Rada Ministrów, Henryk Leszczyński, 11.03.2014 r. o 21:00
Konferencja prasowa rządu: Naprawa finansów czy groźba bankructwa?
Seria wydawnicza: Konferencje Rządowe

9J7k68ip.jpg
Szanowni Państwo,

witam na pierwszej konferencji prasowej rzecznika Rządu Jego Książęcej Mości. Podobne spotkania będą odbywać się co tydzień, w poniedziałki lub wtorki, będę tu referował postęp prac rządu i ogólną sytuację społeczną. Ostatnie wydarzenia pokazują, że zapotrzebowanie na podobne spotkania w społeczeństwie jest i my na to zapotrzebowanie z radością będziemy systematycznie odpowiadać.

#Powołanie rządu
Gwoli kronikarskiego obowiązku pragnę przypomnieć, iż w skład Rady Ministrów, prócz niezrównanego kanclerza Mikołaja Torpeda, wchodzą:
JKW Helwetyk Romański jako Podkanclerzy, odpowiedzialny za rządową szufladę z ustawami i generalnie inicjatywy legislacyjno-ustrojowe gabinetu,
Henryk Leszczyński, czyli moja skromna osoba, jako Minister Udanej Realizacji Bezprecedensowej Agitacji Narodowej, odpowiedzialny za kwestie związane z kulturą, samorządami i nowymi mieszkańcami. Dla jasności, choć nazwa mojego resortu jest niepodważalna, niekiedy będę używał starej, znanej nazwy Ministerstwo Dziedzictwa Narodowego,
Krzysztof Czuguł-Chan jako Sekretarz Uciech Technicznych, czyli informatyczne ramię rządu.

Gabinet nie jest szeroki, jest on nastawiony przede wszystkim na dokonanie zasadniczych zmian ustrojowych, jakie NSZZ "Represja" przedstawił w swoim programie wyborczym.

#Deficyt budżetowy i groźba bankructwa administracji państwowej

8fheXzSA.jpg
Kanclerz Torped podpisał dziś rozporządzenie w sprawie dodruku miliona libertów na rachunku Rady Ministrów. Jego sprawne przeforsowanie w Sejmie wzbudziło sporo kontrowersji. To może dziwić, tyle było przecież w ostatnich miesiącach utyskiwań na opieszałość rządu, a gdy ten zaczął działać sprawnie, pojawiają się wątpliwości.

Mnie osobiście dziwią te wątpliwości. Po przejęciu ministerstwa udałem się do kanclerza z prośbą o wypłacenie nagród za inicjatywę miesiąca. I usłyszałem, że pieniędzy może nie być. Że nie ma pieniędzy na finansowanie kultury, aktywności w Sarmacji. A opozycja mówi, że to kpina i farsa?

Kpiną i farsą można, Szanowni Państwo, nazwać fakt, że od grudnia miesięczny deficyt budżetowy wynosi kolejno 180 tys., 250 tys. i 410 tys. libertów, co podał kanclerz Torped w raporcie finansowym. Gabinet kanclerza Markusa Arpeda pozostawił finanse państwa, i nie tylko, o czym później, w kompletnej zapaści. Deficyt nielegalnie finansowano z debetu na kontach rządowych oraz dzięki kreatywnej księgowości. Myśmy tę patologię przerwali, a opozycja krzyczy, że kpina. Kwota dodruku też wydaje się uzasadniona w obliczu wcześniej podanych liczb. Widać tendencję wzrostową i nie ma sensu bawić się w półśrodki.

Rozporządzenie o dodruku to sprawa techniczna, rozwiązanie tymczasowe, umożliwiające dalsze funkcjonowanie rządu. Gabinet pracuje nad kompleksowymi zmianami w finansach publicznych, one są niezbędne, ale muszą być przedyskutowane i przemyślane, a nie dokonywane pod presją dziury w budżecie.

