Hippogriffie Pióro, Wilhelm Orański, 05.03.2020 r. o 08:05
JKM Filip I Gryf: to początek długiej drogi [WYWIAD]

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Sarmatki i Sarmaci,
naszym dzisiejszym gościem jest Jego Książęca Mość Filip I Gryf, który udzielił swojego pierwszego wywiadu po elekcji. Pytaliśmy o najbliższe reformy, monarchię w Baridasie, konkordat z Rotrią, termin koronacji i wiele innych kwestii, które z pewnością zaspokoją ciekawość Sarmatek i Sarmatów.


Hippogriffie Pióro: Lud przemówił, Filip I Gryf zasiadł na książęcym tronie. Jak Wasza Książęca Mość czuje się kilka dni po ogłoszeniu wyników elekcji, a jednocześnie kilka dni po przyjęciu nowej, jakże odpowiedzialnej roli?
Filip I Gryf: Muszę przyznać, że po ogłoszeniu nieoficjalnych wyników elekcji czułem się bardzo rozdarty - wystartowałem w elekcji i brałem pod uwagę, jak każdy inny kandydat, że mogę zarówno "wygrać" elekcję, jak i nie. Było to tak oczywiste, że nawet nie zastanawiałem się zbytnio, co będzie po niedzieli. Oczekiwałem na ten dzień z zainteresowaniem i z ekscytacją, która wyparowała zaraz po ogłoszeniu wyników. Zdałem sobie sprawę, że wybór mojej osoby na Tron Książęcy był ewenementem w skali całego mikroświata. Nie oszukiwałem się, że mogę mieć jeszcze problemy, nawet z racji bycia tylko 2 lata! Ale jednak tydzień już minął od oficjalnego początku panowania i nadal czuję to uczucie... uczucie ciągłej fascynacji. Myślę, że to uczucie sprzyja "zaaklimatyzowaniu się" i podjęcie pierwszych działań, czego owoce widać na Dzienniku Praw, ale to dopiero początek, mam nadzieję długiej drogi.

Na razie są to w większości zmiany personalne. A czy planuje Wasza Książęca Mość jakieś głębsze reformy w najbliższym czasie?
W najbliższym czasie myślę, że będę w stanie podjąć głębsze reformy. Jak wspominałem przed elekcją pragnę "załatwić" pewne kwestie - są to na pewno: zmianę przywileju samorządowego. Toczyły się dyskusję na temat m. in. tytułów honorowych prowincji. Tą kwestię za niedługo na pewno z namiestnikami spróbuję rozwiązać w sposób zgodny dla siebie, jak i szczególnie dla samorządów. Jest to może rzecz wydawałaby się mało ważna, ale na pewno w kwestiach tytułów rozwiąże trochę ręce namiestnikom. Do innych rzeczy należy sprawa Rady Tronowej, w której skład wchodzą m. in. namiestnicy oraz Hetman Wielki. Zapowiadałem już, że ta Rada mogłaby obejmować w nagłych wypadkach regencje - ale jest to też organ, który będzie mieć ważny głos doradczy w kwestiach samorządowych. Chciałbym wprowadzić sposób rządzenia, który mimo nadanych uprawnień ma również poparcie pewnych grup społecznych. W najbliższym czasie będę prowadzić rozmowy z JKM Lauretem Gedeonem I o ustosunkowaniu się do obecnej sytuacji na linii Grodzisk - Almera. Chciałbym tą sprawę może i nie za szybko zakończyć, żeby nie było potrzeby poprawiać kilkanaście razy, więc finalizacja rozmów może się odwlec w czasie. Ale to się zobaczy. :-) Z ostatnich rzeczy, jakie planuję na najbliższy czas jest dostosowanie Książęcych Sił Zbrojnych do sytuacji demograficznej. Związane jest to głównie z, mimo wszystko, zmniejszeniem liczby żołnierzy czynnych. Będąc w kontakcie z Hetmanem Wielkim oraz namiestnikami na pewno wypracujemy kompromisy również w kwestiach organizacji paramilitarnych, oraz ze sprawą baz wojskowych.

Pozostańmy na chwilę przy kwestii Baridasu. Wasza Książęca Mość opowiada się bardziej za monarchią, czy republiką na tych ziemiach?
Przez całe swoje bytowanie w Baridasie zawsze mówiłem "Królestwo Baridasu". Bardzo podoba mi się monarchia panująca w Baridasie, jednak zdaję sobie sprawę, że Baridas, kiedy powstawał, był republiką. Jednak nie jestem w stanie porównać obu okresów. Sam jednak jestem przekonany, że w mikronacjach lepiej sprawdza się monarchia. ;-) Może to być fakt wyjątkowości takiego ustroju, z którym nieprzerwanie w mikronacjach jestem. Jednak najważniejsze jest, aby Baridas był aktywny i jeśli republika może to, na chwile obecną ofiarować, to nie widziałbym przeszkód, mimo to, że sam wolałbym monarchię w Baridasie.

