Dwór Książęcy, Markus Arped, 10.08.2013 r. o 03:04
Oświadczenie wspólne ws. wypowiedzenia traktatu przez Federację Al Rajn
Seria wydawnicza: Służba Dyplomatyczna JKM

Sarmatki, Sarmaci,

Przed północą Sułtan Al Rajnu, Jego Wysokość Osama bin Ramzani, korzystając ze swoich uprawnień, wypowiedział Traktat o stosunkach dyplomatycznych i przyjaznej współpracy między Księstwem Sarmacji a Sułtanatem Al Rajn, obowiązujący od 31 stycznia 2007 roku, czyli 6,5 roku. Utraci on moc po upływie siedmiu dni.

Rzecz jasna, Sułtan miał prawo do podjęcia takiej, a nie innej decyzji. W świetle ostatnich wydarzeń czujemy się jednak zobligowani do wydania oświadczenia w tej sprawie.

Między Sarmacją a Al Rajnem zawsze panowały w miarę dobre stosunki. Była, rzecz jasna, i szczypta pewnych animozji z obu stron, ale wszystko w ramach narracji. W ostatnich dniach zorganizowano rekrutację do ambasad, w której przyjmowano chętnych do pracy na placówkach dyplomatycznych. W wyniku tego naboru przyjęto również Akiego Abe von Akihito-Liberi, jeszcze niedoświadczonego, młodego obywatela, który chciał reprezentować Księstwo w Al Rajnie. Jednak ze względu na zaistniałą sytuację (opublikowanie artykułu naruszającego konwencje dyplomatyczne), wydalono go z Federacji oraz uznano za persona non grata. I to był początek końca.

Sytuacja rozwinęła się nadzwyczaj szybko — zanim władze zdołały wymienić korespondencję dyplomatyczną, społeczności sarmackie i rajńskie już żywo reagowały. To normalne w aktywnych państwach. Żałujemy jednak, że wszystko poszło odrobinę za daleko — na forum Federacji możemy m.in. poczytać o niedoszłym ambasadorze jako sarmacko-wandejskim psie, którego należało rozstrzelać na granicy, a w prasie sarmackiej pojawiły się niezbyt przychylne Al Rajnowi artykuły i komentarze (niektóre, a jakże, w ramach narracji). Nie będziemy się jednak rozwodzić, kto zawinił bardziej i czy w ogóle zawinił, bo nie o to chodzi. Szkoda, że tej sprawy nie dało się załatwić inaczej, nawet pomimo tego, że towarzysz Aki szczerze żałował i prywatnie przepraszał rajńskie władze. Federacja pozostała nieugięta. Tym bardziej szkoda, że mieliśmy do czynienia z negatywnymi opiniami wyłącznie z ust jednostek, a nie władz, które ganiłyby oficjalnie drugą stronę.

Niemniej jednak, jak już wspominaliśmy, decyzję rozumiemy i nie zamierzamy na siłę ubiegać się o jej wycofanie. Życzymy dziś Federacji wszystkiego dobrego i zapewniamy o możliwości współpracy w przyszłości.

(—) Markus v-hr. Arped,
Regent.

(—) Karolina dssa von Lichtenstein,
Kanclerz.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
1 043,00 lt
Ten artykuł lubią: Piotr II Grzegorz, Roland Heach-Romański.
Komentarze
Defloriusz Dyman Wander
"Szczypta pewnych animozji" - dobre sobie, ścięcie głów kilku prominentnych Sarmatów jako szczypta? :)
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
O ile dobrze rozumiem, to żartobliwe, acz kontrowersyjne artykuły w prasie są dla Al Rajn wystarczającym powodem na zerwanie traktatu. Czy oni sobie zdają sprawę, że to co np. ja wypisuję to nie jest stanowisko Księstwa? Czy stosują odpowiedzialność zbiorową? Na zasadzie "Ktoś zeżarł kapustę! Hassim - zabij wszystkie łaciate kozy!"
Odpowiedz Permalink
ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
Cytuję:
Niemniej jednak, jak już wspominaliśmy, decyzję rozumiemy i nie zamierzamy na siłę ubiegać się o jej wycofanie. Życzymy dziś Federacji wszystkiego dobrego i zapewniamy o możliwości współpracy w przyszłości.