Co najciekawsze, wszyscy przyznają, że dodruk jest oczywisty i nieunikniony. Przyznają, że jest on niezbędny dla bieżącej działalności administracji państwowej. Tak w istocie jest. Wątpliwości wzbudza jedynie skuteczność, z jaką przeforsowaliśmy projekt w Sejmie. Mowa nawet o "rażącym naruszeniu pewnych standardów". Jakich standardów, Szanowni Państwo? Skracanie debat jest instrumentem przewidzianym przez prawo i JKW Helwetyk Romański jako Marszałek Sejmu użył go w jak najbardziej właściwym momencie, pilnej, palącej potrzeby uregulowania finansów państwa.

I bardzo pragniemy podziękować Jego Książęcej Mości Tomaszowi Ivowi Hugo za głos rozsądku w debacie:
Jego Książęca Mość
Zdania przeciwników formalnych(?!) rozporządzenia wyglądają na desperacki akt przeciwników politycznych. Przegraliśmy, to teraz utrudnijmy im życie. Zgadzacie się co do meritum, a spieracie o formę?

I na tle tych wątpliwości formalnych, proceduralnych, bo wszyscy zgadzają się, że dodruk być musi, pojawił się pomysł referendum, żeby rozporządzenie uchylić. Szanujemy instytucje demokracji bezpośredniej, szanujemy opinię społeczeństwa, więc opublikowaliśmy już akt prawny, choć wstrzymamy się z jego ogłoszeniem. Bo jeśli dodukujemy pieniądze, a w referendum zostanie to uchylone, będzie ogromny problem ze ściągnięciem tych pieniędzy z rynku. Moglibyśmy działać metodą faktów dokonanych, ale nie posuniemy się do tego.

Pragniemy jednak zauważyć, że konta Rady Ministrów już świecą pustkami i wobec braku środków z dodruku, w ciągu najbliższych dni należy się spodziewać zawieszenia:
— wypłaty należności związanych ze sprzedażą pracy
— wypłaty tantiem
— wypłaty nagród
— wypłaty subwencji
— wsparcia budżetu Księcia (wynagrodzeń kilkudziesięciu funkcjonariuszy)
— wypłaty wynagrodzeń opłacanych z budżetu Rady Ministrów.
To w istocie oznacza techniczne bankructwo rządu.

Dlatego mam nadzieję, że nasi przeciwnicy polityczni oraz inicjatorzy referendum się opamiętają, zarzucą swoje plany i będziemy mogli spokojnie przystąpić do debaty na temat finansów państwa. Z zapewnieniem bieżącego funkcjonowania administracji.

***

Zapraszam serdecznie to zadawania pytań w komentarzach i do zobaczenia za tydzień.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
8 531,00 lt
Ten artykuł lubią: Mikołaj Torped, Młynek Kawowy, Adam Gabriel Grzelązka, Krzysztof Czuguł-Chan, Helwetyk Romański, Kazelot Hamilton.
Komentarze
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Gratuluję pomysłowości z nazwami stanowisk członków rządu.
Odpowiedz Permalink
Młynek Kawowy
"Gabinet kanclerza Markusa Arpeda pozostawił finanse państwa, i nie tylko, o czym później, w kompletnej zapaści."

To nie my, to nasi poprzednicy :)
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
@ Młynek Kawowy: i poprzednicy poprzedników. Owszem, to zaniedbania wielomiesięczne, bo były pomysły, coś gmerano przy tych sprawach, ale nic z tego nie wyszło, deficyt rósł i nam przyszło płacić polityczną cenę, gryźć ten gorący kartofel.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Chciałem zapytać jaka podstawa prawna będzie stanowić przyczynę ewentualnego zawieszenia wypłat, a w szczególności „wypłaty wynagrodzeń opłacanych z budżetu Rady Ministrów”.
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
Podstawa materialna.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
@Beznadziej Angloviasty: Jak zauważył pan Kakulski, z pustego i towarzysz Wanda nie naleje.
Działamy natomiast na podstawie Ustawy o finansach publicznych i ona nakłada na nas pewne rygory, które wobec braku dodruku prowadzą do technicznego bankructwa.
Odpowiedz Permalink
Adam Gabriel Grzelązka
Proponuję wystawić coś na licytację. Albo kogoś.Może sprzedaż lobbingowa ustaw?

