Głos Sclavinii, Sereus von Ahabejż, 14.04.2015 r. o 00:34
Nowość-Mutacja-Abnegacja

W
trakcie przeglądania forum Sarmacji trafiłem swego czasu na ciekawą opinię, że to co jest podstawą w rzeczywistości – stałość, poczucie bezpieczeństwa, jest śmiertelnym zagrożeniem dla mikronacji. Muszę się zgodzić z tym twierdzeniem. Bezpieczna kołderka utartych schematów może się nudzić. To może tłumaczyć zainteresowanie jakim cieszył się żart-głosowanie w Baridasie. Może jednak należy poruszyć sam system, by wyciągnąć z niego nową jakość?

jeA35w6t.jpg

Nowość

Każdy ustrój ma to do siebie, że podlega ewolucji inaczej nie mógłby funkcjonować. Obrasta w nowe przepisy, definiuje normy i kreuje zasady. Czasem próbuje tworzyć rzeczywistość i wymuszać zmianę mentalności.

Pierwszą moja refleksją w wypadku obecnego systemu jest to jak bardzo potrzebuje on nowej niszy którą zajmie, obecnie wciąż porusza się w tych samych ramach. Sposób w jaki Sarmacja odnosi się do nowych użytkowników, jak mają być traktowani obywatele i w co trzeba zrobić by obywatelem zostać – to wszystko są odwieczne tematy debat. Jednakże rozwój nie goni w piętkę!

Ekipa rządząca ma narzędzia do wyszukiwania nowych form aktywności. Te same kompetencje spoczywają na władzach prowincji. Dobrym krokiem może być Filharmonia w Teutonii. Ale to zaledwie kropla, która nie zmieni rzeki. Za tym działaniem powinna pójść inicjatywa ustawodawcza, która nada ramy nowej aktywności tworząc warunki, które pozwolą na rozwój.

Zapaść przeżywa nauka. Gdy TIH opublikował jeden krótki artykuł, była chwilowa radość, ale działalności w tej materii próżno szukać. Zerowy budżet na naukę zemści się w dalszym rozwoju. Wszak wiedza jest dźwignią rozwoju – dlaczego nie mamy wynalazków, dlaczego nie mamy relacji z epickich przedsięwzięć?

Gospodarka, głupcze! Tu też trzeba uciec do przodu. Ciągle brakuje środków na koncie Funduszu Pracy – sądzę, że należy na nowo napisać algorytmy, należy przygotować się pod handel międzynarodowy. Na początek nieregulowany, później potwierdzany umowamu handlowymi.

Widzę tu potencjał dla MSZ, które powinno intensywnie lobbować na wymianę zagraniczną i kreację nowych form współpracy. Dlaczego nie można ustalić wspólnych przedsięwzięć? Obecne mają wymiar głównie polityczny – co z innymi polami działalności?

Mutacja

Czas uderzyć w podstawy ustroju, przejrzeć wszystkie akty prawne i skodyfikować ich zapisy w poszczególne bloki: Kodeks Karny, Cywilny i Handlowy. Oczywiście należy dodać do tego konstytucję, ustanowić na nowo zakres praw i działań prowincji.

Ustrój zakłada, że Sejm jest niezależny od prowincji, to oddala go od obywatela. Każda z prowincji powinna mieć w Sejmie swoich dwóch reprezentantów, a ogół Sarmatów powinien móc wybrać w wyborach powszechnych Kanclerza, który zasiadałby jako dziewiąta osoba w Sejmie. Kanclerz odpowiadałby za prowadzenie polityki Księstwa, jak dotychczasowy Premier i odpowiadałby przed Zgromadzeniem (Sejm i Książe). Ten układ wciągnąłby to co się dzieje na szczeblu prowincji do polityki ogólnosarmackiej i pozwoliłby zwiększyć korelację między tymi podmiotami, spowodowałby też konieczność konsultacji miedzy poszczególnymi częściami Państwa. Uniezależniłbym też siłę głosu od ilości wsi lennych, za to dałbym najbardziej zasłużonym obywatelom mozliwość zgłaszania zapytań/inicjatywy ustawodawczej.

