Torkan Ingawaar
Komentarze
Ale bardziej w kinie czy bardziej na filmie?
Fajna forma artykułu, chociaż musiał mieć Pan wyjątkowe szczęście, że spotkał Pan w środku Teutonii jakieś Sarmatki. Imigrantki zarobkowe, czy turystki z Gellonnii?
To faktycznie rażąco nieprofesjonalne ze strony przeprowadzającego badanie, iż ŚKW, historycznie najpopularniejsza religia w Księstwie, w ogóle nie został uwzględniony. Przed przeprowadzeniem sondy na jakikolwiek temat, warto się choć trochę w ten temat zagłębić, @MichaelWolferine
Buduję.
@KonradFriedman No i w którym miejscu został źle odmieniony? Bo widzę, że pojawił się w artykule dwa razy i w obu przypadkach w bierniku, gdzie poprawną formą jest "ów".
Nie "Republika Bialenii" a Republika Bialeńska. Sugeruję skorygować.
Cytuję:
szokuje mnie tak jawne ignorowanie popartej empirią Doktryny Kościńskiego
@Albert — a mnie nie szokuje ani trochę. Doktryna Kościńskiego to od wielu lat jedynie pusty frazes, przykład myślenia życzeniowego i skrajnego sarmatocentryzmu (bo — cóż za niespodzianka! — właśnie Księstwo Sarmacji wskazywane było przez autora koncepcji jako ów mityczne państwo dobrobytu, które tak wspaniale funkcjonuje dzięki stosowaniu się do doktryny. Niestety, jak widać, po kilkunastu latach coś tu jednak szwankuje).

Czy autor doktryny lub jej zwolennicy są w stanie w ogóle wskazać przykład współczesnego państwa, które by jej słuszność potwierdzało (przypomnijmy: chodzi o to, że należy osiągnąć pewien punkt równowagi pomiędzy demokracją a autokracją, aby państwo mogło działać w harmonii)? Oczywiście, pewnie wygodniej powołać się na dzieje Cesarstwa Leblandii lub — z drugiej strony — Republiki Baridas czy Wolnego Klubu Rzeczypospolitej Polskiej. Tyle tylko, że wszystkie te twory to w zasadzie pierwsza połowa minionej dekady, a współczesny mikroświat zdaje się na każdym kroku Doktrynie Kościńskiego zaprzeczać. Proszę iść opowiadać o słuszności tej zamierzchłej koncepcji obywatelom Republiki Bialeńskiej (2013) , Mandragoratu Wandystanu (2004, pełna republika od 2014 roku), Rzeczypospolitej Obojga Narodów (2008, pełna republika chyba od 2014 roku) czy wreszcie Chanatu Kugarskiego, rozwijającej się od 2015 roku monarchii absolutnej z jedynie częściowo skodyfikowanym prawem).

Doktryna Kościńskiego to historyczna ciekawostka i ważny element dziedzictwa mikronacyjnej myśli politologicznej, ale w sytuacji, gdy staje się ślepo i bezrefleksyjnie przyjmowanym dogmatem oraz hamulcem dla wdrażania jakichkolwiek odważniejszych i radykalniejszych zmian ustrojowych, jest zwyczajnie szkodliwa.

Obawiam się, że w mikroświecie roku 2018 koncepcja złotego środka, równowagi i harmonii jest przereklamowana oraz — dosłownie — zabójczo nudna.
Czy nowi, hasselandzcy obywatele Księstwa zostali sprawdzeni pod kontem zbieżności adresów IP? Pytam, bo u nich w przeszłości różnie z tym bywało.
@RCA Zgodnie z kulawą logiką Waszej Książęcej Mości każdy news prasowy z Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej (np. o wypadku drogowym) wyczerpuje znamiona art. 256 Kodeksu Karnego Rzeczypospolitej Polskiej.
Cytuję:
Księstwo Sarmacji jako kraj miłujący pokój (...)
Artykuł Waszej Książęcej Mości wprawdzie spóźniony o 23 dni, ale tak uśmiałem się setnie. Z przyjemnością zostawiam serduszko.
To zabawne, że gdy poprzedni książę w ramach totalitarnej i godnej potępienia praktyki wyjebał z Sarmacji bez sądu kilkunastu mieszkańców, pewne osoby siedziały cicho lub wręcz przyklaskiwały, a dziś te same osoby jadą po obecnym monarsze, bo ten wyciąga niespecjalnie dotkliwe konsekwencje honorowe wobec osoby notorycznie odnoszącej się do niego z brakiem poszanowania elementarnej ludzkiej godności. To dopiero znak czasów. :-)
@RCA Wobec tego ja też przepraszam za założenie z góry złych intencji, Wasza Książęca Mość. Z wymową artykułu zgadzam się w stu procentach.
Cytuję:
Nie zależy mi, a fakt że mnie upodlił niech będzie Jego truskawką na torcie.
Na dobrym imieniu Królestwa Teutonii, którego jest Pan obywatelem, jednak powinno Panu zależeć.
Cytuję:
JKW Andrzej Fryderyk napisał do mnie wczoraj wieczorem
Na marginesie — jeszcze jako pretendent do sarmackiego tronu zapewniał Wasza Książęca Mość podczas swojej wizyty w Cesarskim Mieście Srebrnym Rogu, że będzie zwracał się do JKM Króla Teutonii w sposób odpowiedni, respektując tym samym treść złożonego przez jednego z Waszych poprzedników oświadczenia ( [...] Królestwo Nowej Teutonii zostanie inkorporowane do Księstwa Sarmacji, gdzie po połączeniu z Marchią Teutońską utworzy nową prowincję — Królestwo Teutonii, na którego czele stał będzie Jego Królewska Mość Król Teutonii.) i kończąc erę gówniarskich odzywek znanych z wypowiedzi poprzedniego księcia.