Albo umożliwić zakup osobom prywatnym bądź instytucjom jakiegoś ministra, by ten pro forma zasiadał na urzędzie, ale de facto reprezentował już tylko głos nabywcy :P

Potrzebny jest nowy sprawny system podatkowy. System w miarę możliwości sprawiedliwy. Może podatek od zamieszkania + (żeby nie było, że promujemy bezdomność) podatek od bezdomności (większy, aby do bezdomności zniechęcić).

A może na poczet przyszłego systemu gospodarczego rozsprzedać akcje skarby księstwa.

Sprawa jest nieco patowa. Jedynym powszechnym sposobem zarabiania jest zakup gospodarstwa i sprzedaż pracy. Ilość pieniędzy będących w obiegu winna owo PKB gospodarstw jakoś odzwierciedlać. I przekładać się na wytwarzanie pieniądza.

Może zatem skupywaną przez RM pracę zamieniać na produkcję banknotów, sztabek złota, baryłek ropy czy co tam by mogło być pokryciem dla pieniędzy emitowanych przez rząd.

Im więcej przecież wytwarzam i odsprzedają państwu pracy, tym moje państwo bardziej tą pracą się bogaci. Rzecz w tym że póki co jedynie owe jednostki pracy się odkładają na konto i pozostają bezużyteczne. Warto to jakoś przekuwać na nowe emisje banknotów. Innego rozwiązania obecnie chyba nie ma.
Permalink
Henryk Leszczyński
@Adam Gabriel Grzelązka: Na pewno nie będziemy wprowadzać podatków, które niepotrzebnie obciążają młodych mieszkańców już na starcie.

Różne rozwiązania są rozważane, wiele z nich już jest wdrożonych, jak choćby podatki od nieaktywności i jestem przekonany, że finanse rządowe zbilansujemy w najbliższych tygodniach.
Odpowiedz Permalink
Bartosz von Thorn-Mackiewicz
Wypowiedzi Kanclerza na temat tego co myśli o dodaniu KomKora w takim, a nie innym okresie, chyba nie wypada przytoczyć.

Oczywiście zachęcam do zapozanania się z wątkami na forum. O procencie rozchodów Rady Ministrów, przypadającą na artykuły dotyczące sprawy, się nie zapomni :*
Permalink
Andrzej Fryderyk
Henryk K. mar. Leszczyński,
@Beznadziej Angloviasty: Jak zauważył pan Kakulski, z pustego i towarzysz Wanda nie naleje.
Działamy natomiast na podstawie Ustawy o finansach publicznych i ona nakłada na nas pewne rygory, które wobec braku dodruku prowadzą do technicznego bankructwa.

Dokładnie o kwestię bankructwa pytam. Prawnie na Radę Ministrów jest nałożony rygor wypłat – niektórych procentowy (subwencje) innych iloścowy. Prawnie nie znalazłem zdefiniowania pojęcia „bankructwo” i sposobu postępowania w jego przypadku. Ze swojej obywatelskiej ciekawości pytam jakie mechanizmy prawne zostaną zastosowane przez władze państwową w tej trudnej sytuacji.