Poruszyliście temat demografii. Często mówi się ostatnio o spadku aktywności zarówno w Sarmacji, jak i w mikroświecie. Wydawać by się mogło, że Sarmacja to figura nie do obalenia, a jednak ostatnio aktywność raczej spada, niż rośnie. To pytanie zadawano już wiele razy, wiele pojawiło się na nie odpowiedzi, jedne bardziej, inne mniej trafne. Jak jednak Filip I Gryf, Książę Sarmacji, u progu trzeciego dziesięciolecia XXI wieku zapatruje się na tę kwestię? Czy jesteśmy skazani na powolny zanik mikronacji? Czy Sarmacja może utrzymać pozycję hegemona w polskim mikroświecie? Jeżeli tak, jakie kroki WKM zamierza podjąć, aby uchronić Sarmację przed powolnym wymieraniem?
Muszę przyznać, że patrząc jeszcze wstecz, nawet do czasów, kiedy przybyłem do Sarmacji, obywateli było prawie 2 razy tyle i aktywność była różnorodna. Widać było wielkość Sarmacji, może też dlatego przybyłem akurat tutaj. :-) Mimo upływu czasu, zmian, jakie zaszły w ciągu całej historii widać i tendencje spadkową. Coraz mniejsza liczba osób wie o mikronacjach, a nawet jak wie, to nie chce/może się angażować w mikronacje. Jesteśmy ciekawą społecznością, pewne państwo w państwie lub państwo, ale na innym "terenie", na innych warunkach. Nie wszyscy rodzą się w mikroświecie, więc mimo, że symulujemy prawdziwe państwa to jednak niektórym ciężko może wejść się w klimat mikronacji. Jednak widać, że w obecnie do mikronacji ląduję duża liczba młodych osób, do których sam się zaliczam :-). Era komputeryzacji może wpłynąć na większe zainteresowanie tworzeniem swojej drugiej tożsamości, tyle, że w internecie. Patrzę w przyszłość raczej z ufnością, nie sądzę, żeby mikronacje upadły, jak również to, że Sarmacja nie będzie "hegemonem" mikroświata. Jakby to ktoś nie nazwał Sarmacja jest i będzie centralnym miejscem Pollinu. Sam, w niedalekiej przyszłości, chciałbym objąć ster sarmackiej polityki zagranicznej. Na pewno chciałbym, aby wokół Sarmacji zgromadziły się mikronacje/osoby, z którymi budowalibysmy wspólną narrację i razem silni przyciągali do siebie nowe osoby, a te "stare" do powrotu.

Co Wasza Książęca Mość ma na myśli mówiąc o gromadzeniu się mikronacji wokół Sarmacji? Chodzi bardziej o współpracę, czy może o przyłączanie innych państw do Księstwa? I jakie miałyby to być mikropaństwa?
Chodzi mi bardziej o współpracę niż nad pobieraniem kolejnych pikseli. Jest kilka mikronacji, z którymi chciałbym, aby Sarmacja bliżej współpracowała. W granicach bliskiej współpracy widziałbym Federacje Nordacką, Rzeczpospolitą Obojga Narodów oraz Rotrię. Z chęcią też podjąłbym współpracę z Cesarstwem Bizantyjskim, Suderlandem oraz, jeśli będzie ku temu obupólna zgoda, z Republiką Bialenii. Są to mikronacje, które mają to "coś", bynajmniej mnie się podobają. Ale Sarmacja i tak jest najlepsza. ;-)

Jeżeli chodzi o Rotrię, nasuwa się odwieczne pytanie - konkordat czy zwykła umowa międzynarodowa?
Myślę, że w obecnej sytuacji byłbym bardziej skłonny do zawarcia traktatu z Rotrią - Sarmacja cieszy się dużą swobodą religijną, więc nie będzie problemu, jeśli Kościół będzie się rozwijać a jej administracja będzie należeć do księży rotryjskich (na zasadach określonych przez nich samych). Może kiedy w przyszłości konkordat będzie do przyjęcia przez odpowiednią liczbę sarmackich wiernych. Obecnie jednak ruchy w zakresie polityki zagranicznej należą do Rady Ministrów. ;-) Widać jednak, że Rząd jest skłonny i gotowy do zawarcia traktatu, więc może do tego dojść już za niedługo...

