Rada Ministrów, Karolina Aleksandra, 19.02.2013 r. o 07:52
Komunikat Rządowy #3
Seria wydawnicza: Komunikaty Rządowe

kom3.png
Sarmatki! Sarmaci!
Minął pierwszy tydzień działań Rady Ministrów. Poniżej prezentujemy jego efekty.
Referendum ws. Wandystanu
W związku z zebraniem przynajmniej dziewięciu podpisów pod wnioskiem o referendum konsultacyjnym w sprawie wypowiedzenia unii z Mandragoratem Wandystanu przez Księstwo Sarmacji, ogłoszono dzisiaj jego oficjalny termin — dni 21-24 lutego, czyli od czwartku do niedzieli. Można w nim głosować za, przeciw lub oddać głos wstrzymujący. Przypominamy, że referendum, jak sama nazwa wskazuje, jest konsultacyjne i służy wysondowaniu opinii obywateli na ten temat. Wszyscy obywatele sarmaccy będą mogli głosować na forum w odpowiednim dziale.
2yStw.jpg
Zza v-granicy
W Królestwie Dreamlandu w minioną sobotę odbyła się koronacja nowego monarchy — Marcina I Mikołaja, znanego uprzednio jako Martin de Joustin. Sarmacka delegacja również uczestniczyła w tym wydarzeniu.
2yStw.jpg
Walentynkowe Love
W celu uczczenia tragicznej śmierci świeckiego Walentego, której rocznica przypadła 14 lutego, Rada Ministrów uruchomiła specjalną stronę, za pośrednictwem której można było pożyczyć komuś czegoś miłego. Mamy nadzieję, że wielu z Wam strona umiliła nastrój, zwłaszcza przy taktach beatlesowskiego “All you need is love”. Gwoli informacji, walentynki można wciąż wysyłać, więc jeśli ktoś ma radosny i miłosny nastrój — niech nie boi się nim z kimś podzielić!
2yStw.jpg
Urząd Pracy
Już jutro, wedle kontraktu, Rada Ministrów ma odebrać działający Urząd Pracy — o ile nic nie stanie na przeszkodzie wykonawcy. Założeniem tej instytucji jest ułatwienie nowym Sarmatom poszukiwania pracy, zaś starszym pozwolenie na zamieszczanie ofert w miejscu, które ma być łatwo osiągalne i widoczne dla nowego mieszkańca. Obecnie trwa wstępne zbieranie ofert w samorządach. Zgłoszono już parę interesujących ogłoszeń, które czekają tylko na umieszczenie ich w Urzędzie Pracy oraz zaprezentowanie nowym mieszkańcom.
Wieści z Sejmu
Sejm w tym tygodniu procedował nad wnioskiem o uchwalenie odebrania obywatelstwa sarmackiego Prezerwatywowi Tradycji Radzieckiemu, ze skutkiem pozytywnym. Ponadto, dzisiaj w Lasce Marszałkowskiej nadano bieg trzem projektom aktów prawnych, z czego jeden wreszcie reguluje sprawę małżeństw zawieranych w systemie między osobami tej samej płci, drugi ostatecznie (oby!) reguluje kwestię Książęcych Sił Zbrojnych, trzeci zaś proponuje dodatkową motywację dla dziennikarzy w postaci dofinansowywania tekstów, które uzyskają tytuł Artykułu na Medal. W przygotowaniu są kolejne projekty prawne.
2yStw.jpg
Wnioski o dotację
Chciałbyś zorganizować konkurs, ale brakuje ci pieniędzy? Chcesz zrealizować inicjatywę? Zapraszamy do składania wniosków o dotację w stosownym dziale na forum — Ministerstwo Dziedzictwa Narodowego nie gryzie!
2yStw.jpg
Konkurs MSO
Przypominamy o konkursie Ministerstwa Spraw Obywatelskich na opis samorządu, który zostanie zamieszczony w specjalnym wątku dla nowych obywateli. Póki co, swoje teksty do Ministra Buddusa zgłosiły Królestwo Teutonii oraz Gellonia i Starosarmacja. Czekamy zatem na Mandragorat Wandystanu, Królestwo Sclavinii i Królestwo Baridasu. Czas trwania konkursu nie jest nieograniczony, a to tylko od Was zależy, czy zareklamujecie swój samorząd tak, że nowy Sarmata go wybierze. Zachęcamy do składania prac!
2yStw.jpg
Reaktywujemy SOBOS!
Sondy, sondy (nie mylić z, skądinąd, popularnymi ostatnio sądami), któż z nas nie tęskni się za nimi? Rada Ministrów postanowiła reaktywować starą, acz zasłużoną dla Księstwa, instytucję — Sarmacki Ośrodek Badania Opinii Społecznej, w skrócie SOBOS. Podkanclerzy obecnie bada grunt programistyczny, jednak przewiduje się, że instytucja zostanie oddana do użytku przed końcem kadencji.

