Park Stołeczny, Robert Fryderyk, 14.12.2017 r. o 10:27
Robert von Thorn — samorządy

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Poznaj także: Credo przyświecające mej kandydaturze
_____________________________________________________________________

Jest rzeczą kluczową w dyskusji nad kształtem Sarmacji jasne postawienie sprawy w jaki sposób postrzegam rolę i kształt samorządów budujących nasz kraj. Dziś, i w sumie odkąd pamiętam tak właśnie było, w Sarmacji istnieją dwie postawy. Jedna postuluje większą centralizację kraju, druga wręcz przeciwnie stawia na model autonomii samorządowej. Wiele miesięcy temu mówiłem, i dziś te słowa podtrzymuję, iż "od modelu federacyjnego wydaje się, że nie mamy ucieczki. Gotów jestem poprzeć rozsądny kompromis, który model taki wprowadza i uprawomocnia." Miniony czas umocnił mnie w przekonaniu, że dążenie do centralizacji byłoby dla Sarmacji zabójcze. Idea federacyjnej Sarmacji wykiełkowała wskutek obserwacji, własnych doświadczeń, przyglądania się stosunkom między częściami budującymi Sarmację i wieloma rozmowami z najróżniejszymi osobami.

Dzisiejsza rzeczpospolita to kraj stojący na czterech istotnych pilarach — na różnych krajach mających swoją historię, tradycję, doświadczenia, oczekiwania i tożsamość. Baridas, początkowo republika, potem i dziś królestwo, jest z Sarmacją związany najdłużej, ale prawie tak samo długo związana z Sarmacją jest Teutonia. Najkrócej z naszym krajem ma do czynienia Sclavinia a i ta przecież dziś jest czymś naturalnym w naszym samorządzie, co zresztą pokazały dwa udane zrywy obrończe wobec próby połączenia Sclavinii ze Starosarmacją. Sarmacja ma cztery nogi — samorządy, ma czapkę — centralę. I mamy różne statusy i ambicje. Kraj Koronny jakim jest Królestwo Baridasu, separatystyczne (czy może walczące o większą autonomię) Królestwo Teutonii, zakorzenioną Sclavinię i oczywiście rdzenną Starosarmację. I chociaż z punktu widzenia dzisiejsza Sclavinia podpada także pod pojęcie rdzennej Starosarmacji to z oczywistych powodów jest traktowana tu osobno. Mamy też złe doświadczenia — jak te związane z Rzeczpospolitą Sclavinii i Trizondalu czy Mandragoratem Wandystanu.

Wyobrażam sobie federację sarmacką jako związek krajów. Związek, który zapewnia podmiotom go tworzącym system informatyczny, obsługę informatyczną, miejsce na serwerze, domenę, system gospodarczy, podstawowe prawa federalne, podstawowe federalne sądownictwo i federalną politykę finansową w zakresie finansowania np. narracyjnych inicjatyw infrastrukturalnych, czy dbający o sprawną edukację nowych mieszkańców. Prawo federalne ograniczałoby się do określenia głównych praw takich jak Konstytucja; wolności, prawa i obowiązki mieszkańców, obywateli czy nobilitowanych; federalny kodeks sprawiedliwości (regulujący najbardziej niezbędne zakazy, czy sposób działania Trybunału Koronnego); ustawy edukacyjne, finansowe, czy oczywiście polityki zagranicznej i obywatelstwa. Cała reszta kompetencji, w myśl zasady subsydiarności (pomocniczości) realizowana by była, wedle ich własnego uznania, w każdym z krajów federalnych, w tym np. lokalne prawa i zakazy, lokalne zasady finansowania, lokalne zasady wyłaniania władz, itd.

ch34D8sP.png

Łatwo sobie więc wyobrazić, że między samorządami pojawiłby się pewien element różnicujący je, czego dziś, mimo, że można się go dopatrywać, brakuje w stopniu wystarczającym do walki o nowego mieszkańca. Ktoś jednak powie — to wszystko jest dziś możliwe! Ja odpowiem, że owszem, w pewien sposób jest, ale z punktu widzenia narracji, czy możliwości jakimi dysponuje rząd centralny, wiele z działań, które samorządy chciałyby podejmować nie jest dziś możliwe. Ograniczenie roli rządu centralnego do roli rządu federalnego z okrojonymi kompetencjami wewnętrznymi, scedowanymi w dół do różnie je wdrażających samorządów, zostawionego jedynie z kompetencjami stricte centralnymi byłoby wyjściem na przeciw oczekiwaniom różnych grup i różnych narodowości dzisiejszą Sarmację budujących. Dziś bardziej te oczekiwania ograniczamy, niż czynimy im zadość.

Decydując się na ten model musielibyśmy w toku dialogu określić: kompetencje samorządów w zakresie Sejmu, Trybunału, itd. To nie jest proces to zrobienia w jedną noc. To dyskusja. To zapewne długotrwały dialog, w którym ścierać się będą różne opcje i różne wątpliwości pojawiać. I bardzo dobrze! Ostatecznie jednak co jest w tym pomyśle ważne to to, że energia, która dziś idzie w walki o "emancypację" czy inne wojenki, zostałaby skierowana na uatrakcyjnianie krajów.

