Obserwator Sarmacki, Cudzoziemiec, 11.12.2017 r. o 08:21
Z elekcyjnego pola — jaki kandydat?
Seria wydawnicza: Elekcja 2017

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Przed Sarmatkami i Sarmatami, Baridajkami i Baridajczykami, Teutonkami i Teutończykami oraz oczywiście Sclavinkami i Sclavińczykami czas nie tylko świątecznej refleksji, ale także czas ważnych decyzji.

Wczoraj, po 1484 dniach zasiadania na sarmackim tronie, JKW Tomasz Ivo Hugon abdykował. Jego Książęca Wysokość jest drugim najdłużej panującym Księciem, spędził na tronie ponad 1/4 czasu trwania naszego państwa. Czy poprzeczka, którą pozostawił zawieszoną bardzo wysoko jest dla potencjalnych następców osiągalna?

U1RF83zr.png

Decyzja Księcia-Seniora natychmiast rozgrzała Sarmację i różnorakie dyskusje. Jedną z nich stała się ta zainicjowana przez innego Księcia-Seniora, Defloriusza Dymana Wandera, dotycząca tego jakiego wybierać będziemy Księcia, na co winniśmy zwracać uwagę. Równolegle na ćwirku toczyła się dyskusja nad kwestiami dostosowania prawa elekcyjnego pod potencjalnych kandydatów, którzy na moment zarządzenia elekcji nie posiadają biernego prawa wyborczego. W tej drugiej sprawie dość szybko postawiono sprawę jasno — nie powinno o takim dostosowaniu być mowy z uwagi na to, że mamy dziś przepisy, które w sposób nader jasny definiują tryb wyboru Księcia Sarmacji. Powoływanie się na dostosowywanie prawa, które miało miejsce 4,5 roku temu jest o tyle nieuprawnione, że wówczas sytuacja wyglądała zgoła odmiennie, a brak odpowiednich przepisów musiał być odpowiednio zaadresowany. W tym więc kontekście, ale i wobec szybkich działań Regenta Księstwa Sarmacji, Jaśnie Oświeconego Krzysztofa diuka Czuguł-Chana, gorętszą okazała się dyskusja o potencjalnym kandydacie, a raczej cechach jakie winien posiadać.

Bez wątpienia w sytuacji, w której kilkadziesiąt osób stanęło przed jedną z najważniejszych decyzji w swym mikronacyjnym życiu, trudno jest osiągnąć jednoznaczny kompromis. Każdy z nas widzi Księcia nieco innym. Każdy z nas ocenia inne cechy i inne przymioty charakteru. Niemniej jednak, w toku tej kilkugodzinnej dyskusji, zdał się zarysowywać fundament, na którym przyszli elektorzy mogą oprzeć swą decyzję. Większość komentatorów zauważyła, że przyszły monarcha winien być sprawnym organizatorem. Nawet jeśli nie ma wystarczających umiejętności w pewnych aspektach (prawnych, informatycznych, itp.) to przy odpowiedniej sprawności organizacyjnej winien potrafić zorganizować społeczeństwo wokół określonych projektów. Dużo większe emocje przyniosła jednak dyskusja nad tym czy przyszły władca winien legitymować się wieloletnim doświadczeniem, czy raczej nie. Na tę chwilę wydaje się, że nie osiągniętu tu jednoznacznego konsensusu.

Za każdą z opcji przemawiają określone plusy, ale i minusy. Starsi mieszkańcy mają ogromne doświadczenie nie tylko mikronacyjne, ale i życiowo-zawodowe, co przekłada się wprost na zarysowaną kwestię sprawności organizacyjnej i decyzyjnej. Z drugiej jednak strony niekiedy jest tak, że starsi mieszkańcy, właśnie przez kwestie rodzinno-zawodowe, mogą dysponować mniejszą ilością czasu. JKW Defloriusz Dyman Wander podkreślał także, iż te osoby nie mają odpowiedniej wizji. Z kolei mieszkańcy o stażu mniejszym mogą pochwalić się energią czy pomysłem, nieco odmienną wizją Sarmacji, ale raczej trudno wśród nich wskazać osoby, które dysponują odpowiednim doświadczeniem czy sprawnością w organizacji. Dwie strony medalu. Od obu w Sarmacji znajdziemy oczywiste wyjątki, przez co nie możemy w redakcji zgodzić się z argumentami o świadomym ograniczaniu przyszłego wyboru.

