Dwór Książęcy, Tomasz Ivo Hugo, 03.12.2013 r. o 00:42
Książę a "sprawa wandejska"
Seria wydawnicza: Dyskusje

UWAGA! Nim przystąpisz do czytania poniższego listu, zastanów się. Jeśli wyznajesz zasadę TL,DR - nie czytaj. Jeśli chcesz wyrywać z kontekstu i czepiać się pojedynczych zdań - nie czytaj. Dziękuję.


Moi Drodzy!
Sarmatki i Sarmaci!
Gellonki i Gellończycy!
Starosarmatki i Starosarmaci!
Baridajki i Baridajczycy!
Teutonki i Teutończycy!
Wandejki i Wandejczycy!
Sclavinki i Sclavinczycy!


G
dy patrzę na to, co się dzieje w naszym ukochanym Księstwie, zastanawiam się czy mój cel nie jest już tylko mrzonką, naiwnym marzeniem. Zacytuję mój artykuł z pre-kandydowania “Sarmacja powinna być konglomeratem ludzi, którzy mają odmienne zainteresowania, odmienne poglądy na te same sprawy, ale równocześnie wzajemnie szanujących się.”. Owszem sam Książę tego nie uczyni, ale skoro obie strony ostatniego konfliktu popierają mnie jako osobę, to czy nie mogłyby choćby odpuścić? Przez wzgląd na mnie? Stwierdzicie, że to kiepski, mdły i łzawy argument na zakończenie “wiekowych” sporów. A ja odpowiem - chociaż spróbuję.

J
est takie powiedzenie, pasujące do obecnej sytuacji - Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień (dokładniej: “Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci [...] kamieniem”). Kto spośród obu stron zaangażowanych w sprawę przekleństw jest bez winy? Stanęliści, usiedliście, położyliście się po dwóch stronach barykady i założonymi rękami, odwróceni plecami względem drugiej strony, boczycie się, bo tylko Wy macie rację. Nikt nie jest skory do zakończenia sporu, bo uważa, że to “oni” zaczęli.

Piszecie drodzy Wandejczycy, że tłamszona jest Wasza wolność wypowiedzi, że jak ktoś nie chce czytać przekleństw, to niech nie czyta Waszych tekstów. Owszem macie rację - wolność wypowiedzi się Wam należy i jak napisałem w poprzednim artykule - Prefekt Romański przesadził. Ale czemu, na Wandę, odbieracie innym czy wręcz nie uznajecie “wolności od przekleństw”?

Z
jednej strony, wartość Waszych tekstów nie jest chyba mierzona przekleństwami? Więc szkoda by było tracić szansę obcowania z dobrym materiałem literackim. A z drugiej strony… w takim razie Wy nie używajcie przekleństw w komentarzach pod artykułami czy w tematach na forum osób, które nie chcą, nie życzą sobie przekleństw. Gdy piszecie z przekleństwami, nie obchodzi Was czyjaś wolność do przestrzeni bez przekleństw. Skoro chcecie szacunku dla Was, to i Wy go dajcie. Bo przeklinając w tych komentarzach (u autorów, którzy tego nie chcą)… nie różnicie się NICZYM od zamordyzującego Prefekta Helwetyka.

Uważam, że osoby kojarzące Wandystan i Wandejczyków z używaniem przekleństw robią Wam ogromną krzywdę, stosują niedopuszczalne uproszczenie i produkują stereotypy. Na pewno trzeba z tym walczyć. Ale czy przekleństwami? Dykredytowaniem tych osób, czy w ogóle osób sprzeciwiających się przeklinaniu? I nie proście mnie o cytaty - jak sami zauważacie, życie Sarmacji toczy się nie tylko w oficjalnych miejscach. Sądzę, że chyba jeszcze większą aktywność generują prywatne wiadomości i tajne grupy.

