Wojciech Hergemon
Komentarze
@SantiVilarte Panie pośle - niech Pan w końcu jasno powie co miano zrobić, aby był Pan zadowolony i nie rzucał teraz pomówieniami na prawo i lewo. Czy Marszałek Sejmu miała policzyć Pański głos ZA jako głos PRZECIW? Czy może Rada Ministrów miała się podać do dymisji, tak aby traktat podpisał nowy rząd pod Pańskim przewodnictwem? Może w ogóle nie mieliśmy kandydować do Sejmu, tak aby Pan poseł miał nadal większość sejmową? A może Książę miał abdykować? Był pan poseł aktywny w debacie, żadnych uwag nie zgłaszał, na wszystkie pytania Pana posła udzielono merytorycznych odpowiedzi.

Sporządził Pan poseł projekt traktatu dot. Hasselandu, który również został poparty przez Księcia i jednomyślnie przez Radę Ministrów (co ciekawe nie było w niej żadnych Hasselandczyków, więc jednak to bez znaczenia). Sam go Pan poseł wycofał, a teraz zarzuca mi Pan (po kilkunastu latach budowania Księstwa Sarmacji), że dążę do jego destabilizacji i gdzieś mam jego interes.
Cytuję:
zmiany ustrojowe takiego kalibru powinny następować za szerokim konsensusem.
Książę - ZA.
Rada Ministrów - jednomyślnie ZA.
Sejm - jednomyślnie ZA.

Naprawdę dyskusja z autorem pozbawiona jest jakiejkolwiek logiki. Całkowity brak łączności z faktami.
@SantiVilarte
Cytuję:
A co do większości...posiadanie większości nie może być podkładką do tego, żeby zmieniać co się zechce. Aż zbyt jasno narzucają się tu znane nam przykłady z reala.
Cóż takiego rząd zmienił korzystając z większości - za to wbrew, bo ja wiem, innym posłom, Księciu itd.? Czy to jedynie taka obawa, że jeżeli ktoś inny ma większość to użyje na pewno do niecnych celów?
Cytuję:
Odpowiedź, która w ogóle rozmija się z moim tekstem.
Ci którzy zadadzą sobie trud i ją przeczytają sami ocenią. Szkoda, że autor tego nie uczynił.
Cytuję:
Różne są rodzaje polemiki. Tym niemniej, jeśli mamy dyskutować w Trybunale, to daleko nie zajedziemy. Ja bym wolał spór publicystyczno-forumowy i współdziałanie. I dlatego nie składam żadnych spraw do Trybunału. Taka jest moja logika.
Póki co diuk wydaje - wykorzystując do tego pełnioną funkcję publiczną - komunikaty o łamaniu Konstytucji przez JKM Joannę Izabele i moją skromną osobę. Trudno to nazwać sporem publicystyczno-forumowym i współdziałaniem.
Cytuję:
Tak czy inaczej, pragnę zauważyć, że @kaxiu w swym długim poście stosuje metody jako żywo przypominające te wykorzystywane w realu. Gdy czytam... (...) ...to już widzę, że po pewnych przeróbkach, mogłoby to zostać znakomicie wykorzystane przez .....* (*wstawić odpowiednie nazwisko).
To czy dokonujemy zmian, czy tylko zarządzamy to oczywiście prywatna ocena diuka. Niemniej - paradoksalnie w tej chwili zarzucacie mi jednocześnie, że zmieniam wbrew interesowi Sarmacji (cały artykuł jest o tym, a w debatach sejmowych więcej wypowiedzi autora) i że w rzeczywistości nic nie zmieniam. Nie da się merytorycznie odnieść do takiego połączenia, gdyż jest wzajemnie wykluczające.
Szanowni czytelnicy, klasyczny przykład "dyskusji" z mieszkańcami Hasselandu:
Cytuję:
Ja nawet nie wypowiedzialem takich slow a mialem sprawe w TK i prawie poszlem do wiezienia- to gdzie ta sprawiedliwosc? Rownosc?
Pisze się komentarz na kilkanaście akapitów, o tym że Teutonia nie planowała i nie planuje secesji - i w odpowiedzi spotyka się z zarzutem - a jakże planowania secesji.

