Dwór Książęcy, Cudzoziemiec, 15.07.2018 r. o 10:14
Działania dyplomatyczne i wojskowe Księstwa Sarmacji wobec kryzysu bialeńskiego
Seria wydawnicza: Służba Dyplomatyczna JKM

Sytuacja w naszym sojuszniczym kraju nabrzmiewa. Ostatnie dni, prócz "Przewrotu Lipcowego" przyniosły także aresztowania przeciwników nowego reżymu, oraz działania i oświadczenia licznych podmiotów międzynarodowych. Sytuacja jest gorąca, i wydaje się być daleka od zażegnania. Z całą pewnością smaczku sprawie dodaje fakt, iż w związku z wmieszaniem się w wewnętrzne sprawy Bialenii także Suderlandu i Unii Trzech Narodów, konflikt ten zdaje się przeradzać w konflikt międzynarodowy. Do Bialenii przybył Korpus Ekspedycyjny z Suderlandu, dowodzony przez Karla von Schwarzengraua Suderländische Bialenia - Korps, z kolei zaś sąsiadująca z Bialenią Unia Trzech Narodów dokonała mobilizacji swoich wojsk i koncentracji ich przy granicy morskiej oddzielającej oba kraje. Suderland i UTN znajdują się w ciągłym i nieustającym konflikcie, co zostało wzmocnione przez fakt, iż nowy bialeński Rząd Tymczasowy wsparty został przez wojska i korpus z Suderlandu, zaś UTN jawnie opowiada się za obalonym prezydentem Bialenii, obywatelem swego kraju, prawdopodobnym przyszłym prezydentem UTN, Michaelem Wolferinem i stojącymi za nim siłami prodemokratycznymi.

?url=zapodaj.net%2Fimages%2F49a87ecc70ff8.png
Godło suderlandzkiego Suderländische Bialenia - Korps

Republika Bialeńska była, jest i pozostaje przyjacielem Księstwa Sarmacji, a wiążące nas traktaty pozostają w mocy i będą przez Sarmację honorowane. Potwierdza to specjalne oświadczenie, które w moim imieniu, z mojego upoważnienia, wydał przedwczoraj Legat Koronny. Sarmacja dotrzymuje swego słowa.

Na terenie Bialenii, w Port Arthurberg, stacjonuje Sojuszniczy Dywizjon Marynarki Wojennej, który stanowi łącznik między siłami zbrojnymi Bialenii i Sarmacji, a nad którym dowództwo sprawowane jest rotacyjnie — obecnie kierują nim Sarmaci. Dlatego też poinstruowałem Hetmana Wielkiego KSZ, gen. Korony Gotfryda Slavika de Ruth, by Książęce Siły Zbrojne, oraz SDMW, z uwagi na działania Unii Trzech Narodów zagrażające integralności Republiki Bialeńskiej, podjęły stosowne działania, które mają umożliwić Księstwu Sarmacji wywiązanie się z zobowiązań wynikających z artykułu 2 Paktu Gellońskiego.

Wobec wydanych poleceń Książęce Siły Zbrojne podjęły działania i wczoraj w godzinach poranych z Bazy w Shimontsen, kierując się w stronę południowego wybrzeża Bialenii, skierowane zostały następujące siły morskie i lotnicze:
  • z 8 eskadry bezzałogowej - cztery drony z zadaniem dostarczenia aktualnej wizji obszaru pomiędzy wybrzeżem Republiki Bialeńskiej a Unią Trzech Narodów;
  • w morze wyszła para okrętów z 1 Floty Hasselandzkiej - patrolowiec "Ibaza" oraz korweta "Ashtala". Dołączą one do pary fregat ze składu SDMW - "Magno" i "Cybna". Wskazane okręty utworzą eskadrę dalekiego rozpoznania której zadaniem będzie obserwacja aktywności armii Unii Trzech Narodów;
  • dodatkowo w rejon operacji zmierza Lotniskowiec "Athos" z towarzyszącą mu grupą bojową.
Niniejszym nadaję operacji kryptonim "Mellyn".

