Przegląd Mikronacyjny, Franz Langer, 25.11.2020 r. o 20:42
Sarmackie rozmowy przy kominku #2
Seria wydawnicza: Sarmackie rozmowy przy kominku

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
XrtMs3L1.jpg

Szanowni Państwo!
Moim i Państwa dzisiejszym gościem jest Brunon Krasnodębski. Rektor Akademii Neksjalistycznej, pomysłodawca reformy edukacyjnej w Sarmacji, Asesor Trybunału Koronnego, prawnik z olbrzymim dorobkiem zarówno praktycznym jak i teoretycznym. Jeden z najaktywniejszych obywateli naszego państwa.

Franz Langer: "Gdy ojczyzna wzywa, moim honorem jest powrót." Zapewne pamiętasz te słowa, które padły podczas wniosku o odzyskanie obywatelstwa. Czy coś oprócz honoru zmotywowało Cię do powrotu?
Brunon Krasnodębski: Ciekawe pytanie. Sporo osób napisało mi prywatnymi drogami, że przydałbym się jako *opiniodawca *w okresie dość mocnej transformacji ustrojowej. Stwierdziłem, że schowam dumę do kieszeni i wrócę, skoro mogę pomóc Sarmacji - właśnie to miałem na myśli pisząc o honorze. Na pewno mimo wszystko mikronacje przyciągają. Jest w nich coś, co sprawia, że ludzie potrafią wrócić po wielu latach. Czy pamiętamy gry, w które graliśmy 5, 10, 15 lat temu? Pewnie nie wszystkie. Wirtualne państwa mają w sobie to coś, dzięki czemu jednak w pamięci zostają. A powrót zawsze jest kuszący. Tym bardziej po niecałym miesiącu, a nie wielu latach! Uwierzyłem, że secesja państw stowarzyszonych sprawi, że atmosfera się zmieni. Ja sam zauważyłem też kilka swoich błędów. Powiedziałem sobie - a co, spróbuję! Może będzie fajnie.

Zdecydowanie mikronacje mają coś co przyciąga, znam to z własnego doświadczenia. Wspomniałeś, że schowasz dumę do kieszeni. Ktoś lub coś ją uraziło przed odejściem?
Szalę goryczy przelało kilka niemiłych słów, które usłyszałem pod swoim adresem od jednej osoby. Po czasie stwierdzam, że może ta osoba miała rację. Wspomniałem kiedyś pod jednym z artykułów na stronie głównej, że w mikroświecie możemy wykreować siebie na kogo tylko zechcemy. Myślę, że faktycznie moja kreacja mogła momentami iść nie w tym kierunku, co trzeba. Staram się to naprawiać od mojego powrotu.

To prawda, mikronacja daje nam taką szansę, może właśnie to jest ta siła, która nas przyciąga? Zawsze można zacząć wszystko od nowa.
Tutaj każdy w końcu zapomina, a z największym wrogiem pewnego dnia można zasiąść w jednym rządzie. To budujące - ale i niepokojące.

To bardzo mądre zdanie, może trafi do "złotych cytatów"! Była mowa o Twoim powrocie. Nie da się ukryć, że jesteś bardzo aktywną osobą w Sarmacji. Jedną z takich płaszczyzn na której bardzo aktywnie działasz jest właśnie nauka. Dlaczego akurat ta sfera aktywności?
Z dwóch powodów. Nie wiem, który powód był decydujący, aby zaangażować się właśnie w tej sferze - chyba oba jednakowo ważne. Po pierwsze - chcę uciec od polityki. Już w lipcu rejestrowałem się z takim założeniem i moim największym błędem było kandydowanie do Sejmu. Polityka deprawuje.

Z drugiej strony - polityka jest nierozerwalnie związana z tworzeniem prawa, które daje mi dużo funu. Niestety, wydaje mi się, że nie da się rozdzielić funkcji prawodawcy od funkcji polityka. Uznałem, że ucieczka na Akademię i praca z prawem w jej murach to dobre rozwiązanie tego problemu. Dodatkowo mam przyjemność orzekać w Trybunale - to już dwa miejsca, gdzie mogę bawić się z prawem, jednocześnie nie bawiąc się z polityką. Czasem polityka kusi. Często aż smyrają rączki, aby napisać jakiś post, złożyć projekt ustawy czy skomentować działania organu władzy. Bycie Asesorem mnie przed tym skutecznie powstrzymuje, bo przypominam sobie, że powinienem być bezstronny - a niezwykle cenię sobie niezależność i apolityczność sądu, więc się hamuję i nie komentuję. Po drugie - również w realu atmosfera akademicka, studiowanie, praca naukowa niesamowicie mi się podoba i mnie ciągnie.

W mikroświecie staramy się dać społeczeństwu pewne nasze dobre cechy i dzielimy się naszymi talentami - jedni tworzą piękne grafiki, inni analizują badania społeczne, a jeszcze inni piszą artykuły v-naukowe komentujące bieżące wydarzenia. Każdy daje to, w czym jest dobry. Dlaczego ja mam tego nie robić, skoro daje mi to frajdę również w realu? Powtarzam od lipca, że polityka ma to do siebie, że prościej tam o wrogów, niż o przyjaciół. Na uczelni czy w Trybunale o wrogów wcale tak łatwo nie jest.


