Stołówka bije się w pierś

M
onotonia posiłków spożywanych w Czarnolesie jest przytłaczająca. Niejednego dopadła depresja jesienna, gdy zmarznięty i wygłodzony wstąpił do skromnego lokalu gastronomicznego na samorządowy posiłek serwowany zarówno szerokim masom pracującym, jak i elitom władzy.


D
ochodziły mnie już niejednokrotnie słuchy, że tu i ówdzie z jedzeniem jest jeszcze gorzej. Już nie chodzi o to tylko, że jest monotonne i na poziomie daleko odbiegającym od wymogów współczesnej dietetyki. Są bowiem miejsca, gdzie nawet tego nie ma. Przychodzą głodni mieszkańcy i odchodzą z kwitkiem.


N
ie zawsze ów brak bywał i bywa spowodowany zaniedbaniem władz za nic sobie mających potrzeby głodującego ludu. SA bowiem w Sarmacji takie miejsca, gdzie jedzenia nie brakuje. A przynajmniej brakować nie powinno. Skoro jednak nie powinno, czemu jednak brakuje? Przyczyną okazał się – jak donoszą szepty ciemnych zakamarków ulic – nadmierny apetyt jednostek o niepohamowanej ochocie ciągłego podjadania.

N
iedobrze, oj niedobrze. Jedni głodują, a innym nadmiar tłuszczu odkłada się warstwą na wątrobie spowalniając nie tylko procesy życiowe, ale niekiedy wywołując obrzęk tych sfer mózgowych, które odpowiedzialne są za ugodowość i asertywność. Skutkiem tego owi nadżercy zapasów miastowych nie mogąc podsycać swej nienasyconej żądzy jedzenia dopuszczają się czynów co najmniej awanturniczych. Im mało jest jeść tyle, by podtrzymywać stan zdrowia, oni pragną opychać się przy byle okazji, a przy tym jeszcze głośno narzekają, że mało, że nie ma co, że muszą czas i pieniądze marnować, a i tak ledwo podjedzą, znów są głodni.


Z
aciekawiony, jak sprawa ma się w Czarnolasie, wyruszyłem z kamerą w teren. Efektem tego stał się ów mini wywiad z czarnoleską dyrekcją do spraw wyżywienia mieszkańców.


Księstwo Sarmacji, Czarnolas, 2013.12.18
Adam Gabriel Grzelązka



YAQtLo5u.png
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
2 019,00 lt
Ten artykuł lubią: Młynek Kawowy, Jan via Teutończyk, Keneth McKoy.
Komentarze
Ivusia Buddusówna
Zaskakujące jest to, że ciągle jemy siekankę pożywną a połowa kucharzy, którzy znają prawidłową recepturę przekazywaną z dziada do dziada siedzą aktualnie w więzieniu. No kto odpowiada za tak niski walor smakowy obecnej siekanki? Proponowałabym również zmianę tego specjału na jakiś baridajski lub sclaviński.
Odpowiedz Permalink
Ivusia Buddusówna
ej to serce na swoj komentarz bylo przypadkowe ;p
Odpowiedz Permalink
Ivusia Buddusówna
ej to serce na swoj komentarz bylo przypadkowe ;p
Odpowiedz Permalink
Adam Gabriel Grzelązka
Hehe, ale przynajmniej wiemy, ze lubisz własne komentarze :D
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.