Tak proszę czytelników wygląda "polemika", o której pisze @PiotrdeZaym. Dlatego właśnie postanowiłem sprawy kierować bezpośrednio do TK.
A w tym, długim poście chodziło mi oczywiście o Lorda Szambelana.
Jestem rozczarowany tym, że Hasseland prawie całą swoją energię poświęca na robienie innym źle. Naprawdę. Macie fajne inicjatywy, ale zamiast je rozwijać wolicie przedstawiać pretensje, o to że jest Wam gorzej niż innym.

Rozczarowany jestem także tym, że diuk napisał ów artykuł, a nie przeczytał chyba aktów oskarżenia (w każdym razie mojego, bo co jest w drugim nie wiem, choć zakładam że mniej więcej to samo).

Sprawa nie jest o to, czy wspólnota sarmacka w długiej perspektywie skorzysta na tych traktatach - to się okaże właśnie w dużej perspektywie. Sprawa nie jest też o to czy działam wyłącznie na rzecz Księstwa (nie wiem jak to diuk sobie wyobraża, logika Hasselandu podpowiada, że jedną ręką powinienem niszczyć w Teutonii, żeby ten warunek spełnić).

Sprawa jest o to, że wykorzystując pełnione urzędy dążę do secesji i działam wbrew interesowi Sarmacji. Oba czyny zabronione są przez Kodeks sprawiedliwości. Skoro zarzuca mi się popełnienie przestępstwa to chyba nie powinno dziwić, że zamiast wdawać się w tłumaczenie, że nie jestem wielbłądem sprawę kieruję do TK.
Fanem v-piłki nie jestem, w ogóle mnie to nie rusza. Ale reklama naprawdę zajebista!
@PiotrdeZaym Odniosłem się szerzej w poście wyżej. Po prostu męczy mnie wieloletni atak i zarzuty całkowicie oderwane od faktów. To nie jest kwestia jakieś polemiki.

Natomiast, skoro diuk oczekuje jasnego przykładu:

Diuk Piotr de Zaym dąży do zniszczenia osłabienia sarmackiej i oderwania najpierw Gelloni, a teraz Hasselandu. Od lat działa na niekorzyść Sarmacji, nie realizuje interesu Sarmacji, a wyłącznie Hasselandu. Nie można mu ufać, bo jakby tylko miał większość w Sejmie, to przegłosuje cokolwiek. Nie będzie zgody na secesję i nie będę szedł razem z separatystami.

Proszę merytorycznie polemizować.
@GuedesDeLima Ja się z tym w pełni zgadzam. Hasseland zresztą miał już jednomyślnie zaakceptowany traktat przez Radę Ministrów, lecz został on wycofany z obrad Sejmu - przez autora niniejszego artykułu, a nie przez Księcia lub RM.

Natomiast tak naprawdę pretensje nie są o treść traktatu, tylko o aktywność i siłę ludzką. Znaczna część aktywności sarmackiej jest obecnie generowana przez Baridas i Teutonię. I nie są to jakieś draki, tylko konkretna merytoryczna praca.

Chociażby Kongres Znawców Rzeczy Niepotrzebnych w Baridasie organizowany przez @Jul - jak rozumiem w ocenie autora, również separatystkę i zwolenniczkę quasi-secesji. Przecież to wydarzenie to absolutna perełka, ogromny generator aktywności, rzecz odbijająca się szerokim echem na arenie międzynarodowej.

W Hasselandzie przecież też są fajne, merytoryczne i profesjonalne inicjatywy, chociażby uczelnia @PiotrdeZaym i wynikające z niej działania pochodne (trafiające często do innych prowincji - jak chociażby Akademia Neksjalistyczna @Zabieraj). Hasseland ma pod tym względem ogromny potencjał i z łatwością mógłby się moim zdaniem obecnie stać głównym ośrodkiem naukowym w Księstwie.

