Dwór Książęcy, Tomasz Ivo Hugo, 29.05.2014 r. o 12:35
Upoważnienie Namiestników Prowincji do nadawania obywatelstw
Seria wydawnicza: Komunikaty Koronne

Wasza Królewska Wysokość Wicekrólu!
Szanowna Pani Premier!
Wasza Królewska Wysokość Regencie!
Wasze Ekscelencje Konsulowie!
Drodzy Sarmaci!
Drodzy Baridajczycy!
Drodzy Gellończycy i Starosarmaci!
Drodzy Teutończycy!
Drodzy Sclavińczycy!

Z
godnie z obietnicą złożoną Samorządom Księstwa w wystąpieniu z okazji XII Rocznicy Księstwa, mam zaszczyt i przyjemność poinformować Was, że dzisiaj upoważniłem Wicekróla Królestwa Baridasu, a w jego zastępstwie - Regenta, Premiera Gellonii i Starosarmacji, Króla Teutonii, a w jego zastępstwie - Regenta Teutonii, oraz Konsulów Królestwa Sclavinii do nadawania obywatelstwa sarmackiego.

Wiem, że zapowiadałem w wystąpieniu z okazji Rocznicy po prostu nowelizację ustawy, która pozwoli na to, jednak takie przepisy mogłyby być niezgodne z Ustawą Zasadniczą, ponieważ to mi nadaje ona uprawnienia do nadawania obywatelstwa. Dlatego, to ja mogę delegować swoje uprawnienia, a nie Sejm za mnie. Więc spełniam w drodze zarządzenia obietnicę dotyczącą możliwości nadawania obywatelstwa.

N
a początek upoważnienie jest w takim zakresie, w jakim jest. Chcę zobaczyć, jak będzie ono funkcjonowało i nie ukrywam, że w przyszłości zakres ten może być zwiększony, a Namiestnicy mniej skrępowani.

http://prawo.sarmacja.org/akt,6573.html
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
6 156,00 lt
Ten artykuł lubią: Krzysztof St. M. Kwazi, Helwetyk Romański, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Krzysztof Kura, Ignacy Urban de Ruth, Michał Pséftis, Ivan von Lichtenstein, Mikołaj Torped, Zbyszko Gustolúpulo, Vladimir ik Lihtenštán, Mateusz von Lichtenstein-Iontz, Vladimir von Hochenhaüser.
Komentarze
Ivan von Lichtenstein
Baridajczycy na pierwszym miejscu, przed Gellońcami!
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Cóż... Pełna jestem wątpliwości odnośnie tego upoważnienia. Rozumiem, że jako premier mogę z niego korzystać kiedy chcę, a kiedy nie chcę obywatelstwo zostanie nadane normalnym trybem? Czy to nie sprawi, że my - przedstawiciele władz prowincji będziemy oglądać się na JKM, a WKM na nas? Z drugiej strony § 2, Art.1, Ust. 3 mówi o tym, że nasz zamiar WKM musi zaopiniować... czy w tej sytuacji nie stajemy się jedynie organem doradczym? Z drugiej strony - oczekiwanie przez 3 dni na decyzję WKM może być również frustrujące dla nowych mieszkańców...

Szczerze mówiąc, więcej z tym upoważnieniem wiąże się obaw niż radości z niego płynących... Ale... zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Hmmm.... akurat co do tej decyzji, to mam pewne obawy... Dlaczego? Ano dlatego, że pomału doprowadzi to do zmniejszenia, poniekąd, obowiązków funkcji Księcia (pomijam, kto na Tronie zasiada) oraz do sprowadzenia monarchy do roli symbolicznej, ledwie reprezentacyjnej.

Odkąd pamiętam, to zawsze Książę nadawał obywatelstwo. Z wyjątkami takimi, iż od czasu do czasu zajmował się tym Dwór. Ale jednak były to osoby z otoczenia samego Księcia. Uważam, że tak powinno pozostać.

