Park Stołeczny, Robert Fryderyk, 16.12.2017 r. o 08:20
Robert von Thorn — rola księcia, nobilitacje i zagranica

Poznaj także: Mój pogląd i pomysł dotyczący samorządów, Credo przyświecające mej kandydaturze
_____________________________________________________________________

Mk0IwJ6z.png

ROLA I PANOWANIE KSIĘCIA, SPRAWY WEWNĘTRZNE

W ustroju Sarmacji rola Księcia jest dość dobrze określona. Monarcha występuje w nim najczęściej w roli wentyla bezpieczeństwa, który ma zapewnić sprawne działanie niezbędnych elementów władzy. To dobrze. Z drugiej jednak strony mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której Książę prawie w ogóle nie korzystał z przysługujących mu uprawnień. I tak — kiedy ostatni raz Monarcha skierował do Sejmu poprawki do uchwalonej już ustawy? Kiedy ostatni raz Książę skorzystał z prawa abolicji, prawa łaski czy prawa amnestii? Chciałbym by sarmacki monarcha z jednej strony stanowił zabezpieczenie na wypadek trudnych do przewidzenia problemów, ale z drugiej strony by nie pozostawał do końca bierny w codziennym Księstwa funkcjonowaniu. Wspominane tu prerogatywy w doskonały sposób mogą wzbogacać zarówno nasze życie polityczne i społeczne, ale też świetnie nadają się do budowy określonej narracji. Świadome z nich rezygnowanie to rezygnowanie z potencjału jaki ze sobą niosą.

Będąc aktywnym Księciem chciałbym wykorzystywać obecne prerogatywy monarchy do budowy Sarmacji, w której wspólnymi siłami podsycać będziemy aktywność wewnętrzną. Dróg do tego jest wiele, chciałbym, przynajmniej początkowo, skoncentrować się na następujących:
  1. nie gasić debat, dyskusji i idei - pozwalać im wybrzmieć, budzić emocje, kontrpropozycje - tego dziś szalenie brakuje;
  2. powołać przy Księciu rady doradcze i nawiązać mocną współpracę na linii Tron-Społeczeństwo, Tron-Samorządy, Tron-Rada Ministrów - chcę rozmawiać, dyskutować, słuchać;
  3. wykorzystać swe umiejętności narracyjne do fabularyzacji większości wydarzeń/ceremonii, które będę inicjował/prowadził, wspierał;
  4. ożywić politykę zewnętrzną, wzmacniając dyplomację poprzez współpracę z rządem i marszałkiem Sejmu;
  5. niezależnie od powyższego chcę wspierać i realizować różne procesy związane z informatyką Księstwa (systemy, budowa i rozwój).

Jest dla mnie niezwykle istotne by oprzeć przyszłe rządy na dialogu. Rolę Księcia widzę i rozumiem jako inicjatora, stronę i moderatora owego dialogu. Balans władz w Księstwie Sarmacji jest bardzo delikatny i każda nieprzemyślana, zbyt pochopna ingerencja w niego może prowadzić do jego zachwiania. Jestem od tego daleki. Zamierzam współpracować z każdą z obecnych gałęzi władzy państwowej na zasadach pełnego partnerstwa.

Stawiam jasno też jedną sprawę. Z przychylnością spoglądam na określenie z góry okresu panowania. Mówiąc otwarcie — zamierzam ogłosić, w razie wybrania mnie, że nie będę zasiadał na Tronie dłużej niż maksymalnie 24 miesiące (dziś dopuszczam, że wartość ta ostatecznie mieścić się może między 18 a 24 miesiącami). Uważam, że to zdrowe dla społeczeństwa i samego Księcia, który odczuwając upływ czasu (w realu jest to starzenie się) może podejmować działania i decyzje efektywniej. Dopuszczam skrócenie tego okresu jeśli realna sytuacja nie pozwoli mi trwale na 100% wypełnianie obowiązków książęcych. Jednocześnie dopuszczam przedłużenie, ale tylko jeśli społeczeństwo w referendum opowiedziałoby się za taką opcją w sposób nie budzący wątpliwości. Jeśli tak by się nie stało, ustąpiłbym w zadeklarowanym terminie.

