Park Stołeczny, Robert Fryderyk, 17.12.2018 r. o 17:09
Robert Fryderyk — podsumowanie LVIII kadencji

5P803VG0.png

Kadencja Sejmu LVIII kadencji zakończyła się niespodziewanie wcześniej niż wynikałoby to z wyborczego kalendarza. Raptem półtora miesiąca po wyborach, w połowie kadencji, Książę Piotr III Łukasz zmuszony został do rozwiązania Sejmu i ogłoszenia nowych wyborów. Te przyniosą nam rozstrzygnięcie 5 stycznia w godzinach wieczornych. Tym artykułem chcę rozliczyć się z Wami, wyborcami i obserwatorami, z podejmowanych przeze mnie zadań i złożonych obietnic.

Pełniłem w zakończonej kadencji Sejmu funkcję Marszałka Sejmu i starałem się funkcję tę pełnić sprawnie. Sejm pracował bez problemu, głosowania odbywały się na czas, dyskusje toczyły się leniwym tempem. Taka widać uroda naszego parlamentaryzmu. Ze swojej strony dałem z siebie sporo, choć pewnie nie maksimum. Obiecywałem jednak pracę i aktywność i obietnice te spełniłem.

Zaraz po ustaleniu wyniku wyborów wyklarowała się w Sejmie większość, którą stanowił Koalicyjny Klub Poselski. W jego ławach zasiedli, prócz mnie, posłanka Rihanna Aureliuš-Sedrovski oraz poseł Peter West. Od początku stawialiśmy na współpracę i wspieranie się w realizacji naszych planów. Złośliwi powiedzą, że koalicyjny klub nie spełnił swego zadania bowiem to właśnie decyzją większości członków klubu doszło do sytuacji, w wyniku której Książę musiał rozwiązać Sejm. Jednak powiem, ze swej perspektywy, że wręcz przeciwnie. Klub spełnił swe zadania. Nie sztuką jest bowiem niezależnie od otoczenia przeć i realizować swe cele, sztuką jest umieć podejmować także trudne i niepopularne decyzje.

Przed wyborami obiecywałem szereg działań, z których nie udało mi się w tak krótkim czasie zrealizować następujących: projektu ustawy - Kodeksu Postępowania Sądowego - głównie przez złożoność materii, nadal trwają prace nad tym projektem; projektu ustawy wydłużającej kadencję Sejmu - prace jeszcze trwają; projektu ustawy o Bezpieczeństwie i Ciągłości Państwa Sarmackiego - prace trwają, ale jestem po rozmowie na ten temat z Księciem; ponadto w przypadku projektu ustawy znoszącej kadencyjność ATK, jak i, a może przede wszystkim, projektu ustawy wygaszającej tytuły szlacheckie i arystokratyczne wsłuchałem się w głosy, które wokół tych projektów padały, i zdecydowałem się nie przeć z nimi i uchwalać za wszelką cenę. Wiele argumentów, które padły było słusznych, wziąłem je pod uwagę. Nie udało mi się także rozpocząć dyskusji na temat zmian w ordynacji wyborczej i sposobu wyłaniania naszych przedstawicieli oraz możliwości wprowadzenia mechaniki demokracji płynnej. Choć muszę przyznać, że mam już pewne tezy przygotowane do dyskusji, a temat po prostu nie został poruszony z uwagi na czas.

Z zakładanych planów udało mi się jednak zrealizować: ustawę znoszącej bezpośredni wybór Kanclerza; ustawę o Polityce Zagranicznej Księstwa Sarmacji; a także dodatkowe, które pojawiły się w trakcie kadencji: ustawę o likwidacji ciszy wyborczej, czy ustawę o uniezależnieniu Prefektury Generalnej, no i ogłosić manifest republikański, który w swym zamyśle ma stać się przyczynkiem do dyskusji o tym ile mamy monarchii w monarchii.