Jak widać, Rada Ministrów pracuje, a to jeszcze nie wszystko, co mamy do pokazania!
(—) Karolina dssa von Lichtenstein,
Kanclerz Księstwa Sarmacji.

karo2.png
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Ignacy Urban de Ruth, Akrypa Rabotowicz von Primisz, Markus Arped, Vladimir ik Lihtenštán, Kazelot Hamilton, Jurand Swarzewski, Calisto Norvegicus-Chojnacka, Maria von Primisz, Andrzej Swarzewski, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Julia von Levengothon, Roland Heach-Romański.
Komentarze
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Podoba mi się ten komunikat. Konkretny :) Oby tak dalej.
Odpowiedz Permalink
P.N.W
Cytuję:
Mamy nadzieję, że wielu z Wam strona umiliła nastrój
Składam reklamację, mnie zdołowała :(.
Permalink
Henryk Leszczyński
CBOS nader słuszny.
ale MSO zamiast konkursikami zająłby się poradnikami i jakimś przewodnikiem dla nowych. to leży. jak zawsze.
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Cytuję:
ale MSO zamiast konkursikami zająłby się poradnikami i jakimś przewodnikiem dla nowych.

Konkurs właściwie dotyczy przewodnika dla nowych po samorządach. Ponadto, poradniki znajdujące się na forum są w trakcie aktualizowania.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
imho na razie system jest niewystarczający. nie wiem, jak konkretnie działa system gospodarczy. wielu rzeczy nie wiem. ok, pytam, ale nie zawsze o to chodzi. czasem wręcz głupio;]

ja to będę monitorował. w przyszłej kadencji nie odpuszczę. niech przyszły MSO poczyta sobie już Gońca, żeby przygotować się do polemik.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Mam pytanie. Co to jest za ułatwienie w szukaniu pracy przez młodych mieszkańców skoro Sekretarz Stanu w MSO pyta się w każdej prowincji o możliwą pracę.
Czy nie lepiej byłoby mu skontaktowanie się przykładowo z aktywnie działającymi karczmami, gazetami i z władzami prowincji ?
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Cytuję:
Co to jest za ułatwienie w szukaniu pracy przez młodych mieszkańców skoro Sekretarz Stanu w MSO pyta się w każdej prowincji o możliwą pracę.
Czy nie lepiej byłoby mu skontaktowanie się przykładowo z aktywnie działającymi karczmami, gazetami i z władzami prowincji ?

Ależ Sekretarz to robi — poprzez zapytania w samorządach kontaktuje się także z ich władzami oraz ludźmi działającymi w nich. Natomiast, istotnie, są gazety i karczmy, które nie należą do samorządów — dziękuję za zwrócenie uwagi, przekażę odpowiednim organom.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Bardzo ciekawy i jasny komunikat muszę przyznać, to co jednak martwi to kondycja sarmackiej dyplomacji. Mam tu na myśli fakt że nie przedstawiono do tej pory obiecanego raportu z działalności naszych placówek po za granicami kraju. Cały czas oczekujemy takiego sprawozdania jak i nakreślenia naszych celów i interesów w świetle mikronacyjnej geopolityki. Kiedy takie sprawozdanie ujrzy światło dzienne ? Interesują nas też poczynania sekretarza stanu J.O Diuka Zbyszka w tej materii, czyli nad czym pracował, nad czym pracuje i jakie są tego efekty.

