Zabytki architektoniczne Almery #1

Tytuł – Zabytki architektoniczne Almery #1.
sarmatiangeographic.png
D
ziś rano wyszedłem z pracy w Gwardii o 15:25. Zdążyłem zjeść w kantynie 1 Posterunku w Almerze skromny gwardyjny posiłek i zostawiłem w swoim gabinecie na drugim piętrze dziewiątego bloku 1 Posterunku w Almerze swój mundur. Gdy dotarłem do domu, ledwo zdążyłem otworzyć drzwi za pomocą klucza, a już telefon stacjonarny rozdźwięczał się na dobre.

Odebrałem. Był to Tytus Aureliusz, redaktor naczelny.
- Nadal mieszkasz w Almerze? – zapytał.
- Tak - odpowiedziałem.
- Napisz w gazecie serię – zabytki architektoniczne Almery. Będziesz w niej opisywał po jednym zabytku w Almerze.
- Doskonały pomysł redaktorze! – wykrzyknąłem.
- Dziękuję – odpowiedział Tytus i trzasnął słuchawką.
Ja także odłożyłem słuchawkę.

„Co robić?” – to były moje pierwsze myśli. Potem się wyluzowałem. Przypomniałem sobie jak pomagałem regentowi Markusowi w zbieraniu informacje dla Archiwum Dokumentów Dawnych. Wycinki z gazet, mapy i inne rzeczy sprzed unii Baridasu z Sarmacą. Wsiadłem do czarnego BMW i natychmiast pojechałem na sam środek centrum miasta. Piętrzył się tam ogromny gmach Archiwum. Kilkupiętrowa budowla mieściła w sobie pokaźne zbiory. Przypomniałem sobie jak po raz pierwszy tam byłem. Mnóśtwo dokumentów i mało eksponatów. Próbowałem otworzyć drzwi. Zamknięte. Podszedł do mnie jakiś pan.
- W czwartki zamknięte – powiedział.
2hmeg6h.jpg
Archiwum Dokumentów Dawnych.

Skinąłem głową i odszedłem od niego. Wsiadłem do BMW. Zabytki Almery, zabytki Almery - myślałem. I przypomniałem sobie.
- Cech rzemiosł! – krzyknąłem.
Głos rozszedł się na zewnątrz, ze względu na otwarte szyby BMW. Okolizne gołębie się spłoszyły, a ludzie kręcili głową z dezaprobatą. Mruknąłem coś, i odpaliłem silnik. Gdy dotarłem do budynku cechu rzemiosł, przypomniałem sobie pewną informację – nie jest to zabytek średniowieczny. Zniszczoną kamienicę niedawno skonstruowano na nową i tam mieścił się tradycyjnie cech.
11kywc6.jpg
Budynek cechu.

Wszedłem do budynku. Stał tam historyk. Czekał na mnie.

„Kto to może być?” – myślałem. Nie znałem tego mężczyzny.
- Witam – przywitał mnie obcy.
- Witam – przywitałem się.
- Jestem historykiem Almerskim. Przysłał mnie Tytus, bym wyjaśnił panu nieco o tych rzemiosłach. Jest pan gotów?
- Jestem gotów. Tylko niech pan chwilę poczeka.

Przeprowadziłem z nim wywiad, który publikuję poniżej:
Władysław von Vincis: Jakie rzemiosła były nastarsze?
Historyk: Do najstarszych rzemiosł należały kowalstwo i hutnictwo
WvV: Niech pan nieco opowie o historii rzemioseł.
H: Od najdawniejszych czasów właśnie od rzemiosła zaczynało się gospodarowanie wszędzie tam, gdzie powstawały, bądź odradzały się skupiska ludności. Rzemiosło rozwijało się już w okresie wczesnoalmerskim, kiedy to zaczęły się wyodrębniać grupy ludzi zajmujących się wyrobem produktów, dający im osobny zawód.
WvV: Jakie rzemiosło w Almerze cieszyło się szczególnym uznaniem?
H: W Almerze szczególnym poważaniem cieszyła się profesja bimbrownika.
WvV: Rozumiem. Bimber mamy naprawdę dobry.
H: Popiera, próbowałem kiedyś.
WvV: Niech pan opowie nieco o pracy tych rzemieślników.
H: Skupieni w Almerze rzemieślnicy zakładali warsztaty, których pracą kierował mistrz. On też był właścicielem narzędzi i surowców do produkcji, w której uczestniczyli czeladnicy, uczniowie i sezonowi robotnicy najemni. W celu ochrony własnych interesów oraz organizowania samopomocy wśród czeladników poszczególne grupy zawodowe łączyły się w cechy. Ustanawiały one swoje własne prawa, czyli statuty cechowe, regulujące zasady ich działania. Kiedy upowszechnił się system nakładczy, cechy organizowały i kontrolowały dostawę surowców oraz ustalały ceny wytwarzanych produktów.
WvV: Czym groziło nieprzestrzeganie statutu?
H: Nieprzestrzeganie statutu groziło usunięciem z cechu i uniemożliwieniem wykonywania zawodu.
WvV: Niech pan mówi dalej.
H: Obok podstawowej działalności gospodarczej cechy pełniły szereg funkcji społecznych i kulturotwórczych. Wskutek procesów historycznych cechy przekształciły się w związki przymusowe rzemieślników tego samego lub pokrewnego zawodu.
WvV: Czy organizacje cechowe przetrwały do dzisiaj?
H: rganizacje cechowe przetrwały w nie zmienionych warunkach organizacyjnych aż do ostatnich stuleci, kiedy to nastąpił zastój, a następnie upadek rzemiosła spowodowany rozwojem przemysłu i załamaniem się monopolu rzemiosła. Obecny budynek nie jest zabytkiem średniowiecznym — pochodzi z końca wieku XVII. Stojąca tu wcześniej kamienica (pochodząca z XV w.) zawaliła się z powodu błędów w konstrukcji. Tradycyjna nazwa tego miejsca zachowała się do dziś.

Ucieszyłem się niezmiernie z tego wywiadu. Pojechałem do siedziby gazety w Almerze i zacząłem drukować kartki gazety, które za pomocą poczty dostały się do głównej siedziby Kazelot&Tytus Co.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
1 478,00 lt
Ten artykuł lubią: Akrypa Rabotowicz von Primisz, Ivan von Lichtenstein, Fryderyk von Hohenzollern, Markus Arped, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Roland Heach-Romański, Siergiusz Asketil, Helwetyk Romański.
Komentarze
Ten artykuł oczekuje na pierwszy komentarz.

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.