C
o do tow. PTRa, to wszyscy znają jego pogląd na wsie i tytuły. Ba! wszyscy, których prosiłem o ocenę zasług poszczególnych obywateli, zanim przystąpiłem do nadawania wsi, pisali przy nim, zamiast punktacji, teksty w stylu: “i tak nie przyjmie”. Nie udawałem, że tego nie widzę. Pojechałem po bandzie z wsiami dla niego - z jednej strony zasłużył na te wsie, które jemu nadałem, z drugiej jednak, wiedziałem, że nie będzie chciał przyjąć i... chciałem się z nim podroczyć. Miałem nawet plan w jednym akcie napisać “i od razu wsie te jemu odbieram, wiedząc że i tak nie przyjmie”, ale tego nie zrobiłem. Natomiast to, co PTR zrobił, to wszedł w tę konwencję i świetnie się sprzeczaliśmy na IRCu. Nawet być może kontynuacją tej konwencji był sposób jego zrzeczenia się… chyba jednak mógł się powstrzymać w publicznym, oficjalnym miejscu. Odsyłam tu ponownie do mojego artykułu (ten sam, w którym pisałem o tym, czym powinno stać się Księstwo). I proszę Was, nie opowiadajcie banialuk o uciskaniu towarzysza PTRa. Na mnie osobiście “naciskano”, proszono, żeby tak aktywnego obywatela nie wsadzać, żeby dać jednak te zawiasy, że przecież poprzedni wyrok był wydany po tym czynie itp. Towarzysz był prawie że pod ochronką aparatu sprawiedliwości. Jego aktywność go kryła. Owszem, może sobie pisać, że ma gdzieś tę ochronkę i nie trzeba było tego robić. Ale to tylko o nim by świadczyło.

T
wierdzicie, drodzy Wandejczycy, że akcja zrzekania się tytułów nie jest wymierzona we mnie, tylko w JKW Helwetyka i popierających go neobazylian. A kto, jeśli nie Książę nadaje tytuły? Wasze rzekome zapewnienia, że to nie jest wymierzone we mnie, są jak szantaż emocjonalny w stylu “Powiem ci coś, ale obiecaj, że nie będę się gniewał”. Gniewać się, usuwać Was z Sarmacji? Nie, to nie w moim stylu, choć wkurzyłem się na niektóre osoby. Ale przede wszystkim, po ludzku zrobiliście mi przykrość i świństwo. Niemal każdy z rzucających tytułem, otrzymał niedawno ode mnie właśnie ten tytuł (podwyższenie do niego). Patrząc w oczy Helwetykowi i jego stronnikom (w sprawie przekleństw), znienacka rzucili mi brudną ścierą w twarz. Więc jeśli rzeczywiście jesteście ze mną, to się ogarnijcie. Że niektórzy ludzie z mojego otoczenia popierają akcję Prefekta Helwetyka otwarcie? I co z tego? To tylko dowodzi, że mam w swoim otoczeniu WOLNYCH ludzi, którzy mnie po ludzku wspierają, popierają tam, gdzie się ze mną zgadzają, szanując moją odmienną opinię; vide JKW Helwetyk Romański. Jeśli się z nimi nie zgadzam, to jest ich problem, ale nie nasz, naszych relacji. A nierzadko jest tak, że mam w swoim otoczeniu oponentów swych działań.

Tytuły Wam oczywiście odbiorę, zgodnie z oświadczeniami o zrzeczeniu, nie mam zamiaru Was prosić o ich zachowanie - nie będę legitymizował, ani relatywizował Waszego zachowania. To było najzwyklejsze świństwo. Jeśli macie zamiar mi coś w tym temacie zarzucać, to najpierw spójrzcie w lustro. A i nie oczekujcie, że będę z Wami na ten temat jeszcze dyskutował.

N
ie widzicie niczego przeciwko mnie w Waszym działaniu, a oburzacie się na ustawę WKW Piotra II Grzegorza. Choć jego argumentacja jest podobna. Nie jest to ustawa przeciwko Mandragoratowi Wandystanu jako takiemu, jest tylko reakcją na Wasze zachowanie. Znowu - Wy możecie, inni nie mogą. Wy możecie zachowywać się w ocenie antysarmacko, ale wystarczy, że powiecie, że to nie jest działanie antysarmackie, czy antyksiążęce i puf! jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - nikt nie ma prawa sądzić inaczej. Ale niech ktoś wypowie się o Wandystanie nie po Waszej myśli, niech ktoś zrobi happening skierowany w stronę Mandragoratu - już jest rasistą, czerwcowcem, koniem i innym wandofobem. Spróbujcie na ochłonąć i na spokojnie przyjrzeć się niektórym, rzekomo wymierzonym przeciwko Wam, akcjom. Nie twierdze, że wszystkie są happeningami, ale czasem mam wrażenie, że nikomu z Was nie wolno na nic zwrócić uwagi i zaczynam mieć obawy, że niedługo używanie przez niektórych słów “Wandystan”, “wandejski” zaczeniecie uznawać za obrazę. Przerysowane? Dla mnie niektóre Wasze reakcje są przerysowane… kolokwialnie rzecz ujmując.

Zastanówcie się także nad tym, czy Księstwo Sarmacji dzieli się dzisiaj tylko na Was (Wandejczyków), Księcia i resztę Sarmatów (nie-Wandejczyków). Choćby ankieta diuczessy von Lichtenstein (której swoją drogą też niezłe świństwo niektórzy z Was zrobili po tym, jak Was broniła) dowodzi temu, że nie - że w Księstwie nie mieszkają tylko Wandejczycy i puryści językowi. Ale Wasze zachowanie może ich zrazić do Was i wiem, że wielu życzliwych wobec Was już zraziło.

