Gazeta Teutońska, Kedar via Margończyk, 04.12.2013 r. o 22:52
Jest Finał!

ZJ11mz6Y.png

Arena Marduk przeżyła kolejny wielki mecz Krasnoludów z Margońskimi Koniami.
Tym razem była to walka o finał w Pucharze SLP. Pierwszy mecz Pod Lacą wygrali gospodarze czyli FKK Rantiochskie Krasnoludy. Przegraliśmy tam dosyć pechowo 1:0 a trener Karakachanow pokazał nam jak się ustawia zwycięstwo drużyny.

Na Arena Marduk w Margon przygotowaliśmy jednak kilka niespodzianek dla zawodników z Rantiochi. Jednak i tym razem trener Krasnoludów doskonale przewidział nasze ustawienie oprócz jednej małej zmiany.
Mecz był od początku dramatyczny ale mecze półfinałowe nie są lekkie a stawka jest wysoka.
Pierwsza połowa nie rozpoczęła się dla Gości zbyt dobrze. W 19 minucie stracili młodego pomocnika Haraale (kontuzja) ale mimo tego byli większym zagrożeniem bramki Koni niż nasi zawodnicy ani razu nie udało nam się strzelić na bramkę Toiniego.
Druga połowa to znowu inny mecz w wykonaniu Margończyków. Do gry wchodzi Frankiewicz (to była niespodzianka dla Krasnoludów) i się zaczęło. Zdobyliśmy przewagę w środku pola pomimo 5 pomocników Gości. Efekt był natychmiastowy w 53 minucie Magiera zdobywa gola głową po rzucie rożnym, podawał sam Lato. Co prawda w dwie minuty później schodzi z boiska jeden z naszych podstawowych obrońców Anusiewicz – kontuzja ale Krasnoludy zaczeły grac faul i nachytali trzy żółte kartoniki od sędziego.
W 83 minucie Fornalak wypuścił Magierę w uliczkę i ten zdecydowanym strzałem położył Toniniego przy lewym słupku bramki a piłkę umieścił przy prawym.
Wygrywamy 2:0, odrobiliśmy tą jedną bramkę straty i dołożyliśmy drugą do naszego zwycięstwa.

W finale Pucharu SLP spotkamy się ze zdecydowanymi faworytami tych rozgrywek czyli z Mlotem Sigmara Anheim. Młoty to wielokrotny zdobywca Pucharu a w półfinale odprawili Arped F.C. Wygrywając w pierwszym meczu na wyjeździe 0:1 a u siebie aż 3:0 nie dopuszczając przeciwników ani razu do pozycji strzeleckiej.

Powracając do naszego meczu to parafrazując sytuację w Księstwie Monarchofaszyści po pierwszym nokaucie rozłożyli na macie Wandów i wykopali ich z tej edycji rozgrywek o Puchar SLP.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
3 864,00 lt
Ten artykuł lubią: Leszek de Ruth, Jack von Horn, Fryderyk von Hohenzollern, Krzysztof von Thorn-Macak, Tomasz Ivo Hugo, Markus Arped, Michał Michaelus.
Komentarze
Leszek Karakachanow Sr
Pressing nam ciutkę nie wyszedł. Fuksa mieliście :)
Permalink
Krzysztof von Thorn-Macak
Rzekłbym raczej, że nie pressing a kondycja. W pierwszej połowie Konie nawet nie miały okazji powąchać waszego pola karnego. A 5 gwiazdek za taktykę to nie w kij dmuchał...
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
W końcu obrona Krasnoludów padła, szkoda, że mnie się wcześniej nie udało.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Nie istotny jest styl ani założenie przed meczem
Liczy się tylko wynik :)
A ten jest dobry.
Permalink
Michał Michaelus
Gdzie te niespodzianki?
Odpowiedz Permalink
Kedar via Margończyk
Niespodzianki były co najmniej trzy. Pierwsza to wejście w drugiej połowie wypoczętego Frankiewicza. Od tego momentu zrównoważyłem siłę linii pomocy. Kolejne dwie to dwa gole. Ostatnia to to, że nie graliśmy presingiem by wytrzymać całe spotkanie co było kluczem do wygranej.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.