Rada Ministrów, Karolina Aleksandra, 19.08.2013 r. o 23:08
Oświadczenie RM ws. wydalenia ambasadora
Seria wydawnicza: Komunikaty Rządowe

kom3.png

Szanowne Sarmatki, szanowni Sarmaci,

Parę dni temu nasz ambasador w Królestwie Samundy, Prezerwatyw Tradycja Radziecki, został wysłany na placówkę za uprzednią aprobatą Jej Królewskiej Mości Meisande V Gvandoyi. Po przywitaniu się na forum Samundy, został zaatakowany przez jednego z mieszkańców Królestwa, Thorgautra Gvandoyę, który wyraził swoje zdziwienie w związku z przybyciem takiej persony do Samundy. Ivo Tomaszowy diuk Karakachanow-Pac, do niedawna obywatel Samundy, który położył niesamowite zasługi w jej ożywieniu, zwrócił uwagę, że wizyta ambasadora Radzieckiego była oczekiwana i zaaprobowana uprzednio. Cała sytuacja przerodziła się w sprzeczkę między Jaśnie Oświeconym diukiem Karakachanow-Pacem a Ekscelencją Gvandoyą, w której ambasador nie wtrącił ani słowa oprócz ponownego powitania.

Jej Królewska Mość podjęła decyzję, aby wydalić ambasadora Prezerwatywa Tradycję Radzieckiego z niezbyt zrozumiałego powodu — wywoływania negatywnych emocji. O ile rozumiemy, że gdyby ambasador nawoływał do nienawiści lub prowokował negatywne dyskusje — byłoby to uzasadnione, o tyle jedyną rzeczą, którą w Samundzie przed wydaleniem zdążył zrobić, było przywitanie się — gest wszakże uniwersalny i nieniosący ze sobą złych intencji. Uważamy, że jest to decyzja ze wszech miar niezrozumiała, albowiem przed powołaniem ambasadora Radzieckiego wystosowano zapytanie, czy jest to kandydatura akceptowalna. Jej Królewska Mość stwierdziła, że nie będzie miała nic przeciwko, jeśli ambasador Radziecki będzie zachowywał się wedle standardów dyplomatycznych.

Czarę goryczy przelewa fakt, że o wszystkim Rada Ministrów musiała dowiadywać się ze źródeł postronnych, albowiem Królestwo Samundy nie wysłało ani nam, ani Regentowi, żadnej noty dyplomatycznej czy zwykłej informacji o podjętej decyzji, co — wydawałoby się — jest naturalne w dyplomacji w takich sytuacjach, niezależnie od stopnia jej napiętości.

Niepokoją nas także informacje o tym, jakoby Jaśnie Oświeconego diuka Karakachanow-Paca, zasłużonego obywatela Księstwa Sarmacji, oskarżano o splagiatowanie skryptów Księstwa na rzecz systemu tworzonego w Samundzie. Wprawdzie nie jest to kompetencja Rady Ministrów, ale czujemy się zobowiązani powiedzieć z całym przekonaniem, że diuk Karakachanow-Pac w życiu nie dokonałby takiej czynności, a wedle tego, co nam wiadomo, eksperymentował tylko z jednym ze skryptów, w którym znalazło się odwołanie do Księstwa, co nasunęło podejrzenia o plagiacie.

Żałujemy, że doszło do takiej sytuacji, bowiem Królestwo Samundy szanowaliśmy i z radością obserwowaliśmy jego powrót na arenę mikronacyjną, nawet jeśli paru Sarmatów zdecydowało się wybrać Samundę jako miejsce zamieszkania, emigrując z Księstwa; ale jednocześnie czujemy się w obowiązku powiedzieć, że cała sytuacja nas niepokoi nie tylko jako Radę Ministrów, ale także jako obywateli Księstwa Sarmacji i przede wszystkim — jako zwykłych ludzi, którym zależy na czystej i uczciwej zabawie. Rzucanie oskarżeniami bez pokrycia nigdy nie wyszło nikomu na dobre. Oskarżenia te także, ku naszemu smutkowi, znalazły swój wyraz w prasie sarmackiej, zatem doszło do sytuacji, w której mieszkańcy Samundy wzniecają atmosferę, przy braku oficjalnego stanowiska władz Królestwa.