Nie chodzi mi o tłumaczenie zdroworozsądkowe – to jest dla mnie dość oczywiste. Raczej mam na myśli to, jakiego typu akt prawny umożliwi Kanclerzowi rzeczoną decyzję o nie spełnianiu zapisów wspomnianej przez Jaśnie Wielmożnego Pana ustawy.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
@Beznadziej Angloviasty: Nic mi nie wiadomo, żeby prawo przewidywało bankructwo rządu. Tak sami nazwaliśmy sytuację, w której na rachunku bieżącym rządu brak środków na obsługę zobowiązań. Jednak do stanu tego prowadzi, jak wcześniej wspomniałem, litera prawa oraz brak dodruku.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
Mówimy po prostu o stanie faktycznym, choć przez prawo wprost nieuregulowanym. Ustawa o finansach w ogóle nie wspomina o możliwości braku środków.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Cytuję:
(...) zecznika Rządu Jego Książęcej Mości (...)
Chyba nie ta konstytucja :D
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
@ICF: żyję w starych, dobrych czasach;]
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
BTW Uwalcie współczynniki tak, aby bardziej opłacało się pisać, iż pracować (poniżej np. 50 wsi prywatnych). Społecznie bardziej sprawiedliwie, a finansowo zbawiennie wręcz ;)
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Owszem. Mówimy o stanie faktycznym i o rządowym komunikacie. Mam nadzieję, iz nie zostało to zapomniane. Przeanalizujmy więc znane nam fakty

Rada Ministrów powinna przestrzegać prawa – to chyba fakt.

W powyższym artykule zapowiedziano zostalo wstrzymanie poszczególnych wypłat ze względu na brak środków – to też jest fakt.

Ustawa o finansach publicznych i gospodarce nakłada obowizek na Radę Ministrów niektórych wypłat - to jest fakt.

Łącząc te trzy fakty powstaje problem nie tylko polityczno-materialny, ale też prawny. I właśnie o rozwiązania w tej materii pytam. Zdaję sobie sprawę, że powyższa sytuacja nie jest przewidziana w rzeczonej ustawie, gdyż wtedy sytuacja byłaby jasna i nie wymagałaby dodatkowego komentarza.

Widząc jednak problemy z odpowiedzią na to dość konkretne pytanie, postanowiłem zadać dodatkowe trzy pytania pomocnicze:
a) Czy Rada Ministrów będzie działać niezgodnie z prawem? (zapisy Ustawy o finansach publicznych i gospodarki)
b) Czy jest jakiś mechanizm prawny umożliwiający zawieszenie wypłat?
c) Czy zostanie złożony wniosek do Jego Książęcej Mości o wprowadzenie stanu wyjątkowego w związku z obecną sytuacją?

Jeśli na wszystkie pytanie odpowiedź brzmi „nie” to... Jak to zamierzacie rozwiązać?
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
@Beznadziej Anglobiasty:
ad 1.: Nie. Wedle mojej najlepszej wiedzy działamy zgodnie z prawem, poprawiamy wręcz patologię po poprzedniej ekipie, która w myśl przyjętej przez nas wykładni działała niezgodnie z prawem.
ad 2.: Nie jestem prawnikiem i trudno mi powiedzieć. Zwrócę się z prośbą o odpowiedź do członków rządu. Ale tutaj sprawa jest owszem, zdroworozsądkowa - skoro nie ma środków, nie ma wypłat. W Ustawie nie jest zapisane, że nie możemy zawiesić wypłat. A co nie jest zabronione, jest dozwolone.
ad 3.: Nie mamy do czynienia z żadnym kryzysem, to przejściowe trudności i nie ma podstaw do wprowadzania tak drastycznych rozwiązań.

Jak zamierzamy rozwiązać? W krótkim okresie dodrukiem, w średniej i dłuższej perspektywie stopniowym zbilansowaniem budżetu. Jak? Proszę znaleźć w Sarmacji ekonomistę, który odpowie dziś kompetentnie na to pytanie. Potrzeba czasu. Ten czas daje nam dodruk.
Odpowiedz Permalink
Bartosz von Thorn-Mackiewicz
A ja tylko skomentuję fakt, że owszem — diuk Torped podał raport finansowy, już po złożeniu wniosku o referendum. W dyskusji pada dużo rzeczowych argumentów z obu stron (ja o tym, że dodruk jest konieczny, nie jestem taki pewien).

