Bullace Inc., Albert Felimi-Liderski, 20.09.2014 r. o 17:56
FC Bullace – Droga ku chwale [13.09 – 20.09.14 r.]
Seria wydawnicza: FC Bullace

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
52Jej4Oh.png

Minął nieco ponad tydzień od mojego pierwszego artykułu w roli szkoleniowca FC Bullace. W tym czasie rozegraliśmy dwa spotkania – jeden ligowy, a drugi towarzyski. Streszczając bardzo doraźnie poniższą notatkę, zdradzę Wam, że poszło nam nieźle.

Na początek może opowiem trochę o sytuacji pozaboiskowej w zespole. Cały czas przeprowadzamy – a może bardziej próbujemy przeprowadzać – drobne roszady w składzie. Szkółka młodych talentów pracuje pełną parą, podobnie jak cały sztab szkoleniowy, który miał sporo pracy z przywróceniem naszych zawodników do pełni formy. Atmosfera w drużynie jest coraz lepsza, z każdym dniem chłopcy coraz bardziej się ze sobą zgrywają – na boisku oraz poza nim.

Na ten moment to wszystko w kwestiach innych niż meritum, czyli oczywiście spotkania. Nie chcąc zanudzać, przejdźmy do raportów meczowych:

1gRVGZTG.jpg

Sobota, trzynasty września roku 2014, godzina 20:30. Jestem nieco zdenerwowany, tak jak moi zawodnicy. Zaraz rozpocznie się wielkie, piłkarskie święto. W Czarnolesie miejscowa Dyskobolia podejmie nasze
FC Bullace. Musimy się w końcu przełamać, stać nas na trzy punkty!


Doszedłem do wniosku, że lubię wstępy w czasie rzeczywistym toteż będę je stosował częściej. Zmierzyliśmy się, o czym już doskonale wiecie, z Dyskobolią, na ich terenie. Liczyłem na co najmniej jeden punkt w tym starciu, a po cichu miałem nadzieję, że moi zawodnicy zdobędą się na zwycięstwo. Powiedzmy, że prawie się im udało.

Mecz rozpoczął się dla nas pomyślnie. Sędzia nie zaliczył nam bramki w 16 minucie, ale mimo to chłopcy nie poddali się i objęliśmy prowadzenie w 20 minucie za sprawą dwójki Nate McCleod i Louie Bowen. A to dopiero był początek dzisiejszych popisów tej dwójki...
Nasze szczęście nie trwało jednak długo – rywale szybko wyrównali, a pomocnik mojej drużyny – Al Graves wyłapał bezsensowną żółtą kartkę. Nic nie zwiastowało tych wszystkich chorych rzeczy, które miały się dopiero wydarzyć... Objęliśmy prowadzenie w 31 minucie, ponownie za sprawą duetu McCleod - Bowen.
W ciągu czterech minut straciliśmy jednak dwie bramki i przegrywaliśmy. To się nazywa emocjonujący mecz!
Wydawało mi się, że nie zdołamy się już podnieść. W końcu rzadko bramkarz musi wyjmować piłkę z siatki dwukrotnie w tak krótkim odstępie czasowym. A jednak, myliłem się. Sytuacja się diametralnie odmieniła w 38 i 40 minucie, kiedy to strzeliliśmy dwie bramki, hattricka skompletował Bowen, a McCleod mógł się cieszyć z trzeciej oraz czwartej asysty. 4-3!

Pokopaliśmy jeszcze parę minut i nastąpił koniec pierwszej połowy. Mieliśmy przewagę we wszystkich statystykach, było dobrze. Liczyłem, że utrzymamy przewagę z pierwszej połowy. Los jednak znowu dał mi pstryczka w nos...

Dwanaście minut po rozpoczęciu drugiej odsłony, czerwony kartonik ujrzał Marcus Pittman. Zachował się skandalicznie, „skosił” jednego z rywali. To było dla nas olbrzymie osłabienie – zaczęliśmy grać wyraźnie gorzej, brakowało tego jednego zawodnika – a to do krycia, do pressingu, czy nawet do odebrania kluczowego podania od partnera.
Dyskobolia wykorzystała naszą grę w osłabieniu i w 59 minucie wyrównała z rzutu wolnego. Czułem, że wypuszczamy nawet ten jeden punkt z rąk. Na szczęście nasz bramkarz – Isaac Sykes – obronił aż cztery groźne strzały gospodarzy i uratował remis.

