Park Stołeczny, Mirosław Kryński, 17.09.2013 r. o 20:16
Dzisiejszy monarchista

1575509.jpeg

Monarchisto!

Tak, Ty! Do Ciebie jest kierowany ten artykuł! Czy nie zastanawiałeś się kiedyś nad tym, jak powinien wyglądać i zachowywać się prawdziwy, konserwatywny monarchista? Czy może preferowałbyś jednak określanie siebie samego "nowoczesnym" zwolennikiem tego ustroju? Niezależnie od tego, czy chcesz głosić poglądy eksperymentalne, wprowadzać nowe reformy, czy też trzymać się przy dawnym, sprawdzonym systemie niczym prawdziwy tradycjonalista, możesz skorzystać z tego artykułu! Zadam Ci na wstępie kilka pytań.

  • Czy nie rozmyślałeś nad tym, jak spowodować, by Twoi parobkowie patrzyli na Ciebie z dumą, że jesteś panem włości, na których pracują?
  • Czy nie rozmyślałeś nad tym, jak jednym spojrzeniem wpędzać każdego zwykłego mieszkańca w strach przed monarchofaszyzmem?
  • Czy nie rozmyślałeś nad tym, jak to jest być określanym monarchistą o najlepszej stylówce w dziejach?

Jeśli jednak rozmyślałeś (a jestem pewien, że każdy z nas miał kiedyś takie myśli) - czytaj dalej! W drugiej części artykułu za to opiszę remedium, pewne panaceum dla monarchii.

1575516.jpeg

O stylach i nieco o obyczajach:

Choć nie jest to zasada, a spisujący to Redaktor Naczelny daw. Przeglądu Niecodziennego ceni sobie prywatnie indywidualizm, uważa jednak, że są jednak trendy, które dominują lub dominować powinny wśród monarchistów. Wyodrębnia więc kilka typów ubioru tychże:

  • Austro-węgierski (vel austriacki), w Księstwie Sarmackim nazywany też czasem mylnie baridajskim. Cechuje go cicha elegancja, dominują w nim zwykle mieszanki wykwintnej czerni i czystej bieli. Ulubione stroje tychże monarchistów koncentrują się wśród długich surdutów, prostych garniturów nawiązujących krojem do tych z minionego wieku i prawie zawsze czarnych mokasynów, lakierków albo wysokich, sznurowanych oficerek schowanych pod czarnymi spodniami (szczególnie u monarchistów służących w KSZ, ale nie tylko.)

    Dżentelmen uznawany za pioniera tego stylu:
    Wielmożny Pan Fryderyk v-hr. von Hohenzollern

  • Sarmacki i gelloński, styl oczywiście najbardziej spopularyzowany w okolicach GiS. Najstarszy w samym rdzennym Księstwie Sarmacji i jednocześnie najbardziej tajemniczy i nieokreślony. Właściwie panuje tu dowolność stylu, z zastrzeżeniem, że czasem przypomina on do złudzenia wszystkie inne. Trzeba tu jednak zastrzec, że nie charakteryzuje się on specjalnym ubiorem, ale zwykle zachowaniem i - coby nie ukrywać - charakterystycznym, dobrym wychowaniem osób go reprezentujących.

    Styl ten spopularyzował m.in.:
    Prześwietny Pan Simon hr. Peter Liberi

  • Książęcy, oczywiście, nie mogło go zabraknąć! Ciężko jednak uznać Ich Książęce Mości na przestrzeni dziejów za typowych monarchistów, raczej za prezentujące najwyższe ich interesy i pracujące najciężej, jak mogą na rzecz państwa wybitne jednostki. Każdy miał coś swojego - zwykle odróżniało ich pochodzenie i insygnia herbowe. W związku z wielką różnorodnością (zależnie od mody z danego okresu) wyróżnia się ten styl tylko dlatego, że cechował się ogromną kulturą i dobrym wychowaniem osoby, która go prezentowała jak również świetnym gustem, czy to z powodu Książęcych decyzji, jak to zamierzają się ubierać, czy z powodu genialnych stylistów.

    Pionierem tego stylu jest:
    JKW Piotr Mikołaj

  • Dreamlandzki, rozpowszechniony dzięki bliskim stosunkom Sarmacko-Dreamlandzkim i ogólnemu częstemu przyjmowaniu zasad kultury i savoir vivre'u Dreamlandzkiego. Charakteryzuje się wybitną prostotą, nieco jak styl austro-węgierski, ale posiada charakterystyczne cechy Dreamlandzkie. Po własnym obserwacjach śmiem twierdzić, że bardziej przykładają wagę do posiadania przy sobie odpowiednich aktówek, teczek z dokumentami, a także noszą przy sobie ogromne ilości papierzysk. Zdecydowanie, Dreamlandzki monarchista jest zawsze przygotowany do pracy!