Rejon przesmyku oddzielającego UTN i Bialenię zaznaczony został na poniższej mapie symbolem gwiazdki.

kf0X6r94.png

Równolegle do działań militarnych aktywną rolę odgrywa także Legat Koronny PP Remigiusz hrabia Lwowski von Hochenhaüser, który wczoraj wieczorem skontaktował się z Prezydentem Hewretem von Thornem oraz liderem Komitetu "Wolna Bialenia", i raz jeszcze zaproponował mediację i zwrócił się z prośbą o poszanowanie praw politycznych opozycji. Osobistą interwencję podjąłem również ja, rano nawiązałem kontakt z Prezydentem von Thornem i oczekuję na odpowiedź. Księstwo Sarmacji podejmie wszelkie możliwe działania by zarówno doprowadzić do pokojowego rozwiązania obecnej sytuacji, a z drugiej strony by zabezpieczyć naszych Sojuszników przez nieuprawnionymi interwencjami wojskowymi państw i organizacji trzecich.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
10 426,00 lt
Ten artykuł lubią: Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Erik Otton von Hohenburg, Helwetyk Romański, Gotfryd Slavik de Ruth, Severin von Verwaltung, Albert Jan Maat von Hippogriff, Laurẽt Gedeon I, Bartłomiej Czapka, Guedes de Lima, Król Patryk I Labacki, Ryszard Maj.
Komentarze
Torkan Ingawaar
Nie "Republika Bialenii" a Republika Bialeńska. Sugeruję skorygować.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
@Torkan tak! tak! słusznie! Poprawiłem. Mój błąd. :) Dziękuję za czujność!
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cóż za niekoszerna mapa. Przecież na południe od Kugarii jest półwysep! :P
Odpowiedz Permalink
Eddard Noqtern
Cieszę się, że Księstwo podjęło działania w sprawie konfliktu bialeńskiego. Powinniśmy się jednak zastanowić, czy von Thorn jest rzeczywiście Prezydentem - czy może po prostu się nim bezprawnie obwołał?
Odpowiedz Permalink
Jan Lubomirski
@Enoq Legalnym prezydentem jest Michael Wolferine. Hewret obwołał się chyba naczelnikiem. Nie mam obecnie dostępu do forum RB więc nie potwierdzę.
Permalink
Kaspar Waksman
@RemigiuszL Półwysep? Nieeee. Tam nie ma żadnego półwyspu. Byliśmy, sprawdzaliśmy - ni mo ;)
Odpowiedz Permalink
Erik Otton von Hohenburg
Czyli de facto reżim ustanowiony w wyniku zamachu stanu został poparty przez Księstwo.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
@RemigiuszL mówisz o Hu? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie... :-P
Odpowiedz Permalink
Jan Lubomirski
Jak wróci forum Kugarii to temat powróci z półwyspem.
Permalink
Cudzoziemiec
Tylko z Hu jest taki kłopot, że nikt ich nie uznaje, oraz umieścili się na mapie gwalcac istniejące morza, granice, itd... Więc to oni mają pracę do zrobienia. Nikt inny.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Co do Kugarii to brak jakichkolwiek działań zmierzających do naprawy sytuacji tego kraju budzi moje skojarzenia z pewnym panstwem na A.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
@HochErik Nie
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Działamy tak jak potrafimy i możemy, w tamtym rejonie. KSZ nie mogą pozostać obojętne, i muszą reagować na wszelkie zapalne sytuacje.
Permalink
Cudzoziemiec
Właśnie uzyskałem informację, że opozycja została zwolniona z aresztu.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Sytuacja jest dynamiczna - więcej info wkrótce :)
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
Opozycja wobec nowych władz - czy też praworządni obywatele walczący z nielegalnymi puczystami? Wg. mnie musimy być bardzo ostrożni w sformułowaniach. Regułą, przestrzeganą na przykład w OPM, było uznawanie wyłącznie legalnych władz, chyba, że legalna władza w ogóle przestała istnieć. Oczywiście, pozostaje też trudna możliwość, iż legalna władza działa słabo lub źle i pucz mikronację ratuje, ale jeśli przyjmujemy zasadę nieingerencji, to nie powinniśmy oceniać legalności władz na podstawie naszej oceny ich funkcjonowania. Wg mnie powinniśmy zaproponować Bialenii nie tylko mediację, ale też wprowadzenie misji pokojowej oraz stworzenie międzynarodowych sił policyjnych, a przynajmniej uznanego przez obie strony międzynarodowego rzecznika praw obywatelskich.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
Opozycja wobec nowych władz - czy też praworządni obywatele walczący z nielegalnymi puczystami? Wg. mnie musimy być bardzo ostrożni w sformułowaniach. Regułą, przestrzeganą na przykład w OPM, było uznawanie wyłącznie legalnych władz, chyba, że legalna władza w ogóle przestała istnieć.
Każda władza, której źródłem jest udany zamach stanu jest legalna, bowiem sama się uprawomocnia. Przy czym, w tym wypadku myślę, że będzie można mówić o udanym zamachu dopiero po uchwaleniu (oktrojowaniu?) nowej konstytucji, co zapowiada Rząd Tymczasowy.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Obecne działania Służby Dyplomatycznej są wystarczające i właściwe, co więcej przynoszą pożądane efekty. Mamy zgodę jednej ze stron na mediację i zapowiedź drugiej, że taka mediacja się odbędzie. Szykujemy się zatem do niej. Co się tyczy określania kto jest władzą, czy też nie, proszę zauważyć, że nigdzie w naszym oświadczeniu, ani pierwszym, ani drugim, nie ma nic o legalności. Jest o władzy. A trudno mówić, że ktoś nie ma władzy, kiedy ją ma. Problemem Republiki nie jest dziś brak sił porządkowych - te są i mają się dobrze. Problem jest natury politycznej. Dlatego nie misja stabilizacyjna, nie siły policyjne, a właśnie mediacja między zwaśnionymi stronami konfliktu politycznego.

