Goniec Czarnoleski, Ivusia Buddusówna, 11.02.2013 r. o 06:46
Poznaj Czarnolas część II
Seria wydawnicza: Czarnolas

Witaj w drugiej już odsłonie cyklu pod tytułem "Poznaj Czarnolas". W poprzedniej części skupiłam na zasadach zachowania przy stole: http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/4507,3 , w dzisiejszej pragnę zaznajomić Państwa z lokalną, kobiecą modą. Żebyście się w prywatnych sytuacjach nie zdziwili Panowie!!!

Jan_with_stockings_and_necklace.jpg

Strój kobiecy

Koszula w kolorze białym lub wchodzącym w pomarańcz pełniąca funkcję bielizny. Zazwyczaj schowana pod suknią w nocy służąca jako pidżama. Są różne rozmiary, ale najczęściej wybierane są długie, sięgające aż do łydek. Istnieją różne fasony zależne od krojów sukni w jakich lubuje się niewiasta. W obecnym sezonie dominują rozcięcia po bokach, które mają symbolizować wyzwolenie. Starsze kobiety preferują rękawy natomiast młodsze "stawiają" na cieniutkie ramiączka. Przewiduje się, że falbany będą modne najwcześniej za dwa lata.


Suknia spodnia - noszona na koszuli a zarazem pod właściwą suknię wierzchnią. Mieszkanki Czarnolasu chodzą tak ubrane w sytuacjach nieoficjalnych. Czytaj: gdy chcą spłoszyć męża i uciec do kochanka. Prawdziwa damulka nie pokaże się w samej sukni spodniej. Powszechnie jest uważane, że im mąż ma zdjąć więcej ubrań z kobiety tym cierpliwszy i bardziej nią zainteresowany będzie.


Suknia wierzchnia - czyli ta najbardziej oficjalna. U góry obcisła, podkreślająca kobiecy biust, poszerzana od linii bioder w dół. Zazwyczaj przepasana na biodrach skórzanym pasem, który ma za zadanie podkreślić talię. Długa, sięgająca aż do ziemi.

1303701436_3858b836b9.jpg

Pończochy - jedna z ulubionych, kobiecych części garderoby. Sięgające powyżej kolan niczym męskie nogawice. Podtrzymywane pod kolanem podwiązką często ozdobioną kokardą lub czerwoną wstążeczką. Wysmuklają nogi oraz chronią przed zimnem. Mężczyzni je sobie chwalą a kobiety uwielbiają wydawać na nie cenne lt z sakiewek swoich ukochanych.


Buty - miłość mieszkanek Czarnolasu i pewnie nie tylko ich. Przy naszym ubiorze oraz trybie życia nie pozwalamy sobie na obcasy. Preferujemy delikatne, czarne baletki,( które choć zazwyczaj niewidoczne) traktujemy jako uwieńczenie stroju. :)


Kobiety uwielbiają biżuterię co jest niezmienną kwestią na całym Polinie. W tej kwestii nic się nie zmienia i chyba szybko się nie zmieni..


Wielu przyjezdnych zastanawia się czy aby mieszkankom Czarnolasu nie jest gorąco w takim oto odzieniu. Odpowiadam w imieniu kobiet - absolutnie nie jest nam gorąco. Po pierwsze jesteśmy od małego uczone się tak ubierać a po drugie wszystko jest kwestią przewiewnych aczkolwiek drogich materiałów z których są tworzone nasze suknie.

Zapraszam na następną część.
Paulina zwana Ivette
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Irmina de Ruth y Thorn, Markus Arped, Fryderyk von Hohenzollern, Andrzej Swarzewski, Ignacy Urban de Ruth, Krzysztof Czuguł-Chan, Maria von Primisz, Ryszard Paczenko, Roland Heach-Romański, Paulus Buddus, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Zbyszko Gustolúpulo.
Komentarze
Andrzej Swarzewski
Świetny artykuł. ♥
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Ojej, jej, jej, zaplułem się.
Bardzo sobie chwalą, bardzo, wyjątkowo bardzo :-)
Odpowiedz Permalink
Ivusia Buddusówna
Fakt, pończochy to cudowna sprawa :)
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Tyle to ja wiem, proszę już nie używać przy mnie tego słowa, bo mi się wapno w żyłach lasuje!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.