Ktoś chyba nie umie tutaj skojarzyć, że nie musimy już z nimi pić sobie z dzióbków, po tym jak z drogi dyplomatycznej zrezygnowali. Skoro nie chcą drogi dyplomatycznej, to nie kłammy dyplomatycznie, że życzy im dobrze. Ja, osobiście, życzę im jak najgorzej i nie widzę żadnej możliwości współpracy, ba, czekam na stanowcze stanowisko władz w temacie tego, co zamierzają zrobić w obronie honoru państwa i jego obywateli, bo tego zostawić tak po prostu nie można!
Permalink
ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
Wando, poranna gramatyka i interpunkcja. Szejm on mi.
Permalink
Ivo Karakachanow
Po poczytaniu ichniego forum stwierdzam, że są strasznie żałośni mają wyraźne kompleksy. Ale czego się spodziewać, po ludziach co zrywają traktat z powodu tekstów w prasie.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
przynajmniej piach nie będzie chrzęścił w zębach.
Odpowiedz Permalink
Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski
To skąd teraz weźmiemy piasek i wielbłądy?
Permalink
ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
Z Samundy ;)
Permalink
Ivo Karakachanow
Mamy tam Wielką Pustynię:) I w przeciwieństwie do niektórych nie mamy bólu dupy o teksty w prasie.
Odpowiedz Permalink
Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski
Z Samundy to raczej pomoc domowa, if you know what I mean.
Permalink
Ivo Karakachanow
Chyba Ty:D
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Chociaż sam teraz byłbym skłonny do bardziej bojowych oświadczeń, punkt widzenia zmienia się w zależności od punktu siedzenia, jeżeli chodzi o kształtowanie PZ. Oświadczenie wyważone. Ale zwracam uwagę na inną rzecz - w zasadzie - a przyglądam się działaniom regenta dość bacznie - nie widać w jego działaniach najmniejszych wpadek. Zawsze miałem wysokie zdanie na temat jego kompetencji ale muszę przyznać, że nie tylko regent nie zawiódł moich oczekiwań ale jego działania oczekiwania te przerosły. Świetna robota.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
I szczerze mówiąc okres obecnego bezkrólewia wydaje mi się, jako obserwatorowi z boku, bardziej aktywnym ze strony Korony niż panowanie mojego prześwietnego poprzednika.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
A nie następcy?:)
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Następcy rzecz jasna.
Odpowiedz Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
Szkoda tylko że Sejmu tak długo nie będzie, bo nie mogę teraz zaproponować ustawy o zakazie uboju rytualnego (z wyłączeniem gminy żydowskiej)... ;) A za te dwa tygodnie to już będzie po ptakach :(
Permalink
Markus Arped
Wasza Książęca Wysokość, dziękuję za miłe słowa. Oświadczenie miało w miarę uspokoić nastroje, bo nie ma sensu spierać się o drobnostki. Skoro uznali, że należy wypowiedzieć traktat z błahych powodów (z naszego punktu widzenia), to wypowiedzieli. Skoro się obrażają na sarmacką narrację — mają takie prawo (chociaż i my mamy prawo do jej kontynuowania). Jednak może kiedyś zdecydują się ponowić współpracę (kto wie?) i stąd życzenia wraz z zapewnieniem o takiej możliwości. Nie zamykałbym się na nich z powodu byle jakiego spięcia.
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
Cytuję:
Między Sarmacją a Al Rajnem zawsze panowały w miarę dobre stosunki.

No to jest chyba żart... :) Od dawna mieszkańcy Al Rajn byli bezczelni, niekulturalni i chamscy wobec Sarmatów jak i Sarmacji. W końcu doczekaliśmy się zdecydowanej reakcji, szkoda, że nie z naszej strony...
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
I wysyłamy flotę okrętów, żeby przypadkiem nikt nie myślał, że nie możemy...
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Na forum Al Rajnu przeprowadzono ankietę, w której pytano obywateli o stosunek do wypowiedzenia traktatu z nami. Na chwilę obecną ośmiu było za, siedmiu przeciw, a dziesięciu nie miało zdania. To tak do przemyślenia ws. "zdecydowanej reakcji".
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
szer. Paczenko co żeś się manewrów floty uczepił. Nikt nie wysyła nigdzie a już na pewno na kogoś floty. To są manewry.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Osobiście rzygać mi się chcę, gdy widzę sporo serduszek przy wypowiedzi Defloriusza Dymana Wandera.
Cytuję:
ścięcie głów kilku prominentnych Sarmatów jako szczypta?
O ile pamięć mnie nie nie myli, to ofiarami było kilku zawadiaków z MW i jeden nadęty Marszałek IS, który wspólnie wyruszyli do egzotycznego kraju na wygłupy.
Nie sposób nie zauważyć, że "ścięcie" okazało się nieskuteczne. Gdyby było inaczej, to zapewne nie doszłoby do Wandyjskiego Czerwca.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.