Rada Ministrów, Paviel Gustolúpulo, 24.09.2012 r. o 01:22
Wyniki naboru do Służby Dyplomatycznej
Seria wydawnicza: Komunikaty Rządowe

Drodzy Sarmaci!

Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma zaszczyt ogłosić wyniki naboru do Służby Dyplomatycznej Księstwa Sarmacji. Jednocześnie z tego miejsca chciałbym przeprosić za tak długi czas oczekiwania.

Oto wykaz osób, które na dzień dzisiejszy znajdują się w Służbie Dyplomatycznej Księstwa Sarmacji (to właśnie z grona tych osób Minister Spraw Zagranicznych będzie wybierał kandydatów na Ambasadorów):

1. Michał Jerzy Hass
2. Julia von Lichtenstein
3. Mikołaj Wiśnicki
4. Marek Lipa-Chojnacki

Jednocześnie pragnę poinformować, że wciąż można składać podania w sprawie przyjęcia w poczet Służby, najlepiej na ręce Kanclerza albo Podkanclerzego (oraz na ręce Ministra Spraw Zagranicznych, gdy już zostanie powołany).

Wymagania, jakie musi spełniać aplikujący to (1) posiadanie obywatelstwa sarmackiego, (2)podstawowe kompetencje językowe (ortografia, gramatyka, interpunkcja), (3) skrupulatność, pilność, dostępność, (4) podstawowe pojęcie o innych krajach i kulturach mikroświata.

Zgłoszenie powinno zawierać listy motywacyjny (ok. 600–900 znaków), pozwalający ocenić część z wymagań stawianych kandydatowi. W szczególności powinno zawierać informacje na temat przeszłości kandydata (w jakich krajach oprócz Księstwa Sarmacji do tej pory działał), dostępności czasowej, zainteresowań oraz preferencji dotyczących miejsca pełnienia funkcji Ambasadora.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Ignacy Urban de Ruth, Simon Villee, Vladimir von Hochenhaüser, Krzysztof Czuguł-Chan, Irmina de Ruth y Thorn.
Komentarze
Vladimir von Hochenhaüser
Bardzo dziękuję z anominację.
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Dziękuję, dziękuję:D
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
List motywacyjny 600-900 znaków? I może jeszcze fotografię w pińdziesieńciu kopiach, akt urodzenia matki i potwierdzenie stanu majątkowego sąsiada? A niedawno się mówiło o mechanizmach walki z realiozową blokadą władzy...
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Bulwersujesz się jakbyś pisać nie potrafił, a już 30 wyrazów napisałeś w komciu!:P
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
I 192 znaki!
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
"Wylewny jestem, bo me boly!" Wkurzony trochę jestem - to, że mnie nie ma na liście to luz, widać nie przecisnąłem się przez gęste sito selekcji, ale że nie było nawet "oddzwonimy do pana" ani "spier**** mośku, mamy lepszych", no to już trochę niepoważne. Żeby nie było - moje zgłoszenie poszło na priv do MSZ.
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
Napisać 600-900 znaków z sensem to jest góra 20 minut ze wszelkimi korektami. A jak się komuś nie chce poświęcić 20 minut na napisanie podania to skąd mamy pewność, że później będzie mu się chciało poświęcić 5 minut na przeglądnięcie dwóch forów i przeczytani kilkunastu postów? I to nijak ma się do blokowania władzy co widać zresztą po pozytywnie rozpatrzonych podaniach gdzie jest dwójka młodych mieszkańców.
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
Wszystkie zgłoszenia poszły na priv do MSZ bo tak było napisanie w ogłoszeniu. Jak również o limicie znakowym było - jak się nie czyta ogłoszeń to może nie warto pisać podań? Mogę podać drogą prywatną/oficjalną dlaczego Pańska kandydatura nie została przyjęta.
Odpowiedz Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
Nie wiem jak Leszek, ale ja na pewno z chęcią usłyszę, dlaczego moja kandydatura została odrzucona.
Permalink
Leszek de Ruth
@PTR: ja podobnie. Co więcej - już usłyszałem. Jestem zaskoczony odpowiedzią MSZ, tyle.
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
Edit do komentarza wyżej - zaskoczony, ale rozumiejący też decyzję odmowną.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
O! Wysle zgloszenie. Chetnie bym pojechal na placowke do v-Ulan v-Bator.
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
Tak jak stoi wyżej - podstawową do rozpatrywania wniosku było spełnianie przez aplikującego wymagań, które stoją w tym jak i w poprzednim ogłoszeniu.

