rzeczowo. I liczę, że po tej obserwacji, również i WKW zmieni ton wypowiedzi.

Odnośnie tego co mówicie – analiza, jaką przeprowadził Vanderlei jest zupełnie inna, daleko bardziej ogólna. Wy zaś przerodziliście to w jedno pryncypium, które Wam pasuje do tezy – że monarchii nie da się uratować. I trzymacie się tego. I próbujecie z uporem maniaka przekonywać, że jesteście mądrzy i wspaniali, a anglov to głupek, hipokryta i wariat. Jeżeli ta dyskusja będzie w taki sposób kontynuowana – skończy się w Trybunale, do czego mam obecnie daleko mniejsze zahamowania.

Nie przytaczacie żadnego argumentu popierającego tezę którą przestawiacie Jedyny który jest z domysłu to ten, że Wam się nie udało. Więc o czym tu dyskutować?

Na koniec – totalnie popieram apel. Klapki z oczu. Porzućcie tę hipokryzję.
@RCA na litość! Czy WKW naprawdę ma w sobie tak wiele arogancji, by twierdzić, że jest odpowiednią osobą, zablokowaną i zniszczoną przez społeczeństwo? Czy naprawdę WKW nie zauważa jak bardzo schemat „oblężonej twierdzy” jest przez WKW utrwalany?

Jako Książę pełniliście posługę Księstwu i Narodowi. Nie sobie, nie samopoczuciu. Gdy mówicie, że to właśnie społeczeństwo, naród jest zły, plujecie w twarz całej Sarmacji. Czy naprawdę, jako tak doświadczony członek sarmackiej społeczności, polityk, czy naprawdę tego nie dostrzegacie?

Doskonale zdajecie sobie sprawę, jak bardzo społeczeństwo jest plastyczne. Choć nad tym ubolewam – nasze też. Wykorzystywaliście to podczas wyborów na Kanclerza, podczas elekcji książęcej. wykorzystywaliście to, atakując mój wizerunek w przeszłości.

Dlatego tak. Jestem zdania, że dobry monarcha jest w stanie zjednoczyć społeczność w taki sposób, że monarchia działać będzie – nawet zdecentralizowana. Oczywiście – jak mówiłem, zawsze będą jednostki, które będą antagonizować. Bo tak działa społeczeństwo.
@Zombiakov Nie. Tak samo jak do JKW – zakładanie, że to społeczeństwo jest winne, że ludzie są przyczyną wszystkich problemów jest totalnym błędem logicznym. Jest skazaniem społeczności na upadek, ze względu na błąd w założeniu.
@RCA To nie są życzenia. To że WKW nie potrafił odnaleźć się jako monarcha, nie oznacza że nie ma osób, które się odnajdą.

To co piszecie teraz, jest dokładnym powtórzeniem tego, co zawsze:
„W oblężonej twierdzy”
„Społeczeństwo hipokrytów”
„Problem bowiem nie leży w osobie, a w społeczeństwie”
Czy to nie brzmi znajomo?

Czy WKW naprawdę nie widzi, nie przyjmuje do świadomości, że zrzucanie odpowiedzialności na cały świat za własne niepowodzenie, jest zwyczajne niepoważne?

@Vanderlei powiedział wiele mądrego. Przedstawił jedynie pesymistyczną wizję, że nie może być już lepiej, że wszystko co dobre zginęło w ludziach. Ale to normalne – starzy zawsze są markotni i mówią, że kiedyś to było lepiej ;)
@Vanderlei dużo racji. Ja jestem jednak przekonany, że dobry monarcha jest w stanie zdobyć autorytet. Niezależnie od chamstwa obywateli.

Bo to nie jest tak, że w monarchiach wszyscy są dystyngowani, a chłopstwo nie istnieje. Zawsze ktoś nazwie Księcia nieprzyzwoicie, a ktoś inny mu przyklaśnie. Ważne jest jednak to, by Książę sam nie opluwał tronu, na którym siedzi, a zjawisko opluwania nie stało się powszechnie akceptowalne i doceniane, jako odwaga.
Tolerancja nas zmieniła. Tak – Księstwo nie jest już jednym narodem.

Lecz to nie jest tak, że Grodzisk nie znaczy już nic.

Nie do końca się zgadzam z artykułem, acz serduszko za sensowne poruszenie tematu.