W kwestii urzędu pracy, rozumiem że data wprowadzenia aplikacji nie uległa zmianie i zgodnie z ostatnimi zapowiedziami zostanie uruchomiona 20 lutego czyli jutro.
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
@Fryderyk: I bardzo słusznie, największego obiboka trzeba pilnować, ale zapewniam, że nie siedzę z założonymi rękami. Na razie skupiałem się bardziej na uporządkowaniu organizacji oraz rozmowach z Panią Kanclerz. Brzmi to zapewnie niezbyt przekonujący, ale efekty tych rozmów już wkrótce!
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
A co do walentynek, ja nie dostałem ani jednej, a na dodatek Apple Corps Ltd i EMI zablokowały mi filmik na stronie walentynkowej! :(
Odpowiedz Permalink
Młynek Kawowy
A co ze zorganizowanym przez Dreamland Forum Kartograficznym? Zamierzamy dołączyć, czy przyglądamy się z boku jak mapy kreśli się bez nas? :)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Biurokracja, automasochizm, nic nie znaczące mikronacje. To mogę powiedzieć o MFK, nie mogę za to powiedzieć, że kreśli ono mapy :D
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Faktycznie bardzo przejrzyste
Permalink
Młynek Kawowy
@ Ignacy Chojnacki de Ruth:
"Nic nie znaczące mikronacje" - w dużej mierze dlatego, że Sarmacji tam nie ma :) Zresztą nie powiedziałbym, że KD jest marginalnym państwem. A co się tyczy biurokracji - być może, ale to nie tłumaczy dlaczego KS nie bierze w tym udziału i nie wpływa na kształt tej inicjatywy.
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
@Havelock: A kto oprócz Dreamlandu tam jest? :)
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
Rozwijając swoją wypowiedź: Nikt nie powiedział, że Dreamland jest marginalnym państwem. Patrząc jednak na pozostałych członków, nie można oprzeć się wrażeniu, że są tam same najaktywniejsze mikronacje. :)
Odpowiedz Permalink
Młynek Kawowy
Jest pusto, bo nie ma KS :)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Hm... Czasem dla oddania swojej wartości trzeba pokokieterować i pobufonić :D Nikt nas nie prosił. Nas, ani normalnych, aktywnych i uznanych v-państw. Wiec tego, no... :)
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Cytuję:
Hm... Czasem dla oddania swojej wartości trzeba pokokieterować i pobufonić :D Nikt nas nie prosił. Nas, ani normalnych, aktywnych i uznanych v-państw. Wiec tego, no... :)

Panie pośle co do jednego się zgodzę z panem, mianowicie nie wątpliwie Księstwo Sarmacji ma ogromny potencjał, który warto wykorzystać. Nie warto stawiać na politykę izolacyjną w tej materii. To że KS jest najludniejszym państwem, nie oznacza że inne państwa w związku z tym będę się płaszczyć o naszą przyjaźń itd. Widzę to tak można odgrywać rolę USA i kształtować szeroko rozumianą politykę międzymikronacyjną, choćby nawet opierał się na mało znaczących gestach, które i tak w jakiś sposób przynoszą nam korzyść. Albą przyjąć postawę Korei Północnej, która ma siłę przebicie polityczne ale nikt z nimi nie chce robić interesów ani nawet rozmawiać. Więc tu może warto się zastanowić nad tym, być może przykłady nie najlepiej dobrałem ale wydaje mi się że jest jasnym to co chcę przekazać.

