Goniec Czarnoleski, Ivusia Buddusówna, 03.03.2013 r. o 11:55
Poznaj Czarnolas część X
Seria wydawnicza: Czarnolas

Witaj szlachetny podróżniku. Mam nadzieję, że podróż wierzchem nie przyprawiła Cię o mdłości... Wiem, że była mowa o aucie, ale humor mam dosyć specyficzny. Czarnoleska komunikacja została opanowana przez konie i piękne karoce. Jeżeli się ich boisz to zawsze możemy przemieszczać się piechotą. Tu nie ma aut, być może dlatego powietrze jest takie czyste. Poprzednio wspominałam o tajemniczych wyprawach w nieznane zakątki Czarnolasu Poznaj Czarnolas część IX i nie kłamałam Cię. Ten niepozorny budynek, który stoi przed nami to skryptorium . To tutaj są przepisywane najznamienitsze księgi będące w zbiorach najlepszych bibliotek świata...

450px-Zamek_w_Malborku_-_pulpit.jpg

Mianem skryptorium określamy warsztat pisarski czyli pulpit do pisania i czytania [widzisz go powyżej], lub całe pomieszczenia w których przepisuje się księgi. Osoby zajmujące się rękopiśmiennictwem nazywamy skrybami. Mogą oni mieć różne specjalizacje takie jak kaligrafia czy iluminacja. Wydajność pracy skryba wynosi dziennie 3-6 kart formatu in quatro, zatem na przepisanie wszystkich aktów prawnych Sarmacji potrzeba około trzech lat. Kopista w ciągu swojego życia może przepisać około 40 dzieł. Później ma już na tyle spracowane ręce, że przechodzi na zasłużony odpoczynek.


639px-Scriptorium-monk-at-work.jpg

skryba przy pracy

Narzędzia skryby:


rożki służące jako kałamarze, atrament czarny i czerwony, nóż do cięcia skór, pióra, pumeks, kreda, brzytwa do wyrównywania nierówności i dzielenia na stronice, deseczka do polerowania, tabliczki z woskiem do zapisków, ostre narzędzie do punktowania przed kreśleniem linii pionowych, rysik, pilniczki do ostrzenia piór, kamień do rozrabiania farb, atrament początkowo wyrabiano z soku kapuścianego, siarczanu miedzi i galasowek długo gotowanych z gumą arabską i piwem lub winem.

Poniżej kałamarz
Kalamarz_szkolny_0211.jpg

Widzę, że zbliża się do nas jeden ze skrybów.. Coś nie jest zadowolony.. Cśś, przemawia..

Cytuję:
Only try to do it yourself and you will learn how arduous is the writer's task. It dims your eyes, makes your back ache, and knits your chest and belly together. It is a terrible ordeal for the whole body

Być może nie zrozumiałeś, bo miał przemęczony głos.. Powiedział właściwie, że to ciężka praca i trzeba jej samemu spróbować aby to zrozumieć.. Myślę, że takim jak on należy się ogromny szacunek. Wystarczy spojrzeć na niesamowite efekty pracy...

415px-BL_Royal_Vincent_of_Beauvais.jpg

Warto zwrócić uwagę na iluminacje. Słowo wywodzi się z języka łacińskiego illuminare (rozświetlać) i pierwotnie oznaczało zdobienie złotem karty książki. Nie można jednak mylić iluminacjami z obrazami. To są tylko i wyłącznie dekoracje czesto nie odnoszące się do treści dzieła. Przeważają motywy kwiatowe chociaż od jakiegoś czasu zaczęły się pojawiać drobne przedstawienia figuralne.
Handschrift.karlsruhe.blb.jpg

Dziękuję Ci Drogi Czytelniku, że zechciałeś odwiedzić ze mną czarnoleskie skryptorium. Mam nadzieję, że docenisz teraz każdą literkę oraz nawet najmniejsze zdobienie w czytanej przez siebie księdze.


Zapraszam Cię na następną podróż
Paulina zwana Ivette
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Ryszard Paczenko, Krzysztof Czuguł-Chan, Gauleiter Kakulski, Ignacy Urban de Ruth, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Ivo Karakachanow, Roland Heach-Romański.
Komentarze
Jurand Swarzewski
Taki skryba to ma dopiero przerąbane...
Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Geniale córeczko;-) Czarnolas to piękne miasto, a podróż z takim przewodnikiem jakim jesteś Ty moja droga staje się mniej uciążliwa. Jestem zachwycona tym co do tej pory zobaczyłam. Czekam zatem na kolejny etap z zapartym tchem;-)
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Muszę pogratulować w szczególności, że Paulino trzymasz się przy dość ciekawym cyklu :)
Odpowiedz Permalink
Ivusia Buddusówna
Praca nie jest lekka i przyjemna, ale mimo wszystko wiele osób się na nią decyduje. Zazwyczaj przez wzgląd na tradycje lub chęć odkupienia swoich win. Przeciętny skryba to oczytany, dobrze zarabiający człowiek. Niektórzy wręcz uważają, że warto posiadać kogoś takiego we własnej rodzinie, gdyż dodaje jej to prestiżu.


Jest mi bardzo miło, że czytacie mój cykl.
Dziękuję :)
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Bardzo ciekawie i rzeczowo przedstawiona została ta trudna sztuka, gdyż pracą nazwać to, byłoby wielkim uchybieniem. Nie każdy może zajmować się zawodem skryby, bo wymaga on pewnej ręki i dużej cierpliwości.

Artykuł, jak wszystkie wcześniejsze, jest bardzo dobry i już wypatruję kolejnego :)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Bardzo ciekawy i wszechstronny artykuł
Rzuca sporo światła historycznego na zawód skryby :)
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.