POLITYKA NOBILITACYJNA I SYSTEM ODZNACZEŃ

Nobilitacja w Sarmacji zawsze była synonimem nagradzania za pracę na rzecz Sarmacji. W dawnych czasach były to po prostu subiektywne decyzje Monarchy, z czasem system ewoluował i zaczął wspierać i uzupełniać inne mechanizmy funkcjonujące w Księstwie. Nie mam w głowie gotowego planu na ten aspekt książęcej władzy. Z jednej strony obecny system został sprowadzony do poziomu niemalże automatycznych nadań (np. wsie lenne za obecność na uroczystości), z drugiej stanowi on doskonałe narzędzie do oceny tego kto faktycznie i ile pracuje na rzecz Księstwa. Czy czyni to w sposób stały, czy nie. Jest tylko jeden aspekt, który nie daje mi spokoju w obecnym modelu i zapewne będę proponował jego zmianę. Czas nadawania wsi lennych. Dziś są to uroczystości samorządowe, i inne święta. Chciałbym dokonać zmiany tego na model trzech nadań w roku. Jedną z okazji ku temu byłyby obchody rocznicy istnienia Kraju (więc byłaby to końcówka maja). Kolejną byłby styczeń (tu okazją doskonałą jest Dzień Pamięci Narodowej) i trzecim terminem byłby wrzesień (tu mamy święto Książęcych Sił Zbrojnych). W czasie tych trzech uroczystości nadawane wsie lenne dotyczyłyby całokształtu działalności w Księstwie — zarówno samorządowej, jak i tej centralnej. Częściwo zaś obejmowałyby okres minionych około 4 miesięcy, częściowo zaś koncentrowałyby się na szczególnym uwzględnieniu aspektów działalności państwowej/centralnej (święto majowe), działalności samorządowej (święto styczniowe) czy działalności wojskowej (święto wrześniowe). Warto tu też wspomnieć o tym, że chciałbym przy Księciu uruchomić Trybunał Honorowy i Senat Arystokracji — dwa ciała, które zajmowałyby się całokształtem spraw związanych ze stanem szlacheckim w Księstwie, doradzały przy nadaniach i rozstrzygały spory honorowe.

Obok systemu nobilitacji funkcjone system medali i odznaczeń, który dziś jest z całą pewnością pomnikiem tytanicznej pracy włożonej w jego stworzenie i podtrzymywanie, przez Jego Książęcą Wysokość Tomasza Ivo Hugona. Łączy on kilka zalet — system osiągnięć, system wsparcia nowych mieszkańców, bieżący monitoring aktywności na różnych polach. Z drugiej jednak strony, szczególnie ostatnio widać, że sam fakt takiego, nie innego systemu, nie przekłada się wprost na zwiększanie tejże aktywności. Pojawiają się też zarzuty, że automatyzacja procesu (odznaczenia i medale statystyczne) to wypaczenie sensu takich nagród. Chciałbym wobec tego, w toku dialogu społecznego, przedyskutować w jaki sposób istniejący system poprawić. Czy należy utrzymać tak duże rozdrobnienie poszczególnych kategorii, czy należy utrzymać system wsi lennych, czy terminy nadawania medali, orderów i wsi są dziś optymalne. Jestem przekonany, że system ten da się poprawić, przywrócić mu jego najważniejszą funkcję — docenianie realnego wkładu i wysiłku dawanego przez nas wszystkich Księstwu.