D
rodzy nie-Wandejczycy. Wiem, że wielu z Was przyznaje, iż Wandystanowi Sarmacja wiele zawdzięcza, że wkład Wandejczyków w dobro Księstwa (we wszelkich dziedzinach) jest niemały. Przyznajecie to otwarcie, gdzieś po kątach albo udajecie, że nigdy tak nie twierdziliście. Nie dziwię się Wam, bo teraz na pierwszy plan wysunęła się sprawa przekleństw.

D
rodzy Wandejczycy. Udajecie się na wewnętrzną migrację, Wasze prawo. Może tak będzie lepiej. Emigrujcie i odpocznijcie. Odpocznijmy wszyscy.

D
ajmy sobie czas. Dajmy czas wszystkim na przemyślenia. Dajmy czas na oczyszczenie całej atmosfery. Dajmy czas na obustronną refleksję. Nie wchodźmy sobie w drogę. Ostatnio obserwuję tylko wzajemne nakręcanie i eskalację oskarżeń. Komu to jest potrzebne? Zwłaszcza w perspektywie, czy chęci “powrotu” z wewnętrznej emigracji. Jeśli po tym czasie uznamy, że jesteśmy gotowi na współną koegzystencję - świetnie. Jeśli uznamy, że nigdy nie będzie nam po drodze w jednym państwie - szkoda, ale uszanujemy mam nadzieję wspólną decyzję i w zgodzie się rozstaniemy; nie zrywając definitywnie kontaktów.

Z
egnam Was smutny i pełen obaw o Księstwo i Wasze niewyparzone palce (dotyczy to wszystkich, nie chodzi tylko o przekleństwa). Idę spać… sam, samotny w swym łożu książęcym i w Waszym Księstwie. (Moje życie prywatne, jest moje i prywatne… if you know what I mean ;) )
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
12 905,00 lt
Ten artykuł lubią: Vladimir von Hochenhaüser, Markus Arped, Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski, Adam Gabriel Grzelązka, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Andrzej Fryderyk, Paulus Buddus, Simon Peter Liberi, Fryderyk von Hohenzollern, Teodozjusz Azoramath-Arped, Mateusz von Thorn-Chojnacki, Calisto Norvegicus-Chojnacka, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Mateusz von Lichtenstein-Iontz, Piotr II Grzegorz, Mikołaj Torped, Jack von Horn, Paviel Gustolúpulo, Krzysztof von Thorn-Macak, Henryk Leszczyński, Kedar via Margończyk, Gustaw Witkowski.
Komentarze
Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski
Ciche dni w Pałacu Książęcym?
Permalink
Daniel Chojnacki
Chyba Ivo rzucił Księcia.
Odpowiedz Permalink
Vladimir von Hochenhaüser
Wpisujmy miasta.

[*]
Eldorat
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Problem prefektów można rozwiązać na wzór teutoński - przestać rozmawiać na forum centralnym.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
A ja mam wrażenie, że nikt nie czytał Iva na IRCu w czasie konferencji KC KPS(w), a szkoda, bo w tym spontanicnym wywodzie były WSZYSTKIE powody przez które stało się to co się stało. Może warto by było te logi opublikować, by i nieobecni mogli przeczytać co i jak. To tak gwoli sprawiedliwości oceny.

Ja zapytam, gdzie jest debata nad pomysłami rozwiązań tego konfliktu? Obie strony takie pomysły wysuwają co i rusz na IRCu, ale nie ma debaty nad tym na odpowiednim szczeblu.