Na koniec tego oświadczenia, należy podkreślić, że ambasador Radziecki absolutnie w żadnej swojej wypowiedzi w Samundzie nie uchybił standardom dyplomatycznym, a brak oficjalnej informacji o podjętej decyzji wprowadza tylko chaos i pytania co do intencji władz samundyjskich. Do Królestwa Samundy zostanie wysłana osobna nota dyplomatyczna, tycząca się tej sprawy. Dopóki nie uzyskamy wyjaśnienia od władz Królestwa, dotyczącego tej sytuacji, będziemy traktowali wydalenie ambasadora Radzieckiego jako wrogi akt przeciwko państwu sarmackiemu.


(—) Karolina von Lichtenstein, Kanclerz Księstwa Sarmacji,
(—) Tytus Aureliusz, Minister Spraw Zagranicznych Księstwa Sarmacji
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
9 985,00 lt
Ten artykuł lubią: Mikołaj Torped, Ivusia Buddusówna, P.N.W, Simon Peter Liberi, Krzysztof Kura, Katiuszyn Rewoluty Lepki, Vladimir von Hochenhaüser, György Róni Karakachanow Jr, Mateusz von Lichtenstein-Iontz, Paulus Buddus, Łukasz August , Młynek Kawowy, Markus Arped, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Ivo Karakachanow, Zbyszko Gustolúpulo, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Marcel Hans, Jack von Horn, Prezerwatyw Tradycja Radziecki, Tomasz Ivo Hugo, Helwetyk Romański, Roland Heach-Romański, Ignacy Urban de Ruth, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, ppłk Alojzy Pupka-Bumbum, Leszek Karakachanow Sr, Henryk Leszczyński, Albert Felimi-Liderski, Ryszard Paczenko, Mirosław Kryński.
Komentarze
Ivusia Buddusówna
Bardzo rozważna decyzja. Mamy wspaniałą RM! Wiwat Sarmacja! Wiwat Pani Kanclerz!
Odpowiedz Permalink
Vladimir von Hochenhaüser
...I ja przyłączam się do wiwatu :D
Odpowiedz Permalink
Paulus Buddus
ja to myślę że Radziecki pokazał cycki i się ten cały KrUl Samudy przestraszył :)
Odpowiedz Permalink
Młynek Kawowy
Po pobieżnej lekturze forum ZKS stwierdzam, że Thorgautr Gvandoya trzyma formę :)
Odpowiedz Permalink
Lanigiria von Graudenz
http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/5529
Czy "wiersz/satyra" może oskarżać?
Toć to fikcja czysta, a przypadkowe podobieństwo... no cóż...
Permalink
Krzysztof Kura
Przy mnie nie było komunikatu :(
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
Ich wszystkich pojebało.
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Zaanektować i po kłopocie xD
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Jesteśmy przed pełnią, być może to zbiorowy PMS.
Odpowiedz Permalink
Lanigiria von Graudenz
W naszym słowniku definicji znajdują się 22 definicje zaanektować. Poniżej prezentujemy kilka najpopularniejszych definicji.
» Definicja nr. 1: Dokonać aneksji.
» Definicja nr. 2: Zagarnąć coś dla siebie.
» Definicja nr. 3: Skolonizować, dokonać aneksji.
» Definicja nr. 4: Podbić.
» Definicja nr. 5: Wchłonąć.
Permalink
Mikołaj Torped
Idź już sobie.
Odpowiedz Permalink
Lanigiria von Graudenz
ojojoj chyba jednak nie mogę :(
Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Jak dla mnie każda opcja ''zaanektowania'' jest dobra. :)
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Twoje kupa-stolec to jest napaś na moje prawo do życia w spokoju.
Odpowiedz Permalink
Lanigiria von Graudenz
Idź już sobie. - a to napaść na wolność moją.
Permalink
György Róni Karakachanow Jr
@Lanigiria, naprawdę sobie idź... Prosimy.
Permalink
Lanigiria von Graudenz
@Lanigiria, naprawdę sobie idź... Prosimy.--- a to napaść na wolność moją.
Permalink
Vladimir von Hochenhaüser
Ojej... pani generałowa ma własny generaror!
"-a to jest napaść na wolność moją"
Odpowiedz Permalink
Vladimir von Hochenhaüser
Ojej... pani generałowa ma własny generaror!
"-a to jest napaść na wolność moją" --- a to jest napad na wolność jej
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
P. Hetmańska, nie generałowa.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Nie zapominajmy o formie wydalenia - w kajdankach, próbowano poniżyć tow. Ambasadora i pokazano tym sposobem Sarmacji gdzie ma nas Samunda.
Przykre to. Czytałem ten temat, w którym tow. PTR się przywitał.
Odpowiedz Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
Zwracam przy tym uwagę, że pierwsza próba wydalenia była bezskuteczna :P Trzeba było dwóch dni usilonych działań, żeby im się udało. Chociaż nawet nie wierzgałem.
Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Nie zmieścił się Towarzysz w ich przejście graniczne? ;)
Odpowiedz Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
Moja Zajebistość przerosła ich oczekiwania.
Permalink
Helwetyk Romański
Można prosić o linka?
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Moim zdaniem sprawa jest bardziej skomplikowana i zalecałbym niepodejmowanie (zresztą w tym kroku idzie samo oświadczenie - i słusznie) jakiś kroków ponad miarę bez uprzedniego rzetelnego wyjaśnienia sprawy.

