Goniec Czarnoleski, Henryk Leszczyński, 29.09.2013 r. o 02:04
Ustąpcie, bo naród ma odleżyny

vBgS7uyc.jpg
Po abdykacji Mikołaja Jana tramwaj zwany Sarmacją miał skierować się na nowe tory. Tory prowadzące przez przystanek „demokratyzacja” do zajezdni „lepsze jutro”. Jednak na miejscu motorniczego zasiedli posłowie i pojazd nie dość, że stanął w polu, to jeszcze niemal się wykoleił. I nikomu nie chce się wyjść i popchnąć maszyny, żeby ruszyła dalej.

Znamienną jest dyskusja pod niedawnym wnioskiem Miszy Koraba-Kaku o konstruktywne wotum nieufności. Pisał wnioskodawca: „Okres Regencji jest okresem specyficznym, ale nie uprawnia do rozpierniczenia Księstwa przez zastój. To, co owy rząd uczynił od początku swojego trwania, można uczynić w godzinę. Skupił się tylko na administrowaniu”.

Ministrowie w panice pobiegli do Biblioteki Ferskiej szukać „Erystyki” Schopenhauera. Znaleźli i pełni oburzenia zaczęli przekonywać, że ich dokonania to nie godzina, ale co najmniej pięć. Minister dziedzictwa rozpoczął, resort spraw wewnętrznych wypłacił, zasiadł i uzyskał, szef dyplomacji koordynował i zaproponował.

To jest właśnie administrowanie.

To nie jest to, czego Sarmaci oczekiwali od tego rządu i od tego Sejmu.

To nie jest przełom. To nie jest rewolucja. To nie jest zmiana.

Rząd został postawiony u steru w ciężkim szoku, że coś się od niego chce. Nie ma wybranego kursu, nie ma pomysłu, jak pokonać przeciwny wiatr, nie ma nawet siły, a chyba i ochoty, trzymać ręki na rzeczonym sterze. W Sejmie wystrzelono kilkoma wnioskami o referenda konstytucyjne, bez ładu i składu, a nuż się uda. Jednak już przy pierwszym, najmniej rzekomo kontrowersyjnym, przy którym miała być ogólna zgoda, coś poszło nie tak. Naród nie dorósł? Wyście nie dorośli, mości politycy.

Coś się dzieje na tajnych grupach u Zuckerberga, gdzieś krążą wnioski i projekty. Jednak czas płynie nieubłaganie, a skutków tego nie widać. Zabawa w reformowanie może potrwać jeszcze długie miesiące. Monarchistów można przecież wziąć na przeczekanie.

Dominować zaczyna jednak niesmak i poczucie zawodu. Coraz więcej osób pyta: gdzie te reformy? Gdzie książę?

A ja się zapytam:

gdzie kandydat na księcia? Kandydat, który miał zarysowany program. Czemu jego stronnictwo nie chce go realizować, tylko organizuje legislacyjne naloty dywanowe, które trafiają w próżnię? Czemu nie odważą się przeforsować w ten lub inny sposób swego kandydata, skoro nie ma innego, i pod jego sztandarem i z jego tronu przeprowadzić reformy?

gdzie liderzy Zielonego Balonika? Czemu milczą, chowają się po kątach, grają za kulisami? Realioza? Można zrzec się stanowiska, można przekazać pałeczkę innym. Pora wziąć odpowiedzialność, a nie przeczekać najgorsze i później zbierać frukty.

W tym trudnym okresie warto bacznie przyglądać się wszystkim aktorom na scenie politycznej. To właśnie teraz widać w całej okazałości wielkość i miałkość. Cnotę i występek. Wizję i beznadzieję.

Problem jednak w tym, że zewsząd biją po oczach miałkość, występek i beznadzieja. Próżno szukać męża stanu, który weźmie proporzec i wreszcie poprowadzi ten kraj dokądkolwiek. To wystarczy, bo naród ma już odleżyny, które niedługo będą boleśnie ropieć.
Chciałem zaapelować do PT posłów. Pokazaliście, co potraficie. Mieliście swój czas. On minął. Pozwólcie przeprowadzić wolną elekcję. W niej może źle, może lekkomyślnie, ale wybierzemy. Wyrwiemy się z zaklętego kręgu politycznych knowań, które prowadzą tylko do pogłębienia zastoju.

Przeforsujcie wolną elekcję i ustąpcie, jeśli macie honor. Niech nowy książę poprowadzi nas swym autorytetem do republiki lub silnej monarchii.