    Ten styl upowszechnił:
    JXM Siergiusz baron Asketil

  • Oryginalne style monarchistyczne - tutaj oczywiście nie można napisać czegoś więcej. Zwane w niektórych kręgach Przeciętnymi, ale, zależnie od osoby, również Zajebistymi. Są to również mieszanki stylów nieopisanych na liście, a także tych tu opisanych.

734087.jpg
O byciu swobodnym...:

Każdy monarchista, szlachcic, arystokrata czy nawet zwykły mieszkaniec, powinien pamiętać, że gdy spotka drugiego, takiego samego, winien nie tylko być swobodnym, ale czuć się jak w otoczeniu sojuszników. Zasada "trzymaj swoich przyjaciół blisko" powinna tutaj doskonale pasować. Prawdą niezaprzeczalną jest to, że nikt bez kogoś, komu może zaufać, nie czuje się swobodnie. (Nie dotyczy Teutończyków!) Pamiętajmy więc o tym, że, jako, iż jesteśmy dla siebie właściwie stronnikami, powinniśmy też wykazywać wsparcie i czuć się swobodnie w swoim otoczeniu, nie zaś toczyć bojów - może i dyskusje, ale nigdy kłótnie.

Rozłamy także nie są częścią owej "swobody". W żadnej grupie nie ma osób o jednolitych poglądach. Niewielkie różnice nie są złe, a zaakceptowanie ich leży w dobru ogólnym. Tak więc, pamiętajcie, drodzy monarchiści - przy swoich nie macie się czego obawiać! Rozepnijcie guziki surduta, sięgnijcie po kukulicę i radujcie się!

220px-Mieczys%C5%82aw_Niedzia%C5%82kowski.jpg

... I zachowaniu godnym:


Należy jednak pamiętać, że wśród towarzystwa nieznanego bądź niepewnego powinniśmy zachowywać się wykwintnie, zgodnie z zasadami savoir vivre'u Sarmackiego, albo Dreamlandzkiego, jaki kto woli. Tytulatura powinna nie tyle stać się tym, do czego monarchista często zagląda, o ile ów powinien znać ją na pamięć, jeśli jest to możliwe. Odpowiednie okazje wymagają odpowiedniego zachowania, odpowiednia sprawa - odpowiedniego poświęcenia. Należy pamiętać, że poglądy swe głosimy dla ogółu, nie zaś dla swojego dobra. Obiecujemy, by spełnić swe obietnice, stosujemy dobrą szkołę i zachowujemy się.

To cali my, monarchiści!



- - -

W swej próbie poprawy wizerunku monarchisty Sarmackiego, jako osobnika walczącego o lepsze dobro i Księstwo Sarmacji, a nie swój interes,
Ze szlacheckim salutem i pożegnalnym Hej-ho,
(—) Mirosław kawaler Kryński
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
8 499,00 lt
Ten artykuł lubią: Einar Bjørn Olavsen, Avril von Levengothon, Fryderyk von Hohenzollern, Piotr II Grzegorz, Paulus Buddus, Vladimir von Hochenhaüser, Markus Arped, Jack von Horn, Adi Alatristé, Krzysztof Czuguł-Chan, Henryk Leszczyński, Młynek Kawowy, Siergiusz Asketil, Sam Noyama, Roland Heach-Romański.
Komentarze
P.N.W
Cytuję:
Czy nie zastanawiałeś się kiedyś nad tym, jak powinien wyglądać i zachowywać się prawdziwy, konserwatywny monarchista?
Przede wszystkim, powinien siedzieć cicho.
Permalink
Ivusia Buddusówna
Jedyny, słuszny GiSowski wzorzec.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Bardzo fajny artykuł.
Odpowiedz Permalink
Paulus Buddus
Artykuł polubili: ostatni monarchofaszysci w KS!!
Odpowiedz Permalink
Mirosław Kryński
Ej no, ja nie polubiłem! :<
Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Nie ma to jak stary, dobry zamordyzm.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
jestem skłonny przystąpić do ruchu racjonalnych monarchofaszystów, bez wszystkich oszołomów i degeneratów, którzy korwinizują monarchię.
Odpowiedz Permalink
Vladimir von Hochenhaüser
Weźmy zróbmy partię...
KKRMBO- Koronna Konfederacja Rozsądnych Monarchofaszystów Bez Oszołomów
Odpowiedz Permalink
P.N.W
Cytuję:
jestem skłonny przystąpić do ruchu racjonalnych monarchofaszystów, bez wszystkich oszołomów i degeneratów, którzy korwinizują monarchię.
Lol, tyle że monarchizm to JEST korwinizm, tyle że przełożony na warunki mikroświatowe. Równie dobrze mógłby towarzysz dołączyć do ruchu komunistów popierających kapitalizm.
Permalink
Andrzej Swarzewski
Cytuję:
Lol, tyle że monarchizm to JEST korwinizm, tyle że przełożony na warunki mikroświatowe. Równie dobrze mógłby towarzysz dołączyć do ruchu komunistów popierających kapitalizm.
Dokładnie. I o ile realnie monarchizm ma uzasadnienie (m. in. ciągłość władzy, niepolityczny autorytet wśród całego narodu), to wirtualnie uzasadnienia nie ma (w czasie kryzysu abdykacyjnego ciągłość władzy gwarantował Sejm, a nie książę, co do apolityczności książąt po Piotrze Mikołaju nie ma co się nawet wypowiadać).
Odpowiedz Permalink
Mirosław Kryński
Cytuję:
( ... co do apolityczności książąt po Piotrze Mikołaju nie ma co się nawet wypowiadać).