Jeżeli aplikujący spełniał określone wymogi wtedy w grę wchodził list motywacyjny. Wszystko to co było istotne zostało wymienione: interesowało mnie przede wszystkim na ile mogę liczyć na przyszłego Ambasadora (kwestia dyspozycyjności), w jakiej roli bardziej nadawał by się na placówce (kwestia zainteresowań - osobę, którą kręci gospodarka i nijak zna się na kulturze ani za bardzo jej to nie interesuje nie wyślemy do kraju, z którym chcemy prowadzić na chwilę obecną jedynie współpracę w dziedzinie kultury), doświadczenie oraz preferencje co do placówki co byłoby pomocne przy wysyłaniu danej osoby w jakieś miejsce.

Kwestią o której nie napisałem w ogłoszeniu a którą brałem pod uwagę i którą można było bardzo łatwo wyłapać z listów motywacyjnych była motywacja, jaka kierowała aplikującym do wysłania zgłoszenia. Po konsultacji z kilkoma osobami doszliśmy do wniosku, że obecnie nie interesują nas osoby, którym zależy tylko i wyłączenie na stałym finansowaniu z budżetu Państwa i tylko finanse skłoniły ich do aplikowania - jak widać zgłosiły się też osoby młode, pełne zapału i zaangażowania i w takie osoby warto inwestować (ktoś coś tu pisał o blokadzie władzy).

Na koniec jeszcze podkreślę - Służba Dyplomatyczna wciąż jest otwarta dla każdego, wystarczy napisać odpowiedni list i czekać na odpowiedź. Teraz już nie ma terminów składania podań i wierzę głęboko, że podania będą rozpatrywane pojedynczo a nie grupowo jak teraz. Również pragnę podkreślić, bo pojawiły się głosy, że jest to nie jasne, że obecność w Służbie Dyplomatycznej nie równa się byciu Ambasadorem, ale nieobecność w Służbie wyklucza pracę w Dyplomacji (a dostać się to akurat nic trudnego, wystarczy 20 minut i chęci oraz uważne czytanie ogłoszenia).
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
@up - czyli koledzy pałer?:*
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
Jeśli chodzi o konsultacje z innymi osobami to konsultowałem się z ludźmi, do których mam zaufanie i wiem, że zawsze pomogą mi konstruktywną opinią i krytyką :) Nie zwykłem ważnych zagadnień natury merytorycznej podejmować tylko i wyłącznie w oparciu o moje widzimisię, nie jestem alfą i omegą. A jeśli chodzi o wybór to dokonałem go samodzielnie, jako Minister Spraw Zagranicznych, na podstawie dostarczonych podań.
Odpowiedz Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
Jeżeli Służba Dyplomatyczna nie potrzebuje doświadczonego dyplomaty, bo ma nieco wyższe wymagania finansowe niż byle debiutant - cóż. Jej sprawa.
Permalink
Ivo Karakachanow
No ale nie spełniłeś o ile dobrze zrozumiałem wymagań (nie napisałeś listu motywacyjnego) więc miał Rybczak prawo Cię nie brać. Nie możesz liczyć na to, ze skoro ktoś o Tobie słyszał to możesz "za twarz" dostać stołek. To by było pogwałcenie najlepszych tradycji sarmackiego biurokratyzmu:) Ciesz się, że nie za "moich czasów" na stołkach. ja bez papierka z załącznikiem ce plus rozszerzony formularz 37a zwykłem ignorować:D
Odpowiedz Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
Napisałem. Odrzucono mnie za to, że stwierdziłem, że chcę więcej kasy, bo mam duże doświadczenie.
Permalink
Ivo Karakachanow
Rząd nie ma kasy, Księć uciął podatki i Skarb robi bokami:) A gdzie wandejski etos zapieprzania za darmochę?
Odpowiedz Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
Za darmochę zapieprzam zgodnie z etosem dla Wandystanu. Dla Sarmacji ani myślę.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.