Wchodzisz? Dziękuję nie!

94R0gF4Q.jpg

C
o zrobić, jeśli komuś nie zależy? Jeśli ma wszystko gdzieś? W czterech wiadomych literach? Jeśli jest mu wszystko jedno? Ani go parzy, ani ziębi, ani uwagę przyciąga? Chociaż z drugiej strony, jeśli jest mu wszystko jedno, to przynajmniej zajmuje już jakieś stanowisko. Wyraża swoje niezainteresowanie. Wypowiada swą obojętność. Świadomie. Deklaratywnie: nie chcę się tym interesować. Nie wchodzą w to. Tak wybrali. Tak zdecydowali. Tak postanowili. I się z tym obnoszą. Uczynili to dewizą swego życia. Jest to ich postawa, którą emanują. Zaangażowali się w nieangażowanie się, w nieinteresowanie się. Jest to ich oczko w głowie.


G
dy ich zapytać, czy w to wchodzą, odpowiedzą: nie, nie pociąga mnie to, nie chcę w to wchodzić, nie chcę mieć w tym udziału, nie zaangażuję się w to, nie obchodzi mnie to, nie interesuje ani trochę. Jak na brak zaangażowania, przejawiają całkiem sporą aktywność w obronie swego niezainteresowania. Są ludzie, którzy zamykają się w swoim wyizolowanym świecie i nie wyścibiają nosa poza ów grajdołek. Nie obchodzi ich nic, co nie jest z ich punktu widzenia dla nich wygodne, korzystne, dochodowe, ciekawe, lekkostrawne. Jeśli coś wymaga wysiłku, odwracają się od tego plecami. Uciekają w popłochu przed jakimkolwiek choćby cieniem zaangażowania i odpowiedzialności. Jeśli coś wymaga zaangażowania się, kalkulują sobie zyski jakie to może im przynieść i straty, jakie mogą z tego wyniknąć. Jeśli przyjdzie im zrezygnować z czegoś ich własnego, nie angażują się. Nie kosztem osobistego widzimisię. Pozostają obserwatorami życia. Bezwolnymi gapiami. Liczy się dla nich nade wszystko własna wygoda i potencjalne własne zyski. Prostackie zadowolenie. Chcą tylko brać. Tylko zyskiwać. Liczy się zysk. Infantylne pomnażanie pseudobogactwa. Niekoniecznie finansowe. Ale zazwyczaj to ono przeważa. Gotowi sprzedać się za byle grosz. Za byle butelczynę piwa. Za byle jaką tanią prymitywną rozrywkę serwowaną im przez media.


C
hłoną to bezmyślnie i jeszcze bardziej izolują od świata. Chcą tej izolacji. Szukają tego. Uciekają od spraw. Uciekają od zaangażowania. Boją się o jak ognia. Nade wszystko liczy się ich dobre samopoczucie. A zaangażowanie wywołuje w nich dyskomfort. Więc wycofują się.


J
eśli zaczniesz od nich wymagać, odwrócą się od ciebie, oddalą, zignorują, sprzeciwią. A nade wszystko nie zainteresują, nie zaangażują. Nawet nie będą cię słuchać. Nie chcą słyszeć twoich słów. Zagłuszają twoją mowę. Podgłośnią radio. Podkręcą na full telewizor. A jeśli już coś posłyszą, i tak nie zrozumieją, czego właściwie od nich chcesz. Dotrze do nich jedynie zagrożenie, jakie stanowisz dla ich samopoczucia. Obdarzą cię na moment cielęcym spojrzeniem, po czym powrócą do swoich małych spraw. Zatrzasną drzwi przed twoim nosem. Im nie zależy. Na niczym z twoich spraw. Na niczym ważnym. Na niczym trudnym. Na niczym odpowiedzialnym. Na niczym wymagającym. Nie chcą słyszeć. Nie chcą widzieć. Nie chcą znać. Nie chcą myśleć. Są syci sobą. Są ślepi i głusi. Pozostają niezaangażowani i nieświadomi życia, jakie toczy się obok. Niczego nie kumają. Nie chcą pojąć. Słysząc, udają że niczego nie dosłyszeli. Widząc, udają że nie dostrzegają. Odwracają wzrok. Omijają dalekim łukiem. Dla nich liczy się co miłe, co łechce ich ego, co zamula mózgi odmóżdżającą papką rozrywkową. Chcą, aby było po ich myśli, ale bez ich wkładu. Uważają, że im się należy, aby było im dobrze. I to ty masz zadbać o to. Nie oni. Ty jesteś od czarnej roboty. Ty masz zaangażować się za nich. Co najwyżej będą cię krytykować i nie omieszkają wytknąć wszelkich wad, pomyłek i upadków.