Obawy moje budzi także samo Zarządzenie, a dokładniej, §2, ust. 2 oraz § 2, ust. 1 pkt 3. Nadawanie obywatelstwa z jednej strony jest tylko pozorne, bowiem Książę ma prawo zmienić decyzję wydaną przez osoby decyzyjne, ale z drugiej strony nie narzuca na Księcia jakkolwiek kontroli nad tym, komu nadaje się obywatelstwo, jeśli Książę nie wyrazi swojej opinii przez 3 dni.

Czy to Premier, czy Regent, czy Wicekról i tak mają dostatecznie wiele swoich obowiązków, więc czy potrzebne jest poniekąd narzucanie na nich kolejnego, iluzorycznego? Inna sprawa, że i tak zawsze lud wyrażał swoje poparcie we wniosku o nadanie obywatelstwa opublikowane przez mieszkańca. Przez wzgląd na te opinie Książę nadawał, bądź nie, obywatelstwo.

@Władysław von Vincis
Wie Pan, temat jest dość ważny, więc radziłbym o odrobinę ogłady, a Pańskie zdanie może zostać opacznie zrozumiane.
Odpowiedz Permalink
Avril von Levengothon
Podpisuje się rękoma i nogami i nosem pod tym co powiedziało powyższe małżeństwo.