Dodatkowo denerwuje mnie, że nie zwraca się uwagi na mimo wszystko istotne kwestie takie jak „debet i co z tego, przynajmniej jak oddamy, będziemy na zero”, istota problemu jest nie tyle kwoty dodruku co tego jak decyzja o nim została podjęta.

Dodatkowo skoro z 1,6 mln na koncie w połowie września ubiegłego roku zeszliśmy do prawie pół bańki debetu, to dodrukowanie pieniędzy jest rozwiązaniem jeszcze bardziej wyraźnie czasowym. Co jeśli przepuścimyu ten milion i zaczniemy otwierać miesiąc jeszcze większym bilansem?

Dopóki ktoś nie powie wprost jaki ma plan na naprawę sytuacji, czy to w oparciu o sytuację obecną, czy tworzoną na tle reform politycznych i ustrojowych. Z drugiej strony nie zdziwiłaby mnie odpowiedź, że drukujemy po to, żeby się TĄ gospodarką nawet nie zajmować.
Permalink
Henryk Leszczyński
Ja osobiście i szczerze powiem, że skala społecznego odzewu w kwestii dodruku mnie zaskoczyła. Bo to otwiera nieistniejące od dawna pole aktywności rządu, pole gospodarcze.

Po cichu oczywiście ronię łzę nad brakiem faktycznego systemu gospodarczego, bo rozprawiamy wciąż o kadłubku.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Chociaż odpowiedź na dodatkowe pytanie „jak?” była znów nie na temat, tak odpowiedzi na pozostałe zaspokoiły moją ciekawość. Życzę powodzenia w rozwiązaniu kryzysu przejściowego i mam nadzieję, iż mimo wszystko drastyczne kroki nie będę musiały zostać podjęte.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Polecam przejrzeć stan konta Rady Ministrów od stycznia do teraz na jej profilu.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Potrzebna jest reforma, a nie dodruk libertów. Nie ukrywam wcześniej mogło być lepiej, ale trzeba patrzeć na fakty. Z miesiąca na miesiąc zmniejsza się podatek od nieaktywności co jest przychodem Rady Ministrów, a koszt pracy zwiększa się w związku z nadmiernym wykupywaniem gospodarstw co oznacza, że posiadamy pewną dziurą w postaci braku przychodów!

Nie można traktować dodruku jako przychodu Rady Ministrów. Trzeba znaleźć nowe rozwiązania mniej uciążliwe aby w jakimś stopniu ten pieniądz płynnie poruszał się po systemie bo obecnie mamy do czynienia z ruchem typu Rada Ministrów --> Sarmata i to jest na tyle, a tak nie może być.

Należy też sobie zadać co jest bankructwem? Nie ma określonego go w ustawie o finansach publicznych co dopuszcza nas do możliwości różnego interpretowania co jest na rękę obecnej Radzie Ministrów w puszczaniu propagandy. Czy bankructwo jest wtedy gdy nie stać nas na opłacanie pensji, czy może jest wtedy gdy stan debetowy pojawia się jakichś tam okres, a może go wyznaczmy za pomocą jakichś wskaźników.

No i nie ukrywajmy. Rada Ministrów czyli budżet państwa nie jest instytucją komercyjną, ale społeczną. Jest narażona na deficyt i zawsze tak będzie chociażbyśmy postawili system gospodarczy to środków zawsze będzie brakować.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Posłanko Rihanno, bankructwo jest wtedy, kiedy nie masz środków na pokrycie swoich zobowiązań. Rada Ministrów w niedługim czasie takowe środki przestanie mieć. Znaczy, że jest bankrutem.

Mam wrażenie że posługujemy się innymi definicjami reformy. Dodruk nie jest reformą, tylko tymczasowym rozwiązaniem. Reforma finansów publicznych zostanie przeprowadzona później.

