Uwolnić C***aka

Ludu pracujący miast i wsi! Wasza władza weszła z butami do domu wandejskiego, i z powodu drobnej skargi ob. Piotra Mikołaja odebrała tow. C****wi możliwość wypowiedzi na liście dyskusjnej MW.

Ja, niżej podpisany, oświadczam publicznie, będąc w pełni władz umysłowych, fizycznych i mapowych, że zmoderowanie C****ka bez wyroku sądu to zwykłe skurwysyństwo, pogwałcenie zasad państwa prawa i represje wobec działacza mniejszości religijnej.

Nie wykluczam winy tow. C****ka, ale niech ją orzeknie sąd. Nikogo w państwie prawa nie zamyka się bez powodu, prewencyjnie, z powodu widzimisia władzy wykonawczej.

Nie istniało wyższe zagrożenie, które nakazało odebranie oskarżonemu prawa głosu i prawa do obrony.

Brońcie się przed monarchofaszyzmem.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Michaś Elżbieta II, Jarosław M-ski, Prezerwatyw Tradycja Radziecki.
Komentarze
Tomasz Sokołowicz
"Drobna skarga"? To jest naruszenie ochrony danych osobowych, przy czym tow. C. był całkowicie świadomy tego. Jest gruba, naprawdę gruba linia między realem a wirtualem - a nie, wbrew pozorom, cienka.
Odnoszenie się do reala jest po prostu desperackim k**wieństwem. Oczywiście nie próbując obrazić tow. Ciupaka.
Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Nie ma żadnego pogwałcenia. Nie ma też władzy "waszej" i "naszej" - MW i KS połączone zostały unią (właściwie, to MW dał się wchłonąć). A wejście z buciorami jest reakcją na zachowanie oskarżonego.
Ustawa Sejmu nr 146 o prefektach z 11 XII 2011 roku:

Art. 6. [Zatrzymanie]


1. Środkiem zapobiegawczym stosowanym przez prefekta jest zatrzymanie.
2. Prefekt może zatrzymać osobę, jeżeli istnieje uzasadnione przypuszczenie, że popełniła ona przestępstwo i jednocześnie zachodzi obawa, że jej dalsze pozostawanie na wolności będzie godziło w dobra chronione prawem.
3. Niezwłocznie po zatrzymaniu prefekt wnosi akt oskarżenia, informując w nim sąd o zatrzymaniu; przepis zdania poprzedzającego stosuje się odpowiednio do wniosku o wydalenie cudzoziemca.
4. Zatrzymany podlega zwolnieniu w przypadku zwrócenia aktu oskarżenia z powodu braku przesłanek do nadania biegu sprawie, braku wniesienia aktu oskarżenia lub złożenia wniosku o wydalenie cudzoziemca w terminie 72 godzin od chwili zatrzymania albo na polecenie Księcia (Pierwszego Asesora) lub Kanclerza.
5. Do zatrzymania stosuje się odpowiednio przepisy o karze więzienia. W przypadku wyroku skazującego, sąd zalicza czas zatrzymania w poczet kary.
6. W przypadkach niecierpiących zwłoki zatrzymania może dokonać każdy funkcjonariusz publiczny posiadający taką możliwość, niezwłocznie zawiadamiając Prefekta Generalnego.
Odpowiedz Permalink
Leszek Karakachanow Sr
To jego realne nazwisko!
Ob. pmk używał go wcześniej w konstekstach mikronacji. I ja nie mówię o tym, co zrobił Ciupak - ja mówię o tym, że nie było procesu/decyzji odpowiednich władz, tylko hucpa.
Permalink
Tomasz Sokołowicz
Tow. Leszkowi gorąco polecam (na pewno nie złośliwie) przeczytać cytat wyżej. Tak, dobrze wiem o co Towarzyszowi chodziło - odniosłem się do słów, które pozostawiłem w cudzysłowie. A co do faktu zatrzymania - właśnie, istnieje prawnie możliwość zatrzymania. Wbrew pozorom, to jest poważny czyn, wobec czego zatrzymanie jest jak najbardziej uzasadnione.
Permalink
Leszek Karakachanow Sr
Tego nie zrobił prefekt.
Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Bo mu nie daliście dostępu, nie cwaniakujcie. Polecam ustęp 6.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Sokołowicz
@Tow.Leszek - powtórzę się z tym cytatem. ;)
Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
Czysta Scholandia. Nie dość, że faszyzm władzy, to jeszcze publika przyklaskuje.
Permalink
Michaś Elżbieta II
Absolutna hucpa. Prefekt nie wykazał, że istniało uzasadnione przypuszczenie dalszego popełniania przestępstw. Typowy przykład represji politycznej.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Odniosę się po wyroku. Sędziemu JKW Michałowi Feliksowi radziłbym tego samego rodzaju wstrzemięźliwość. Zauważę jednak, że powoływanie się na rzekome pogwałcenie zasady praworządności w sytuacji, w której JKM i Prefekt Generalny działali na podstawie ustawy poręczającej pełną kontrolę sądową, przy równoczesnym użyciu bezprawnych bluzgów, jest dość kuriozalne.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
^^Szczególnie, że w przypadku tego konkretnego oskarżonego nie trzeba się mocno wysilać, aby nie mieć wątpliwości co do "przypuszczenia dalszego popełniania przestępstw".