SPRAWY ZAGRANICZNE

Przez bardzo długi czas Księstwo Sarmacji pozostawało na arenie międzynarodowej bierne. Chcę to zmienić. Jest dla mnie niezwykle ważną kwestią wsparcie wzmocnienia aktywności wewnętrznej właśnie poprzez powrót do aktywnie prowadzonych działań na arenie międzynarodowej. Chcę wzmocnić dyplomację poprzez współpracę z Kanclerzem i Marszałkiem Sejmu — efektem tego ma być przeniesienie strategicznych decyzji z zakresu polityki zagranicznej na dedykowany jej panel dyskusyjny. Chcę abyśmy wrócili do tworzenia Doktryny Polityki, listy Państw Uznawanych. Chcę postawić na budowę systemu sojuszy. Zachowując wpływ na politykę zagraniczną przy Tronie, gotów jestem, w celu wzbogacenia narracji i uatrakcyjnienia kanwy politycznej kraju, przekazać główny trzon kwestii dyplomatycznych Radzie Ministrów, tak by pojawił się element, w którym grupy społeczne dążące do zdobycia władzy miały na politykę tę realny wpływ i realizowały swe odmienne wizje (tu np. prawo do przedstawiania kandydatur na przedstawicieli dyplomatycznych). Polityka zagraniczna to doskonałe narzędzie do tego by napędzać wewnętrzne dyskusje, wystarczy tylko ją prowadzić, opowiadać, opisywać i przedstawiać społeczeństwu. Dla Sarmacji, która jest największym i najsilniejszym krajem wirtualnego świata, przyszedł czas by ponownie w tymże odgrywać znaczącą rolę. Nie możemy dłużej jechać na jednym silniku.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
6 382,00 lt
Ten artykuł lubią: Marceli z Ossolińskich Bordoński, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, David de Hoenhaim, Guedes de Lima, Bartłomiej Czapka, Orjon von Thorn-Surma, Albert Jan Maat von Hippogriff, Adam Jerzy Piastowski.
Komentarze
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Bardzo rzetelnie przygotowane daje pewne światło na poglądy. Jednak, żeby nie było, że nie mam zdania - zadam kilka pytań.

1. Stawia kandydat dosyć jasny zarzut, że poprzedni książę bo wykorzystywał potencjału swoich praw (m.in. veta). Czy nie sądzi Hrabia, że nie wykorzystywał ich, ponieważ nie było do tego sposobności?

2. Dlaczego urząd ksiecia ma być kadencyjny? Czy nie zabierze to wyjątkowości tego urzędu? Mi na ten przykład będzie brakować tego zaskoczenia, kiedy Książę-(niestety już)-Senior abdykował. Będzie również brakowało tego porównania, kto dłużej panował. Czy nie uważa Hrabia, że to odbieranie tajemniczości i wyjątkowości, jaki niesie urząd książęcy?

3. Jak miałaby powstawać lista państw uznawanych, co by się z taką lista wiązało? Co dawałyby nam Sojusze o których Hrabia mówi w ostatnim akapicie?

4. Może juz nie w temacie, ale nie, zabrakło sposobności, a po prostu zapomniałem się zapytać kiedy taka sposobnosc była. Co zamierzasz Hrabia zrobić w wyniku elekcji z pełnionym urzędem Konsula Sclavinii?
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
No nareszcie zaczęło się przyrównywanie do mnie :) Tylko proszę nie udawać, że nie i nie pisać "tak tylko pytałem".
Cytuję:
I tak — kiedy ostatni raz Monarcha skierował do Sejmu poprawki do uchwalonej już ustawy? Kiedy ostatni raz Książę skorzystał z prawa abolicji, prawa łaski czy prawa amnestii? Chciałbym by sarmacki monarcha z jednej strony stanowił zabezpieczenie na wypadek trudnych do przewidzenia problemów, ale z drugiej strony by nie pozostawał do końca bierny w codziennym Księstwa funkcjonowaniu.
To jest zabawne, ale i przerażające na swój sposób, ale po kolei. Na początku ub. roku skierowałem CAŁĄ USTAWĄ do Sejmu. Miała być tymczasowym rozwiązaniem, krótszym i mniej zawiłym aktem niż KPS. Jednak dotąd nikt się nie zebrał do jej napisania, choć krótko po wejściu samego KPS "tyle" osób pisało nowy akt :) Nie mam się oczywiście czym chwalić, ale to tak na marginesie, żeby Monarcha nie pozostawał bierny. W archiwum debat też widzę sporo gwiazdek na tematach (czyli dowodów na to, że brałem w nich udział).

Natomiast pisanie o bierności w kontekście prawa amnestii oprócz tego, że też jest zabawne - w 15. rocznicę Sarmacji wydałem akt abolicji generalnej dla wszystkich więźniów i banitów, to jednak trochę straszne. Jak chce być Hrabia aktywny na tym polu? Co kwartał "dzień Barabasza" i uwalniamy/przywracamy wybranego więźnia/banitę?