Zachowania obywatela Sedrovskiego de Canterville (nazwisko w artykule odmienione jest jak najbardziej poprawnie — językiem urzędowym Księstwa Sarmacji jest język polski wraz ze wszystkimi jego regułami odmiany) przekroczyło wszelkie granice dobrego smaku (nazywanie kogoś łysym przegrywem jest karygodne i niedopuszczalne niezależnie od tytułu osoby obrażanej), a wyciągnięte z tego powodu konsekwencje honorowego uważam za w pełni usprawiedliwione. Dziwi mnie również tak gwałtowna reakcja Jego Królewskiej Mości. Za irracjonalne uznaję również wywieranie presji na zagranicznego monarchę w sprawie nadawanych i odbieranych przez niego wedle własnego uznania tytułów. Poza tym, dla Teutończyków zagraniczne tytuły honorowe nie powinny mieć nawet czwartorzędnego znaczenia.

Nie zmienia to jednak faktu, że takie żonglowanie JKM/JKW w zależności od humoru i aktualnych relacji z Jego Królewską Mością Andrzejem Fryderykiem uważam za niedojrzałe i nielicujące z majestatem monarszym. Zwłaszcza, że Jego Królewska Mość zawsze, niezależnie od sytuacji, tytułuje Waszą Książęcą Mość odpowiednio (w przeciwieństwie do, na przykład, mnie), a osoba Waszej Książęcej Mości przed symetrycznymi działaniami ze strony adwersarzy chroniona jest przepisami Kodeksu Sprawiedliwości. Czego można spodziewać się przy następnej publicznej sprzeczce z Jego Królewską Mością? Diuka Fryderyka?
Cytuję:
czy chcemy żyć w Sarmacji jednak, czy robimy tu Wandystan
Ksenofobiczna wstawka na zakończenie zawsze w cenie. Serduszko, towarzyszu Sekretarze!
@kaxiu Ok, ma Wasza Arcyksiążęca Mość rację. Miałem raczej na myśli potraktowanie całej mikronacji jak gry przeglądarkowej, a więc centralnie sterowany dodruk na konto Rady Ministrów i subwencjonowanie z niego aplikacji lub - ewentualnie - zezwolenie na samodzielny, kontrolowany dodruk aplikacjom z sensownie ustawionymi i zatwierdzonymi przez RM parametrami. W ten sposób nie doszłoby do sytuacji opisanej przez Waszą Arcyksiążęcą Mość w komentarzu wyżej.