W ostatnich wyborach wielu z Was okazało mi zaufanie, którego się nie spodziewałem i wierzę, że Was nie zawiodłem. Wierzę też, że pokazałem, iż można w Sejmie pracować aktywnie - brać udział w dyskusjach, zadawać pytania, nie ułatwiać, i wymagać. Bardzo się też cieszę, że wszystkie głosowania w Sejmie przeprowadzane były sprawnie. W tym miejscu wypada mi po prostu powiedzieć dziękuję! Jestem otwarty również na indywidualne oceny, czy w drodze komentarzy, czy przesyłane drogą prywatną. Dziękuję!
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
6 847,00 lt
Ten artykuł lubią: Jarosław Wawrzyniak, Januszek von Hippogriff-Pałasz, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Albert Jan Maat von Hippogriff, Józef Sowiński, Andrzej Swarzewski, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, Antoni Kacper Burbon-Conti, Guedes de Lima.
Komentarze
Jarosław Wawrzyniak
Obecna kadencja Sejmu wykazała sporo pracy i gdyby trwała do końca wiele by zmieniła. Zabrakło rządu, który by współpracował nad projektami poselskimi oraz przedstawiał własne. Ja ze swej strony mogę powiedzieć że ten Sejm wykonał przez ten krótki okres więcej pracy niż rząd przez 4 miesiące i to jest kierunek jaki Sarmacja powinna wybrać na kolejny czas. Ponadto obecna kadencja pokazała dojrzałość do debaty pomimo różnicy zdań. Być może u samego Kanclerza elektra zabrakło pomysłu na dobrą kadrę RM i samej aktywności jako ministra. Nie mniej to była b. dobra kadencja i oby kolejna to utrzymała.
Permalink
Andrzej Fryderyk
No co takiego zrobił ten Sejm oprócz kilku kosmetycznych ustaw, przywrócenie stanu wyboru Kanclerza sprzed poprzedniej wizji autora i dopasowaniem polityki zagranicznej do potrzeb nowego Księcia? Bo ja jakoś cudów nie widzę.

Ubiegły rząd zaś działał sprawnie. Nie było fajerwerków, owszem, ale też administracja funkcjonowała. W przeciwieństwie do tego co mamy teraz. A obecna sytuacja wynika z przedstawienie przez koalicję takiego a nie innego kandydata.
Odpowiedz Permalink
Januszek von Hippogriff-Pałasz
Dużo niezrealizowanych projektów, no ale kogo winić?
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@anglov @JanuszekPalasz czy Panowie zgodzą, się, że skrócenie kadencji w połowie to jednak dość istotny powód niezrealizowania pewnych założeń? I że jak na miniony czas (raptem 5-6 tygodni) to cały czas się coś działo? I że jednak gdy pracuje generalnie jeden poseł to... no to.
Odpowiedz Permalink
Jarosław Wawrzyniak
@anglov
Działał sprawnie pod kątem klepania w papierki. Czy brak rządu w działaniach nazywa WKW skutecznością poza ministrem ds. promocji, który faktycznie starał się robić? Tam reszta oglądała pingwiny przed Discovery channel
Permalink
Januszek von Hippogriff-Pałasz
@RCA
Ja osobiście nie mam zdania, gdyż w KSIĘSTWIE SARMACJI jestem od niedawna, nie od całej kadencji, ale coś się działo.
Odpowiedz Permalink
Albert Jan Maat von Hippogriff
@JanuszekPalasz Czemu Caps Lockiem? To wbrew netykiecie.
Odpowiedz Permalink
Januszek von Hippogriff-Pałasz
@AlbertJanMaat
To miało być podkreślenie, że żyję w Księstwie Sarmacji a nie jakieś republice.
Odpowiedz Permalink
Januszek von Hippogriff-Pałasz
Jeśli kogoś obraziłem lub nie daj boże majestat Księstwa to przepraszam.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
A mnie smuci, że debaty, w które próbowałem się zaangażować, pomimo tego, że nie jestem jeszcze wprawny w formułowaniu tez, argumentów i przedstawianiu swojego zdania, to były używane tak o sobie w połowie ... Nie z mojej winy. No i można się nie zgadzać z zasadnością zmian, które jak zaznaczałem na sali sejmowej nie podobają mi się, ale nie można powiedzieć, że są one dobre
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Że nie są*
Odpowiedz Permalink
Albert Jan Maat von Hippogriff
@JanuszekPalasz nie, po prostu to tak jak napisanie, że KS jest za******e - prawda, pochlebiasz, ale nie do końca.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@AFvTD ale przyzna Pan, iż mimo, że nie zgadzamy się we wszystkim, to jednak przynajmniej starałem się z Panem rozmawiać i dyskutować. Czego nie można powiedzieć o innych posłach?
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@RCA bynajmniej nie jest to zarzut do WKW. Doskonale rozumiem, że skrócenie kadencji nie pomogło w realizacji planów, zaś słabość koalicyjna tylko pogrzebała plany. Ja cudów bynajmniej nie oczekiwałem, ale nie można też mówić, że one się zdarzyły. Nie było na pewno źle. Mój komentarz to zaś odpowiedź do słów Pana Wawrzyniaka.

