Wierszyk

P
ostanowiłem napisać wiersz o towarzyszach broni.

Moi towarzysze broni,
Gotowi oni
By życie oddać królowi,
Tylko oni posiadają tyle siły,
Tyle odwagi, miłości,
By podeprzeć na duchu mój los niemiły,
Który głęboko we mnie gdzieś gości.
Kiedy ich widzę,
Zaczynam zęby szczerzyć.
Nie mogę uwierzyć,
Że oni są już tacy starsi,
A ja taki młody...
Jednak zawsze w środy,
Razem z nimi mam dochody.
To są moi przyjaciele,
Rzeczy jest niewiele,
Których im nie powiedziałem.
Jednak gdy poblednąłem,
Oni trzymają mnie na duchu.
Zawsze.
Z nikogo skóry nie darliście,
Mimo iż wasza jest już zdarta.
I pamiętajcie,
Gwardia to Sparta,
Niepokonana Gwardia.
I nie zapominajcie
Ażebyście nigdy nie zapomnieli,
Powtórzę raz kolejny:
Towarzysze broni, to nie tylko towarzysze broni,
Słudzy, podwładni.
Ich pojawienie się przewiduje śpiew wroni,
A oni są przyjaciółmi.
To nie są podwładni, tylko ludzie.
Oni walczą razem z tobą z nieprzyjaciółmi.
To są prawdziwi przyjaciele.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
989,00 lt
Ten artykuł lubią: Akrypa Rabotowicz von Primisz, Ivan von Lichtenstein, Jack von Horn, Helwetyk Romański.
Komentarze
Akrypa Rabotowicz von Primisz
Oby tak dalej ojcze.
Permalink
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Cytuję:
Razem z nimi mam dochody.

Naprawdę wieloznacznie interpretować można to zdanie...
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Dochody - zarobki, plus dochody w śledztwie, plus inne rzeczy :)
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Dochody ważna sprawa... nie ma jak se dać po pysku, gdy się dzieli fanty z odzysku :p
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Dochodzi do tego czasem :) Temu kto daje innym po pysku fantów nie może dostać z odzysku :)
Odpowiedz Permalink
Ivusia Buddusówna
Dzieło zewsząd otwarte. :D
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.