To uprawnienie akurat jest bardzo delikatną kwestią i dam wszystkim PT Kandydatom dobrą radę - korzystajcie z tego rozważnie i ostrożnie. Bo nie dość, że poszkodowani mogą mieć żal, to i ułaskawieni Was opie**olą, nie wspominając o braku jakiejkolwiek pokory takich osób, co też pozostałą część społeczeństwa razi i skłania do kontestowania nad konkretnym aktem. To, że ci pierwsi mają żal, to oczywiście chyba dla nikogo nie jest niczym dziwnym i jest zrozumiałe, ale to są poważne rozterki między "szkodą" dla poszkodowanych, a "zyskiem" dla sprawcy, poszkodowanego. Ale pretensje? To wydaje się dziwne, prawda? A miałem tak choćby z ułaskawieniem... Ivo, który był jeszcze wtedy moim Żonem chyba.
Cytuję:
Z jednej strony obecny system został sprowadzony do poziomu niemalże automatycznych nadań (np. wsie lenne za obecność na uroczystości)
No to kłamstwo mnie wręcz zabolało. Wsie lenne za obecność (jedna) były nadawane z okazji moich urodzin; sporadycznie z innych okazji, jak choćby 5000 dni, na które to nadania Hrabia mnie namawiał. Rozumiem, można mnie nie lubić i w związku z tym ich nie obchodzić, ale to mój prezent. Po drugie każdy, z kim współpracowałem, w tym i Hrabia, wie, że wsie były bardzo obiektywnie nadawane - na rocznicę radziłem się wielu osób (Namiestników na święta samorządowe, ale i rocznice Sarmacji, Hetmana na święto KSZ, ale też czasem i rocznice Sarmacji, Marszałka Dworu i Kanclerza na rocznicę Sarmacji) i Hrabia wśród nich często bywał. Nie twierdzę, że to był najlepszy sposób, ale też wiem, że Hrabiego bolało, gdy nie udzielał się w Samorządach, że "oni dostają". Przykre to. W każde święto nagradzałem inny rodzaj pracy - na rzecz Księstwa, na rzecz każdego Samorządu z osobna i na rzecz KSZ.

A nadawanie wsi w nasz Dzień Pamięci, to brzmi raczej jak ponury żart. Powinniśmy wtedy oddać się refleksji, uczcić pamięć naszych realnie zmarłych koleżanek i kolegów, a nie oczekiwać wsi lennych. Każdy Samorząd ma swoje święto i w mojej ocenie jego Mieszkańcy mieli prawo oczekiwać takich nagród. Owszem, na początku nie różnicowałem aż tak centrali i samorządów pod względem liczby wsi. Jednak można prześledzić akty nadania i bez większego wysiłku zauważyć, że samorządowcy dostawali mniej wsi.
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
Cytuję:
Stawia kandydat dosyć jasny zarzut

Takie podejście do sprawy może zniechęcać do otwartej dyskusji w Księstwie. Nie nazywajmy wyrażenia opinii od razu "zarzutem".

W momencie w którym traktujemy czyjąś opinię jako zarzut przechodzimy do postawy defensywnej i zamkniętej. Od razu pojawia się również obronna teza wpisana w pytanie.

Zachęcam do większej otwartości w przyjmowaniu opinii innych.

Ja mam za to inne pytanie do Kandydata. Skąd Kandydat ma na to wszystko czas ?
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
Cytuję:
No to kłamstwo mnie wręcz zabolało. Wsie lenne za obecność (jedna) były nadawane z okazji moich urodzin;

