Nyheter fra Norde, Einar Bjørn Olavsen, 19.09.2013 r. o 13:47
God dag Sarmatien!

God dag Sarmatien! Dzień dobry Sarmacjo! Pozwalam sobie na to moje małe Hello world! w Sarmacji, jako że po raz pierwszy zdarza mi się docierać do tak dużej liczby potencjalnych czytelników w jednym państwie. Zdaję sobie również sprawę, że wielu z was może nie interesować się sprawami innych części mikroświata w takim stopniu, by wcześniej zetknąć się z Nyheter fra Norde, dlatego postanowiłem napisać te parę słów.

Przede wszystkim cieszę się niezmiernie z faktu, że tak szybko udało mi się otworzyć swoje biuro w Sarmacji – spodziewałem się co najmniej miesiąca powolnego zbierania funduszy. Dziękuję zatem trzem osobom, które wsparły mnie bezpośrednimi wpłatami na konto (a których nie wymienię z tego tylko powodu, że nie wiem czy sobie tego życzą), jeszcze jednej osobie, która zadeklarowała gotowość finansowego wsparcia, a także LOGO Production za, mam nadzieję, udany początek współpracy. Dziękuję również tym, którzy sercowali i komentowali mój artykuł, tym samym również przyczyniając się do celu jakim było zebranie 45 tys. libertów. Dzięki wam w najbliższych dniach również w Sarmacji ukaże się kolejny numer Nyheter fra Norde.

Jak już pisałem we wstępie do artykułu z cyklu „Poznaj Nordię”, będzie to seria kilku artykułów – ich publikacja nadal będzie kontynuowana. Będę je publikował w Parku Stołecznym, tam gdzie zacząłem, tym bardziej, że nie jest to związane z działalnością mojej gazety, natomiast wiążę z tą serią pewne plany wydawnicze już po jej zakończeniu. Biorąc pod uwagę, że moja działalność na łamach gazety i kontynuacja cyklu tekstów na temat Nordii odbywają się równolegle, chciałbym z góry przeprosić, jeśli ktoś poczuje, że w pewnym momencie będę nadaktywny w stosunku do zwykłej działalności dziennikarskiej i publicystycznej w Sarmacji – zapewniam, że to przypadek rzadki, zazwyczaj będzie się ukazywać średnio kilka artykułów w miesiącu (czasem może być ich więcej, czasem oczywiście mniej – zależnie od moich możliwości).

Kończąc sprawy „organizacyjne” chciałbym też napisać parę słów o samej gazecie, mając nadzieję, że może kogoś moja działalność bardziej zainteresuje. Nyheter fra Norde (pol. Wieści z Nordii) to najstarsza gazeta w Nordii, ukazująca się nieprzerwanie od 2010 roku (choć zdarzały się pewne okresu ciszy ze strony redakcji). Najprawdopodobniej jest także jedną ze starszych, wciąż ukazujących się gazet mikroświatowych. Pierwsze wydanie ukazało się 10. stycznia 2010 roku, w dosłownie kilku słowach podsumowując wydarzenia ostatnich dni w kraju, który jako świeżo powstałe państwo dopiero stawiał pierwsze kroki na drodze do zorganizowania struktur państwowych. Od tego czasu aż do dzisiaj ukazało się 169 wydań, zawierających zarówno pojedyncze artykuły, jak też odrobinę bardziej rozbudowanych.

W zasadzie do niedawna, przez kilka lat, Nyheter fra Norde była na rynku nordyjskim monopolistą, jednak ostatnio sytuacja zaczyna się pod tym względem zmieniać na lepsze. Choć muszę przyznać, że skupienie w swych rękach władzy, jaką daje mi pozycja głowy państwa, jak i medialnego monopolu jest dość ciekawym przypadkiem, to jednak jako głowa państwa cieszę się, że nareszcie mam jakąś konkurencję. Jakiś czas temu, w okresie kiedy międzynarodowa platforma prasowa, jaką jest Planeta Mikronacje, przestała działać prawidłowo, zdecydowałem się na wdrożenie w mojej gazecie polityki dostarczania nowych wydań prosto pod drzwi czytelników. I tak dotarłem w pierwszym rzędzie do Rzeczpospolitej Obojga Narodów, Rotrii oraz Dreamlandu. Później zawitałem do Trizondalu, a w ostatnich dniach otworzyłem swoje biura w Eskwilinii, Sarmacji oraz Republice Palmowej. Jak pokazują statystyki (które mogę mierzyć niestety jedynie w krajach, w których gazeta dociera za pomocą platformy Wordpress), mniej więcej połowa czytelników dociera do kolejnych wydań za pomocą nowej metody kolportażu.