Nasze relacje z Bialenią są szczególnego rodzaju. Dotychczasowa i obecna polityka KS wobec Republiki przynosiła bardzo dobre efekty. Nie będziemy zatem jej zmieniać.
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
Jak czytam, że "każda władza, której źródłem jest udany zamach stanu jest legalna, bowiem sama się uprawomocnia", to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera. To nie władza się uprawomocnia sama - ale uprawomocniają ją obywatele. Chyba, że mowa o monarsze, którego legitymacja nie pochodzi z nadania społecznego.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
To nie władza się uprawomocnia sama - ale uprawomocniają ją obywatele. Chyba, że mowa o monarsze, którego legitymacja nie pochodzi z nadania społecznego.
Wchodzimy na mocno metafizyczne wody, ale dobrze, podejmuję wyzwanie. Skoro akceptuje JO króla, nawet jeśli rządzi wbrew obywatelom, to w czym gorszy jest cywilny dyktator? Oczywiście, w świecie realnym istnieje różnica, gdyż źródłem władzy królewskiej jest Bóg, Allah albo jakaś inna siła wyższa. Jednak w mikronacjach z taką sytuacją mamy doczynienia chyba wyłącznie w Kugarii. Gdzie indziej źródłem władzy króla są albo obywatele (jeśli tron jest elekcyjny) lub autorytet założyciela monarchii, od którego bierze ona początek. Ten drugi przypadek łatwo przyrównać do udanego zamachu stanu, bo taki przewrót oznacza obalenie starego porządku (poprzez uchwalenie nowej konstytucji etc.), co de facto jest utworzeniem danej mikronacji na nowo.

Nie twierdzę, że popieram takie działania, uważam jednak, że skuteczni puczyści mają odpowiednią legitymację do sprawowania władzy (przy czym, gdyby pucz wywołał masowy exodus obywateli i zapaść aktywności, to trudno uznać go za skuteczny).
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Ale, na litość Pana, Allah to Bóg.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
@RCA Używając słowa "Bóg" miałem oczywiście na myśli Boga chrześcijańskiego.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
@RemigiuszL oczywiście, jest jeden bóg. Allah. A Mahomet jest jego prorokiem. la ilaha illa Llah wa Muhammad rasul Allah.
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
Jeśli, jak w Bialenii, źródłem władzy są obywatele, to zamiast organizować pucz należy wygrać w najbliższych wyborach lub przeprowadzić impeachment. Jeśli zaś mamy do czynienia z autorytetem założyciela monarchii, to można ewentualnie doprowadzić do zmiany prawa i demokratycznej likwidacji monarchii (ja czemuś takiemu jestem przeciwny, ale dopuszczam taką możliwość). Uznawanie puczystów tylko dlatego, że są skuteczni, jest po prostu niemoralne. To jest prawo Hunów (w niczym Hunom nie ubliżając): wygrany ma zawsze rację. Jeśli tak zlikwidujmy prawo poza trzema punktami: 1) władza ma zawsze rację tak długo, jak jest władzą, 2) władzę zdobywa się w walce, 3) wygrany przejmuje władzę, przegrany nie ma żadnych praw.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Ale wiesz Piotrze, że w Bialenii władze nie przeprowadziły wyborów, które już dawno miały się odbyć?
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Idąc tym tropem myślenia dojdziemy do wniosku, że (odnosząc się do nieistniejącego reala) państwo polskie nie powinno uznawać rządów: Francji (zamachy stanu od Wielkiej Rewolucji po samozwańczy Komitet Wolnych Francuzów), Portugalii (od wprowadzenia, oczywiście w drodze zamachu stanu, republiki, mnóstwo przewrotów), Hiszpanii (od XIX wieku uzurpatorzy na tronie, później przewrót Franco), Wielkiej Brytanii (Chwalebna Rewolucja), Stanów Zjednoczonych (wojna o niepodległość i wojna secesyjna), a także samego siebie, bo przecież naszym świętem narodowym jest wspomnienie bezkrwawego zamachu stanu, jakim było uchwalenie Konstytucji wbrew obowiązującemu prawu. Nie wspominam tu już o Rosji, Chinach etc.

