Goniec Czarnoleski, Krzysztof Czuguł-Chan, 08.12.2012 r. o 02:52
Raptularz Komendanta Straży Miejskiej
Seria wydawnicza: Czarnolas

szu_4063.pngInterwencje

We dniu wtorku dwudziestego listopada tegoż roku samosądu miejscowa ludność dokonała na przyjezdnym sprzedawcy garnków wszelakich z Teutonii przybyłego, niezadowolona z jakości jego produktów, co im uszy odpadały, a malowania z wodą schodziły. Medyk opatrzył obrażenia i wyjął kawałki z otworów ciała. Sprawców nie szukano ujęto, bo naoczni świadkowie, wskazani przez poszkodowanego, nikogo nie zidentyfikowali.
***

Bijatyka w gospodzie przy Wałowej była dzisiej popołudniu, to będzie trzydziestego listopada. Chłopy się za łby wzięły pod wpływem i karczmarzowi w szkodę weszli. Prowodyrów żeśmy ustalili i spisali, a sprawę przekazali do Sądu Grodzkiego, co by grzywnę ustalił i zadośćuczynienie dla karczmarza też.
***

Zgłoszono nam włamanie do chałupy (czwarty grudzień), więc udaliśmy się na miejsce. Faktycznie. Drzwi wyłamane w zawiasach, meble powywracane, zydel we drzazgach, stół – noga złamana. Sąsiedzi w nocy jakie hałasy słyszeli, ale dzielnica szemrana, to przyzwyczajeni. Dobra żadne nieskradzione, właścicielki nie było, więc bez uszczerbku. Jakie poszlaki są, więc będziemy kontynuować dochodzenie.
***

Syn piekarza złapany został w pierwszą niedzielę grudnia na podszczypywaniu dziewuch na targowisku i lekceważeniu wymiaru, znaczy się nas, jakżeśmy mu zwracali uwagę i używaniu obelżywych słów wobec. Dodatkowo Szeregowy został raniony w precjoza przy próbie ujęcia gagatka. Sprawę rozwiązano polubownie.
***

Szósty gr. Otrzymaliśmy dwadzieścia osiem zgłoszeń włamań. Sprawcę opisano: czerwony kubrak, broda, czapa z ogonem. Nic nie ukradł w żadnej z chałup. Chyba jaki wynaturzeniec, bo wkładał do obuwia ofiarom włamań pieniądze i konsumpcjoza. Zarekwirowano jako materiał dowodowy. Priorytetowo chcemy ująć, może być nieprzewidywalny.


Zaginięcia

Szeregowemu Stoleckiemu zaginęła przedwczoraj (znaczy się 10 listopada tegoż roku) służbowa onuca. W wyniku dochodzenia ustalono, że Szeregowy nie wie gdzie może przebywać zaginiona. Pies tropiący odmówił poszukiwań z uwagi na intensywność materiału zapachowego.
***

Zaginął Janusz K. dnia dwudziestego czwartego listopada. Wedle zdania żony i co kazała zapisać we protokole, wyszedł po tabakę na targu i nie powrócił do dzisiaj (dwudziesty dziewiąty). Poszukiwania w toku, ale bez przekonania.
***

Zgłoszono pierwszego grudnia, że na gospodarstwie odnaleźć pięciu krów dojnych, dwudziestu kur i pary gęsi. Zgłaszał znany nam Marcin W. Nie dano mu wiary, bo to cieśla, ale marny, nie rolnik. Pouczono i wyznaczono grzywnę za marnowanie czasu organowi.


Finanse

Z uwagi na spadającą temperaturę i otarcia wypłacono Szeregowemu zadatek żołdu w postaci nowych onuc służbowych. (dwudziesty listop.)
***

Na miesiąc grudzień tnie się koszta na wiktuały. Zapewniono dostawę pieczywa na potrzeby Komendy za porozumieniem z lokalnym producentem.
***
Do ksiąg przepisałem w formie zmienionej,
ja, Kapitan Straży Konrad Bednarz,
ósmego grudnia i odkreśliłem w raptularzu.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Ivo Karakachanow, Gauleiter Kakulski, Irmina de Ruth y Thorn, Jeremiasz Winchester, Ryszard Paczenko, Fryderyk von Hohenzollern, Karolina Aleksandra, Emanuel Śmigło, Szymon Chojnacki de Ruth, Helwetyk Romański, Markus Arped, Paulus Buddus, Ignacy Urban de Ruth, Andrzej Swarzewski, Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski, Mikołaj Jan.
Komentarze
Ivo Karakachanow
w życiu nie zbliżę się do tej zajebistości!
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
No, zajebiste staje się powoli zbyt małym słowem :-)
Odpowiedz Permalink
Yupeng Beijin-Zhao
Dobry pomysł :).
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
Potwierdzam, że sprawę syna piekarza rozwiązano polubownie. Do dziś wisi za jaja w mojej piwnicy. Nikt oprócz mnie nie będzie mi służby macał!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.