Bo dobrze jest jak jest

P
o kilku dniach odpoczynku wyruszyłem w dalszą drogę. Kierunek stolica. Korzystając z pomocy przygodnych kierowców, przesiadając się kilkakroć, dotarłem w końcu do przedmieść. Z zaciekawieniem rozglądałem się całą drogę, chłonąc wszystko, co mnie otaczało. Wczoraj i dziś. Inne, a jakby dawne. Dawne, a jednak inne. Zmieniła się Sarmacja. Zmienili się ludzie. Wokół wiele nowych twarzy.


D
ocierały do mnie różne wieści. Dużo się ostatnio mówiło o drużynie śmiałków, którzy ponoć wyprawili się w poszukiwaniu jakiegoś smoka. Ale jakżeż to tak? Smoki w XXI wieku? A jednak to możliwe! Tu naprawdę wszystko może się zdarzyć.


N
asłuchałem się tych opowieści od różnych ludzi. Oj, nasłuchałem. czasem nie mieściło mi się w głowie, to co mi opowiadano. Gdybym nie przemierzył swego czasu wielu sarmackich epizodów, wiele z tych opowieści pochopnie obecnie włożyłbym między bajki. Ale pamięć podpowiadała mi, że i za dawnych czasów wydarzały się historie zgoła nieprawdopodobne. Czemu nie miałoby być tak i teraz? Czemu nie? Powoli układało się to wszystko w niesamowity kalejdoskop, w którym Sarmacja ukazywała nie jedną, ale niezliczoną ilość swych jakżeż odmiennych twarzy. Zmieniali się ludzie. Zmieniały się idee. Zmieniały się wizje. Sarmacja jednak trwała. Coś umierało. Coś rodziło się nowego. Coś odradzało niczym feniks z popiołów.


P
onoć historia kołem się toczy. To jednak nie do końca jest tak. To nie historia się powtarza. To ludzie powtarzają na nowo i w nowych okolicznościach dawne błędy przeszłości. Chociaż ostatnio nieco się uspokoiło. Ale nie tak dawno jeszcze temu doszło do ostrych starć. Czyżby obecnie cisza była ciszą przed jakąś kolejną historyczną burzą?


D
okąd zmierza ów świat? Co czeka nas w najbliższej i w tej bliżej nieokreślonej przyszłości? Może, gdy śmiałkowie pokonają owego groźnego smoka, gospodarka sarmacka powróci znów do normy. Może znów rozwinie się cywilizacja sarmacka i kolejny już raz wychynie niczym osesek z objęć zapaści? Kto wie. Wszystko może się przecież zdarzyć.


W
raz z nowymi mieszkańcami idzie nowe. Wraz z nowymi czasami rosną nowe wymagania i nowe wyzwania. Życie jest przygodą, której każdy z nas musi na swój sobie tylko właściwy sposób stawić czoła. Przed tym osobistym wyzwaniem nikomu jeszcze nie udało się uciec. Każda bowiem ucieczka już jest siłą rzeczy odpowiedzią i konfrontacją. Jest próbą dania odpowiedzi. Ale można inaczej. Można byka za rogi i po laur zwycięstwa. Można poczekać, aż ziarna czasu przez palce, ale można też inaczej. Można podjąć rękawicę i stanąć do walki. Nad Sarmacją słońce nigdy nie zachodzi. I choć nie zawsze świeci pełnym blaskiem, ba choć przydarzają mu się i zaćmienia, to przecież jest to kraj wyzwań i kraj możliwości. Można tu być, ale i można być dla innych. Można przeminąć, ale można przeminąwszy pozostawić niezatarty ślad. Wszystko w twoich i moich rękach. Bo możliwym jest tu wszystko. I nie jest się w tym wszystkim osamotnionym. Nie ma odwrotu. Można iść tylko naprzód. Dumnie spojrzeć przyszłości w twarz. Nawet jeśli nie wszystko nam się w tej przyszłości podoba. Przynajmniej teraz. Bo przecież jutro, pojutrze, za tydzień z pewnością wydarzy się coś, co i tak zmieni kształt tejżesz przyszłości. A może uda się samemu ową przyszłość i to nie tylko swoją, zmienić pracą rąk własnych i pomysłami zaczerpniętymi z własnej głowy? Kto wie, kto wie…


M
imo ciężkich czasów, mimo dotkliwych poniesionych strat, mimo wielu przeszkód i notorycznego braku rąk, Sarmacja wciąż tryska siłą i optymizmem. Potwierdzeniem tego niech będzie pieśń, z która na ustach owi śmiałkowie wyruszyli w niepewny bój. Podobno pieśń owa zrobiła natychmiastową furorę w sferach samorządowych stając się nieformalnym hymnem sarmackiej biurokracji.

Nasze hasło, że jakoś,
że jakoś to będzie.
Że w ogóle jest dobrze
jak jest.
Bo dobrze jest jak jest.
To najbezpieczniejsza z tez
i my jesteśmy czyści.
Kto może ruszyć nas
gdy z nas tacy proszę was
niezłomni optymiści


Materiał video opracowany przez CIAPKA.


Księstwo Sarmacji, Czarnolas, 2013.12.16
Adam Gabriel baronet Grzelązka herbu Opoka
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
1 466,00 lt
Ten artykuł lubią: Krzysztof St. M. Kwazi, Fryderyk von Hohenzollern, Jan via Teutończyk, Krzysztof von Thorn-Macak.
Komentarze
Ten artykuł oczekuje na pierwszy komentarz.

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.