Bankructwo Rady Ministrów nie jest uregulowane żadną ustawą, fakt. Ustawa o finansach zobowiązuje RM do określonych transferów środków, fakt.

Z drugiej strony, do Konstytucji - świadomie - nie wpisano zasady państwa prawa. Tzn, w sytuacjach takich jak ta organy państwa nie mają związanych rąk brakiem przepisów regulujących np. jak w tym przypadku bankructwo.
Po drugie "ad imbossibilia nemo obligatur". Istnieje poważny konflikt między chęcią wywiązania się ze zobowiązania a RZECZYWISTYM brakiem możliwości wywiązania się ze zobowiązania. Chcę, ale nie mogę, bo nie mam jak.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Cytuję:
Potrzebna jest reforma, a nie dodruk libertów. Nie ukrywam wcześniej mogło być lepiej, ale trzeba patrzeć na fakty.
To co Pani robiła jako minister finansów?
Cytuję:
Z miesiąca na miesiąc zmniejsza się podatek od nieaktywności co jest przychodem Rady Ministrów, a koszt pracy zwiększa się w związku z nadmiernym wykupywaniem gospodarstw co oznacza, że posiadamy pewną dziurą w postaci braku przychodów!
I dopiero teraz, gdy już Pani nie jest ministrem, zauważyła te dwie rzeczy? Nie można było działać w poprzedniej kadencji?
Cytuję:
Należy też sobie zadać co jest bankructwem?[...]
Należy zacząć działać, a nie prowadzić akademickie dyskucje. Bankructwo jest (będzie za chwilę) faktem, a nie definicją, pojęciem.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Drogi Książę. Proszę zapytać się poprzedniego Kanclerza dlaczego ustawa nie ujrzała światła dziennego. Dla informacji na dniach poprawiona trafi do Sejmu.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Była obecna posłanka również posłanką poprzedniej kadencji. To, że ustawa przygotowana przez posłankę nie została zgłoszona w Sejmie nie jest winą Kanclerza. Inicjatywę ustawodawczą posiada każdy poseł.

Inną kwestią jest to, że - sądząc po tempie pracy poprzedniej kadencji Sejmu - ustawa najprawdopodobniej nie przebrnęłaby przez proces legislacyjny.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Jeszcze informacyjnie: wczoraj w godzinach późnowieczornowczesnonocnych zostało (jako niezgodna z ustawą o finansach) została wyłączona możliwość debetu na koncie Rady Ministrów.

Ustawa jasno stanowi,że dodruk następuje tylko w drodze rozporządzenia Kanclerza. Debet na koncie Rady Ministrów zwiększał się automatycznie, wypłacając "ujemne" liberty z próżni.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Wybacz lecz nie byłam posłanka
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Nad czym bardzo ubolewam. Ustawa była gotowa na początek stycznia
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Mój błąd. Nie zmienia to faktu że LM była reprezentowana w poprzedniej kadencji i mogła - jak to ujęła posłanka - nad faktami się pochylić.

Skoro ustawa była gotowa w styczniu tym większy ból, że nie została zgłoszona.

Mleko się rozlalo, sprawa została spartolona I trzeba to naprawić
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Cytuję:
Drogi Książę. Proszę zapytać się poprzedniego Kanclerza dlaczego ustawa nie ujrzała światła dziennego. Dla informacji na dniach poprawiona trafi do Sejmu.
Nie widzę związku, a jedynie "spychologię". Co Pani zrobiła jako minister dla poprawy stanu finansów Księstwa? Bardzo się cieszę, że trafi do Sejmu, szkoda, że tak późno i szkoda, że mam wrażenie, jakby inicjatywa była w odpowiedzi na działania obecnego Kanclerza.
Odpowiedz Permalink
Kazelot Hamilton
Sprawa została postawiona jasno, zostało dokonane rozliczenie z którego jasno wynika to co wynika. Jako skromny obywatel uważam, że sprawą pierwszorzędną jest utrzymanie wypłacalności państwa względem obywateli na czas opracowania długofalowego planu wyjścia z obecnej sytuacji.