Gazetę można znaleźć również na Nyheter fra Norde, gdzie można przeczytać także archiwalne wydania. Ze swojej strony chciałbym polecić lekturę ostatniego artykułu, który ukazał się kilka dni temu - Czas zmian. Podsumowuje on okres wakacyjny w Nordii.

Kolejne wydanie Nyheter fra Norde będzie już tym właściwym, publikowanym w gazecie i rozsyłanym do wspomnianych krajów – już teraz zapraszam do lektury. Mam nadzieję, że tak jak pierwszy odcinek cyklu „Poznaj Nordię” przypadł sarmackim czytelnikom do gustu, tak też kolejne wydania, dość egzotycznej w Sarmacji, trzeba przyznać, nordyjskiej gazety znajdą swoich czytelników.


7b33Em2w.png
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
6 690,00 lt
Ten artykuł lubią: Roland Heach-Romański, Krzysztof St. M. Kwazi, Ivusia Buddusówna, Krzysztof Kura, Paulus Buddus, Młynek Kawowy, Vladimir von Hochenhaüser, Markus Arped, Ignacy Urban de Ruth, Adi Alatristé, Mirosław Kryński, Prezerwatyw Tradycja Radziecki, Jack von Horn, Sam Noyama.
Komentarze
Avril von Levengothon
Super. Życzę powodzenia, udanych tekstów i wielu słodkości!
Odpowiedz Permalink
Ivusia Buddusówna
Szczerze mówiąc o Nordii dowiedziałam się dosyć niedawno temu chociaż już zdążyłam o niej usłyszeć wiele, pochlebnych opinii. Mam nadzieję, że za sprawą Pańskiej gazety poznam Nordię lepiej. Liczę na ciekawą publicystykę i wartościowe wywiady. Chciałabym jednak zwrócić Panu uwagę, że większość obywateli jak i mieszkańców Sarmacji jest żywo zainteresowanych sytuacją innych państw na Polinie i niczym się to nieróżni od osób tworzących mniejsze państwa. Nie wiem skąd wynika taka opinia.
Cytuję:
. Zdaję sobie również sprawę, że wielu z was może nie interesować się sprawami innych części mikroświata w takim stopniu, by wcześniej zetknąć się z Nyheter fra Norde, dlatego postanowiłem napisać te parę słów.

Śledzenie chociażby planety mikronacje jest zjawiskiem powszechnym a tam pojawiają się artykuły wielu państw.

Życzę powodzenia! :)
Odpowiedz Permalink
Einar Bjørn Olavsen
Cytuję:
Chciałabym jednak zwrócić Panu uwagę, że większość obywateli jak i mieszkańców Sarmacji jest żywo zainteresowanych sytuacją innych państw na Polinie i niczym się to nieróżni od osób tworzących mniejsze państwa. Nie wiem skąd wynika taka opinia.
Zdaję sobie sprawę, że część Sarmatów podróżuje po świecie - wystarczy powiedzieć, że niektórych spotykałem na swej drodze, kilku nawet w Nordii. Natomiast czy to jest większość, tego nie wiem, na pewno wielu z nich nie dociera do Nordii czy nordyjskiej prasy, bo odbiło by się to na liczbie wejść na stronę gazety - a Sarmacja jednak jest krajem wielkim pod względem liczby ludności i nie da się tego pominąć. Trzeba też zauważyć, że Sarmacja jest krajem, gdzie chyba najwięcej nowych twarzy w mikroświecie się pojawia. Wielu z nich z pewnością zaledwie słyszało jakieś szczątkowe wieści o tym, że coś jest za morzem - dlatego uznałem, że dobrym krokiem będzie taki powitalny artykuł, który powie parę słów o NfN.
Permalink
Ivusia Buddusówna
Oczywiście. Jestem zdania, że trzeba się otwierać na nowe szczególnie w czasach, gdy zaczyna dominować zamykanie się na drugiego człowieka. Wierzę, że to dobry krok w przyszłość a tymczasem czekam już na kolejne artykuły.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
tldr
Odpowiedz Permalink
Młynek Kawowy
NfN staje się medium dużej skali. W ilu państwach WKM wydaje gazetę?
Odpowiedz Permalink
Einar Bjørn Olavsen
Cytuję:
NfN staje się medium dużej skali. W ilu państwach WKM wydaje gazetę?