Jeśli jest tu jeszcze ktoś, kto ma autorytet.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
5 966,00 lt
Ten artykuł lubią: Fryderyk von Hohenzollern, Krzysztof Kura, Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski, Gauleiter Kakulski, Roland Heach-Romański, Krzysztof Czuguł-Chan, Michał Michaelus, John Rasmusen, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Cudzoziemiec.
Komentarze
Krzysztof St. M. Kwazi
Autor zapomniał, albo celowo przemilczał, że Sejm jest w pacie. Żeby można było dalej procedować (w tym wybrać Marszałka), należy poczekać na rozstrzygnięcie SN w sprawie http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=63&t=11836#p120029

A żeby SN mógł tą sprawę rozpatrzeć, potrzebni są nowi (bezstronni) sędziowie. Sędziów może powołać tylko Regent. Do wczoraj wszyscy zgadzali się, że Regentem jest Król Teutonii, ale o północy JKW Helwetyk Romański zasiał (nie wiem po jaką cholerę) wątpliwość:
JKW
formalnie: Szymon nie zrezygnował z funkcji namiestnika GIS, czyli jest nadal Regentem.

Nie da się częściowo zrezygnować z funkcji.
W tym momencie Sejm jest niekompletny, bo formalnie nie ma kto wygasić mandatu Szymona, ani ogłosić uzyskanie mandatu przez Helwetyka, który jest kompromisowym kandydatem na Marszałka Sejmu.

Niech mi ktoś powie, co teraz?
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
nie zapomniał, nie przemilczał, po prostu nie wszystko napisał dużymi literami.

czy pat nie bije z tego tekstu?
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Regent pchnął sprawę do przodu:
http://www.prawo.sarmacja.org/akt,6143.html
Sejm będzie teraz mógł wybrać Marszałka.
Bądźmy dobrej myśli.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
karuzela się kręci!^^
Odpowiedz Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
Pchnąć na tory ku lepszej przyszłości miały reformy i rządy ONR pod moim kierownictwem. Społeczeństwo wybrało status quo przynajmniej w rządzie, w reformach jeszcze zobaczymy :-)
Jak się sprawdził ten rząd status quo i Regent z ich nadania wiemy i widzimy, na szczęście ta kadencja sejmu już się kończy.
Permalink
Kedar via Margończyk
Wolna Elekcja to sprawdzony twór polityczny w naszym Księstwie i pozwoli znowu nas wszystkich rozruszać. Inna sprawa czy wybór będzie tak chybiony ja w przypadku Michała Feliksa ?
Permalink
Michał Michaelus
Same problemy, same przeszkody...
Odpowiedz Permalink
ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
Cytuję:
Przeforsujcie wolną elekcję i ustąpcie, jeśli macie honor.
Zdecydowanie popieram, zresztą jest to od początku postulat ONR − kilka szybkich referendów i samorozwiązanie. Jeśli cały czas stoimy u progu pierwszego kroku, to tylko ze względu na matactwa komisarzy wyborczych.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Tutaj się zgodzę. Gdzie Książę, gdzie wolna elekcja.
Jak można tak wyborców robić w ciula. Dobrze, że nie głosowałam na Zielono mi.
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
Nie zmieniłem stanowiska, że taki cyrk zafundował nam ONR. Mógł być szybki wybór Księcia - a tak czekamy na referenda z uprzednią ścieżką ustawodawczą. Inna sprawa, że spora część Sarmatów życzyła sobie reform przed. Tym razem ta mniejszość (prawie połowa, ale wciąż mniejszość) skutecznie sprzeciwiła się woli większości (która chciała Hugo subito).

A co do Rady Ministrów, to zapewniam, że pracuje. Ministrowie pracują dzielnie i jestem z nich dumny, bo pracują bez mojego bata nad głowami, którego nie mogę im zapewnić z raczej niezależnych ode mnie względów. Niestety. Ale ten bat pojawi się lada dzień w osobie nowego Kanclerza. Gdybym miał w tej chwili więcej niż niezabezpieczony internet zza ściany, na pewno ogłosiłbym to inaczej. Niestety, okoliczności nie pozostawiają mi wyboru, a na oficjalne ogłoszenie trzeba będzie jeszcze chwilkę poczekać (tj. dopóki nie zapadną decyzje co do personaliów).
Odpowiedz Permalink
P.N.W
Cytuję:
Mógł być szybki wybór Księcia
Tylko czy wybór Księcia jest naprawdę tak ważny? Ja myslę że nie, to jest o wiele, wiele mniej ważne od reform ustrojowych. Wręcz powiem, że sprawa trzeciorzędna – bo tak naprawdę, obecność czy nie Księcia niewiele w kraju zmienia. A reformy, to jednak jak wskazuje ich nazwa – reformy.
Cytuję:
Ministrowie pracują dzielnie
To stwierdzenie przypomniało mi, jak to 5 lat temu, twórcy pewnego systemu informatycznego powiedzieli w pewnej sprawie „pracujemy nad tym, ale nie możemy zdradzić więcej szczegółów”. Co do tego, jakie to były szczegóły można osądzić po tym, że do dzisiaj nad tą sprawą pracy nie skończyli…
Permalink
Daniel Chojnacki
@Paulina: dla wielu Sarmatów jest. Dla mnie też. Z takim celem szliśmy do wyborów i jest mi wstyd przed moimi wyborcami, że nie byliśmy w stanie tego celu zrealizować. Mogliśmy zrobić to na siłę, zgłaszając ustawę konstytucyjną o wyborze księcia, przechodząc do referendum i omijając brak konstytucyjnej większości w Sejmie (i sprzeciw ONR). Ale czy taka droga, po trupach do celu, nie podzieliłaby KS jeszcze bardziej? Prawdopodobnie tak. Dlatego nie zdecydowaliśmy się na bezwzględną realizację programu.

