Rada Ministrów, Helwetyk Romański, 06.05.2014 r. o 13:13
Współfinansowanie pracy przez prowincje?
Seria wydawnicza: Komunikaty Rządowe

Drodzy Obywatele,

Jak wiadomo, nie jesteśmy w stanie zapewnić — bez drukowania znacznych ilości libertów — płynności finansowania obecnego modelu pracy. Dochody Rady Ministrów z tytułu wszelkiego rodzaju podatków od nieaktywności na początku miesiąca wyniosły około 500 000 lt. Z tej kwoty musimy zapewnić finansowanie tantiem, wypłacić wynagrodzenia funkcjonariuszom, wesprzeć książęcy budżet oraz wypłacić nagrody za inicjatywy.

Najprostszym rozwiązaniem jest zwiększenie podatku od nieaktywności, ale z uwagi na charakter tego podatku — byłoby to rozwiązanie doraźne (co nie znaczy, że niewskazane). Rozważany jest także podatek majątkowy — z zastrzeżeniem, że wpływy z niego nie mogłyby zostać przeznaczone na „klikanie”. Pomimo faktu, że zasilenia Funduszu Pracy nie mają charakteru ciągłego (acz są w miarę regularne), to on stanowi główne obciążenie finansów publicznych.

Podczas obrad Rady Ministrów pojawił się pomysł, aby umożliwić prowincjom współfinansowanie sprzedaży pracy. W myśl roboczego założenia, działałoby to w ten sposób, że w chwili sprzedaży pracy część wynagrodzenia pochodziłaby z rachunku Funduszu Pracy, a część — ze wskazanego rachunku właściwej prowincji. Prowincje miałyby dowolność w ustalaniu stawki wynagrodzenia (być może, z powodów technicznych, byłoby to co najmniej 0,01 lt, ale w praktyce tego rodzaju kwoty są pomijalne).

Oczywiście, to współfinansowanie oznaczałoby, że ograniczone zostałoby finansowanie ze środków państwowych. Powód jest najprostszy z możliwych — nie mamy środków. Na rachunkach prowincji w tej chwili znajdują się ponad 3 miliony libertów. Na rachunku Rady Ministrów — około 650 000 lt, środowe zasilenie Funduszu Pracy będzie kosztowało 100 000 lt, a to dopiero początek miesiąca. Poniższa statystyka przedstawia, „gdzie” trafiły środki z ostatniego zasilenia Funduszu Pracy kwotą 150 000 lt:
  1. Gellonia i Starosarmacja: 67 517,80 lt
  2. Baridas: 35 955,36 lt
  3. Teutonia: 30 767,84 lt
  4. Sclavinia: 13 583,02 lt
  5. Wandystan: 2213,28 lt

Pomijając oczywiste (acz, co zaznaczam, dobrowolnie uchwalone) koszty dla prowincji, współfinansowanie miałoby też swoje zalety. Prowincje mogłyby konkurować wynagrodzeniami za pracę — byłoby odrobinę ciekawiej. Posiadałyby, poprzez historię rachunków, łatwo dostępne dane o tym, którzy z ich mieszkańców sprzedawali pracę — mogłyby przyjąć alternatywne mechanizmy „wyrównawcze”, na przykład uzależnione od aktywności w prowincji (przypominam, że statystyki dla forów prowincjonalnych są w opracowaniu); ponownie, byłoby odrobinę ciekawiej.

Powyższa propozycja nie ma charakteru kompleksowej. Niezależnie od ostatniej uchwały Naczelnej Izby Architektury, ograniczającej wpływ gospodarstw lennych na ilość wytwarzanej pracy, rozważany jest mechanizm uzależnienia ilości pracy od aktywności publicznej. Co wymaga podkreślenia to to, że obecna cena jednostki pracy jest ustalona w taki sposób, aby zapewnić opłacalność z punktu widzenia mieszkańca. Innymi słowy, to, co nie zostanie sfinansowane z budżetu Rady Ministrów — powinno zostać, dla spójności systemu, uzupełnione z innych źródeł.

Z wszystkimi powyższymi zastrzeżeniami, wrzucam temat pod dyskusję.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
4 698,00 lt
Ten artykuł lubią: Mikołaj Torped, Calisto Norvegicus-Chojnacka, Gauleiter Kakulski, Michał Pséftis, Ignacy Urban de Ruth.
Komentarze
Mikołaj Torped
Z całą stanowczością podkreślam, że powyższe propozycje nie mają na celu gnębienia drogich mojemu baridajskiemu sercu Samorządów.
Odpowiedz Permalink
Rejestr zmian
Krzysztof St. M. Kwazi
Może najpierw naprawmy system tak, aby gospodarstwa prywatne nie zużywały się podczas, gdy nie produkują punktów pracy. Ja już 3 straciłem na "jałowym biegu".
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Nawet nie wiedziałem, że tak jest. To jest bug czy feature? :-)
Odpowiedz Permalink
Jan via Teutończyk
Jeżeli mamy robić cokolwiek z pracą systemową to obniżyć współczynnik zarobku np o 50%. Praca systemowa nie powinna dawać tyle dochodu co teraz. Powinno to być tyle aby starczyło na wyżywienie oraz coś tam zostało na oszczędności.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Tak, to jest wspomniany „rozważany […] mechanizm uzależnienia ilości pracy od aktywności publicznej”. Niestety, nie dysponuję dostępem do konkretnych algorytmów, więc trudno mi ustalić, jaki powinien być koszt jednostki pracy, aby jej regularna sprzedaż wychodziła na zero (co stanowiłoby dobry punkt wyjścia dla ustalania „bonusu” pod kątem oszczędności).
Odpowiedz Permalink
Avril von Levengothon
Cytuję:
Może najpierw naprawmy system tak, aby gospodarstwa prywatne nie zużywały się podczas, gdy nie produkują punktów pracy. Ja już 3 straciłem na "jałowym biegu".