Wróćmy jednak do Gospodarki. Tu odwołam się do swoich poprzednich prac i przyszłego projektu gospodarczego, a na tę chwilę nakreślę tylko najważniejsze elementy i relacje.
  • Każdy z Mieszkańców i Obywateli dąży do osiągnięcia Dobrostanu
  • Dobrostan jest złożeniem zaspokojania Potrzeb Podstawowych i Luksusowych
  • DP są generowane przez Wsie i Folwarki
  • DL można tworzyć w Manufakturach (za pomocą DP) lub kupować w Punktach Handlowych
  • DP można przejeść lub sprzedać/kupić na rynku, ceny zależą od popytu i podaży
  • DL dzielą się na trwałe – podnoszące procentowo skuteczność DP i nietrwałe dające jednorazowy bonus do Dobrostanu
  • Same DP nie pozwalają podnieść wskaźnika Dobrostanu powyżej 2/3 paska
  • DL podlegają barterowi oraz umowie kupno-sprzedaż lub wypożyczenia między Sarmatami
  • PH generują losową ilość DL na podstawie wydanych w nich kwot pieniężnych i na podstawie popytu i podaży kształtują ceny
  • PH staną się punktem wyjścia do handlu między nacjami
  • Rząd dysponuje narzędziami do interwencyjnego skupu DP i ich ewentualnej sprzedaży
  • Rząd przygotowuje miesięczną prognozę produkcji DP z jednej Wsi
  • W ramach spółek i instytucji można tworzyć Manufaktury lub produkować DP

Wymusza to konieczność przeprogramowania relacji między Sarmatami i Instytucjami, które zmuszą do większej interakcji. Rząd ma też możliwość regulowania rynku za pomocą prognóz i interwencji, bez zbędnego i sztucznego Funduszu. Ma też możliwość, za pomocą NIA regulować mechanizmy działania DL. W ten sposób część ekonomiczna wymusi nową dynamikę interakcji społecznych. Jest to wielkie pole do popisu dla władz. Jeśli Punkty Handlowe umocujemy w konkretnych Prowincjach, pozwoli to na regionalizację i wzbogaci całe przedsięwzięcie. W sieć tego typu działań można włączyć np. Mennicę Eldoracką i Pocztę Baridajską.

Abnegacja

Trzeba porzucić uprzedzenia, pozwolić umrzeć starym pomysłom i odrzucić dawną politykę. W tej części nie poddam konkretnych rozwiązań, bo każde odrzucenie trzeba przemyśleć już w nowym formacie. Już teraz można jednak przygotować się nowy reset. Złożyć ostatnie ofiary.

W podsumowaniu powiem, że każda z wyżej wymienionych zmian i nowości wymaga odrzucenia starego spojrzenia. Potrzeba nam spojrzenia na nas już nie jako państwo, a jako społeczeństwo i budowa czegoś nowego, a dekonstrukcja starych zasad.

I ostatnie słowo, na zakończenie. Nie wyczerpałem tematu, a moje obserwacje nie są do końca pełne – ale przez dwa lata obserwacji Sarmacji z boku sądzę, że wiem czego ona potrzebuje.
Dotacje
2 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Helwetyk Romański, Karolina Aleksandra, Tomasz Ivo Hugo, Kristian Arped.
Serduszka
6 354,00 lt
Ten artykuł lubią: Helwetyk Romański, Karolina Aleksandra, Laurẽt Gedeon I, Vladimir ik Lihtenštán, Tomasz Ivo Hugo, Julian Fer at Atera.
Komentarze
Helwetyk Romański
Tylko ten kodeks cywilny…
Odpowiedz Permalink
Sereus von Ahabejż
Prawa Cywilnego oczywiście, skrót myślowy
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Pomysł Sejmu z reprezentantami samorządów już był. Nie pamiętam teraz w sumie, jakie argumenty podówczas padały...

Ale po Sejmie Walnym widać, że jest sporo osób, które nie są zainteresowane polityką ogólnosarmacką, albo interesują się tylko jej efektami, a nie robieniem w niej.

Być może Sejm z reprezentantami prowincji byłby dobry. Ciężko mi oceniać, bo możliwości są różne — może politycy zaczęliby rodzić się w samorządach, przekonywać swoich współsamorządowców, żeby pozwolili im objąć mandat w Sejmie; a być może byłoby inaczej, samorządowcy woleliby zająć się samorządami, a do Sejmu delegowaliby tylko ludzi, coby obserwowali sytuację. Nie wiem. Poeksperymentować można.