Skutecznością nazywam to, że rząd był skuteczny w kontaktach z obywatelami, a Rada Ministrów nie dawała ciała na każdym kroku, a zdarzały się pojedyncze potknięcia, które ostatecznie miały marginalne znaczenie. Wszystko ponad to to już bardzo pozytywna wartość dodana.

Więc tak. Rząd nie był zły. Rząd był skuteczny, a reelekcja byłego Kanclerza byłaby na pewno daleko lepszym pomysłem od tego, z czym koalicja sejmowa nas zostawiła.
Odpowiedz Permalink
Januszek von Hippogriff-Pałasz
@AlbertJanMaat
Dziękuje za poprawę ☺. Postaram się nie pisać kontrowersyjnie bo wiem, że różnie można rozumieć wypowiedzi.
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
Kadencja była teatrem jednego aktora - reszta pełniła funkcję bezpiecznika.
Projekty jak dla mnie nic nie zmieniają. Ciekawe wybory zastąpiono nieciekawymi (jeżeli dobrze pamiętam Prefekt ma być wybierany). A reszta to projekty zapętlające naszą historię lub czysto techniczne.

Tak czy siak należy się uznanie, że coś tam się działo. Bo mogłoby się nic nie dziać.

Uznanie się należy też tym którzy podejmowali skuteczną polemikę a Jedynym Aktorem.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Swarzewski
Dziękuję za aktywność i życzę Waszej Książęcej Wysokości, żeby następna kadencja była jeszcze lepsza i ciekawa oraz, żeby znaleźli się ciekawi dyskutanci! :)
Odpowiedz Permalink
Thomas von Lisendorff
Mnie natomiast dziwi brak jedności w Koalicyjnym Klubie Poselskim. Jeden z was został przedstawiony jako kandydat na Kanclerza, zaś reszta go nie poparła. Dlaczego?
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@thomas popełnił błędy, których nie dało się przełknąć w imię koalicyjnej współpracy. Mimo koalicji walczymy o lepszą KS. A Peter się tak lepiej nauczy niż jakbyśmy go wyciągnęli z opresji. Będzie lepszym politykiem.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
@RCA przyznam rację w tym aspekcie jak najbardziej. Chociaż nie mogę powiedzieć jak wypada to w porównaniu z innymi kadencjami - w sumie, pierwszy raz na taką skalę udzielałem się w Sejmie. Była to aktywność, której nie dorównywałem nawet będąc Posłem na Sejm, z klubu poselskiego Nihil Novi :D w każdym razie, praktyka czyni mistrza, może kiedyś dorównam mistrzom. :D
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.