K
tórym nie zależy, zamknęli się w skorupie własnego świata. Drzwi serca i umysłu zatrzasnęli na siedem zamknięć. Życie toczy się obok i dokonuje wyborów za nich. Nie chcą wybierać. Nie chcą decydować. Unikają życia i jego wyzwań. Im nie zależy, bo tak chcą. Bo tak im wygodniej. Niechaj życie zdecyduje. Poddają się temu biernie, płynąc niczym zdechłe ryby wraz z porywającym ich prądem wydarzeń.


Księstwo Sarmacji, Czarnolas, 2014.02.22
Adam Gabriel baronet Grzelązka herbu Opoka
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
1 143,00 lt
Ten artykuł lubią: Calisto Norvegicus-Chojnacka, Bartosz von Thorn-Mackiewicz, Fryderyk von Hohenzollern.
Komentarze
Bartosz von Thorn-Mackiewicz
Nie czuję się na siłach, a i miejsce może nie do końca odpowiednie (chociaż uważam, że w Sarmacji na abstrakcję i tematy filozoficzne też można dyskutować), dlatego nie wejdę w dłuższą polemikę. Niemniej, będę czuł się źle, nie odpowiadając na ten tekst. Mimo to nie wiem czy chcę to zrobić, ale… Są to jedynie moje wątpliwości, stawiane pytania są rzucone w przestrzeń, nie kieruję ich do konkretnej osoby.

Jakie masz prawo oceniać? Szczególnie nie znając przyczyny. Nie znając osoby. Nie znając jej historii. Każdy ma swoją historię. Każdy ma wolną wolę i może wybierać. Jesteś pewien, że każdy podejmuje decyzje w zgodzie ze swoim sumieniem? Jesteś pewien, że każdy ma siłę i odwagę przeciwstawić się presji wyboru? Presji rodziny? Presji społeczeństwa? Presja. Nie swoboda. Nie wsparcie. Nie wiara w tę osobę. To zabija. To niszczy. Jakie masz prawo mówić, że komuś nie zależy. Czy wiesz na czym mu zależy? Czy wiesz na czym mu zależało? Czy wiesz czemu mu już nie zależy. Czemu zakładasz, że mu nie będzie zależeć. Unika życia dla swojej wygody. Unika pracy z lenistwa. Unika wyzwań. Najłatwiej jest stwierdzić, że to pójście na łatwiznę. Brak ambicji. Wygoda. Lenistwo. Może w końcu ta osoba już nie chce żyć tak, żeby spełnić oczekiwania innych. Może ta osoba, chce żyć swoim życiem. Dlaczego tego nie uszanujesz?

Nie zależy im na żadnej z twoich spraw. Nie słuchają tego co mówisz. Odwrócą się, jeśli zaczniesz wymagać. Nie wiesz dlaczego. Zakładasz. Jesteś pewien, że to ich wina. Nie wahasz się ocenić. Nie boisz się krytykować. Jakie masz do tego prawo? Może to ktoś podobny do ciebie, może nawet ty, zabił tę rybę. Płynie z prądem, ale czy brzuchem do góry?

Jesteśmy inni. Nie oceniaj swoją miarą. Uszanuj inność. Bądź ostrożny przy szafowaniu opiniami. Szczególnie takimi, które mogą zabić część człowieka w człowieku.

Każdy człowiek jest istotny. Każdy człowiek ma znaczenie. Każdy człowiek ma swoją historię.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.