Ale... To trzeba chcieć, wykonać konstruktywną pracę, być wizjonerem, a nie jedynie bawić się krótkoterminowego zarządcę. Lord Protektor Hasselandu obecnie nie panuje nawet nad własnym regionem, zwalając rozwiązanie problemów na krytykowaną przez niego RM. Ale pewnie, zamiast robić, lepiej zasłaniać się realem i pie*** o jakieś secesji.

Krótko mówiąc - przeciwwaga nie zależy od jakiś traktatów, ale od merytorycznej i ciekawej aktywności. Rada Ministrów nie jest w stanie wygenerować więcej takiej aktywności ani w Hasselandzie, ani też w Teutonii i Baridasie, czy innej krainie. Jesteśmy w stanie ją wspierać - ale impuls nie może wychodzić od nas.

Tak samo już wcześniej pisałem - w nowym modelu ustrojowym powinno rozważyć się przemodelowanie Starosarmacji poprzez jej skonsolidowanie i narracyjnie (a może i prawne) silnie powiązanie z Księciem @JanuszekvHP. Ale to są decyzje, które muszą wypracować i podjąć Książę i Starosarmacja. Własnie narzucanie takiego rozwiązania jednostronnie przez RM byłoby sprzeczne z interesem całej Sarmacji...

Wnikliwym czytelnikom polecam analizę działań poprzedniej RM, kiedy to Kanclerzem był autor. Rada Ministrów jedynie zarządzała. Rozpoznawała wnioski, wypłacała pensje, w dodatku dość nieudolnie. Tylko dla przypomnienia - od razu chcieliśmy uchylić zarządzenie poprzedniego kanclerza, ale tak bardzo upierał się przy tym, że Trybunał oceni jego prawidłowość - że poczekaliśmy na wyrok TK.

My podjęliśmy się nie zarządzania, a zmian. Szeroko zakrojonych, a nie jakiś gównianych dyskusji czym się różni "lub" od "albo". Zmiany te nie stanowią zresztą jakiegoś samodzielnego pomysłu grupki Teutończyków i Baridajczyków, tylko następują w ścisłej współpracy i porozumieniu z Księciem @JanuszekvHP i przy poparciu zdecydowanej większości aktywnych Sarmatów.

Mamy dzisiaj zupełnie inny model wewnętrznych relacji między regionami sarmackimi, mamy gospodarkę opartą na zupełnie innych założeniach (i jakoś nic się nie stało, wbrew temu co wieszczył m.in. autor), mamy zupełnie inny styl rządzenia. Jak to ujął kiedyś Deng Xiaoping - nieważne jaki kot ma kolor, ważne żeby łowił myszy.

I my te myszy obecnie zaczęliśmy łowić. To nie są domysły, to jest zagadnienie ze sfery faktów, potwierdzone statystycznie. Oczywiście ktoś zaraz głupio palnie, że to dzięki efektowi koronawirusa. Nie, to się dzieje pomimo efektu koronawirusa. Spójrzcie co się stało w czasie epidemii w mikroświecie. Skarland upadł, Dreamland nie upadnie, ale tak źle to tam dawno nie było (i to mimo, że zaimportowali trochę sarmackiej krwi).

Ostatnia kwestia - od lat tego nie musiałem tłumaczyć, ale jak widać chamska retoryka w stylu Helwetyka powraca. Secesja jest sprzeczna z interesem Sarmacji i Teutonii. Jakby Teutonia chciała zrobić secesję - to nie podpisywałaby traktatu, tylko po prostu się odłączyła. Legendarna infrastruktura sarmacka jest napisana w istotnej części przez Teutończyków - a nikt realnych praw autorskich na nikogo nie przenosił - mielibyśmy więc do niej takie same prawa (czyli albo korzystają wszyscy albo nikt). Równie dobrze moglibyśmy napisać nowy system (ciekawe kto by się zajął sarmackim - raczej nie autor), albo skorzystać z systemu Cipro - topornego lecz na chodzie i niewiele mniej funkcjonalnego - do którego wyłączne prawa
@PiotrdeZaym Prawda sama zwycięża, natomiast Lorda Szambelana musi bronić Królestwo ;).
@AdekJozef Cóż, jak się jest w Sarmacji zaledwie od roku - to można takich szczegółów nie kojarzyć. A może i się kojarzy, ale jakie to ma znaczenie, skoro buduje się poparcie na pomówieniach?
I na marginesie - w ramach przegłosowania cokolwiek - póki co uprawnienia Hasselandu wzrosły, bo może dowolnie kształtować politykę fiskalną, czego za rządów Pana posła nie mógł robić.
Średnio mam się ochotę wyzłośliwiać, więc krótko. Najpierw Pan poseł głosował ZA, a potem jak się połapał, że 3 osobowa prowincja może większej niezależności nie uciągnąć to jest przeciw, niczym pies ogrodnika, niech wszyscy wegetują.