Zadam pytanie, które powinno się pojawić raczej na początku naszego wywiadu. Dlaczego Wasza Książęca Mość zdecydował się wystartować w walce o tron książęcy? Co było tym impulsem?
Przyznam, że o elekcji myślałem już od 1 wniosku o referendum ws. opróżnienia tronu. Wtedy nie zastanawiałem się długo, nie do końca chciałem, żeby w taki sposób mój poprzednik odszedł. Jednak już za kolejnymi wnioskami coraz bardziej myślałem o ewentualnym starcie w możliwej elekcji. Dużo czasu miałem na tworzenie pewnej wizji, planów itp. Z każdym kolejnym dniem, gdy obejmowałem coraz inne urzędy - w Baridasie i centrali szykowałem się do elekcji. Impulsem był raczej sam fakt, że jest szansa, aby zaprowadzić istny Nowy Ład, w odróżnieniu do mikroświata wielobiegunowego (choć niekoniecznie sprzeczny :-D )

A jak Wasza Książęca Mość ocenia panowanie swojego poprzednika oraz wydarzenia pod koniec tegoż panowania?
Muszę przyznać, że niełatwo jest mi mówić o panowaniu JKW Piotra III Łukasza. Jest to jedyny Książę jakiego znam (przybyłem do Sarmacji w 16 dniu panowania JKW!). Nie jestem w stanie np. porównać panowania mojego poprzednika z innymi, ale jednak swój rozum mam. ;-) Końcówka panowania JKW nie była spokojna, szkoda, że nie wrócił i w jakikolwiek sposób nie pokazał, że mu zależy na stabilności państwa. Muszę przyznać, że mnie się całkie dobrze układało z JKW, jeśli był obecny to sprawy załatwiało się dobrze. Jednak nie da się ukryć, że regencji (albo zwykła absencja - bo i tak się zdarzało) było dużo. To jest duży szkopuł w ocenie panowania JKW Piotra III Łukasza.

Będziemy już zbliżać się do końca wywiadu, ale zanim to nastąpi, czy Wasza Książęca Mość może zdradzić nam, jak idą przygotowania do koronacji? Czy ustalono już, kiedy się odbędzie?
Myślę, że już nie muszę robić tajemnicy z terminu koronacji, który ustaliłem na 14 marca (sobota). Przygotowania idą już od pół tygodnia, ale duża część już jest podszykowana. Za niedługo na pewno ruszy informacja oficjalnie w ruch - jeszcze tylko kilka spraw muszę dopiąć. Jednak jestem w dobrym nastroju i sądzę, że koronacja wyjdzie należycie. ;-)

A na koniec, czego życzyć WKM na okres panowania?
To jest bardzo dobre pytanie. ;-) Jeśli można mi cokolwiek życzyć na czas panowania to dobrych decyzji, progresywnego zapału i wspaniałych "współpracowników" w tworzeniu Nowego Ładu. Nic mi większej radości nie sprawi niż to, aby moje panowanie było udane i jak najmniej problemowe...
Serduszka
12 142,00 lt
Ten artykuł lubią: Piotr vel Bocian, Bartosz von Thorn-Janiczek, Joahim von Ribertrop von Sarm, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, ramael, Wojciech Hergemon, Filip I Gryf, Adam Jerzy Piastowski, Henryk Leszczyński, Alexander Rose, Eugeniusz Maat, Konrad Wolf, Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek, Aleksander Novak, Santiago Vilarte von Hippogriff, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Laurẽt Gedeon I, Eustachy Playstation, Julian Fer at Atera, Andronik.
Komentarze
Joahim von Ribertrop von Sarm
No to życzymy Waszej Królewskiej Mości dobrych decyzji, progresywnego zapału i współpracowników!
Odpowiedz Permalink
Taddeo von Hippogriff-Piccolomini
Czemu ie pozdrowił klubu Piekiełko? ;D
Odpowiedz Permalink
Kuba Hogh-Sedrovski
Oddaj wioski i tytuł :)
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
wywiad ważny, a więc i ciekawy, bardzo dobrze, że się ukazał. szkoda, że w wymowie jest bardzo AD2015. polityka zagraniczna? przywilej samorządowy? ksz? od lat w sarmacji malujemy ściany i kładziemy tynki, gdy trzeba być może generalnego remontu.
Odpowiedz Permalink
GdL
@leszcz polać mu, dobrze gada. :)
Odpowiedz Permalink
Alexander Rose
Bardzo interesujący wywiad :D
Odpowiedz Permalink
Aleksander Novak
dobre pomarańczowe
Odpowiedz Permalink
Taddeo von Hippogriff-Piccolomini
On nie ma 2 miesięcy przez przypadek?
Odpowiedz Permalink
Joahim von Ribertrop von Sarm
Welcome in Sarmacja...

Te systemy w kwestii zamykania są totalnie rozwalone. Mnie też co chwilę uwalniało.
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
No i git, dobry wywiad nie jest zły :)
Odpowiedz Permalink
ramael
Czy jest możliwość zapoznania się dogłębniej z tym co stoi za „Nowym Ładem”? Brzmi enigmatycznie. (-:
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Dawno nie czytałem nic z tego gatunku. Gratuluję wywiadu :)
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Fajnie napisane :)
Odpowiedz Permalink
Filip I Gryf
@Ramael w zasadzie jest to lansowany przeze mnie (ostatnio w wyborach do sejmu, exposé kanclerskim i elekcji). Mogę, póżniej, podesłać artykuły. ;-)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.