Podsumowując, zagraliśmy nieźle. Szkoda tej czerwonej kartki, może mecz potoczyłby się inaczej? Smutne jest również to, iż w drugiej połowie nie mieliśmy ani jednej szansy na bramkę, w posiadaniu piłki również ostatecznie przeważali piłkarze z Czarnolasu. Musimy się w końcu przełamać i zdobyć trzy punkty. Najbliższa okazja niestety dopiero 27 września (pauzujemy najbliższą kolejkę), kiedy to podejmiemy na wyjeździe Frelsi 7 Eldorat. Nie będziemy jednak próżnować przez tyle czasu! Mamy zaplanowany już jeden sparing. Zmierzymy się z FC RatTeam, drużyną aspirującą do mistrzostwa Niższej Ligi. Spotkanie z silniejszym rywalem pozwoli nam nabrać więcej doświadczenia, które jest nieocenione w meczach o stawkę.

xoix0887.jpg

Kolejny, deszczowy wieczór w Bullace. Dzisiaj zmierzymy się z FC RatTeam, z pewnością lepszą na ten moment drużyną od nas. Jest to tylko mecz towarzyski, ale zagramy to spotkanie na 100 procent, pokażemy na co nas stać!

Rywale, zgodnie z moimi przypuszczeniami, nie wyszli w podstawowym składzie. Rattus potraktował to spotkanie jako pewny rodzaj treningu i szansę dla nominalnych rezerwowych do pokazania ich umiejętności. My natomiast zagraliśmy najlepiej jak umiemy z podstawową jedenastką na placu boju. Poszło dobrze.

Mecz był nudny i nie ma co się nad nim zbytnio rozpisywać. Przeważaliśmy przez całą długość spotkania, a bramkę strzeliliśmy w 65 minucie za sprawą kapitana, Marcusa Pittmana. Niestety, nasi rywale szybko wyrównali za sprawą zawodnika z egzotycznym nazwiskiem, zajeżdżającym skandynawią. Mniejsza z tym – zagraliśmy dobre spotkanie, które napawa optymizmem na przyszłość. Oby tak dalej, chłopaki!

jUqKMc9t.jpg

Podsumowując, jestem zadowolony z postawy moich zawodników. Uważam, że jesteśmy w stanie zająć w tym sezonie siódme miejsce w Niższej Klasie. Wyłącznie jakaś wspaniała dyspozycja, zwycięstwa za zwycięstwami i oczywiście szczęście mogłoby sprawić, iż wskoczymy do czołowej piątki. Jestem jednak pesymistą, a co ważniejsze, realistą, w związku z czym nie liczę na przysłowiowego "farta".

Jako, że w tej kolejce pauzujemy, mamy trochę więcej czasu na trening i jakieś sparingi. Prawdopodobnie zagramy takowy w środę. Następny mecz w SLP rozegramy 27 września. Podejmiemy NTOK 7 Eldorat, drużynę zdecydowanie w naszym zasięgu. Mamy szansę na trzy punkty.

Zbliżając się do końca tego raportu, chciałem zaprosić wszystkich Sarmatów do spróbowania swoich sił w Ligue 1 Sarmacja, inicjatywie przedstawionej przez p. Mateusza Karolkiewicza. Rozgrywki będą odbywać się w darmowej grze FIFA World. To kolejne podejście p. Mateusza do tego typu "mistrzostw". Sprawmy, żeby tym razem wypaliło! Szczegóły TUTAJ.

Dziękuję za uwagę, kolejny artykuł już niebawem.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
8 355,00 lt
Ten artykuł lubią: Siergiusz Asketil, Michel von Vincis-d’Agnou, Torkan Ingawaar, Henryk Leszczyński, Adunaphel Kovall, Vladimir ik Lihtenštán, Marek von Thorn-Chojnacki, Mateusz Karolkiewicz, Wiktor Marecki, Michaś Elżbieta II, Zbyszko Gustolúpulo, Jack von Horn, Krzysztof Czuguł-Chan, Yutte Pónkrokk, Ryszard Paczenko.
Komentarze
Siergiusz Asketil
Wspaniały artykuł! Liczę na regularność.
Odpowiedz Permalink
Torkan Ingawaar
świetny artykuł! Mamusia będzie waszym najwierniejszym kibicem! Dalej synuś, do boju po puchar!
Odpowiedz Permalink
Adunaphel Kovall
Gratuluję sukcesów(w roli szkoleniowca), artykuł miło się czyta, oby tak dalej!
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Mimo, że sport to ostania rzecz, jaką bym się interesował, ściana jest zacna, serce i komentarz się należą.
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Tak,piękna tapeta.Komentarz się należy.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Liberi
Może kiedyś przyjdę na korepetycje :)
Odpowiedz Permalink
Michaś Elżbieta II
Wszystko w kwestiach innych
Niż meritum
Siódme miejsce w
NASZEJ
klasie
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
Kto robił LOGO?
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
Diuk Krzysztof Czuguł-Chan.
Odpowiedz Permalink
Yutte Pónkrokk
Bardzo dobry artykuł. Liczę jednak, iż nie spełni się Pańska opinia na temat następnego rywala i ten rywal nie bedzie miał problemów z rozbiciem FC Bullace ;). Pozdrawiam.
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
Zacna robota Diuka.
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Z innej beczki, kto prowadzi NTOK 7 Eldorat?
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
Yutte Pónkrokk :)
Odpowiedz Permalink
Yutte Pónkrokk
Racja Panie Felimi-Liderski :)
Odpowiedz Permalink
Wincenty Wałachowski
Świetny artykuł
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.