Co do rozważań o tym, że Rząd ma większość w Sejmie i jakie to dla Sarmacji złe. Na tym polega Rząd wybierany przez Sejm, że ma większość w Sejmie. Nie da się stworzyć rządu, który nie ma większości w Sejmie.

Co do rozważań o powrocie do poprzedniego stanu prawnego. Wątpię aby Królowa Teutonii oraz Senat Teutonii wyraziły zgodę na kolejną (bo już trzecią) inkorporację do Księstwa. Podejrzewam, że również Republika Baridasu nie zamierza ponownie wegetować niczym upadłe krainy.

Każdy czytelnik może sam więc dojść do wniosku, co oznacza deklaracja Pana posła.

Co do tekstu:
Cytuję:
ale nie będziemy się zgadzać na quasi-secesje. Nie będziemy iść z separatystami.
i innych bzdur. Myślałem, że zarzucanie mi złej woli, secesji itd. jest już w KS passe. W końcu obywatelstwo sarmackie otrzymałem ponad 15 lat temu. Pan poseł chyba wtedy Sarmacji nie budował. Szerzej natomiast odniosę się we właściwym miejscu na forum.
Ja tylko dodam, że kto co zrobi ze swoimi libertami to jego sprawa. Jak znajdzie kogoś, kto mu sprzeda Fiata Pandę za liberty, to może kupić. Tak samo może kupić sobie za liberty kryptowaluty - o ile ktoś je za liberty sprzedaje.

Natomiast Sarmacja nie jest ani portalem służącym do autohandlu, ani też handlu kryptowalutami. Wszelkie takie "transakcje" wykonywane są zatem na wyłączną odpowiedzialność ich stron. Siłą rzeczy oferty i reklamy tego typu będą usuwane.

Jednocześnie przypominam - w Księstwie jest jedna waluta, której wyłącznym emitentem jest Rada Ministrów, a tą walutą jest libert. Brak jest jakiegokolwiek publicznego interesu w zamianie liberta na inną walutę, kontrolowaną przez osobę prywatną.
@SantiVilarte Jak widać - nawet gówniany artykuł nieźle zarabia na głównej.
@PiotrdeZaym
Cytuję:
Obawa, że p. Cris Menago powiążę microcoina z realnymi pieniędzmi jest równie przesadzona.
Pomijam już, że tzw. mikrocoin jest już notowany w ramach platformy www.*, gdzie płaci się USDN, BTC i innymi krypto, które jak najbardziej można nabyć za realne pieniądze. Kupić póki co nie można, gdyż brak jest ofert sprzedaży (wszystkie mikrocoiny należą do p. Crisa Menago). To nie jest więc obawa, a stwierdzenie faktu. Nie zaskakuje to, gdyż sam p. Menago wcześniej pisał, że:
Cytuję:
kazdy na calym swiecie moze go juz w tej chwil zakupic na oficialnej gieldzie www.* ale zadaniem UDM jest aby wszsytkie mikronacje uznaly za walute alternatywna lub tez nawet glowna - pierwsi czlonkowie dostana na start od UDM okreslona liczbe waluty
Albo też:
Cytuję:
Cris Menago29.05.2020
@Alexander Rose za liberta panstwo nie kupia nawet paczki zapalek a za krypto domy, auta i nawet w polskich szpitalach zaplaci

Natomiast,
Cytuję:
Jeśli ten microcoin się uda, może pomóc nam w rozruszaniu Sarmacji?
Załóżmy na chwilę hipotetycznie, że jest tak jak diuk pisze, tj. nie ma opcji na powiązanie z realną walutą itd. Pomijam, że to już jest powiązane, ale załóżmy inaczej celem snucia dalszych rozważań. W jaki sposób dodatkowa waluta w postaci mikrocoina rozrusza Sarmację? Zrezygnujemy na jej rzecz z liberta? Czy może będziemy mieli naraz dwie waluty i sprawdzimy jak w wirtualu działa prawo Kopernika-Greshama?