@PTR - Nie przyklaskuję, tylko stwierdzam zgodność z prawem. Ustawa zapewnia takie środki PG, więc nie będę go wyzywał od czci i wiary, a jego postępowania uznawał za uwłaczające zasadom państwu prawa. Zresztą sam jestem prefektem - wiem na co mogę sobie pozwolić i po co.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Znowu krzyczycie? Czy epizod z wrocławską policją niczego Was nie nauczył?:P
Odpowiedz Permalink
Michaś Elżbieta II
Ponieważ - niestety - nie ma w naszym systemie apelacji, więc jest pewne, że nie będę w żadnej sprawie orzekał. Co za tym idzie, mogę sobie pozwolić na pełną swobodę wypowiedzi i z niej skorzystam. Tym bardziej, że nie zapomniałem o źródle całej sprawy - był nim ZŁOŚLIWY pozew JKW Piotra Mikołaja, skierowany przeciwko Wandystanowi i obliczone na wywołanie awantury.
Odpowiedz Permalink
Michaś Elżbieta II
*w żadnej w/w sprawie, oczywiscie. w tej, w ktorej orzekam, nie wypowiadam sie wcale.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Sokołowicz
Ta paranoja "Sarmacja chce zjeść Wandystan, zabiorom" już zaczyna denerwować. Lubię Wandystan, lubię Wandejczyków, ale ostatnio coś jest nie tak.

Polubcie mój komentarz, mam mało pieniędzy.
Permalink
Ignacy Urban de Ruth
A działanie pana Ciupaka, to było bardzo proWandystan?

Mnie tam się wydaje, że jak KS ratuje MW dupę, mieszkańcy obu powinni działać w kierunku obupólnego zrozumienia i szacunku - to co odwalają PTR i p. CIupak w zadnym razie bym do tego nie zaliczał. Ja rozumiem, ze WKW ma sentyment do MW, ale nosz kur*a....

Źródłem sprawy był brak dobrych chęci ze strony niektórych mieszkańców MW...
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Interpretacja wydarzeń według JKW Michała Feliksa

1. Wandzie ducha winny Wandejczyk oświadcza w dobrej wierze oraz z pełnym szacunkiem wobec reszty społeczności i obowiązujących reguł gry, że będzie „jebał” Księstwo Sarmacji. Perfidny książę-senior zawiadamia o sprawie Prefekta Generalnego w celu wywołania awantury oraz zaszkodzenia Wandystanowi. Słusznie zatem zostaje, przy użyciu jego realnego nazwiska, nazwany „skończomym debilem” uskuteczniającym „skurwysyństwo” oraz „chujem”. Fakt, iż domaga się ochrony swoich dóbr osobistych zgodnie z obowiązującymi przepisami, w tym większym stopniu dowodzi jego złych intencji. Bo przecież gdyby nic nie robił, to by całej awantury nie było. Bohaterska postawa mandragora Pupki na nic się zdaje wobec tyrańskich działań Piotra II Grzegorza oraz jego poplecznika, Prefekta Generalnego, którzy dopuszczają się gwałtu na praworządności poprzez egzekwowanie prawa.