A zatem panie pośle jakie państwa są normalne, a jakie nie ? A propos jakie państwa są aktywne i " uznawane" ? No właśnie, myślę że nasza dyplomacja straciła poczucie zdrowego i trzeźwego myślenia. Bo mikroświat się przeobraża, ewoluuje, układy sił się zmieniają itd. Więc może warto trochę bardziej zainteresować się polityką zagraniczną , gdyż jest to nieodzownym element v-świata, a i też dla nie których też dobra zabawa. A jeśli my nie wykazujemy chęci do wspólnej zabawy to też nikt nam na siłę nie będzie wpychał zabawek:)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Przesadzacie. Wszyscy są zbyt zadufani, by nas traktować jak USA. Bo w mikronacjach materiałem są ludzie. Tylko i wyłącznie. A mape mamy własną, JKM moze tam umieścić co się żywnie podoba, a Scholandia i inni mogą nam naskoczyć :D

No ale to moje poselskie zdanie. Jak to widzą w RM, niech Pan RM pyta :D
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Uzupełniając - mikronacje, które mają markę to np. Austro-Węgry. Chetnie widziałbym nawet Trizondal, czy Skarland. Ale Erboka... :/
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Nie no ja rozumiem że każde z państw ma swoje interesy i chce odgrywać lidera w sferze swoich wpływów. Co jednak nie oznacza, żeby nie próbować zmieniać takiego stanu rzeczy, przekonywać do Księstwa Sarmacji, szukać wspólnej nici porozumienia, tak aby nasze interesy stały się wspólne i wspólnie o nie walczyć.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Tak, a potem i tak nam skaczą do gardeł, jak to było z Al-Rajn za czasów MSZ z FLM. :DD

A tak na serio - ależ MSZ pracuje, takie strefy dla Sarmacji tworzy. Robi to, co WP opisał, tylko nie w MFK :)
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
"Al-Rajn" za ten zwrot zostanie v-hr. pozbawiony wszystkich wielbłądów :D
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Cytuję:
Tak, a potem i tak nam skaczą do gardeł, jak to było z Al-Rajn za czasów MSZ z FLM. :DD

Nie potrzebna uszczypliwość, ale faktycznie miał miejsce pewien incydent, za który był odpowiedzialny nasz ambasador w Al Rajn ( w mej skromnej osobie). W gwoli ścisłości w żadnym bądź razie wina nie leżała po stronie MSZ, co więcej pragnę przypomnieć że to właśnie za kadencji FLM i koalicjantów, nasze placówki dyplomatyczne się uaktywniły.

Zdecydowanie o wiele prostszym i łatwiejszym rozwiązaniem jest nie powoływanie w ogóle MSZ-tu, i zepchnięcie tych obowiązków na barki pani Kanclerz. Bo w sumie po co na MSZ, skoro nie umi się nawet określić do jakich celów się dąży, prawda ? Nie wiemy czy pracuje, gdyż same mówienie że się coś robi bez nakreślenia jakiekolwiek koncepcji działania nie oznacza że się pracuje, poczekamy na efekty tych prac.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Cytuję:
"Al-Rajn" za ten zwrot zostanie v-hr. pozbawiony wszystkich wielbłądów :D
Mają problem (KLIK).

WP, nie psiałeż nigdzie, ze wina leżąła pos tronie MSZ. W ogóle czytajcie ze zrozumieniem, ja pokazywałem rażącą niewdzięcznosć z zagranicy.

Cieszę się, że WP również nie widzi sensu powoływania MSZ. Powiedzieliśmy "koniec" rozepchanemu rządowi. Pani KAnclerz postanowiła o takiej organizacji pracy, tot aka, jako posłowie, akceptujemy.

notabene:Nie pisze się "w każdym bądź razie", a "w każdym razie" oraz "gwoli scisłości", nie "w gwoli scisłości". :))
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Niestety nie odebrałem tak starannego wykształcenia jak pan poseł, więc być może źle zrozumiałem wypowiedź posła za co przepraszam. Faktycznie dziękuje za zwrócenie również uwagi odnośnie właściwej i poprawnej pisowni, kolejna cenna lekcja na przyszłość.