Wyjaśnienia p. Menago, które diuk w całości przyjmuje za prawdziwe mają ewidentną sprzeczność:
1) wskazują, że mikrocoin nie jest i nie będzie z niczym powiązany (czyli będzie działał tak samo jak libert),
2) wskazują, że mikrocoin jako notowana kryptowaluta wprowadzi Księstwo na nowy level atrakcyjności.

Twierdzenie, że jednocześnie występuje 1) oraz 2) obraża inteligencję czytelnika. Natomiast ciągłe zmienianie oficjalnej wersji (przez ostatni tydzień od kupowania realnych domów za mikrocoina do jedynie zapisu w jakieś bazie) świadczy o całkowitym braku wiarygodności.
Cytuję:
To jest sprawa, którą trzeba zbadać - choć jedyną osobą zagrożoną jest p. Cris Menago.
Natomiast to twierdzenie wskazuje na całkowity brak pojęcia o działalności US. Nie zdziwiłoby mnie u 12 latka, u diuka naprawdę mnie to zaskakuje - zwłaszcza, że przecież nie pada prima facie, lecz po analizie tematu. Polecam poczytać chociażby o tzw. rejestrze podatników inwestujących w bitcoina i inne kryptowaluty, czy też rozważaniach o momencie, w którym powstaje obowiązek podatkowy w związku z posiadaniem i obrotem kryptowalutami.

Nikt nie zabrania żadnemu Sarmacie posiadania, obracania czy też kupowania mikrocoina. Tak samo jak nikt nie zabrania kupowania BTC, dolarów, diamentów czy samochodu. Natomiast siłą rzeczy - Sarmacja jako konstrukt stricte wirtualny i non-profit siłą rzeczy nie może takich rozwiązań markować.

Nie wykluczam, że w przyszłości dojdzie do tego, że ktoś przeforsuje wprowadzenie zbywalnych kryptowalut w Sarmacji w miejsce liberta. Będzie to jednak moment - co mówię z pełną odpowiedzialnością - w którym Teutonia natychmiastowo powinna ogłosić secesję - i zapewne to zrobi. Natomiast osoba, na którą zarejestrowany jest serwer Sarmacji powinna w takiej sytuacji natychmiastowo wypowiedzieć umowę - ale to już jej sprawa.

I dodaje od razu - jeśli ktoś chce prowadzić ze mną w tym wątku dyskusję argumentami z cyklu "bo nie wiesz o co chodzi", zamiast odnosić się do faktów to tylko traci czas - nie będę się do tego w ogóle odnosić.
Problemem jest póki co głównie sposób w jaki to jest przedstawiane. Czytając artykuły czuję się trochę, jakby jakiś natrętny akwizytor chciał mi zaoferować konto inwestycyjne. Zapewne jest to skutek tego, że treści w dużej mierze stanowią kopypastę właśnie z takich stron...

Nie jest to ani niechęć do Hasselandu, ani osoby p. Crisa Menago. Zapewniam, że gdyby w Królestwie Teutonii ktoś wyskakiwał z jakąś usługą/towarem/inicjatywą "za którą w przeciwieństwie do liberta można kupić prawdziwy samochód", czy też która wedle "ustawy o podatku od towarów i usług jest złotem" (dla tych co nie znają nomenklatury - realna ustawa o podatku VAT) to moja reakcja była by zdecydowanie silniejsza.

Natomiast skoro to nie moje podwórko ograniczam się jedynie do sugerowania, że ktoś może mieć z tej okazji realne kłopoty i znając życie padnie na kogoś w ogóle z tym pomysłem niezwiązanego. Ja w tej grze jestem jedynie graczem, więc to też tak naprawdę nie mój problem.