Trzeba też nadmienić, że część wymienionych powyżej zamachów była przeprowadzana bez poparcia lub wręcz przy oporze większości społeczeństwa.

Tak więc skoro w realu władze osiągające swój status w drodze udanego zamachu stanu są uznawane za legalne, nie rozumiem, czemu w mikronacjach nie miałyby być.

Można też rozważyć sytuację, w której Sarmacja uznaje rząd obalonego prezydenta za wciąż urzędujący i interwencją zbrojną przywraca mu władzę. Jednak w takim wypadku źródłem władzy tego rządu nie będzie już wola obywateli, ale obce mocarstwo. Wątpię by było to akceptowalne dla Bialeńczyków.
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
Jeżeli to nie jest ustawka to mamy kolejny piękny przykład jak mikronacje same się dożynają. Wystarczy 20-30 względnie aktywnych obywateli i już robi się za ciasno.

Można się dzielić i z różnym efektem uzyskiwać selekcję naturalną państw albo trzymać państwo na siłę "w kupie" (jak Sarmacja) i brnąć w stagnacji wzajemnego szantażu wewnętrznych grupek.
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
Po pierwsze - jeśli w Bialenii dawno nie było wyborów, to znaczy, że i legitymacja władz "przedpuczowych" była wątpliwa.
Po drugie, we Francji i innych krajów władza zdobyta w trybie rewolucyjnym w końcu zdobyła legitymację społeczną. Więc to żaden argument; poza tym w realu polityka zagraniczna nierzadko bywa niemoralna, stosowane są podwójne standardy itp., co jednak pochwalać jest trudno. Jeśli w Bialenii puczyści zostaną uznani przez Bialeńczyków (i to wszystkich, także tych zbanowanych) - no to będą już w pełni legalni.
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
Po pierwsze - jeśli w Bialenii dawno nie było wyborów, to znaczy, że i legitymacja władz "przedpuczowych" była wątpliwa.
Po drugie, we Francji i innych krajach władza zdobyta w trybie rewolucyjnym w końcu zdobyła legitymację społeczną. Więc to żaden argument; poza tym w realu polityka zagraniczna nierzadko bywa niemoralna, stosowane są podwójne standardy itp., co jednak pochwalać jest trudno. Jeśli w Bialenii puczyści zostaną uznani przez Bialeńczyków (i to wszystkich, także tych zbanowanych) - no to będą już w pełni legalni.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Bialeńczyków zbanowanych AFAIK nie ma. Są zbanowani przedstawiciele innych krajów.
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
Być może. Nie wiem. Ja życzę Bialenii jak najlepiej, ale jak czytam "z kontrrewolucją się nie rozmawia, do kontrrewolucji się strzela!", to się zastanawiam nad jej przyszłością. Zdecydowanie brakuje mi OPN, choćby w wersji light...
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Tylko, że można by wówczas zapytać - co ma/miałoby OPM do wewnętrznych spraw państw członkowskich? :)
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
To zależałoby od samych państw członkowskich :)))
Niewątpliwie łatwiej byłoby zorganizować jakąś wspólną akcję międzynarodową.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
Po drugie, we Francji i innych krajach władza zdobyta w trybie rewolucyjnym w końcu zdobyła legitymację społeczną.
Kiedy się sprawnie morduje przeciwników, w końcu większość zacznie Cię popierać, tak.
A w Hiszpanii Franco przez większość chyba nie jest dobrze pamiętany, a jednak obecne państwo zaczyna się od jego buntu.
Nie mówiąc już o naszym przewrocie majowym, a później samozwańczym przejęciu władzy przez gen. Sikorskiego. Oba miały wątpliwe poparcie, władze powstałe w wyniku obu są dziś uznawane za legalne (Mościckiego sytuujemy w gronie polskich prezydentów, Sikorskiego w premierów).
Cytuję:
poza tym w realu polityka zagraniczna nierzadko bywa niemoralna, stosowane są podwójne standardy itp., co jednak pochwalać jest trudno
Uznawanie jakiegoś rządu za legalny nie jest równorzędne z pochwalaniem ^^