Co do zarzutu braku aktywności ministerstw - jeszcze raz, brak skutecznej polityki informacyjnej. A szkoda. MDN to, że pracuje - każdy widzi (a nawet z min. Iontzem podsuneliśmy reaktywację fajnego pomysłu, mam nadzieję, że przyszły Kanclerz umożliwi aktualnemu MDN kontynuację misji), MSW odwala raczej 'czarną robotę', której ni widać, a MSZ... jak jest z PZ, to niech się Mikołaj sam wypowie. :P
Odpowiedz Permalink
P.N.W
Cytuję:
@Paulina: dla wielu Sarmatów jest. Dla mnie też.
No ale właśnie, nie za bardzo rozumiem dlaczego. Małe pytanie: co zmieni wybór Księcia, że tak niektórym do tego spieszno?
Cytuję:
Co do zarzutu braku aktywności ministerstw - jeszcze raz, brak skutecznej polityki informacyjnej.
Cóż, pięta achillesowa bardzo dużej liczby ostatnich rządów. No ale dlatego tez mówię o tym „nie możemy zdradzić więcej szczegółów” – wszyscy zapewniają że ten rząd pracuje, ale lud nie wie, nad czym dokładnie. Przez to też powstaje wrażenie, że ta praca to tylko bezpodstawne twierdzenia, a rząd nie pracuje.

Choć z drugiej strony, z rządem jest tak jak z wyborem Księcia – myślę, że brak rządu właściwie by nic nie zmienił, i praca rządu właściwie jest niepotrzebna, bo niezależnie od niej, i w Sarmacji coś się zawsze dzieje, a Sarmaci są wystarczająco aktywni. Dlatego też czasami się zastanawiam – czy może najlepszym ustrojem dla nas byłby anarchizm?
Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
@Paulina Nie. Rząd, sejm i wybory to polityka, w przypadku anarchi nie wyobrażam sobie jej. Wprawdzie obecnie również polityka jest w bardzo kiepskim stanie, ale jest. A to właśnie wirtualna polityka jest mimo wszystko najważniejszym elementem stanowiącym mikronacje. Musimy o ten element zadbać, poprawić, naprawić. Nie zaś likwidować. Dlatego też Książe powinien być wybieralny i kadencyjny, by stał się elementem polityki (i tak nim jest, ale za bardzo stoliczkowej i gabinetowej i niefajnej).

@Daniel Co nazywasz cyrkiem? Referenda w sprawie reform? Danie możliwości wypowiedzenia się obywatelem czy chcą zmian? Dla mnie to nie cyrk, a święto demokracji. Cyrkiem stało się to co zrobiliście z tego święta wy, wasz Regent, oraz Avril. Nie jestem obiektywny, ale nie mam zamairu ubiegać się o władze w KS w najbliższym czasie więc nie będę politykował i mówił jak nic nie robicie. Wasz konkurs literacki okazał się bardzo dobry (dziękujcie Rolandowi:P), administracyjne rzeczy ogarniacie, Rada Samorządowa jako tako działa, rozmawiamy o Subwencjach, o przekierowaniu nowych do Samorządów. Nie wiele z tego wynika ale jest, wiem też że i MSZ prosił o pisanie not dyplomatycznych, że Pogotowie pisało raporty. Nie zarzucę wam więc braku działań. Macie za to zupełnie inny grzech na sumieniu. Wiedząc jaka jest sytuacja, że będę Referenda, że nie będzie od razu wyboru Księcia nie zajęliście się najważniejszą rzeczą która w tym momencie powinna spocząć na rękach rządu. Powinniście z jednej strony pilnować by wszystko przebiegało możliwie sprawnie (niezależnie od starań, nie wyszło), a z drugiej zadbać by odbyła się odpowiednia debata społeczna. Przyznaję, że to również nasza wina. Przyznaję. Niemniej to właśnie sprawy związane z reformami powinny być priorytetem Rady.
Permalink
Vladimir von Hochenhaüser
Ale to miał być chyba sejm ELEKCYJNY...
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Nie miał być.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.