I jeszcze raz powtarzam, nie zajmujcie się tanimi zamiennikami po problem leży gdzie indziej!
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Poproszę o odpowiedź na pytanie, gdzie leży problem (skoro wspomniałeś już, że leży "gdzie indziej".
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
test
Odpowiedz Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
Króciutko:
Tytuły są wynikiem naszej pracy przez wiele miesięcy. Przez ten czas nadania były przyznawane przez kolejnych książąt, nie jestem pewien ale przypuszczam że towarzysz Ivo zaliczył nawet wszystkich (heheh). Zatem uważam, że odbieranie tego osobiście przez aktualnego księcia jest pomylone. Tytuły są przede wszystkim wyrazem uznania wobec zasług dla państwa, nie zaś za dobre relacje z księciem (przynajmniej taką mam nadzieję), dlatego demonstracyjne rzucanie tytułami nie może być uznane za wymierzone w konkretną osobę. Trzeba to widzę bardzo mocno podkreślić. Tytuły nie są cukierkiem-prezentem od księcia. Tytuły są oznaką że dany obywatel w państwie i społeczeństwie wiele dokonał.
7 osób, 7 bardzo różnych osób, plus dwie najradykalniejsze, które wcześniej zrzekły się tytuły/obywatelstwa. I to raczej, przynajmniej w dużej części, aktywnych, wiele wnoszących do państwa. Dodajmy, że te różne indywidualności nie tylko że wspólnie tak radykalnie zadziałały, ale została zwołana konferencja (swoją drogą prawie nikt nie przyszedł, to też smutne), przygotowany wydaje mi się że nawet artystycznie ciekawy plik audio, no przygotowaliśmy się. A reakcja? "Zachowujecie się jak dzieci", "rzuciliście mi szmatą w twarz", "to jest zachowanie paniusi", "żałosne", "wypierdalajcie stąd jak wam się nie podoba", "to nie jest nic ważnego", "o co wam właściwie chodzi", "obrażacie się o byle co", "nie róbcie z siebie ofiar". I inne. Czy to jest zdrowa reakcja na dość jednak dramatyczną, a przynajmniej skrajną decyzję dużej i aktywnej grupy obywateli? Czy tak państwo i społeczeństwo troszczy się o dobro mieszkańców? Pewnie gdybyście zobaczyli na ulicy człowieka który rozpoczyna głodówkę w jakiejś sprawie to byście sobie pomyśleli co za idiota, do domu lepiej idź, albo NIECH GINIE, albo tak Ci źle w naszym mieście/kraju/łotewer? Rzucasz mi szmatą w twarz!
Serdecznie gratuluję empatii.
Jasne, tak jest łatwiej niż starać się zrozumieć, niż spróbować mediować, niż podjąć pracę nad poprawą sytuacji, nad rozwiązaniami, nad wprowadzeniem zmian. Łatwiej, ale na pewno nie lepiej, nie dla Księstwa.
Jednak wyszło przydługo, cóż wybaczie.
Permalink
Lanigiria von Graudenz
Oj! Mnie już nie ma i dalej zwady są? Przeta to ja byłam wszystkiemu winna, mimo że nie używałam przekleństw mnie się obwiniało o wszystko...
Widzę że koziołka konkretnego zabrakło (bo co wartościowszy zrezygnowali).

Fakt tytuły to nasza praca, a obywatelstwo... cóż od jakiegoś czasu traci na wartości.
Każdy powinien popracować nad sobą a nie wymagać od innych by uginali się, gdyby tak każdy z was miał rację i był nie omylny, samych Jezusów byśmy tu mieli.
Może czas nauczyć się czarować... ;)
pozdor :P
Permalink
Krzysztof Kura
Miałaś odejść k...o!
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Cytuję:
Przeta to ja byłam wszystkiemu winna, mimo że nie używałam przekleństw mnie się obwiniało o wszystko...

Jesteś niewinna jak ten baranek. Kompletnie nie wiem, czemu ludzie się denerwowali na Ciebie. Przecież nikogo nie oskarżałaś o plagiat ani nic. Też bym była wzburzona.
Odpowiedz Permalink
Vladimir von Hochenhaüser
Ciekaw jestem, czy artykuł z odpowiedzią tow. PTRa trafi na wokandę. I z jakim skutkiem.
Odpowiedz Permalink
Lanigiria von Graudenz
Karolino kochana o plagiat? Wow jak żem śmiała! ja nie dobra :P
Permalink
Lanigiria von Graudenz
A serio nic o tym nie wiem, może przypomnisz?
Permalink
Lanigiria von Graudenz
Awiałsnie jeśli ktoś plagiat popełni to rozumiem nie powinno nic się nikomu mówić, i to jest uczciwe?
Permalink
Lanigiria von Graudenz
Kim Ciąg Sut pierwiastku z mleczkiem pod noskiem nie zabieraj głosu skoro nic nie masz do powiedzenia, fakt nabijasz posty ale tak naprawdę treści żadnej nie wnosisz,


" Pierwiastku mój kochany, kocham cię wprost proporcjonalnie do kwadratu twojej długości. Uwielbiam sinus twoich zębów, cosinus twoich nóżek, parabolę twojego ciała. Ach, pierwiastku kochany. Odpierwiastkuj się odemnie wprost proporcjonalnie, bo jak ci przy parabolę do kwadratu, to ci zęby przez nawias wyskoczą!"
Permalink
Vladimir von Hochenhaüser
Protestuję przeciwko takiemu kaleczeniu matematyki.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.