Wojciech Hergemon
Komentarze

Jesteś ZWYCIĘZCOM!!1
@SantiVilarte Pomijacie to, ze pieniądza realnie w obiegu będzie zawsze tyle samo. Zmienią się tylko ceny nominalne. Dla ewentualnego sytemu więc obojętne jest czy w obiegu będzie milion czy miliard libertów.

A inflacje przecież mamy. Żeby ktoś cokolwiek zrobił trzeba zapłacić więcej niż kiedyś, mimo że niezbyt jest co z tymi libertami robić ;).
Ta kasa nie zalega, tylko wypłaca się ją po to, żeby było z czego płacić podatki. System kretyński, ale taka jest cena starodawnosarmackiego założenia stałej ilości libertów w obiegu.
@AJPiastowski Wydaje mi się, że autor pisząc o przestrzeganiu umów miał na myśli przyszłe wątpliwości - zwłaszcza likwidację roli prowincji.

Co do tez artykułu i dalszych przemyśleń - niezależnie do tego, że stanowczo optuję za federacją i likwidacja urzędu Księcia - z kilkoma zarzutami odnośnie rozdrobnienia się zgadzam. Przykładowo te różne Gwardie to trochę mi się za bardzo kojarzą ze strażakami miejskimi (chyba tylko tytuł Arcyksięcia chroni mnie teraz przed teutońskim linczem ;)).

Natomiast problem nie wynika z samej idei prowincji, czy też dalej idącej federacji - tylko z jej przypadkowego rozrostu. Nie mamy w żaden sposób podzielonych kompetencji. W zasadzie nawet polityka zagraniczna prowadzona jest już czasami poza centralnie.

Nowa federacja bez Księcia to musi być wspólny deal - wiele jako państwa związkowe dostajemy, ale i dajemy coś w zamian. Nie jest zatem tak, że chce zmieniać wyłącznie nazwy. Mój plan to ogarnięcie obecnego niezdefiniowanego stanu, tak aby dostosować się do otoczenia.

Nie możemy się już z różnorodności wycofać - w dzisiejszych czasach nas to zwyczajnie zabije. Internet obecnie to czasy wyjątkowego indywidualizmu.
Cieszy mnie, że w tej elekcji faktycznie są gołym okiem widoczne różnice programowe. Starczy porównać program Zombiakowa z moim programem.

Natomiast co do samej prezentowanej w tym artykule koncepcji - cóż widać w tle silny sentyment kandydata to niegdyś istniejącego Hrabstwa Gellonii. Winą za ten stan rzeczy kandydat stara się obarczyć inne, dla odmiany silne i dumne, narody.
@PiotrdeZaym Wiadomo, że nie jest to program, którym zbiera się głosy. Natomiast mam nadzieję, że wystarczająca liczba Sarmatów podziela mój pogląd, że czas na zmiany ;).
@AJPiastowski
Cytuję:
Jak przeczytałem to wytłuszczone zdanie to pomyślałem, że chcecie drogi Arcyksiążę, aby wyzwolić te, czy inne prowincje (wiadomo, o którą chodzi) z pod jarzma KS.
Wyzwolić spod jarzma można bez aż takiego poświęcenia. Starczy chłopów zwołać, widły rozdać i wyzwalać.
Zagłosowałem, choć jak zawsze za sprawą wiadomych, teutonofobicznych sił nie mogłem głosować na samego siebie.
Cytuję:
Skupmy się na jakości, niekoniecznie na ilości zbędnych "postów". Nie musimy podtrzymywać sztucznie aktywności, bo i tak siebie i innych nie oszukamy.
Musimy, bo inaczej tracimy aktywność w rozumieniu obowiązujących przepisów...
Pomijając, że to się nie sumuje - jestem oburzony, że w zestawieniu nie znalazła się Ciprofloksja...
Cóż, doświadczenia uczą, że system żeby działał musi być zautomatyzowany. Jeśli chodzi o rozliczenia i jakieś wzory... Jeszcze mi tego by brakowało, żeby i w wirtualu bawić się w jakąś swego rodzaju księgowość.
Powinny być dodawane streszczenia.
@MaHi Celem reformy było dokonanie reformy. Cel został zrealizowany - reformy dokonano.
We łbach się już poprzewracało. Posty by chcieli pisać. I jeszcze mieć dostęp do tego co już napisali...
@Hugo

Ja mam pewne uwagi/przemyślenia - czym innym jest przedstawianie realnie sporządzonego dokumentu osoby nieobecnej w wirtualu (a więc bez możliwości weryfikacji tegoż), a czym innym częsta sytuacja, że z jakiś względów ktoś postanawia stworzyć jakiś dokument realnie, papierowo i posługiwać się jego skanem. Zazwyczaj takie dokumenty są albo następstwem realnych spotkań, albo związane są z wolą nadania szczególnej formy. Podpisujących można też wtedy o prawdziwość dokumentu spytać. Taką też mamy sytuację w Trybunale. Pewien problem proceduralny stanowi niemożność przesłuchania RCA, jednak (pomijając już, że wszyscy doskonale wiedzą, że to on sporządził sporny dokument), nie dość że temu on nie zaprzecza, to też i w rozmowach prywatnych potwierdza.