Wydaje mi się - to nic osobistego - że wysyłanie tow. Radzieckiego - osobę bardzo zasłużoną w zakresie polityki zagranicznej do Samundy było akurat niefortunne. Do Surmenii, Austro-Węgier, do krajów kontynentu wschodniego czy tym bardziej do Al-Rajnu - genialny kandydat. Ale do Samundzie, biorąc pod uwagę przeszłość kolonialną WRM i zwyczajne uwarunkowania osobiste - kandydatura dyskusyjna.

Przy czym akurat zgadzam się ze stanowiskiem Rady Ministrów o tyle, że kandydatura została zaakceptowana. Myślę, że strona sarmacka nie uznałaby jako wrogiej odmowy akredytacji akurat tego ambasadora, gdyby Samunda takiej odmowy udzieliła, uznając pewne zatargi z przeszłości jako uzasadnienie.

Myślę, że tutaj nie było jakiejś zaplanowanej złej woli ze strony Królowej, co raczej podjęcie decyzji bez dostatecznej analizy. A każdemu z nas takie decyzje zdarzyło się podejmować. Ludzie popełniają błędy (bo zamiast akredytować i wydalić po prostu nie powinno się akredytować, jeżeli już) i biorąc pod uwagę uwarunkowania osobiste Królowej myślę, że na zgrzycie dyplomatycznym powinno się poprzestać. Wszyscy wiemy, Królowa to i osoba zaangażowana w społeczność sarmacką i osoba, która działa w sposób uczciwy, dla osiągnięcia funu z zabawy w mikronacje a nie megapoważnie, dla osiągnięcia megapoważnych celów imperialnych.

Druga kwestia - IWA
Co do kopiowania plików sarmackich - to w ogóle nie rozumiem poruszania kwestii w oświadczeniu rządu, bo zarzuty wobec niego są na tyle absurdalne, że powinny być pominięte w ogóle. Ale rozumiem, że RM chciała zadbać o dobrostan jednego z obywateli - może i słusznie.

Trzeba bowiem jasno powiedzieć, że Iwo Karakachanow od początku, od podstaw stworzył nowy system informatyczny Samundy, jako jedyny autor i jeżeli coś mu jest należne to wdzięczność mieszkańców tego kraju. Przytoczony fragment kodu - to oczywiście integracja z DSG ponieważ na podkatologu samunda.pl/zw Iwo tworzył moje i jego przedsięwzięcie prywatne, czyli sarmacką korporację. Ponieważ ja nie miałem czasu - także te pliki to jego całkowicie autorski wkład.

A mógł to zrobić o tyle, że akurat mam wykupione miejsce na serwerze w home.pl i jest go na tyle dużo, że poproszony przez Iwa udostępniłem mu konto ftp, konto sql oraz podpiałem domenę pod subkatalog samunda, więc to nie jest tak, że nagle Iwo korzystał z serwera cudzego, na który składało się społeczeństwo, na własne potrzeby.