Można zastosować jeszcze jeden bardziej ogólny przykład. W danym państwie rządzi prezydent X. Zostaje obalony przez generała Y, który skupia w swych rękach całą władzę. X ma teraz dwie możliwości jej odzyskania - a) ponowny przewrót, z pomocą wewnętrznych popleczników lub obcego państwa, jednak jeśli uznajemy przewroty za nielegalne, no to nie może tak wrócić do władzy b) Dogadanie się z generałem Y. Jednak rozmawianie z nim jak równy z równym oznacza uznanie nowego rządu za jakoś tam legalny. Rząd powstały w wyniku rozmów będzie miał źródło władzy zarówno w zamachu, jak i w mandacie społeczeństwa, które wybrało prezydenta X (choć to drugie pewnie już będzie słabsze).
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
Ja jednak odróżniłbym sytuację w mikronacjach od tej w realnym świecie. BTW po przewrocie majowym Mościcki został wybrany w trybie konstytucyjnym, a Raczkiewicz, a więc i Sikorski, też objęli urzędy w trybie konstytucyjnym (oczywiście, po ingerencji Francji - ale jednak wszystko odbyło się w sposób formalnie właściwy). W mikronacjach trudno o przewrót, bo zazwyczaj to władca (król, książę, prezydent...) jest adminem; Bialenia jest przypadkiem szczególnym, bo to chyba prezydent nie zadbał o przejęcie uprawnień. My oczywiście musimy się kierować naszym interesem, ale też domniemanym (bo formalnego brak) prawem międzynarodowym, a więc m.in. zasadą nieingerencji w sprawy wewnętrzne innych państw i zasadami ogólnymi uznawania władz innych państw wirtualnych. Brak OPM daje się we znaki, bo teraz nikt już nie stworzy żadnego prawa międzynarodowego w mikronacjach, chyba, że w postaci dobrowolnie przyjmowanej konwencji.
Odpowiedz Permalink
Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz
Problemem jest to, że przewrót, jak już ktoś wspominał, wynikł z przewagi dysponowania administracją.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
W mikronacjach trudno o przewrót, bo zazwyczaj to władca (król, książę, prezydent...)
W Suderlandzie, jak czytałem na forum Bialenii, monarchię obalono poprzez włam na konto admina. W Austro-Węgrach konieczność obejścia admina rozwiązano poprzez przenosiny na nowe forum. Tak więc się da ;)
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
No oczywiście, że się da - ale jest trudno. Może na szczęście?...
Odpowiedz Permalink
Ryszard Maj
Pozwolę sobie sprostować. Informacja, która pojawiła się na forum Bialenii jest nieprawdziwa - nie było żadnego "włamu na konto admina". O rewolucji konstytucyjnej w Suderlandzie można przeczytać pod tym linkiem - http://micropedia.wikia.com/wiki/Zamach_Konstytucyjny_w_Suderlandzie - aczkolwiek też nie oddaje on w pełni tamtych wydarzeń. W rzeczywistości były one bardziej subtelne i profesjonalne, jednakże obiecałem nie poruszać tego tematu ponad zbędne minimum z uwagi na fakt, że byłem wówczas jednym z ważniejszych graczy. Istotne natomiast jest to, że ostatecznie wprowadzone zmiany zostały zatwierdzone przez niemal całą populację Suderlandu.
Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Dziękuję za sprostowanie i przepraszam za rozsiewanie błędnych informacji. Podałem jednak źródło, jak widać wprowadzało ono w błąd.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.