To podobnie. Kłamstwo a może brak pełnych informacji ?
Czemu zarzucać drugiej stronie kłamstwo i od razu burzyć jakikolwiek most porozumienia.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Jak Diuk przestanie tak wyrywać z kontekstu, ewentualnie przeczyta całość, to może kiedyś z Diukiem będę polemizował, a tak... Najpierw (w sierpniu) odmawia mi Diuk wykorzystania swojego potencjału w centrali, potem (parę dni temu) się tak niby-żali, niby tylko informuje, że nikt nie potrafi w centrali wykorzystać Waszego potencjału, a teraz to. Podpowiem Diukowi - w dalszym ciągu tego tekstu jest napisane, że Hrabia ma pełne informacje.
A co do rady - proszę nie odwodzić mnie od tego, co Diuk sam wobec mnie zrobił.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Sporo nieścisłości i mało obiektywizmu w ocenie rządów poprzedniego Księcia. Nie będę powtarzał sprostowania JKW Tomasza Ivo Hugona, ale cały ten artykuł to strzał w kolano i smutek w powodu nieprawdziwych informacji.
Cytuję:
Chciałbym dokonać zmiany tego na model trzech nadań w roku. Jedną z okazji ku temu byłyby obchody rocznicy istnienia Kraju (więc byłaby to końcówka maja). Kolejną byłby styczeń (tu okazją doskonałą jest Dzień Pamięci Narodowej) i trzecim terminem byłby wrzesień (tu mamy święto Książęcych Sił Zbrojnych).
A gdzie nadania z okazji Świąt w Prowincjach i Kraju Korony?

Poza tym wszelkie propozycje to anty reforma, której w życiu nie poprę, bo to katastrofa dla kraju. Miałem nadzieję, że kandydata na Księcia stać na więcej, a tu zamiast konkretów tylko lanie wody lub uwstecznianie i niszczenie rozwiązań wypracowanych w ciągu czterech lat przez poprzednika.
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
Po pierwsze, niekadencyjnosc tronu książęcego to jedna z niewielu rzeczy, które odróżniają nas od republiki. Prócz tego sama nazwa urzędu jak i nazwa mikronacji. Może w takim razie winnismy pomyśleć nad zmianą nazwy mikronacji na Republika Sarmacka?
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Cytuję:
1. Stawia kandydat dosyć jasny zarzut, że poprzedni książę bo wykorzystywał potencjału swoich praw (m.in. veta). Czy nie sądzi Hrabia, że nie wykorzystywał ich, ponieważ nie było do tego sposobności?

Nie, nie stawiam żadnych zarzutów. Stawiam opinię i ocenę. JKW TIH mógł rządzić jak chciał, i czynił to. Jego wola, jego prawo. Tak jak wola i prawo innych do posiadania opinii na ten temat. Sposobności było wiele. Zarzucenie aktywnego wykorzystywania prerogatyw na rzecz dogadywania się na priv jest jedną z przyczyn niskiej politycznej aktywności jaką mamy obecnie w Księstwie. I nie, nie stawiam tu zarzutu wobec JKW, stwierdzam jedynie, że przyczyn było wiele, to jest jedna z nich. Rola Monarchy w procesie legislacji może być pełniona różnie. JKW wybrał taką. Ja bym wybrał inną. Kwestia celu do osiągnięcia. Z jednej strony może to być chęć świętego spokoju, z drugiej aktywne życie polityczne i społeczne w kraju. Ja wybieram tę drugą drogę.
Cytuję:
2. Dlaczego urząd ksiecia ma być kadencyjny? Czy nie zabierze to wyjątkowości tego urzędu? Mi na ten przykład będzie brakować tego zaskoczenia, kiedy Książę-(niestety już)-Senior abdykował. Będzie również brakowało tego porównania, kto dłużej panował. Czy nie uważa Hrabia, że to odbieranie tajemniczości i wyjątkowości, jaki niesie urząd książęcy?

W świecie realnym rządy Monarchy przerywa jego śmierć. Rzadziej abdykacja w wyniku skandalu. Uważam, że odwzorowanie ograniczonego czasu na pełnienie swej funkcji może i na pewno spowoduje aktywniejszą rolę pełniącego urząd Księcia. Książę nie ma zaskakiwać abdykacją, a swym nieprzeciętnym działaniem. Wyjątkowość urzędu polegać też raczej powinna na nieco czym innym.
Cytuję:
3. Jak miałaby powstawać lista państw uznawanych, co by się z taką lista wiązało? Co dawałyby nam Sojusze o których Hrabia mówi w ostatnim akapicie?