Nie my widzimy sens MSZ, o ile ma się koncepcje i umi określić się cele do których dążymy, jak na razie widać że to koalicja rządząca ma z tym problem. Co do organizacji pracy, wy rządzicie i ustalacie priorytety inne rzeczy. Nie mniej jednak rzuca się w oczy fakt że nie macie pomysłu na politykę zagraniczną KS- stąd też taka organizacja pracy.
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
Ja tylko przypomnę, że MSZ nie ma. Polityką zagraniczną zajmujemy się wspólnie z Panią Kanclerz. Kompletnie natomiast nie rozumiem argumentu o organizacja, która ja sobie bardzo cenię i myśle, że Pani Kanclerz rownież. Pomysł na PZ zdecydowanie mamy, ale trzeba patrzeć realnie o brać uwagę czas jaki pozostał do końca kadencji.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Ja to wszystko rozumiem, i tak doskonale wiem że nie ma MSZ, co według nas jest błędem. To dobrze że się zajmujecie polityką zagraniczną, dlatego też czekamy na efekty, czy też przybliżenie planów w tej materii. Co do argumentu odnośnie organizacji pracy, pojawił się tak albowiem, w kwestii polityki zagranicznej wiemy jedynie o powołaniach na placówki dyplomatyczne. Natomiast nic nie wiemy o celach i interesach naszej polityki zagranicznej. Jakby nie patrzeć brak takiego powołania na funkcje ministerialną, daje wyraźny przekaż tak w kraju jak i poza naszymi granicami, mianowicie że być może ten rząd nie ma koncepcji na pz- tak to można odebrać. Święte słowa J.O Diuku "nie od razu Rzym zbudowano", ale jakby nie było rząd, ta koalicja rządząca która się przecież nie zmieniła miała całą kadencje- na przedstawienie priorytetów odnośnie naszej polityki zagraniczna. A tu w chwili obecnej (oprócz powołań na placówki) nic takiego się nie pojawiło, więc proszę wybaczyć i zrozumieć że nie którzy mogą podchodzić sceptycznie do waszych zapowiedzi i obietnic w tej materii.

Miło słyszeć że nie macie zamiaru rządzić w następnej kadencji, napawa nas to optymizmem. Gdyż być może zdobędziemy wymaganą większość i będziemy realizować długofalowe przedsięwzięcia. Budując grunt nie pod jedną kadencję, ale pod dwie a nawet trzy.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Dziękuje panu sekretarzowi za tak rozległą odpowiedź.
Cytuję:
Ja jestem w Rządzie świeżą osobą, więc ciężko mi mówić o tym co miało miejsce wcześniej podczas obecnej kadencji.

Z pańskiej wypowiedzi wynika, że koalicja rządząca w małym bądź też zerowy stopniu wykonuje zalecenia poprzedników, czy też kontynuuje ich prace. Natomiast jeśli tak jest, to trzeba to zmienić, boi w takim wypadku nie mam mowy o długofalowych strategiach.

Dziękuje za ta miłe słowa, tak zdajemy sobie sprawę że pz jest dość delikatną i skomplikowaną dziedzina która wymaga czasu i cierpliwości. Nie mniej jednak nasi eksperci w FLM, przygotowali plan działania w tej materii. Po zweryfikowaniu prac rządu w tej sprawie, będziemy mogli powiedzieć w jakim miejscu stoimy i co nas czeka w przyszłości.

Myślę że tu stołek, aż tak nie jest ważny. Wydaje mi się że każda z partii ma pewną wizję pz, i należało by to scalić w jedno. Osiągnąć konsensus a następnie przejść do realizacji. Uważam również że pewne priorytety się nie zmieniają- dlatego argument odnośnie miejsca siedzenia jakoś mnie nie przekonuje.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.