2. Inny Wandzie ducha winny Wandejczyk z pełnym szacunkiem tak dla urzędu monarchy, jak i piastującej ów urząd osoby, nazywa księcia „dziwką bez szkoły”. W związku z powyższym, pozwalając sobie na pewien anachronizm, może i słusznie. Jednakże perfidny książę-senior i o tej sprawie zawiadamia Prefekta Generalnego w celu wywołania awantury oraz zaszkodzenia Wandystanowi. Ponownie dowodzi to jego złych intencji, bo przecież jak zostało niezbicie ustalone, gdyby nic nie robił, to by całej awantury nie było.

3. „Zachowanie i ochrona dziedzictwa oraz tradycji kulturowej Mandragoratu Wandystanu” obejmuje, ale nie jest ograniczone do znieważania Księstwa Sarmacji, panującego monarchy oraz innych Sarmatek i Sarmatów, jak również do nadmiernego stosowania wulgaryzmów w celu podkreślenia własnej odrębności kulturowej.

Amiright?
Odpowiedz Permalink
Tomasz Sokołowicz
Za to mamy wyższą aktywność. Skandaliki, skandaliki, mniam.
Permalink
Leszek Karakachanow Sr
1. Wandzie ducha winny Wand bluzga nieszkodliwie ob. PMK.
2. Wandzie ducha winny ob. PMK skarży się prefektowi.
3. Wandzie ducha winny mandragor odmawia zakneblowania tow. C., powołując się na brak przesłanek do ww.
4. Wandzie ducha winny anonimowy władca uznaje to za niedopuszczalne i idzie sobie na LDMW i knebluje tow. C.

Zaznaczam, że nie kwestionuje wykasowania inkryminowanego postu, ponieważ narusza to pewne zasady, i nawet jako strzelanie z dupy dopuszczalnym jest. Kwestionuję tylko tryb i zasadność zatrzymania.
Permalink
Helwetyk Romański
Leszku, pewnych określeń pod swoim adresem sobie nie życzę, i to jest „nie życzę” tego rodzaju, że znajduje swoje uzasadnienie w polskim kodeksie karnym. Mam bardzo niski próg tolerancji wobec takich zachowań, uważam, że należy je stanowczo tępić, i nie znajduję powodu, dla którego we własnym, osobistym przypadku miałbym czynić wyjątek.

To, że zachowanie mandragora Pupki było niedopuszczalne (piszę tu o odmowie wykasowania wypowiedzi), wynika z obowiązujących przepisów. Tak sarmackich, jak i polskich. Jeżeli zaś chodzi o zatrzymanie, to — z zachowaniem pełnej analogii do tzw. reala — podlega ono kontroli sądowej. Tego, co Ty proponujesz, nie bez powodu nie praktykuje się w żadnym cywilizowanym miejscu.
Odpowiedz Permalink
Michaś Elżbieta II
http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=62&t=7415 Jak się bawić, to się bawić!
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Bojar
Jaki piękny flejm, dawno takiego nie było.
Permalink
Leszek Karakachanow Sr
Czyli, Piotrze, Twoje książęce ego wymaga tego, żeby zmoderować C*****a tu, teraz i natychmiast, a nie poczekać na wyrok sądu?

To, w ramach pewnego hermetycznego żartu, krzyknę sobie publicznie:

Kwiatkowski! Kwiatkowski! Kwiatkowski!
Permalink
Krzysztof Bojar
Ciupak od początku grał na wywołanie represji wobec siebie. Niestety, władze nie mogą wiecznie bawić się w "nie damy się sprowokować". Oburzenie niektórych Wandejczyków, przy całym szacunku dla wandejskiej kultury, jest absurdalne. Jak ktoś regularnie kładzie głowę na torach, to w końcu pociąg mu ją uj*****. Niekoniecznie warto winić za to kolej.
Permalink
Helwetyk Romański
Leszku, mój pogląd jest taki, że należy dbać o dobrą atmosferę w mikronacjach. Jeżeli się o nią nie dba, to ludzie się kolejno wykruszają. Dobrą — lub złą — atmosferę budują ludzie. W przypadku niektórych można pewne wypowiedzi uznać za wypadki przy pracy, w przypadku innych, z uwagi na całokształt ich zachowania, byłoby to naiwnością.