Z tą listą wiązałoby się jednoznaczne i nie budzące wątpliwości poinformowanie partnerów jakimi kryteriami się kierujemy i kogo uznajemy. Sojusze zaś mają dawać platformę do wymiany doświadczeń, prestiż i wiele nowych opcji współpracy międzynarodowej. Pozostawanie w swoim ogródku te opcje nam odbiera, nie daje nic w zamian. Dlaczego mamy więc nie korzystać? Kto zechce będzie się bawił, kto nie to nie.
Cytuję:
4. Może juz nie w temacie, ale nie, zabrakło sposobności, a po prostu zapomniałem się zapytać kiedy taka sposobnosc była. Co zamierzasz Hrabia zrobić w wyniku elekcji z pełnionym urzędem Konsula Sclavinii?

Akurat napisałem o tym w tym miejscu, jak również w tym miejscu.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@Hugo niepokojące jest dla mnie uderzanie w taką nutę jak to WKW robi. Porównywanie się do WKW? Nie. Przedstawianie swoich pomysłów. Po prostu. POMYSŁÓW — nie gotowych rozwiązań. Mógłbym też w tym miejscu napisać "Jak WKW przestanie tak wyrywać z kontekstu, ewentualnie przeczyta całość, to może kiedyś z WKW będę polemizował, a tak... ", ale jednak uznałem, że to niezbyt odpowiednia postawa. Dlatego poniżej odpowiedzi.
Cytuję:
To jest zabawne, ale i przerażające na swój sposób, ale po kolei. Na początku ub. roku skierowałem CAŁĄ USTAWĄ do Sejmu. [...]

Serdecznie z tego powodu gratuluję. A jednak... nie o tym w swym pytaniu napisałem. Pytanie brzmiało: "kiedy ostatni raz Monarcha skierował do Sejmu poprawki do uchwalonej już ustawy?" — pozwoliłem sobie podkreślić najistotniejszą część mojego pytania, która wyraźnie WKW uciekła. Do reszty się nie odnoszę, bo trudno polemizować z oczywistościami (których też w swej wypowiedzi nie poruszyłem).

Co się tyczy prawa amnestii — pytanie brzmiało "kiedy ostatnio" i WKW na nie odpowiedział. Dziękuję. Nigdzie nie sugerowałem, że to nie miało miejsca, ani tym bardziej nie założyłem jak często winno mieć miejsce.
Cytuję:
Bo nie dość, że poszkodowani mogą mieć żal, to i ułaskawieni Was opie**olą, nie wspominając o braku jakiejkolwiek pokory takich osób, co też pozostałą część społeczeństwa razi i skłania do kontestowania nad konkretnym aktem.

Słusznie WKW zauważa, że ta materia jest szalenie delikatna. Nigdzie nie twierdzę, że jest inaczej. Niemniej — jest mi obca postawa strachu przed konsekwencjami moich decyzji. Uciekanie od nich, czy obawa przed ich podejmowaniem bo mam się bać opierdolenia, czy braku pokory to nie moja bajka. Monarcha winien rozsądzać fakty, nie emocje z nimi zwiążane. A jeśli ułaskawiony ma mieć potem pretensje to świadczy o ułaskawionym, nie o monarsze.
Cytuję:
No to kłamstwo mnie wręcz zabolało. [...]

Kłamstwo? W jednym zdaniu stawia WKW taki zarzut, a zaraz w kolejnym potwierdza dokładnie to co napisałem, że taka sytuacje miały miejsce. To proszę mi wybaczyc ja się gubię.

Względem ilości okazji do nadań wsi i świąt z tymi okazjami związanymi temat jest tylko propozycją. Może faktycznie akurat dzień pamięci nie jest odpowiedni, o tyle dobrze, że na przełomie stycznia i lutego przypadają moje urodziny. Więc okazja znacznie lepsza. Może być więc z okazji urodzin, nie święta pamięci.