Swoją drogą, jak rysował się problem domknięcia obiegu w odległej przeszłości, tj. w czasach Syriusza i Złotej Wolności? Z tego co pamiętam, pisana bodajże w pierwszych tygodniach funkcjonowania ZW publikacja naukowa o wirtualnych systemach gospodarczych autorstwa Waszej Arcyksiążęcej Mości w ogóle tej kwestii nie porusza. Czy w systemach gospodarczych sensu stricto (bo DSG obecnie jest w głównej mierze systemem ewidencji mieszkańców i prasowym) możliwości wydawania pieniędzy zapewniały płynność finansów publicznych bez potrzeby zwiększania podaży liberta?
A czy ktoś mądrzejszy mógłby wytłumaczyć mi - ekonomicznemu analfabecie - jakie byłyby rzeczywiste negatywne konsekwencje dodrukowania pieniędzy przez Radę Ministrów celem uzupełnienia spowodowanego finansowaniem Karczmy deficytu? Rozumiem, że spadek zaufania, hiperinflacja, palenie libertami w piecach, płacenie za znaczki węglem a finalnie dojście do władzy mikronacyjnego Hitera etc., ale jednak w większości gier przeglądarkowych używana w interakcjach z systemem oraz z innymi graczami waluta z reguły generowana jest na bieżąco z powietrza. U nas zaś coraz częściej mówi się, że mikronacje w zakresie infrastruktury informatycznej i rozwiązań systemowych powinny iść właśnie w stronę przeglądarkowych gier, skupiając się tym samym na zapewnieniu graczom dobrej zabawy zamiast jak najwierniejszego odwzorowywania gospodarki realnej.
@defloriusz Cóż, na tym m.in. polega zabawa w mikronacje - na zmienianiu, modyfikowaniu, budowaniu i zrównywaniu z ziemią oraz nieskrępowanym testowaniu różnych form ustrojowych, Towarzyszu Mandragorze. :-)
Cytuję:
Ograniczona faktyczna rola Księcia w życiu prowincji i kraju korony wynika przede wszystkim z najszerszej w dziejach autonomii regionów.
@ZdrajcaNarodu Bzdura. Z najszerszą autonomią mieliśmy do czynienia w latach 2006-2007 i dotyczyła ona Mandragoratu Wandystanu. Zgodnie z Traktatem Zjednoczeniowym wszystkie sarmackie akty prawne rangi ustawowej musiały zostać zatwierdzone przez Churał Ludowy - w przeciwnym razie obowiązywały na terenie Księstwa Sarmacji z wyłączeniem terytorium Mandragoratu. Mandragorzy Jutrzenki i Socjogramu byli nietykalni, ich opinia była dla Księcia wiążąca przy powoływaniu sędziów SN i prokuratorów, a także mogli nadawać Wandejczykom obywatelstwo sarmackie bez - tak jak jest to uregulowane obecnie - zatwierdzenia zamiaru nadania przez Księcia.

Uważam, że co najmniej taki katalog uprawnień (zwłaszcza w zakresie zatwierdzania aktów prawa centralnego i nietykalności Jego Królewskiej Mości) powinna uzyskać Teutonia w nowej, federacyjnej rzeczywistości ustrojowej. Skoro władze centralne były w stanie przełknąć taki układ z Wandystanem ponad dekadę temu, w ciemnych wiekach kefaszystowskiego zamordyzmu, nie powinno to stanowić problemu dla Grodziska obecnie.
@defloriusz Nie wiem, na ile piszesz prawdę. Nie tak dawno słyszałem opinię, że jako książę jak najbardziej planowałeś brać aktywny udział w życiu politycznym, a późniejsza "królowa brytyjska" była jedynie wytłumaczeniem dla postępującej realiozy i przedłużającej się nieobecności głowy państwa.
Obowiązkowa lektura pod każdą teutońską strzechą. Fascynujące dzieje arcyksięcia Wojciecha Hergemona - zacnego stryja Waszej Królewskiej Mości, patrioty, w prostej linii potomka cesarza Hergoliena Wielkiego a być może niebawem i księcia Sarmacji - stanowią niewyczerpane źródło inspiracji dla kolejnych pokoleń Teutończyków, a sam arcyksiążę jest wzorem najznamienitszych rycerskich cnót - honoru, odwagi i wytrwałości w dążeniu do celu.

@Hugo Doceniam zakończenie hucpy z "hrabią", ale dobrze by było, jakby osoba tak wrażliwa w kwestii poprawnego stosowania tytulatury (i nie, nie jest to przytyk, a stwierdzenie faktu) używała wobec Króla Teutonii, przywódcy suwerennego Narodu, zwrotu Wasza Królewska Mość, który nie tylko przysługuje Mu zwyczajowo, zgodnie z realną praktyką tytułowania obecnie panującego, ale został zagwarantowany przez księcia Sarmacji, jednego z Waszych poprzedników, w oświadczeniu dot. inkorporacji Królestwa Nowej Teutonii.
Coś czuję, że jednak zbyt wysoko się cenisz. Swoją drogą - Ryszard Paczenko był w końcu Twoim klonem czy nie?
@ignac Wiem, wiem. Miałem na myśli to, że w mianowniku pojawia się zarówno Hugo jak i Hugon. Trochę brak konsekwencji.
Link do mapy mi nie działa. Poza tym raz stosuje Obywatel nazwę HUGO a innym razem HUGON. Niemniej naprawdę zacna inicjatywa!
Ur fra Teutonie ifa lejbi, czy są gdzieś dostępne archiwalne sondy wraz z wynikami?
Awara Południowa jest scholandzka. Proszę robić screeny i zgłaszać do Prefektury, jeśli o to Panu chodziło.
@Hoenhaim No tak, bo Sarmacja to ma faktycznie potężną armię. Kilka działów służących głównie do nabijania sobie aktywności postami o "meldowaniu się w dyżurce" plus stosik - zazwyczaj wątpliwej jakości - artykułów o kolejnych manewrach. Cały mikroświat drży przed taką siłą!
@Juarez Nie bez powodu ostatnia zwrotka naszego hymnu państwowego nazywa króla Andrzeja Fryderyka pogromcą smoka Azmalotha. Bestia uciekała szybciej, niż przed Erykiem z Marduk.