To już zostało poprawione jakiś spory kawałek czasu temu.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Właśnie zauważyłem, że dzisiaj rano straciłem czwarte gospodarstwo:
Cytuję:
2014-05-05 06:40:03
Twoje gospodarstwa pracują pełną parą. Niestety doprowadziłeś do zbytniego wydojenia jednego ze swoich gospodarstw w wyniku czego zostało ono zamknięte.
Odpowiedz Permalink
Jan via Teutończyk
Dodam jeszcze że jeżeli ktokolwiek ma płacić za pracę systemową to powinny to być raczej miasta. Do generowania pracy potrzeba zdrowia, które zapewnia zakup zupy. Największy dochód z zupy mają miasta i to one jak już, powinny partycypować w kosztach pracy systemowej. Tak na marginesie to ja bym ten sarmacki system zmienił całkowicie bo teraz jest to odwrócone "do góry nogami".
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Hm, to jest linia… Nie wiem tylko, jak z możliwościami finansowymi miast (choć i tak większość stanowi własność prowincji, GiS jest tutaj wyjątkiem).
Odpowiedz Permalink
Avril von Levengothon
Cytuję:
Właśnie zauważyłem, że dzisiaj rano straciłem czwarte gospodarstwo:

Dziwne. Teoretycznie nie powinno tak być. Poprawiłem co nie co skrypt. Zobaczymy czy tym razem będzie działać poprawnie. Jak coś proszę zgłaszać na priv.
Odpowiedz Permalink
Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki
Liga Monarchistyczna miała i dalej ma propozycje uzdrowienia finansów ale RM jak zwykle co nie Represji to złe.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Dyskusja wywołana przez JKW Helwetyka to dobra okazja żeby przedstawić i zweryfikować propozycje, Kolego Pośle.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Diukowie! Propozycja LM zakładała zmniejszanie wynagrodzeń funkcjonariuszy publicznych (za faktyczną pracę!) w przypadku braku środków oraz dodruk na potrzeby finansowania pracy (w wysokości 30%). To ani nie jest sprawiedliwe, ani słuszne, ani nie rozwiązuje problemu, tych 70% by nadal brakowało.
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Jeśli chodzi o możliwości finansowe miast, to ja mogę powiedzieć, że Nadziei na razie na to nie stać - mało aktywnych mieszkańców - kasy starcza na rozwój, podatki i uzupełnianie magazynów. A czasami wypada coś dofinansować, czy opłacić jakieś zlecenie.
Odpowiedz Permalink
Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki
Właśnie miast nie stać na finansowanie zbyt mala liczba aktywnych obywateli, nie mówie nie ale nie teraz.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
@Kwazi: odnoszę wrażenie, że to może tak działać albo tylko u Ciebie, albo u niektórych. Bo u mnie, wydaje mi się, gospodarstwa się nie zużywały bez produkcji. Gdyby było inaczej, podniósłbym rwetes. Zagadam do NIA.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Pomyśleć, że za poprzedniej kadencji padła taka propozycja w RM. Tylko nie powiem kto wtedy zastopował mój pomysł.
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Aktywne miasta mają na co wydawać liberty. Poza tym przychody nie są aż tak wysokie. Skoro na kontach prowincji aż tyle kasy leży odłogiem to czym prędzej należy te pieniądze uruchomić. Skoro włodarze nie mają na co jej wydawać, bo ludzie są niechętni do podejmowania działań, tudzież sami nie chcą nic organizować (stojący na czele w prowincji), to trzeba to zrobić za nich :) Problem braku waluty tymczasowo się rozwiąże, a do tego czasu być może wprowadzi się inne rozwiązania.

A co do gospodarstw, mam wrażenie, że ja pomimo pełnych magazynów także tracę pomału gospodarstwa. No chyba że tylko jak zdrowie wynosi 0?...

@Rihanna, czasem wszystko zależy, po której stronie barykady się stoi ;)
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Avrilowi chyba udało się wczoraj naprawić ten błąd ze zużywaniem gospodarstw. Teraz byłoby miło, jakby oddał mi te 4, co mi system zabrał :)
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Pomysł jest ciekawy, aby sprzedaż zależała od miejsca, gdzie się sprzedaje.
Wydaje się to nieco bardziej naturalne.
Odpowiedz Permalink
Michael von Lichtenstein
Jest w ogóle jakiś manual tego nowego DSG ?
Permalink
Michał Pséftis
@Michael von Lichtenstein:

WKW, jedyny, jaki znam jest tutaj. Ale to chyba wersja niepełna. :)
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Dla mnie nieustającą zagadką pozostaje ustawienie zarządcy miejscowości lub instytucji… ;-)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.