Chciałbym też kończąc wypowiedź poprosić WKW by podszedł do dyskusji elekcyjnych w sposób zgoła odmienny od obecnie zaprezentowanego. Słusznie zauważył diuk Zombiakov, że takie podejście do sprawy może zniechęcać do otwartej dyskusji w Księstwie. Każdy ma prawo do opinii, także ja, czego by o mnie nie myśleć. Jednocześnie nikt nie ma monopolu na rację, w tym WKW. Proponowanie w toku dyskusji różnych pomysłów nie musi też od razu oznaczać ich wdrożenia. Na każdym kroku w ostatnich dniach podkreślam, że chcę dyskutować, chcę inicjować. Trudno iść do elekcji nie mając pomysłów — przynajmniej ja sobie tego nie wyobrażam. A każdemu się nie dogodzi. Pomysły mają pokazać, że kandydat nie jest z czapy wzięty, że ma wizję. To, że wizja ta będzie weryfikowana w okresie późniejszych ewentualnych rządów to oczywiste, i wtedy też będzie czas na debatę, zmiany, głosowania, referenda. Nie jestem i nie będę tyranem. Więcej otwartości WKW, więcej pokory.
Cytuję:
Sporo nieścisłości i mało obiektywizmu w ocenie rządów poprzedniego Księcia.

Prześwietny @JulianF! Zarzuca mi Pan mało obiektywizmu, ale nie wskazuje co nim jest. Nie muszę być obiektywny wobec rządów poprzedniego Księcia, ani nie oceniam poprzednika. Tak jak nie oceniam też kontrkandydatów. W mej wypowiedzi przedstawiłem pewne pomysły, trudno je przedstawiać w oderwaniu od tego co dziś mamy. To nie jest atak ni ocena WKW TIHa.
Cytuję:
A gdzie nadania z okazji Świąt w Prowincjach i Kraju Korony?

Dotąd są przyznawane 1 raz w roku, ja chcę by były 3 razy w roku. Święta Samorządów winny być, w mej opinii, świętami gdzie głównie nadawane są odznaczenia samorządowe. Ja obiecałem, że jako Książę nie będę wchodził z butami w samorządy, i dlatego nie sądzę by poprawnym kierunkiem było narzucanie się na ich święta. Chcę mieć więc trzy okazje do nadania Wam za pracę w samorządzie odznaczeń, nie jedno. To znacznie lepiej, i więcej niż dziś.
Cytuję:
Poza tym wszelkie propozycje to anty reforma, której w życiu nie poprę, bo to katastrofa dla kraju.

Ubolewam, że zabrakło miejsca na konkrety. Gdyby Prześwietny zechciał jednak je nieco szerzej opisać mi będzie łatwiej sie do tego zarzutu ustosunkować.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
A i jeszcze jedno Prześwietny @JulianF — proszę mieć na uwadze, że ja przedstawia pomysły, wizje, punkt wyjścia. I chcę o tym rozmawiać. Proszę nie obawiać, że 2 dnia po Koronacji dokonam nieodwracalnych zmian, czy coś w ten deseń. Proponuję dialog, a Samorządy mają w tym dialogu mieć niebywale silną pozycję. Pisałem o tym w artykule o samorządzie.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Cytuję:
@Hugo niepokojące jest dla mnie uderzanie w taką nutę jak to WKW robi. Porównywanie się do WKW? Nie.
Wmawianie, że gdy pisze się o ostatnich poczynaniach, wydarzeniach dotyczących księcia, ale nie pada w tekście wprost moja osoba, nie jest porównywaniem do mnie, to jest dopiero niepokojące.
Cytuję:
Pytanie brzmiało: "kiedy ostatni raz Monarcha skierował do Sejmu poprawki do uchwalonej już ustawy?"
Bo nie byłem właśnie bierny i brałem udział w debatach. Nie potrafiłbym zwrócić uchwalonej ustawy z poprawkami, gdy debatuję z Sejmem. A Hrabia? Proszę o czytanie całości, nie wyrywanie z kontekstu, później napisałem o swoim udziale w debatach.
Cytuję:
Kłamstwo? W jednym zdaniu stawia WKW taki zarzut, a zaraz w kolejnym potwierdza dokładnie to co napisałem, że taka sytuacje miały miejsce. To proszę mi wybaczyc ja się gubię.
Tak, kłamstwo. Hrabia napisał, że zostały sprowadzone, co dość jasno sugeruje, że innego, jak automatyzm i za bycie na uroczystościach, sposobu nadawania nie ma. Ja w kolejnym zdaniu napisałem kiedy, żeby PT Czytelnik (bo do Hrabiego dalej nie dociera, co napisał) miał jasność KIEDY te bycie na uroczystościach coś dawało.
Cytuję:
Co się tyczy prawa amnestii — pytanie brzmiało "kiedy ostatnio" i WKW na nie odpowiedział. Dziękuję. Nigdzie nie sugerowałem, że to nie miało miejsca, ani tym bardziej nie założyłem jak często winno mieć miejsce.
Zadał Hrabia pytanie o amnestię (kiedy skorzystano) w pewnym kontekście, który tak, bardzo sugeruje.

