Goniec Czarnoleski, Paviel Gustolúpulo, 20.07.2012 r. o 03:27
Drugi raz na ulicy Uciechy
Seria wydawnicza: Czarnolas

szu_2903.pngd.pngrodzy Sarmaci,

d.pngzisiaj, w ramach cyklu „Alchemik Czarnoleski”, wybierzemy się w miejsce, gdzie pięćset lat temu słynni czarnolescy magowie rozpoczęli produkcję nalewki znanej na całe Księstwo, a nawet cały wirtualny świat. Loża Nekroantów, bo o niej mowa, zasłynęła z dziwacznego kultu mrówek, badań nad ludzkim organizmem, a co najważniejsze – cudowną nalewką, zwaną „Winogronowym Gwoździem”. Nalewka ta towarzyszyła politykom podczas trudnych negocjacji na linii Grodzisk – Szkolin, gnomim partyzantom w Scholandii podczas obrony Wałbrzycha czy też uczestnikom libacji alkoholowych w pałacu markiza von Thorn-Brońka.

j.pngesteśmy na ulicy Uciechy, alkoholowej stolicy Czarnolasu. Zbliżamy się do żeliwnej bramy, zdobioną różnymi okultystycznymi symbolami, za którą w dawnych czasach mieścił się budynek główny Loży Nekroantów. Upadek Loży jest bardzo ciekawym tematem, mam nadzieję, że już w następnym cyklu naukowym będę mógł Państwu przybliżyć trochę tę historię.

b.pngramę otwiera nam jednooki, przygarbiony klucznik – Gerwazjusz, ostatni z żyjących ludzi, którzy znali osobiście Magów Loży Nekroantów. W czasie ataku mieszczaństwa na Lożę, Gerwazjusz stracił język, przez co w dzisiejszym odcinku to ja będę musiał przekazać Państwu tajniki wytwarzania Winogronowego Gwoździa. Siadam zatem wygodnie na dziedzińcu tuż pod starą lipą naprzeciw studni, wyciągam kartkę od Gerwazjusza i zapraszam do lektury!


m.pngoi Drodzy,

g.pngdy za młodu przybyłem do Czarnolasu, by służyć w mieście, poznałem wspaniałego człowieka, Maga Augustusa, przygarnął mnie i odział, nakarmił i napoił, a po wielu latach wiernej służby zdradził mi tajniki przyrządzania pewnego trunku, z zastrzeżeniem, że muszę przekazać je dalej. Robię to właśnie dzisiaj, przez ręce Szanownego Markiza, nie mając dzieci oraz wiedząc, że moje ognisko powoli dogasa. Receptura ta od kilku już stuleci jest nierozwijana a chwała napoju wciąż trwa – nie mogę pozwolić żeby ten trunek zniknął z naszego życia. Mimo to, że członkowie Loży zginęli, niech ich dziecko trwa i otacza Lożę chwałą.

r.pngeceptura owego przysmaku jest niezwykle prosta, co wydaje się dziwne każdemu, kto chociaż raz napił się tego specjału. Będziemy potrzebowali winogron, które musimy umyć koniecznie wodą z górskiego strumienia. Winogrona należy dokładnie zgnieść tłuczkiem albo czymś innym co tylko będziemy mieli pod ręką. W wodzie musimy rozpuścić cukier a proporcje są wyjątkowo proste – 1 kilogram cukru na 4 kilogramy winogron. Gdy już wszystko wystygnie, całość należy zalać spirytusem (około 0,5 litra) oraz taką samą ilością wody. Winogrona powinny być w całości pokryte alkoholem. Całość należy przez co najmniej miesiąc trzymać zamknięte, a po tym czasie przelać przez sitko.

Rozkoszować się i w pijackim amoku znaleźć w sobie magiczne moce!
Gerwazjusz.
Spisał Paviel markiz von Thorn-Broniek,
Podkasztelan Czarnoleski.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Krzysztof Czuguł-Chan, Simon Villee, Percy Nightshadow Barbescu-Liberi, Markus Arped, Tomasz Sokołowicz.
Komentarze
Percy Nightshadow Barbescu-Liberi
Ładne litery ^^ Muszę kiedyś spróbować któregoś z tych specjałów ; D
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.