Moje dobre samopoczucie w Sarmacji wymaga tego, żebym w jej dowolnym miejscu mógł spotkać się z ostrą krytyką, ale nie obelgami. Jestem (jesteśmy) tutaj dla przyjemności i rozrywki. Kto tego nie rozumie albo też nie szanuje praw innych do czerpania przyjemności i rozrywki z przebywania w Sarmacji, powinien robić wypad.

Na pytanie „czy nie mógłbym poczekać na wyrok sądu” odpowiadam: „a dlaczego miałbym?”.
Odpowiedz Permalink
Leszek Karakachanow Sr
Piotrze, dobrze wiesz, że nigdy nie lubiłem złej atmosfery w mikronacjach i po wyroku sądu nie będę tęsknił za tow. C.

Poczekać na wyrok sądu powinieneś, żeby zasada wolności słowa nie była erodowana od spraw oczywistych - żeby nikt nie stracił prawa wypowiedzi, bo ktoś będzie w złym humorze. Uważam, że moderacja w mikronacjach to na tyle poważna kara, że powinna być nakładana w przypadkach najcięższych, po uczciwej rozprawie przed sądem, a nie w trybie decyzji administracyjnej. Swoją drogą, w pewnych sytuacjach będę bronił możliwości nazwania adwersarza dziwką bez szkoły.

Also, wyszedłeś na dotykalskiego starucha o rozbuchanym ego, który nakarmił trolla.

Notabene, Krzysiu, do wrocławskiej policji zwracałem się głosem o odpowiedniej sile głosu, łamanej niekiedy śmiechem. O krzykach, owszem, powiedziano mi, ale było to w pojeździe mechanicznym, ist das nicht so?
Permalink
Helwetyk Romański
Leszku, od tego, żeby nikt nie stracił prawa wypowiedzi z powodu czyjegoś złego humoru albo zwykłego, ludzkiego błędu, mamy (1) ocenę prefekta w przedmiocie zasadności zatrzymania, (2) możliwość uchylenia decyzji o zatrzymaniu przez Księcia, Kanclerza lub Pierwszego Asesora, (3) niezależnie od poprzedniego punktu obowiązek przedstawienia sprawy sądowi w terminie 72 godzin, wreszcie (4) w przypadku wyroku skazującego książęce i rządowe prawo łaski. Uważasz, że to mało?

Jeżeli Twoim zdaniem wyszedłem na „dotykalskiego starucha o rozbuchanym ego, który nakarmił trolla”, to bardzo mi przykro. Jednakże, w pierwszej kolejności będę dbał o swoje dobre samopoczucie. A ono wymaga tego jak wyżej.
Odpowiedz Permalink
Leszek Karakachanow Sr
Jest taka stara anagdota, ze celtyckie kobiety mialy prawo uszkodzic swojego niewiernego meza przez 3 dni po zlapaniu go in flagranti, bo potem to nie byl juz afekt. Decyzja administracyjna jest, mimo wszystkich zabezpieczen, tylko decyzja administracyjna i moze zostac podjeta w afekcie.

A Twoje dobre samopoczucie nie jest argumentem. O dobre samopoczucie wspolmikronautow tez wypada dbac.
Permalink
Ryszard Paczenko
Chyba ktoś nie zwrócił uwagi na jedną rzecz. Tak sobie to czytam i dochodzę do wniosku że umyka sedno. Wygląda jakby Jego Wysokość Senior miał pretensje o naruszenie swojego Książęcego Ego a przecież clou wniosku - jak zrozumiałem - było użycie realnego nazwiska Jego Książęcej Wysokości przez oskarżonego. Które w tej chwili np. ja poznałem.
A nie powinienem skoro Jego Wysokość sobie tego nie życzył.
Więc łamie to i polskie prawo - jest więc czynem podwójnie złym.
Więc kogo tu bronicie?
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Dobre samopoczucie osoby X jest argumentem, a dobre samopoczucie osoby Y bezprawnie naruszającej dobre samopoczucie osoby X — nie jest. As simple as that.
Odpowiedz Permalink
Leszek Karakachanow Sr
samopoczucie osoby Y mnie nie rusza, ale sampoczucie osob UVZ, jak rowniez poczucie zycia w fajnym kraju wirtualnym i owszem.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.