"Tylko pytam", to nie zawsze jest "tylko pytanie"...

I proszę mi nie wmawiać, że mam pretensje do Hrabiego o to, że ma pomysły. Troche więcej pokory.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@Hugo dokładnie napisałem, że zostały sprowadzone niemalże do automatyzmów. Znów jedno istotne słowo WKW umyka. Szkoda! Proszę mnie też nie obciążać za to jak pewne rzeczy z tekstu WKW wnioskuje. Ja nic takiego, co mi WKW zarzuca, nie napisałem. Nie jestem WKW wrogiem, proszę mnie swoim nie robić. Znów.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
@RCA żywię taką nadzieję i na wszelki wypadek będę o tycz słowach pamiętał, bo być może intencje Prześwietnego nie są złe tylko źle je Hrabia przedstawił.
Cytuję:
Proszę nie obawiać, że 2 dnia po Koronacji dokonam nieodwracalnych zmian, czy coś w ten deseń. Proponuję dialog, a Samorządy mają w tym dialogu mieć niebywale silną pozycję.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@Zombiakov przepraszam, że mi umknęło, już odpowiadam — w jaki sposób znajduję na to wszystko czas? Staram się efektywnie organizować swoje obowiązki i czas, gdy się da to tak by móc w jednym czasie, bez uszczerbku, załatwić więcej niż jedną sprawę. Korzystam też z dobra jakim jest niezły smartfon (OnePlus5) z dobrym dostępem do netu, tak by móc wskoczyć do KS w każdej wolnej chwili. Traktuję to też po prostu jako odskocznię od trudów realnego życia. Niekiedy tylko obserwuję, potem przemyślę, a gdy wieczorem czas pozwala opisuję co już przemyślałem. To daje wysoką efektywność. Ogólnie nie wydaje mi się bym coś robił nie tak. Dzieci są zadowolone, żona i tak w pracy, praca nie cierpi, a gdy jestem w trasie to i tak nie piszę. Jakoś to idzie. Pewnie, są gorsze, są lepsze momenty. Nie są to jednak nigdy przerwy dłuższe niż 2-3 dni. Te dłuższe które w ciągu ostatnich 2,5 roku miałem wynikały z przyczyn prawnych oraz raz z samoistnego założenia ograniczenia swej aktywności do minimum w związku z jakimś tam powodem. Nie miewam zwiech, nagłych zniknięć, nie zostawiam rozbabranej pracy.

Zachęcam do kolejnych pytań.
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
@Hugo
Cytuję:
Jak Diuk przestanie tak wyrywać z kontekstu

Pozwoliłem sobie odpowiedzieć prywatnie. Reszta będzie musiała się obejść ślinką na myśl o polemice do polemiki do polemiki.

Wydaję mi się, że w takim momencie, gdy rozmowa publiczna schodzi na nieporozumienia między dwiema osobami, nie należy toczyć dyskusji dalej publicznie .... chociaż to kusi. No bo przecież jak nie odpowiem publicznie to inni pomyślą, że jestem tym złym. No więc muszę eskalować konflikt i się bronić najlepiej atakiem.

;)
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
@RCA
Cytuję:
Nie miewam zwiech, nagłych zniknięć, nie zostawiam rozbabranej pracy.

Nie jestem w stanie ocenić - za dużo mam zwiech. Ale tak ogólnie to gratuluję tej aktywności po latach.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@Zombiakov dziękuję, ja Tobie zaś wytrwałości. Wciąż jesteś, wciąż śledzisz i umiejętnie stawiasz trudne pytania.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Cytuję:
dziś dopuszczam, że wartość ta ostatecznie mieścić się może między 18 a 24 miesiącami

To tylko tak na słowo honoru, czy jest w przygotowaniu lub będzie jakaś ustawa?
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.