Dodatkowo mogę dodać iż obywatelstw nadajemy na tyle niewiele w skali roku, że to upoważnienie i tak jest w pewnym stopniu iluzją.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
A według mnie ten pomysł jest przecudowny. Szczerze dziękuję Księciu za ten przywilej dla prowincji. I jestem pewien, że skoro Książę jest przychylny prowincjom to i prowincje będę wierne Księciu. I nie powinniśmy roztrząsać sprawy, wszystko jest kwestią "dogadania się" namiestników z Jego Książęcą Mością.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Bardzo fajnie.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Bardzo dobrze, uważam że Namiestnicy prowincji powinni mieć możliwość swobodnego nadawania obywatelstwa.Sam jestem owocem takiego przywileju i nie widzę w tym nic dziwnego.
Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Jaśnie Oświecona Diuczesso!
Cytuję:
Cóż... Pełna jestem wątpliwości odnośnie tego upoważnienia. Rozumiem, że jako premier mogę z niego korzystać kiedy chcę, a kiedy nie chcę obywatelstwo zostanie nadane normalnym trybem?
Oczywiście. Nie pozbywam się tego prawa i nie pozbędę, tylko umożliwiam tym Namiestnikom, którzy będą chcieli z tego prawa w moimi imieniu korzystać. Sygnały miałem z różnych stron, ale dziwnie by to wyglądało, gdybym upoważnił tylko część Namiestników - traktuję na równo wszystkie Samorządy; sentymenty to inna sprawa ;)
Cytuję:
Czy to nie sprawi, że my - przedstawiciele władz prowincji będziemy oglądać się na JKM, a WKM na nas? Z drugiej strony § 2, Art.1, Ust. 3 mówi o tym, że nasz zamiar WKM musi zaopiniować... czy w tej sytuacji nie stajemy się jedynie organem doradczym?
I tak, i nie. Moja zgoda jest wymagana, ale równocześnie może być dorozumiana. Po 3 dniach milczenia z mojej strony, Wasz zamiar nabiera mocy.
Cytuję:
Z drugiej strony - oczekiwanie przez 3 dni na decyzję WKM może być również frustrujące dla nowych mieszkańców...
Nie jestem i nie mogę być 24 godziny w Księstwie, stąd 3 dni. Zwłaszcza przez wzgląd na ewentualne przerwy weekendowe. Jednak zapewniam, że nie będę czekał do ostatniej chwili lub zostawiał zamiaru bez rozpoznania, gdy będę obecny w Sarmacji.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Prześwietny Hrabio!
Cytuję:
Hmmm.... akurat co do tej decyzji, to mam pewne obawy... Dlaczego? Ano dlatego, że pomału doprowadzi to do zmniejszenia, poniekąd, obowiązków funkcji Księcia (pomijam, kto na Tronie zasiada) oraz do sprowadzenia monarchy do roli symbolicznej, ledwie reprezentacyjnej.
Nigdzie nie zrzekłem się nadawania obywatelstwa sarmackiego. I nie traktuję tego jako obowiązek, a jako prawo (jak jest to napisane w Konstytucji). Prawem tym mogę rozporządzać i nie uważam, żebym rozporządził zbyt mocno. Już czytam, że dałem zbyt mało.
Cytuję:
Odkąd pamiętam, to zawsze Książę nadawał obywatelstwo. Z wyjątkami takimi, iż od czasu do czasu zajmował się tym Dwór. Ale jednak były to osoby z otoczenia samego Księcia. Uważam, że tak powinno pozostać.
Mimo, iż na stałe osiadłem w Księstwie parę miesięcy po Prześwietnym Hrabim, to miałem wcześniej epizod przygody z Sarmacją i pamiętam, że nie tylko. A co do nadawania obywatelstwa przez osoby z Dworu, to już przed Wolną Elekcją zapowiadałem, że tak, w miarę mojej obecności, nie będzie. To mi się nie podobało.
Cytuję:
Obawy moje budzi także samo Zarządzenie, a dokładniej, §2, ust. 2 oraz § 2, ust. 1 pkt 3. Nadawanie obywatelstwa z jednej strony jest tylko pozorne, bowiem Książę ma prawo zmienić decyzję wydaną przez osoby decyzyjne, ale z drugiej strony nie narzuca na Księcia jakkolwiek kontroli nad tym, komu nadaje się obywatelstwo, jeśli Książę nie wyrazi swojej opinii przez 3 dni.
Oczywiście, że mam prawo zmienić i nie decyzję, a zamiar - decyzja jest podejmowana dopiero PO przysiędze. Natomiast moja opinia jest pomiędzy zamiarem a przysięgą. Najpierw narzeka Hrabia, że rzekomo pozbywam się nadawania obywatelstw, a tutaj narzeka, że jeszcze to kontroluję. To jak to jest? Mam się "pozbywać" czy nie? A co do kontroli - jakiż to inny przepis narzuca na mnie obowiązek kontroli? Dlaczego mam na siebie narzucić dodatkowe obowiązki w swoim zarządzeniu?
Cytuję:
Czy to Premier, czy Regent, czy Wicekról i tak mają dostatecznie wiele swoich obowiązków, więc czy potrzebne jest poniekąd narzucanie na nich kolejnego, iluzorycznego? Inna sprawa, że i tak zawsze lud wyrażał swoje poparcie we wniosku o nadanie obywatelstwa opublikowane przez mieszkańca. Przez wzgląd na te opinie Książę nadawał, bądź nie, obywatelstwo.
A gdzie w moim upoważnieniu jest napisane, że nakładam, narzucam(!) obowiązek na Namiestników? Upoważniam ich do tego - nie chcą, nie muszą z tego upoważnienia korzystać. Gdzie w Konstytucji, czy ustawie o obywatelstwie jest napisane, że muszę oglądać się na opinie obywateli? Robię to zwyczajowo i jeszcze przed Wolną Elekcją zapowiadałem, że z tego zwyczaju nie zrezygnuję. Wierzę, że Namiestnicy w większości podobnie będą się zachowywali. Zresztą upoważnienie to bardzo szybko można i rozszerzyć, i zmniejszyć, czy nawet cofnąć.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
[009] Odczuwam głębokie zaniepokojenie zaistniałą sytuacją i wzywam do deeskalacji!
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Rozwiał WKM moje obawy. Dziękuję.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Odkąd pamiętam, to zawsze Książę nadawał obywatelstwo.
W latach 2006-2007 (pierwsze małżeństwo z MW) nadawał je również Mandragor Jutrzenki, a za panowania JKW Daniela Łukasza - również Król Teutonii.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.