Pomijam, że praktyka korzystania na cele prywatne i realowe z serwerów państwowych ma miejsce na przykład w Sarmacji od zawsze i patrzy się na nią przez palce. Ja akurat prywatnych projektów nie miałem (chociaż gdybym chciał to bym jakiś nieżerny projekt spokojnie umieścił), Michał Feliks zdaje się, że też nie miał jako książę (ale tego z kolei zainteresowania omijały kwestie witryn - wiadomo, że to człowiek wielu innych talentów). Natomiast wiem, że są projekty znajomych jednego z byłych książąt, nie wiem czy też nie było półprywatnych projektów pracowników PASI swego czasu. Przy czym zaznaczyć należy - każdy z tych projektów miał charakter tak niszowy (jakieś strony wizytówki), że w żaden sposób nie mogło to wpłynąć wymiernie na całą wspólnotę (np. zżerając transfer).

Dlatego nagła krytyka Iwa za to że stworzył system pod Samundę i śmie jeszcze tworzyć sobie prywatne kody w sytuacji gdy i stworzył system i zafundował (pośrednio, bo prosząc o to mnie) domenę i serwer - jest po prostu nieuczciwa.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Byndzie wojna? Ida po szable i wódkie xD
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Cytuję:
Byndzie wojna? Ida po szable i wódkie xD

No właśnie chodzi mi o to, żeby trochę spojrzeć przez palce. Co jak co, ale Królowa Samundy naprawdę nie jest osobą, która dążyłaby do konfliktu. Myślę, że obecny kryzys jest raczej wynikiem pewnych nie do końca przemyślanych kroków.
Odpowiedz Permalink
Mateusz von Lichtenstein-Iontz
Zdziwiło mnie, że akurat tow. Radziecki pojechał na ambasadę do Samundy. Ale bezpodstawne wywalenie ambasadora to nie są żarty. Chciałbym zobaczyć oświadczenie drugiej strony. Mam nadzieję, że to po prostu nieporozumienie i tyle.
Permalink
Ivo Karakachanow
Mi pozostaje jedynie przeprosić za impulsywne zachowanie. Ale postarajcie się mnie zrozumieć - bo napisanie kodu takiego wirtualnego państwa to nie hop-siup jak się jest samoukiem (a ja uczę się php z przerwami od grudnia). I jeśli po tym wszystkim człowiek jest opluwany to zwyczajnie puszczają mu nerwy.

A jeśli jesteście w stanie zrozumieć mnie to powinniście też zrozumieć JKW Piotra II Grzegorza i słynne już "wyłączenie ZW". Bo jest tu pewna analogia - człowiek klepie kody nocami (a mógł iść na wódkę), a potem jeszcze wyzywają go od najgorszych. I nikt nie powie "dzięki stary, za Twój czas".
Odpowiedz Permalink
Lanigiria von Graudenz
A ja proponuję jednak nie mieszać miejsc!
Księstwo Sarmacji to jedno! A Samanda to drugie!
I błędem jest mieszanie tego w jednym kotle.
A diukowi jednak radzę samemu stosować się do własnych slow "więcej dystansu", w koło diuk to powtarza, a sam reaguje zbyt hmmm impulsywnie?

I proszę pamiętać każdy kij ma dwa końce.
Permalink
Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski
Ta, i ta druga dyskusja:

ctb.gif
Permalink
Tomasz Ivo Hugo
@Piotr II Grzegorz
Myślę, że nie ma co rozwodzić się nad szczęśliwością i nieszczęśliwością wyznaczenia tow. PTRa na ambasadora do Samundy. Myślę, że Głowa Państwa już powinna zwrócić uwagę na to czy osoba danego Ambasadora może wywołać kontrowersje. Zwłaszcza w tym przypadku - w wątku, gdzie tow. PTR przywitał się z Samundczykami, przytoczono jego mieszanie się w sprawy wewnętrzne Samundy. Nie miejsce na roztrząsanie tego, ale Królowa mogła i powinna wg mnie to przewidzieć.