Veto! JKW Mikołaj Jan akurat był, o ile mi wiadomo, bezstronny, tak samo JKW PIIG do czasu abdykacji. Jako Książę, o ile mi wiadomo, nie działał w ramach żadnej z partii. Ba, zacytuję nawet:

JKW PIIG, 5 kwietnia 2013 roku, 15:54:21 (link)
Cytuję:
Jako książę w spory międzypartyjne się nie angażuję, natomiast jestem także wyborcą - a nie pisząc za dużo - mogę powiedzieć, że taka partia wzbogaca scenę polityczną.

... A, jak wiadomo, wyborca =/= Książę. Tak więc - pomówienie!
Permalink
Henryk Leszczyński
Cytuję:
Dokładnie. I o ile realnie monarchizm ma uzasadnienie (m. in. ciągłość władzy, niepolityczny autorytet wśród całego narodu), to wirtualnie uzasadnienia nie ma (w czasie kryzysu abdykacyjnego ciągłość władzy gwarantował Sejm, a nie książę, co do apolityczności książąt po Piotrze Mikołaju nie ma co się nawet wypowiadać).
ROTFL.
real zostawmy, wolę, żeby tu nie istniał, bo się pan kompromituje mówiąc o monarchii realowej.

w wirtualu monarchia to tradycja, konwencja i zwornik. że czasem zwornik nie zwiera? wymieniamy. tu też jest element demokratyczny i niech tak będzie. z przejściem na ustrój republikański można jeszcze poczekać. choć znając pragmatykę rozwoju społecznego, w przyszłości może to się okazać nieuniknione.
Odpowiedz Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
Cytuję:
Veto! JKW Mikołaj Jan akurat był, o ile mi wiadomo, bezstronny, tak samo JKW PIIG do czasu abdykacji. Jako Książę, o ile mi wiadomo, nie działał w ramach żadnej z partii. Ba, zacytuję nawet: "Jako książę w spory międzypartyjne się nie angażuję, natomiast jestem także wyborcą - a nie pisząc za dużo - mogę powiedzieć, że taka partia wzbogaca scenę polityczną." ... A, jak wiadomo, wyborca =/= Książę. Tak więc - pomówienie!
No tak, bo jak Książe zniechęca do głosowania na jedną partię i ogłasza, że korzystając ze swoich prerogatyw nie pozwoli jej realizować programu politycznego, to jest bezstronny? Pani, idź pan w chuj!
Cytuję:
w wirtualu monarchia to tradycja, konwencja i zwornik. że czasem zwornik nie zwiera? wymieniamy. tu też jest element demokratyczny i niech tak będzie. z przejściem na ustrój republikański można jeszcze poczekać. choć znając pragmatykę rozwoju społecznego, w przyszłości może to się okazać nieuniknione.
Czekać na co? Na kolejnego fatalnego Księcia, który całkowicie obrzydzi nam zabawę w mikronacje? Czy na kolejnego nieaktywnego? Myślę, że dość się już naczekaliśmy. Potrzebujemy stabilności - a takiej nigdy nie da struktura oparta na jednym człowieku. Potrzeba nam skutecznego systemu politycznego, a nie rzekomego "gwaranta", który gwarantem nie jest.
Permalink
Mirosław Kryński
Ej, to ja nie wiedziałem, że tak się da przenieść! Mogę prosić do Gońca? :(
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.