Zaryzykuję tezę, że większość obywateli v-świata interesuje się polityką i się w nią angażują, Ty jednak chcesz od niej uciec. Dlaczego uważasz, że polityka deprawuje? Chodzi tylko o możliwość posiadania wrogów czy o coś jeszcze?
Albus Dumbledore powiedział Harry'emu: "jako młody człowiek udowodniłem, że władza jest moją słabością i pokusą" - dlatego nigdy nie został Ministrem Magii. Nie jest to może jakiś górnolotny przykład, mógłbym tu powołać się na Biblię, Szekspira, Nietzschego czy Goethego, ale myślę, że Dumbledore miał wiele racji (a poza tym uwielbiam to uniwersum; zresztą to wywiad, a nie matura, żeby powoływać się na ambitne dzieła sprzed wieków). Polityka to władza. Władza jest super. Ale to również ciągłe konflikty, konieczność wyboru, obarczanie przez przeciwników odpowiedzialnością, nawet jeśli obiektywnie tej odpowiedzialności się nie ponosi. Nie chcę pchać się w coś, co przyniesie mi później realny stres podczas kłótni - wolę realną frajdę z serduszek pod artykułem, nowych studentów czy ciekawej sprawy w TK.

Również uwielbiam uniwersum Harrego Pottera! A swoją przygodę z nim zacząłem nietypowo, bo od czytania ostatniej części. Ale wróćmy do Ciebie i tego co daje Ci frajdę czyli rozwijanie nauki. Jaki byłby Twoim zdaniem idealny system edukacji w Sarmacji?
Idealny - nie mam pojęcia. Zupełnie szczerze. Mankamentem v-nauki jest to, że to niszowa dziedzina. Wielu osobom w ogóle nie chce się w to bawić. W związku z tym studia nie mogą na przykład być wymogiem w pełnieniu funkcji publicznych. To byłoby niesprawiedliwe wobec osób, które nie mają ochoty v-studiować. Dlatego też naukowcy zawsze będą bawić się tak naprawdę sami ze sobą. Może niektóre wykłady, badania i artykuły zainteresują osoby z zewnątrz, ale koniec końców szkoły wyższe będą żyły swoim życiem. To, co starałem się opracować w moim projekcie poddanym pod konsultacje, to pewien krok w kierunku ulepszenia tej nauki - moim skromnym zdaniem. Ale do ideału mu daleko. I nie mam pojęcia, jak ten ideał miałby wyglądać. Może umiędzynarodowienie nauki i upowszechnienie jej do tego stopnia, żeby z niszowej sfery życia stała się czymś popularnym, byłoby takim ideałem?

Czy można to podciągnąć do rangi mikronacyjnego marzenia? Są jakieś jeszcze?
O tak, jedno największe i nierealne. Zjednoczenie. Jedno, wielkie, silne, wielonarodowe państwo z kilkudziesięcioma, setkami aktywnych obywateli. Prawdziwa wspólnota wielu kultur, wielu poglądów.

To chyba faktycznie niemożliwe, zwłaszcza biorąc ostatnie wydarzenia w Sarmacji. A skoro już o tym mowa, jaka przyszłość Twoim zdaniem czeka Sarmację w najbliższym czasie?
Jestem bardzo dobrej myśli. Mam wrażenie, że czeka nas okres rozkwitu pozbawionego afer, jątrzenia, ataków personalnych, jakich do tej pory byliśmy świadkami. Konflikty będą zawsze - ale wydaje mi się, że teraz przybiorą zupełnie inny wydźwięk. Cywilizowany i kulturalny. Z możliwością dojścia do kompromisu, gdzie każda ze stron będzie zadowolona.

Zabrzmiało trochę jak życzenia dla Sarmacji i nie tylko. Masz jeszcze jakieś życzenia dla Sarmacji, Sarmatów i samego siebie?
Żebyśmy wszyscy pamiętali, że za wykreowanymi postaciami są realni ludzie. I żebyśmy z tą myślą w naszych głowach zbudowali wspólnotę.
Serduszka
10 053,00 lt
Ten artykuł lubią: Hewret z Gerwenu, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Brunon Krasnodębski, Severin Verwaltung-Esteladio, Santiago Vilarte von Hippogriff, Orjon Surma, Piotr Jankowski, Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek, Prokrustes, Henryk Leszczyński, Piotr II Grzegorz, Joahim von Ribertrop von Sarm, Piotr vel Bocian, Filip I Gryf, Juliette Altrimenti, Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan, Jerzy I von Glouceshwyk , Peter West.
Komentarze
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Dobry wywiad :) spokojny, rzeczowy wiadomo o co chodzi, acz jestem zawiedziony że tak krótko GJ!
Odpowiedz Permalink
Brunon Krasnodębski
Dziękuję za rozmowę! Ogromny zaszczyt i przesympatyczna atmosfera.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Dobry wywiad, widać wzajemny szacunek i pomysł na przekazanie ciekawych informacji :)
Permalink
Piotr vel Bocian
Gratuluję drugiego z serii dobrego wywiadu.
Odpowiedz Permalink
Filip I Gryf
Naprawdę kolejny świetny wywiad! ;-)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.