Natomiast mając na względzie, że wszelkie argumenty zbywane są albo bełkotem skopiowanym z realnych firm inwestycyjnych albo też argumentem "proszę Pani, bo oni używają słowa porno" to nie widzę sensu dalszego wdawania się w dyskusję. Jak już pisałem - jestem tutaj tylko graczem i za nic nie odpowiadam. Każdy zrobi co będzie chciał.
@CarmenLaurent Sugeruję zdjęcie tych publikacji z uwagi na naruszenie realnych praw autorskich. Ani to nie jest moim zdaniem twórcze przekształcenie (trudno tym mianem określić zmianę kolejności akapitów), ani też nie ma podanego źródła.

Na marginesie - stąd to wygląda jak realny interes, bo treści żywcem są kopiowane z realnych stron, które takimi interesami się trudnią. O dużej beztrosce świadczy także sygnowanie własnym pseudonimem treści pochodzących ze stron spółek notowanych na GPW w Warszawie.
@BvTJ Coż, to konserwatywne badania w dawnym stylu. To jest takim, że arystokrata patrzy na jezioro, duma i dochodzi do wniosku, że jeżyki rodzą się na dnie i wylatują jako dorosłe ptaki :D,
@BvTJ Badanie obejmowało próbki dostarczane przez Grodzisk, a pochodzące z Parku Stołecznego.
Również z nadzieją patrzę na wspólną przyszłość Sarmacji i Teutonii po podpisaniu traktatu. W końcu, po naprawdę wielu latach i wielu niepotrzebnych słowach - odkłamano historię. Nie jesteśmy w końcu traktowani jako jakaś piąta kolumna, tylko jako partner, z którym można razem budować przyszłość. Cóż, czekałem 14 lat i niezmiernie mnie cieszy to że doczekałem. Pytanie czy w nowym porządku Starosarmacja nie powinna trafić bardziej bezpośrednio pod berło Filipa I Gryfa - ale to już raczej pytanie do Księcia i mieszkańców.
@Zabieraj @PiotrdeZaym Jestem pod wrażeniem i mówię to bez żadnej ironii. Temat jest ciekawy, praca zrobiona porządnie (choć nie ukrywam, że część tylko przejrzałem, jeśli chodzi o zagadnienia okołofilozoficzne to tracę skupienie najpóźniej kilka wieków po atomizmie). Gdyby wszystkie nadania wirtualnych tytułów zawodowych i naukowych miały podobną podstawę - miałoby to naprawdę sens. Widziałem już prace licencjackie bronione na publicznych uczelniach, którym poświęcono znacznie mniej zaangażowania (pomijam objętość, która zresztą jest jedynie wyznacznikiem objętości ;)).
Myślałem, że Kongres się skończył i nie będę już musiał marnotrawić czasu na czytanie tekstów w grze internetowej. Jak widać byłem w błędzie. Pomysł i wykonanie bardzo fajne.
Sądząc po smutnych twarzach - głównie gellończycy byli na tym pochodzie.
Cieszy mnie (i jako obywatela i jako członka rządu), że tego typu rozwiązania powstają. 500 lt to opłata symboliczna, a klimat przeczytania kupionej gazety jest dla mnie inny niż przeczytania artykułu w ramach publikacji DSG.

Gazeta - wiadomo - super jak zawsze. Strona ma jeszcze pewne bolączki - kodowanie nawala, opisy nie są gotowe - no i rozwiązanie z logowaniem takie mało pro. Albo stronka powinna wyświetlać czy zalogowano, albo w ogóle wywalić przycisk "zaloguj" i autoryzację realizować przy zakupie.

Sam zakup działa ok. Można by się zastanawiać, czy nie zrobić kodowanego adresu pliku (tak będzie można zgadywać adres numeru bez płacenia ;)), choć pewnie mało kto będzie kombinował za 500 lt. Można też pomyśleć nad abonamentem - tj. że płaci się określoną kwotę i ma się np miesiąc dostęp do wszystkich numerów (i nowych i archiwum).
Brakowało tylko hostess.
Nie pójdzie siedzieć, czasy kiedy za takie dupsy dawali odsiadkę dawno minęły.