Owszem, nie znam też historii samej Królowej w Samundzie, może nie było jej w tych czasach, które przytaczano kierując zarzuty wobec tow. Ambasadora. Można by rzec, że Królowa się zreflektowała, ale sposób wycofania się z akredytacji był rażąco niesprawiedliwy dla samego Towarzysza i mało dyplomatyczny. Miała Królowa prawo do refleksji i owszem, ale reakcji niestety nie da się nazwać refleksją. Można to było zrobić... kanałami dyplomatycznymi.

Pojawił się w tamtym wątku jeszcze zarzut (przepraszam, ale przytaczam z głowy, nie cytat) - że postępujemy niewłaściwie ustanawiając od razu ambasadora, skoro nie mamy nawet stosunków dyplomatycznych, traktatu podpisanego. No, ale co ma do tego sam tow. PTR? Z resztą jakie ma znaczenie jak nazwiemy własnego przedstawiciela dyplomatycznego? Przecież nie pojechał tam jako "wypowiadacz wojny", ani namawiać do aneksji Samundy przez Sarmację.

Owszem, wojny nie ma co o to wszczynać. Tym bardziej, że wydaje mi się, że tow. Ambasador sam ma do tej sytuacji dystans. Jednak jakieś wyjaśnienie nam (RM, KS) się należy. Nie możemy też udawać, że nic się nie stało. Gdybyśmy my w jakikolwiek "niedyplomatyczny" sposób potraktowali przedstawiciela dyplomatycznego którejkolwiek mikronacji, pojawiłyby się głosy, że probujemy się szarogęsić i w brzydki sposób robimy z siebie hegemona.

No i jeszcze te zarzuty wobec Iva. Myślę, że RM dobrze zrobiło, broniąc konkretnego obywatela. Po pierwsze, gdy obrywał, to rykoszetem dostawało się Sarmacji. Po drugie - w końcu Konstytucja zobowiązuje Księstwo do ochrony obywateli. I myślę, że to jest najlepszy wyraz takiej ochrony (a nie "zwlekanie" z rozpoczęciem postępowania sądowego). Oskarżanie o kopiowanie, plagiat, to nie przelewki. Owszem, nie ma co od razu realnie straszyć sądem, ale Ivo należą się jakieś słowa wyjaśnienia, odkręcenie tej sytuacji. WKW najlepiej powinien wiedzieć jak mój Żon się teraz czuje.

@Lanigiria von Graudenz
Oświadczenie dotyczy stosunków dyplomatycznych, spraw v-międzynarodowych, sprawy między Sarmacją i Samundą. Dlaczego mielibyśmy nie mieszać tego. Właśnie proponuję, żeby baronessa bardzo pomieszała to w jednym kotle poprzez przeczytanie spornego wątku na forum Królestwa Samundu. Wówczas zrozumie baronessa pretensje Iva, reakcję RM, zamiast nawoływać do więcej dystansu.
Pamiętamy, że kij ma dwa końca. Mam ostatnio wrażenie, że to baronessa o tym zapomina.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Wiecie co? Chodźmy wszyscy na wódkę!
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
''Wiecie co? Chodźmy wszyscy na wódkę!'' - a jesteś po wódce agresywny? xD
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Adrien Emil Esjar da Firenza
''Wiecie co? Chodźmy wszyscy na wódkę!'' - a jesteś po wódce agresywny? xD

Raczej, zdecydowanie, prawdopodobnie, być może, a kto to wie, ale sądzę, że bardziej jestem po wódce seksualnie niebezpieczny, niźli agresywny, chyba, że to się łączy jakoś w przyjemnej kompozycji, a co?
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
A tak pytam, czy wpierdzielu nie dostane xD
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Kto nie pije wódki,
ten jest gruby i malutki.
Odpowiedz Permalink
Lanigiria von Graudenz
Chyba bardziej tu pasują moje pytania.

"Mam pytanie w kwestii formalnej.
Czy Księstwo Sarmacji podpisało traktat z Samundą?
Z jaką datą i w jakim terminie tow. Prezerwatyw Tradycja Radzieckiegi odwiedził Samundę?"
Permalink
Lanigiria von Graudenz
Jak widać Pani kanclerz nie odpowie... a szkoda.
Ale moim zdaniem nie miało miejsca wydalenie ambasadora.

Prosiłabym jednak o odpowiedź Pani kanclerz.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.