Nordia + 7 państw. Wiele więcej czasu mnie to nie kosztuje, a liczba czytelników dzięki temu ulega praktycznie podwojeniu :)
Permalink
Ivo Karakachanow
Czy to dlatego że w Nordii nikomu nie chce się czytać ścian tekstu uznał pan, że my zechcemy je czytać?
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
Wydaje mi się, że deprecjonowanie dorobku szczególnie przybysza z innego państwa nie jest taktowne. Mógłbym wskazać wiele tekstów Sarmackich, które równie dobrze można by nazwać ścianami i to w dodatku wieżowca 100 piętrowego.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Nie deprecjonuję - żartuję sobie. Ostatnio boję się lodówkę otworzyć bo wszędzie teksty z Nordii:D
Odpowiedz Permalink
Einar Bjørn Olavsen
Cytuję:
Czy to dlatego że w Nordii nikomu nie chce się czytać ścian tekstu uznał pan, że my zechcemy je czytać?

Może się mylę, ale do tej pory wydawało mi się, że są tacy, którzy chcą je czytać. Również tutaj w Sarmacji. Jeśli nie, to może być pan pewny, że zamęczać nikogo nie będę. Póki co widzę jednak pewne zainteresowanie (i to większe niż się spodziewałem), jeśli zniknie to i ja się nie będę męczył, bo po co mam publikować tam, gdzie nikt tego nie przeczyta?

Nie znam także dokładnie realiów sarmackiego systemu informatycznego, ale przynajmniej w moim przypadku żaden artykuł nie otwiera się sam z siebie, muszę sam go otworzyć - zatem nie ma obowiązku czytania każdego publikowanego w Sarmacji artykułu. Jeśli ktoś nie chce, nie musi czytać tych "ścian tekstu".

Natomiast nie chcę też wprowadzać swoją działalnością żadnych podziałów w waszym społeczeństwie. Przyjąłem założenie, że być może Sarmacja zechce poznać inny kraj, czy też punkt widzenia z innego zakątka mikroświata, natomiast jeśli w przyszłości moja gazeta swoją obecnością tutaj będzie wprowadzać jakieś podziały i prowadzić do sporów - sam zakończę działalność gazety w Sarmacji, bo w żadnym wypadku nie chcę wprowadzać żadnego zamieszania.

Jeśli zaś chodzi o to, że wszędzie pan spotyka moje teksty - staram się docierać do społeczeństw w wielu państwach. Nie wszyscy zaglądają na Planetę, nie wszyscy podróżują po v-świecie trafiając na moją gazetę. Zazwyczaj NfN przyjmowano z zainteresowaniem. Spodziewałem się, że w Sarmacji może być nieco inaczej, tym bardziej, że może nieco inny styl i tematyka artykułów prasowych zazwyczaj tu się pojawia, tak więc rozumiem, że nie każdemu przypadła do gustu moja działalność - jego prawo. Z mojej strony natomiast wydaje się oczywiste, że gazeta dąży do tego, by zyskiwać czytelników, zarówno starając się o jakość, jak też docierając do szerszej liczby odbiorców, więc nie wyobrażam sobie zamknięcia się w gronie krajowych czytelników.

Od siebie mogę zapewnić, że postaram się jeszcze bardziej rozwlec w czasie kolejne publikacje (jeśli będzie trzeba, nawet nieco opóźnić publikację w Sarmacji), aby nawet w najbliższym okresie nie być zbyt wyraźnie obecnym tutaj :)
Permalink
Ivo Karakachanow
Komentarz nie został przeczytany jako przekraczający 300 znaków. Pozdrawiamy, Biuro Sekretarza Osobistego El Gubernatore Republiki Południowego Baridasu
Odpowiedz Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
Dzień dobry zastałem Jolkę?
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.