Z systemem gospodarczym jest taka kwestia, że NIA coś pisze. Mają własne pomysły i zapewne teraz wdrażają je w życie. Jakkolwiek nie znam się aż tak na gospodarce — dlatego samych pomysłów nie skomentuję — zawsze pozostaje podstawowa kwestia. KTOŚ musi to napisać.

Teutoński Instytut Historii, z tego co mi wiadomo, działa w miarę regularnie, publikując artykuły. Ma także ładną stronę :) Jeśli potrzeba libertów na konkretną inicjatywę, popularyzującą naukę, zawsze można skontaktować się z władzami samorządu lub Radą Ministrów w celu uzyskania dotacji.

Lecz, ogółem, nie wykluczam żadnej z tych idei. Po prostu wskazuję problemy z nimi. Ale to nie oznacza, że nie warto się nad nimi zastanowić ;)
Odpowiedz Permalink
Sereus von Ahabejż
Raz na rok to też jakaś regularność. Nie prześledziłem dokładnej częstotliwości TIH, ale na tle innych tematów występujących w prasie jest to marna ilość. Nawet nie chodzi o zwiększenie częstotliwości tego konkretnego podmiotu, tylko o stworzenie możliwości i zachęty do inicjatyw naukowych. Prosta dotacja nie wystarczy. W jaki sposób rozróżnić sensowny wniosek o grant od bezsensownego? Nie lepiej powołać odpowiedni organ wyspecjalizowany w nauce?

Czy nie ma narzędzi do wywarcia wpływu na NIA? Poza tym samo pisanie powinno być stosunkowo proste, jeśli tylko algorytm zostanie dobrze opisany, co jest rzeczą do zrobienia. Jak mówię tu są tylko założenia i szkic relacji.

W moim odczuciu Sejm powinien angażować każdego obywatela. Myślę, że ordynację można ustanowić tak, że prowincja decyduje o sposobie wystawiania posłów. Sclavinia ich np. wybierze wyborach powszechnych, a Baridas namaści osoby zgodnie z prawem absolutyzmu. To jak podejdzie do tego prowincja powinno być jej sprawą. Oczywiście można uznać, że każde para posłów jest wybierana przez wybory powszechne w danej prowincji, ale myślę że świadomość specyfiki, wyjątkowości i jednocześnie równości pociągną obywateli.

Trzeba nowego środka ciężkości, który pchnie Państwo na nowe tory. Wyzwoli idee.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
a co nam tak obrodziło w filozofów polityki?
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Bo jak nie ma prawdziwych polityków to można pofilozofować chociaż.
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
Arbeit Macht Frei.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Fizolować każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej choć lepiej zabrać się za coś konkretnego :)
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Filozofować to każdy, a robić nie ma komu.
Odpowiedz Permalink
Daniel January von Tauer-Krak
Cytuję:
a co nam tak obrodziło w filozofów polityki?
Nie ma ich, aż tak dużo.
Odpowiedz Permalink
Wincenty Wałachowski
Idee, idee. Każdy może sobie nad polityką filozofować, ale konkretyzacja tychże idei jest realna wyłącznie w teorii... Zgadzam się z Hetmanem - sarmacka polityka musi obrodzić w konkretne czyny, a nie puste idee. Taka moja opinia.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Łożesz, nie wiedziałem, że tak donisłe słowa kryją sie pod "Arbeit Macht Frei"!...

Proszę mi pokazać jakie czyny w polityce wzięły sie bez idei. Puste, to zazwyczaj są słowa. Za ideami muszą iść po prostu czyny. W polityce czyny nie oparte na ideach, zazwyczaj rodzą jedynie liche konstrukcje, a nie podwaliny pod funkcjonowanie państwa.
Odpowiedz Permalink
Wincenty Wałachowski
Nie, mi nie o to bynajmniej chodzi. Problem jest właśnie w tym, że idea niezrealizowana przez przypisanym jej czynem nie jest tak wartościowa, niż gdyby była w taki sposób zrealizowana.
Same czyny przed ludżmi liczą się bardziej niż idee je określające.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
No ale Pan Ahabejż dopiero co ogłosił swoje idee. Idee, których nie da się ot tak wprowadzić w życie - już teraz i samemu. Warto podyskutować nad ideami i warto tymi ideami poprzeć czyny. Ale wszystko po kolei.
Odpowiedz Permalink
Wincenty Wałachowski
Otóż to. Widzę, że Wasza Książęca Mość zrozumiał.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.