Jahn Dagobard ik Thórn-Mákovski
Komentarze
Prawdziwy Teutończyk miota Paintem jak kefaszysta banami!
Babciu kochany, w Twoim wieku drżenie rąk i oczopląsy niestety przekładają się na radosną twórczość. :*
A pozwolenie na rozpowszechnianie wizerunku Sławetnego Konrada Jakuba Arpeda-Friedmana jest? - zapytał Juarez wyciągając pióro i notesik.
Szczerze to nie specjalnie miałem ochotę się dzisiaj logować, ale nie wytrzymałbym gdybym nie skomentował tego artykułu. Vladowski wylew, jeśli można to tak nazwać, zawiera trochę racji. Do mnie szczególnie trafiło przytaczane tu zjawisko "masowej produkcji nijakości". Nie jestem jakimś wielkim twórcą, moje teksty w większości ledwo wychodzą ponad pułap powszedniej twórczości, ale na Cesarza Jakoba też mnie koli ten brak uderzającej w sedno problemu krytyki, czy choćby orderowa masówka. Już kiedyś komuś wspominałem, że w v-życiu nigdy nie miałem tylu odznaczeń, co tu. W Austro-Węgrzech na jeden medal pracowało się rok i to naprawdę ciężki rok, a satysfakcja z ujrzenia dekretu o odznaczeniu z cesarsko-królewską pieczęci była przeogromna! Wtedy medal nie był tylko zwykłą zachętą do dalszego działania, ale miał również charakter wychowawczy. A tu? Pod podpisem większości z nas widnieje kilkanaście blach i szmatek, które nie wychowują, lecz uwsteczniają. Brak solidnej krytyki, nie za ostrej, nie za słabej, pozwala człowiekowi iść do przodu, a nie stać w miejscu. Kto nie potrafi przyjmować krytyki lub iść wytrwale do celu i tak się wykruszy więc nie róbmy z naszych krajów domu publicznego.

To tak jak z budowaniem masy mięśniowej. Każdy chcę mieć jej jak najwięcej, ale mało kto myśli o jakości tej masy. O jej odpowiednim ubiciu i wyrzeźbieniu. Vlad, gute Arbeit.
Jak to brak?
Nichts zu danken!
#Jihymed
Gwałty, rabunki, ansschlusy to jeszcze nie przestępstwo.
Brutalnyś Vladimirze... Skytja lądując na wybrzeżu kugarskim przyniosła najświeższy powiew cywilizacji!
Na trening alkoholiki, a nie browarki sączyć!
Czuję się staro. :( Jak dorośniecie to stawiam browarki!
A będzie przepis na potrawkę z kefaszysty? Jadłem ją kiedyś w jednej ze złotogrodzkich karczm. Trochę drapie w gardło, ale jak się zagryzie majowymi ziemniaczkami to jakby Ci Cesarz Jakob bosą stópką po gardle stąpał!
Myślałem, że nasz Herold go sklejał. :O Leć po browary i jakieś żarełko staruszku, bo coś czuję, że będziemy dłuuugo ustalać kwestie zmian heraldycznych. :P
Ja osobiście zastanawiałem się nad dodaniem piątego pola w samym środku tarczy z herbem von Thorn. Tak jak jest tu.
Kawał dobrze przytoczonej historii. Zawsze lubiłem czytać artykuły TIH-u. Dziewczyny możecie zacząć rzucać staniki! :D
Każda praca kronikarska zasługuje na wielkie graty. Dobra robota! No, ale i tak dla mnie zawsze będziesz "Lordem Ignorantem" Rolciu. :D
Praca ciągle wre, bo każdy z Nas robi to co lubi robić. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie patrząc na nasza Ojczyznę "z góry". ;)

@Aleksander

Brawo TY! :D
Kaizer, Sławek, dziękuję za pochwały. Muszę przyznać, że to bardzo motywujące, szczególnie, że nigdy wcześniej nie zajmowałem v-wojskowością od tej strony. :) Zawsze wolałem kampanie od opisywania szkoleń.

No, a słówko od samego generała dywizji to już w ogóle pogrom. :D Dołożę wszelkich starań aby teutoński paramilitaryzm był w jak najlepszej kondycji!
Tymciu, tytułami można się, co najwyżej podetrzeć. Są praktycznie nic nie warte. Zamiast starać się o tytuł postaraj się aby kiedyś, gdy odejdziesz z Mikro ludzie na długo zapamiętali Twoje imię. ;)
@Dziadziu
Aż taki magiczny? :3

@Adam
"... oddali do użytku kolejną wersję mapy ..." ;)

No, a reszcie dzięki za dobre słowo! :D
- Tymoteusz... (wdech i wydech) Jestem... (wdech i wydech) Twoim ojcem. (wdech i wydech)

Tamtamtam tamtadam tamtadam tamtamtam tamtadam tamtadam
Źródło zagrożenia? Obstawiam, że jakiś pędrak po prostu zdjął buty, a cała "kiszonka" rozeszła się po okolicy jak smród po gaciach. W Winktown mamy takie przypadki średnio trzy razy w tygodniu. Okropne doświadczenie...
Wiedziałem! Nawet w Sarmacji istnieje tajna bezpieka!
Język mogłeś dać niżej, ale serducho i tak leci! :D
To ja tu jestem od rozpoznawania herezji! :D Orzeszki są oklepane. Rodzynki, to brzmi dumnie.
Broń składana z części produkcji sarmackiej susa dropsa. Zgłoś się do siedziby Lwiej Gwardii w Srebrnym Rogu. Za kuszącą sumkę można sprowadzić kilka słomagromskich gratów.
Gratki Michaelus! :D Rarogonia jest dumna!
No to rodzi Nam się kolejny artysta! :D Ja co prawda po ostatnim zamówieniu już rzygam pędzlem i farbą, ale kiedyś lubiłem machnąć dla siebie jakiś zachód słońca albo martwą naturę. W każdym razie polecam ćwiczyć rączkę zarówno w obracaniu pędzla jak i ołówka, czy pastelu. Po jakimś czasie efekty są zajebiste. ;) Grunt to się nie poddawać.