Druga rzecz. Sarmacja nie jest chyba w myśl prawa polskiego grą. Idąc w absurdalne przykłady - załóżmy, że wejdzie w KS akt prawa, zgodnie z którym wszelkie oświadczenia (już widzę tę kazuistykę...) mogą być tylko w jakimś dziale na forum. A co jeśli ktoś chociażby dla jaj, napisze darowiznę ręcznie, wydadzą 2 x 20 złotych u notariusza za poświadczenie podpisu i obdarowany zwróci się o wykonanie darowizny? Czy odmowa, powołując się na jakąś wirtualną ustawę nie będzie podchodzić już po 284 k.k.? Oczywiście ktoś powie, że libert, znaczki są nic nie warte - a co więc jeśli owa umowa dotyczyć będzie np praw autorskich?
Super, że takie artykuły się pojawiają. Kiedyś też miałem taki pomysł, ale jak zawsze straciłem wenę i chęci. Może jeszcze do tego wrócę.
Super pomysł i wykonanie z dalszym dokładaniem fabuły do wydarzeń na GPW!
To było tak: bociana dziobał szpak,
potem była zmiana i szpak dziobał bociana,
potem były jeszcze dwie zmiany,
ile razy był szpak dziobany?
Super, że się jeszcze komuś chce.
Hmm, ja mam taką jedną uwagę - jest prawo karne, a np. nie ma prawa konstytucyjnego (jak rozumiem w jakieś części będzie w ramach wstępu do...), czy też cywilnego (które jest wprawdzie dość skromne, ale istnieje.

Mogę również zaproponować stworzenie kursu "Gospodarka Sarmacji i jej historia", przy którym mogę pomóc. Dość obszerny pdf jest zresztą już od lat napisany.
Nie są to być może zagadnienia pierwszorzędne dla sarmackiego wymiaru sprawiedliwości, ale skoro jakieś luki są wypatrzone, to powinny być likwidowane.
Obiecałem, że zostanę posłem i nim zostałem.
Istotnie, widać u niego artretyzm wywołany życiem na bagnach.
@Hugo Faktycznie, sprawdziłem. Ne peius był, ale ciut inaczej sformułowany debata.
Szanowni czytelnicy, ileż to komentarzy wywołałem, co mnie cieszy i dowodzi, że coś na rzeczy jest.

@Arsacjusz Trybunał w uzasadnieniu wskazał, że umieszczono jedynie w działach niejawnych ;). Oczywiście pojawia się pytanie, czy w przypadku ew. apelacji oskarżonego, należy wtedy rozpatrywać również posty, o których Trybunał zapomniał, czy też stosownie do reguły ne peius (która chyba za moją sprawą trafiła do k.p.t.k.) od tych postów już oskarżonego uniewinniono.

@AlbertJanMaat Moim zdaniem prawo łaski polega na tym, że albo się przewinę puszcza w niepamięć, albo nie. Trochę jak z ciążą, nie da się być w połowie ;). Natomiast zawsze można zrobić po kilku miesiącach abolicję.

@Yenn I o tym też jest cała glosa - ustawodawca tak się zagalopował w zasadach recydywy, że (zakładając oczywiście, że przepis jest zgodny z konstytucją - co moim zdaniem jest wątpliwe) można orzec wyłącznie karę banicji. I to nas prowadzi właśnie prosto do absurdu, że za usunięcie archiwalnych postów (za sprawą głupoty) i zameldowanie się na ćwiczeniach KSZ w trakcie odsiadki dostaje się banicję ;).
@NvLH Może, ale to jeszcze by musiał z sensem coś napisać ;).
Czy artykuły prasowe to faktycznie miejsce na tego typu, hmmm, trudno to w sumie nawet nazwać tzw. oświadczeniem wiedzy..., tego typu treści?
Czy Ministerstwo Informacji rozważa nawiązanie współpracy ze Służbami Informacyjnymi Filipa Powietrznego?