Goniec Czarnoleski, Ivusia Buddusówna, 12.02.2013 r. o 02:15
Poznaj Czarnolas część III
Seria wydawnicza: Czarnolas

Witaj w kolejnej już odsłonie cyklu pod tytułem "Poznaj Czarnolas". W poprzedniej części ostrzegałam mężczyzn przed "tajemnicami" kryjącymi się pod kobiecymi sukniami wierzchnimi Poznaj Carnolas część II, dzisiaj pragnę Państwu przedstawić i krótko scharakteryzować wygląd izb mieszkań oraz hoteli w Czarnolesie opierając się na swoich prywatnych zbiorach.

img_197_1.jpg

Sypialnia

Na powyższej fotografii znajduje się pokój sypialny. Nie wygląda on może zbyt nowocześnie, ale dla mieszkańców Czarnolasu najważniejsza jest wygoda i tradycja. Uwagę zwraca łoże. To należy do samotnej niani dlatego jest takie małe. Dla nas łóżko to miejsce owiane mistycyzmem i magią. Preferujemy zatem wielkie, usłane pachnącą, białą pościelą właśnie taką jak na zdjęciu.
Historia jest dla nas sprawą świętą więc często na naszych ścianach wiszą portrety przodków, znajomych, którzy odeszli. Po prawej stronie u góry jest wizerunek Bartosza Sadleja z jakąś uroczą niewiastą, to on mi pokazał Gellonię dawno temu. Nie zdziw się zatem, gdy przyjdziesz do wdowca a na ścianie będą wizerunki jego sześciu, poprzednich żon...
Jak widać mebli może nie jest zbyt wiele, ale wykonane są perfekcyjnie. Mieszkańcy Czarnolasu zwykli stawiać na jakość a nie ilość.


img_197_2.jpg

Salon

To tutaj kręci się życie towarzyskie. Znów przeważa biel, bogato zdobione meble oraz zdjęcia. W salonie jednak często pojawiają się maski lub wypychane zwierzęta. Maski nie oznaczają, że jesteśmy ludem ciemnym, wierzącym w zabobony. Po prostu często podróżujemy po v-świecie zwożąc do swoich domostw różne, egzotyczne dla nas gadżety. Przyjęło się, że ten kto ma więcej masek na ścianie ten bardziej obeznany w świecie i większy ma majątek. Im hotel ma więcej masek na ścianach tym posiada wyższą klasę. Wypychane zwierzęta, które nie znalazły się na zdjęciu pojawiają się najczęściej w mieszkaniach wojowników.

img_197_4.jpg

Kuchnia

Jak już wspominałam w pierwszej części.. Talerzy u nas brak. Są za to piękne misy w których podawane są najsmakowitsze i najbardziej wykwintne potrawy. Warto zwrócić uwagę na ilość rozmaitych szafek i szufladek. Nie trzymamy tam talerzy [przecież ich u nas nie ma!], tylko księgi kucharskie.


img_197_3.jpg

Ciekawe sprzęty

Pozwoliłam sobie zrezygnować z fotografii łazienki oraz toalety gdyż te miejsca traktujemy jeszcze bardziej prywatnie niż sypialnię. Zdecydowałam się za to zaprezentować Państwu kilka ciekawszych sprzętów rodzimej produkcji.

Powyżej znajduje się pralka i inne przyrządy służące do prania.


Dziękuję za uwagę i zapraszam na następną część.
Paulina zwana Ivette
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Irmina de Ruth y Thorn, Karolina Aleksandra, Ryszard Paczenko, Krzysztof Czuguł-Chan, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Zbyszko Gustolúpulo, Ignacy Urban de Ruth, Andrzej Swarzewski.
Komentarze
Irmina de Ruth y Thorn
Ivette kochana, super. Nie wiem co Ci napisać, bo sama nie wiem. Dajesz sobie super radę i cieszy mnie to :) oby tak dalej.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Dzisiaj mi Pani darowała, dziękuję :-)
Odpowiedz Permalink
Ivusia Buddusówna
Czasem trzeba na chwilę zwolnić... Nie ma za co. :-)
Odpowiedz Permalink
Andrzej Swarzewski
Znowu wspaniałe opisy. ♥
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Widzę znaczne wpływy kultury gellońskiej❣❣❣
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
[jeszcze jeden tantiem]
Odpowiedz Permalink
Ivusia Buddusówna
Bartosz Sadlej to osoba, ktora wprowadzila mnie do KS proponując zamieszkanie w Gelloni. Nic dziwnego, że mam jego fotografie.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.