Z całą pewnością jedną z pierwszych rzeczy, które uczynię to będzie powołanie doradców pochodzących z samorządów do nieformalnej rady, której rolą będzie doradzanie Księciu w podejmowaniu dalszych decyzji dotyczących właśnie samorządów. Jest dla mnie kluczowe zabezpieczenie roli samorządów w dalszym istnieniu Sarmacji i jej rozwoju. Mogę także zapewnić, że nie będę w najmniejszym stopniu ingerował w prawnie umocowane działania władz i społeczeństw samorządów. Resztę relacji z pewnością dookreślą rozmowy z każdoczesnym namiestnikiem czy głową kraju.

Warto rozmawiać. Warto wspierać samorządy.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
8 034,00 lt
Ten artykuł lubią: Ludwik Tomović, David de Hoenhaim, Marceli z Ossolińskich Bordoński, Guedes de Lima, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Mikołaj Torped, Peter West, Hewret von Thorn, Tomasz Ivo Hugo, Albert Jan Maat von Hippogriff, Henryk Wespucci.
Komentarze
Guedes de Lima
"Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu to był najbardziej nieodpowiedzialny projekt w historii mikroświata". - Piotr von Thorn-Cetnarovich, Prezydent Rzeczpospolitej Sclavińskiej.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
"Mamy też złe doświadczenia — jak te związane z Rzeczpospolitą Sclavinii i Trizondalu" :)
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Podoba mi się, że federacja miałaby działać zgodnie z zasadą subsydiarności (bo takie jest założenie?)
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
czyli jeszcze więcej dla samorządów, jeszcze mniej centralizacji?
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@MAP tak dokładnie.
@leszcz konkretnie to usankcjonowanie już dziś istniejącego modelu, przy czym zniesienie barier do wewnętrznego rozwoju samorządów wedle ich upodobania.
Model federalny z centralą-czapką to wbrew pozorom model, w którym centrala może działać sprawniej i efektywniej. To jest punkt wyjścia do dalszej rozmowy. Natomiast sama centralizacja jako przeciwstawny model do federalizacji jest zabójcza dla naszego kraju.
Odpowiedz Permalink
Marceli z Ossolińskich Bordoński
Brzmi nieźle, podoba mi się ta wizja. W wielości inicjatyw lokalnych jest siła całej Sarmacji.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
@MarcelideBO, ale nie można zapominać o tym że siła Centrali - jest główną składową siły KS. Do centrala zapewnia system i dopływ mieszkańców. Można spierać się co do wydolności w zapewnianiu tych potrzeb, ale zasadniczo - w jakimś stopniu te potrzeby zaspokaja.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@MarcelideBO @MAP @leszcz dlatego to nie powinna nigdy być dyskusja coś za coś. Samorząd wzbogaca centralę, centrala wzbogaca samorząd. System naczyń połączonych. Subsydiarność to jedno, a sprzężenie i efekt synergii z dobrze zaplanowanego systemu ustrojowego to drugie. Wierzę, że stać nas na to by to doskonale zorganizować.
Odpowiedz Permalink
Hewret von Thorn
Czy możliwe byłoby poszerzenie koncepcji federacji na niezależne dziś podmioty międzynarodowe?
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@Hewret koncepcja federacji sama z siebie zakłada możliwość jej poszerzenia. Jeśli jakikolwiek podmiot miałby taką ochotę, gotów by był do rozmów, etc. etc., to ja również do rozmowy byłbym gotów.
Odpowiedz Permalink
Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki
Bardzo przejrzysty. Widać, że mnie długo nie było bo flagi nawet nie poznaje ^^
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Jeżeli chodzi o Federacje czy status quo, procedury wejścia w skład...do przemyślenia.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Drodzy, popełniłem GAFĘ!

Przepraszam @ZdrajcaNarodu @GuedesDeLima @MarcelideBO i wszystkich Sclavińczyków. Zasugerowałem się złym załącznikiem w ustawie o symbolach i... bam. Gafa. Wybrałem zły wzór flagi. Wziąłem flagę reprezentującą barwy Konsulatu. Przepraszam. Na infografice powinna prawidłowo widnieć flaga ta:
8p19LkD3.png

PRZEPRASZAM. Głupio mi jak diabli.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Najgorzej...
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@Hugo :( no... normalnie idę dziś wieczorem do SPA Waffen-OK na leczniczą ścieżkę zdrowia. Co by mi pomogli się po tym pozbierać.
Odpowiedz Permalink
Otto von Spee-Asketil
Właśnie tak się zastanawiałem gdzie jest flaga Sclavinii i coś mi się nie zgadzało. :p
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@OvS ale nic nie powiedział, siedział cicho :P LUDZIE-KRABY! :P
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Takie faux pas w wykonaniu KONSULA SCLAVINII i kandydata na książęcy tron... :D | Opozycja nie wybaczy.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@GuedesDeLima bylebyście Wy wybaczyli... resztę przeżyję.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.