Myślę, że nie ma o co się specjalnie sprzeczać, inne opcje wydają się w tej chwili niestety niewystarczające do przeciwdziałania grożącym Nam efektom pustek w budżecie.
Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Cytuję:
Nie widzę związku, a jedynie "spychologię". Co Pani zrobiła jako minister dla poprawy stanu finansów Księstwa? Bardzo się cieszę, że trafi do Sejmu, szkoda, że tak późno i szkoda, że mam wrażenie, jakby inicjatywa była w odpowiedzi na działania obecnego Kanclerza

Polecam zobaczyć o czym wspominaliśmy w trakcie kampanii wyborczej. Była tam ustawa co świadczy o tym, że miała wyjść na światło dzienne jeszcze przed tym dodrukiem.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Miała, ale nie wyszła. Trzymajmy się faktów, a nie pobożnych życzeń.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Cytuję:
Polecam zobaczyć o czym wspominaliśmy w trakcie kampanii wyborczej. Była tam ustawa co świadczy o tym, że miała wyjść na światło dzienne jeszcze przed tym dodrukiem.
No i dalej pogłębia Pani poseł wrażenie, że to odpowiedź na rozporządzenie. Miała wyjść, nie wyszła, była w programie, nikt jej nie widział..
Odpowiedz Permalink
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Nigdy nie byłem zwolennikiem dodruku i nigdy nie będę. Jeżeli RM za dużo wydaje, a za mało zarabia to naturalnym porządkiem rzeczy powinno się ograniczyć wydatki i zwiększyć przychody (zmniejszyć płace, podwyższyć podatki- przecież my obywatele nie musimy wiele zarabiać, a libert może być wart więcej), a nie drukować pieniądze celem wywołania inflacji.
Odpowiedz Permalink
Kazelot Hamilton
Myślę, że nie skazaną na pożarcie opcją jest powołanie grupy specjalistów. Mogłaby podjąć współpracę z Radą Ministrów celem wypracowania rozwiązania, które zagwarantuje usatysfakcjonowanie zarówno, Obywateli, opozycji politycznej jak i samej Rady, gdyż to ona w perspektywie najbliższych miesięcy podejmować będzie odpowiedzialność za stan budżetu.
Permalink
Kazelot Hamilton
Najgorsze co można zrobić w tej chwili to z kryzysu wcyiagnac kolejny kryzys.
Permalink
Gauleiter Kakulski
Cytuję:
 (zmniejszyć płace, podwyższyć podatki- przecież my obywatele nie musimy wiele zarabiać, a libert może być wart więcej), a nie drukować pieniądze celem wywołania inflacji.[/ quote]

Zdaje Pan sobie sprawe, jak zabojcza, niesprawiedliwa i niecelowa jest polityka deflacyjna, ktora Pan proponuje?
Odpowiedz Permalink
Kazelot Hamilton
Jeśli to możliwe, prosiłbym o rozważenie Mojej propozycji dotyczącej powołania Komisji działającej w zakresie wyjścia z kryzysu finansowego. Skład komisji to sprawa plastyczna, a sama propozycja jest tylko próbą pomocy w rozwiązaniu kwestii przy jak najmniejszym tarciu na tle społeczno-rządowym.
Permalink
Michał Michaelus
A po co właściwie cała ta dyskusja jak za liberty to można chyba tylko znaczki kupić?
Odpowiedz Permalink
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Cytuję:
Zdaje Pan sobie sprawe, jak zabojcza, niesprawiedliwa i niecelowa jest polityka deflacyjna, ktora Pan proponuje?

Zdaję sobie. Ale mamy tutaj symulację państwa, nie grę gdzie można wpisać kody
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.