Park Stołeczny, Ivusia Buddusówna, 07.11.2014 r. o 17:27
Godne życie - z notatek Rozkocjusza

Za młodu to się szalało, kupowało taniej a drożej sprzedawało. Biznes gonił biznes a jeszcze i znalazł się czas na dziewki oraz spijanie piwnej pianki.

640px-Tuke%2C_Henry_Scott_%281858%E2%80%931929%29%2C_%22The_Bathers%22.jpg

Dni mijały beztrosko, w głowie szumiało każdego dnia i każdej nocy. Przyjemne chwile zdawały się być na porządku dziennym, nie dbało się o nic. Nie wiem doprawdy kiedy to nastąpiło, ale z czasem błysk w oku nagle stał się jakby bladszy i mniej śmielszy... Włosy zaczęły płowieć a paznokcie nabierać żółtawej barwy. - Czas zwolnic tępo - wielu moich przyjaciół od szabli i przepitki, po tych pierwszych symptomach właśnie tak pomyślalo i skuliło się gdzieś głęboko w domowych pieleszach śledząc przy grzańcu licytacje nowych znaczków i ircowe relacje sfrustrowanych młodziaków dopiero wchodzących do świata.

Na początku wolności od prac wszelakich było bardzo przyzwoicie. Zamiast kinderbalów na konferencjach gg; rzucanie w siebie klaserami i liczne spotkania z zarezerwowanymi dla nas miejscami honorowymi. Blichtr, blink-blink i złote mankiety. Szykowna i dobrze usytuowana śmietanka towarzyska, niczym filtr eliminująca młodzieńcze pytania. Wnuczęta, ciocięta, i inni musieli się nabiegać, aby móc rozwiać swoje wątpliwości - Jak to bylo na wojnie, kim był diuk Nowicki, a kim był ten i ten przed pięćdziesiątą metamorfozą. - Starość okazała się być bogactwem i wielką mądrością. Tylko momentami, w powietrzu, wraz z lekko słodkawym zapachem wydobywającym się z albumów ze zdjęciami pełnych wspomnień, czuć było potrzebę misyjności a nawet maleńką potrzebę regresu sprzed ery znaczków...

No, ale bajka się skończyła wraz pieniędzmi wydanymi na mikroloterię, znaczki, bankiety, czarnoleską zdrapkę i inne takie, takie. Niby to proste. Zarobić. Zbić majątek. Wrocić do młodości, ale wszystko się komplikuje, gdy chce się, a nie może. Bo weny brak, bo pewne sekwencje przerabiało się wiele razy. Trudne sprawy.

Jak to żyć godnie w swej wirtualnej, leniwej starości, gdy nagle kończą się pieniądze? Podzielcie się doświadczeniami!
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
3 197,00 lt
Ten artykuł lubią: Michał Pséftis, Siergiusz Asketil, Karolina Aleksandra, Markus Arped, Krzysztof Kura, Ignacy Urban de Ruth, Adam Jerzy Piastowski.
Komentarze
Michał Pséftis
Nie ma pieniędzy, nie ma co jeść... Teraz pozostaje mi tylko stanowisko Byłego Konsula i zagwarantowany przez Konsulat nieduży apartamencik w centrum Eldoratu. Piszę książki dla potomnych na starość.
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Męskie akty? brak komentarza.
Odpowiedz Permalink
Torkan Ingawaar
:D
Odpowiedz Permalink
Ivusia Buddusówna
Czasem mam wrazenie Marek, ze Ty nie czytasz wiekszosci artykułów, które komentujesz... Pytalem cenzora czy mozna upubliczniac takie obrazy i uzyskalem potwierdzenie.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.