Książę-Senior Defloriusz Dyman Wander podniósł także kwestię dążenia przez społeczeństwo do osiągnięcia konsensusu wokół przyszłego kandydata. Wprost stwierdził, że taki kandydat winien wypłynąć w toku przedelekcyjnych ustaleń. To kolejna kwestia, z którą redakcja Obserwatora się nie zgadza. Sarmacji od dawna brakuje zderzenia idei, zderzenia wizji — książęca elekcja to doskonała okazja by to, w sposób cywilizowany, zmienić. Nie możemy być zakładnikami układów i układzików. One zbyt łatwo i zbyt szybko zatruwają tkankę społeczną Księstwa, rozwarstwiając ją i powodując odsunięcie od życia w Sarmacji wielu osób. Oczywistym jednak jest, że nie może być wybór przyszłego Księcia doprowadzić do rozpadu i pogłębienia dzielących nasze społeczeństwo różnic. Dyskusja tak, spór tak, walka na idee tak. Ale nie kłótnia, nie wyzwiska, nie brnięcie na przekór wszystkim.

Najbliższe dni przyniosą nam odpowiedź na to najważniejsze pytanie — kto stanie na elekcyjnym polu. Krótki termin, który upływa już 17 grudnia, tylko podgrzewa emocje. Kto wystartuje? Jaką wizję zaprezentuje? Czy zyska poparcie i zasiądzie na tronie? Czy plusy przeważą nad minusami? Idealnych nie ma. Szukajmy po prostu najlepszego.

Sarmacja potrzebuje dziś, bez wątpienia, kandydata i Księcia, który zapewni jej ożywienie, tak wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Który poświęcając swój czas i energię będzie umiał do różnych projektów i działań wciągnąć inne osoby, niekiedy nawet takie, z którymi niegdyś się nie dogadywał. Potrzebujemy takiej osoby, która ma czas, nie znika nagle zostawiając różne sprawy w zawieszeniu, która potrafi podejmować decyzje (nawet te mniej popularne), ma odwagę zmieniać Kraj. Bez wątpienia potrzebujemy osoby, która zna Sarmację i umie spoglądać na różne sprawy z różnych punktów widzenia. Sarmacja nie jest jednorodna, przyszły Monarcha musi umieć słuchać, umieć dyskutować. Powinien rozumieć sarmacką różnorodność i chcieć jej bronić. Szukajmy takiej osoby, która dobrze reprezentuje Sarmację za granicą, umie zjednywać Sarmacji partnerów i szukać przychylności wśród nich. Potrzebujemy takiego Księcia, który nie zniechęca się porażkami i dąży do celu — tu rozumianego po prostu jako wielkość i rozwój Sarmacji, Baridasu, Teutonii i Sclavinii.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Tomasz Ivo Hugo.
Serduszka
10 433,00 lt
Ten artykuł lubią: Mikołaj Torped, Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Marceli z Ossolińskich Bordoński, Bartłomiej Czapka, Gauleiter Kakulski, Andrzej Fryderyk, Avril von Levengothon, Guedes de Lima, Xavery Kłopocki, David de Hoenhaim, Viktor Toghon at Atera, Tomasz Ivo Hugo, Król Patryk I Labacki, Defloriusz Dyman Wander, Sorcha Raven, Daniel January von Tauer-Krak, Tomasz Habsburg, Henryk Wespucci.
Komentarze
Bartłomiej Czapka
Grrrr "W dniu wczorajszym" grrrr - "wczoraj" jest krócej ;)
Permalink
Cudzoziemiec
@up słusznie! poprawiłem :) dzięki :D
Odpowiedz Permalink
Avril von Levengothon
Ale za to profesjonalniej brzmi
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
@PornoBotka też słusznie ;) ale też nie przesadzajmy z tą profesjonalnością, ja wiem że czasem z nią przeginałem, czasem więc odpuszczę ;)
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Po pierwsze - określanie konsensusu "ukladem lub ukladzikiem" to jest nieporozumienie tak glebokie, ze okreslenie "nieporozumienie" jest tu najdelikatniejszym z mozliwych. Po drugie - nie sledze dyskusji na cwirku, wiec nie wiem o jakim mowa dostosowaniu, wiem za to ze postanowienie Regenta jest razaco sprzeczne z prawem, poprzez pominiecie w spisie wyborczym kilku obywateli aktywnych. Watpie zeby elekcja odbyla sie w przepisanym terminie - najpierw odbedzie sie proces, z co najmniej mojego powodztwa.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
To zreszta naprawde niezwykle, ze juz pierwszego dnia po ozywieniu przypomina sie czlowiekowi dlaczego sobie taka zabawe odpuszcza; nawet powaga tak znaczacego wydarzenia jak wolna elekcja nie moze byc przez politykierow uszanowana.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
@defloriusz podyskutowałbym ale mając na uwadze możliwe postępowanie w TK nie mogę. Dla zachowania maksimum bezstronności ze swej strony powstrzymam się od wszelkich ocen kto ma rację, kto nie.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
@RCA Rozumiem, nie oczekuje zreszta specjalnej dyskusji, wyrazam tylko zazenowanie :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.