Holding MaHi hito, Ivan von Lichtenstein, 12.12.2014 r. o 17:58
Frahenburg - budowa.

D
nia 5 grudnia 2014 roku, JKM Tomasz Ivo Hugo nadał lenno Ivanowi Dymitrowi von Vincis-Kazakov. Ta osoba nie próżnuje i już pierwszego dnia zaczęła proces budowy baronii.



Dzień 1 i 2

P
ierwsze dwa dni, Ivan von Vincis-Kazakov spędził w szybko postawionym obozie, kilkaset metrów od miejsca gdzie według planów będzie znajdował się zamek. Po wypiciu przepisowej herbaty, nadzorował rozstawianie namiotów dla budowniczych, kucharzy oraz architektów. Postawiono też kuchnię polową, mieszczącą się w największym namiocie. Potem Ivan razem z dziesięcioma budowniczymi, których miał przy sobie (wynajął ich w Athos) czekał na przybycie setki mężczyzn - architektów, kucharzy oraz budowniczych.
namioty.jpg

Gdy nareszcie budowniczy ubrani w czarne kombinezony, oraz architekci ubrani w modnym ostatnio stylu fahrenburskim, zapoczątkowanym przez Ivana Dymitra von Vincis-Kazakova, przybyli do obozu, było już ciemno. Nie czekano więc długo i zwołano zebranie architektów w kuchni polowej. Tam debatowali do północy, a następnego dnia udali się na miejsce budowy. Wszystkie maszyny były powoli przygotowywane w obozie, ale architekci chcieli poznać teren, który musieliby zaprojektować.
Dzień 3 i 4

A
rchitekci wycenili łączny koszt budowy baronii na 780 456,53 liberty. Znany z chciwości Ivan Dymitr von Vincis-Kazakov odmówił wydania takiej sumy pieniędzy, spośród których aż 200 tysięcy libertów miało być przeznaczone na pensję dla robotników i architektów, a reszta - na materiały. Targowali się do oporu, aż w końcu Ivan powiedział że nie będzie płacić więcej niż 580 tysięcy. Architekci postawieni pod ścianą, zgodzili się. W nocy, o godzinie 23:29 w obozie wybuchł zbrojny bunt. Budowniczy łapali za młotki, łopaty i inne narzędzia budownicze, które mogłyby służyć do siania śmierci. Przerażony Ivan uciekł z obozu o godzinie 23:37 i pieszo dotarł do Athos, skąd limuzyną dotarł do wybrzeża. Tam zniknął z oczu naszych dziennikarzy, sprytnie posługując się podrobionym nazwiskiem.
Beckett_in_office_with_mercer_and_captains.jpg

Nasze zdjęcie uchwyciło twarz podejrzanego mężczyzny, z którym rozmawiał Ivan przy wybrzeżu.


Dzień 5 i 6

P
o ucieczce Ivana, wszyscy architekci przestali pracować nad planami, budowniczy przestali wyładowywac materiały - przecież nie miał kto za nie zapłacić, ani za ich ciężką pracę. Natomiast, w ciężarówce należącej do Ivana znaleziono mnóstwo kartonów pełnych gellońskiej whisky. Architekci podzielili się alkoholem między sobą (budowniczym nic nie pozostawili!) i zaczęli pić na umór. Zauważyli to budowniczy, którzy pobiegli tłumnie do ciężarówki i obrabowali ją z resztek whisky. Tak minął dzień piąty, a rano, dnia szóstego wszyscy mieli takiego kaca, że siedzieli w namiotach pół dnia, a potem kucharze ostatkiem sił ugotowali dla nich obiady. Rzucili się na nie jakby nie widzieli jedzenia od tygodnia, a pałaszowali a im się uszy trzęsły. Kolacji nie było, jednakże przyjechała baridajska ciężarówka z logiem KGB. Kierowca mówił że chce do Ivana. Robotnicy nie byli z tego zadowoleni - wyjaśnili kierowcy całą sytuację, a potem uważnie obejrzeli ciężarówkę od wewnątrz. Wandejski antyalkohol! I jak tu się nie oprzeć...

D
nia szóśtego, o godzinie 23:30 wszyscy w Frahenburgu byli zmorzeni snem, toteż nie słyszeli głośnych odgłosów marszu. Maszerowało pięćdziesięciu mężczyzn ze strzelbami, w trójgraniastych kapeluszach, którym dowodził Ivan Dymitr von Vincis-Kazakov.
4029660802a5596130380l.jpg
Szczęśliwi ci którzy nie obudzili się przy głośnych odgłosach ich marszu.


Dzień 7

P
owoli budzili się skrępowani grubymi sznurami robotnicy i architekci. Nad nimi stali ubrani w czerwone mundury i czarne, trójgraniaste kapelusze, żołnierze. W rękach trzymali muszkiety z nałożonymi bagnetami, którymi dźgali śpiących.
- Wstawać! Wstawać!
Skrępowani robotnicy i architekci, na kacu wstali i wbiegli co przygotowanych specjalnie dla nich ciężarówek, które zawiozły ich na miejsce budowy. Na wzgórzu, gdzie mieli wybudować zamek, wznosiła się drewniana szubienica.
250px-Tombstone_courthouse_gallows.jpg

Ivan Dymitr von Vincis-Kazakov, ubrany w czarny elegancki strój, wszedł na szafot i pomachał wychodzącym z ciężarówek budowniczym.
- Zwróciliście się zbrojnie przeciwko mi, baronowi Księstwa Sarmacji. Na wasze miejsce już znalazłem chętnych - to mówiąc wskazał drogę do obozu, po której przyjeżdżały do obozowiska kolejne ciężarówki z nowymi robotnikami.
Ivan uśmiechnął się widząc ich smutne spojrzenia.
- Powiedźcie, kto was prowadził w czynie zbrojnym?
- Siergiej i Syriusz - wykrzyknął jeden z nich.
- Dobrze. W takim razie Siergieju i Syriuszu, wstąpcie na szafot. Ty, coś na nich doniósł - nie myśl że spotka cię nagroda. Za donosicielstwo podzielisz ich los.
Dopiero wtedy zgromadzeni ujrzeli kata w czarnym płaszczu. Syriusz i Siergiej stanęli na drewnianych krzesłach, na szafocie. Kat zawiązał im pętle na szyję, po czym kopnął krzesła, wieszając skazańców. Odczekał kilka minut na śmierć, po czym ściągnął ciała z szubienicy i zrzucił z góry w dół. Potem spojrzał na donosiciela, który już był na szafocie i uczynił z nim to samo. Ivan udał się do obozu, skąd obserwował obóz. Wydał rozkaz by stracić wszystkich architektów, oraz 20 % budowniczych. Reszcie kazał wypalić na prawym ramieniu znak Baronii Frahenburg, po czym wypuścić.




Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
4 203,00 lt
Ten artykuł lubią: Markus Wettin, Teodozjusz Azoramath-Arped, Jack von Horn, Calisto Norvegicus-Chojnacka, Zbyszko Gustolúpulo, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Julian Fer at Atera, Sucio Vips, Juraj Janosik.
Komentarze
Kamil Warior von Vincis-Kazakov
0/10 za to że nie zwróciłeś się do mnie, a piszesz to w holdingu. :D

A tak serio, całkiem super.
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
Kod
logo KGB : [img]http://img.sarmacja.org/thumbs/normal/mtkL734U.png[/img]
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Ignaś wykonał.
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Szubieniczki są piękne.
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Serduszko też.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Ale szubienica - to bardzo mało poprawne politycznie!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.