Park Stołeczny, Ludwik Tomović, 27.04.2015 r. o 23:35
Przeprosiny

Dura lex, durex sed lex.

A więc, zgodnie z wyrokiem przepraszam Juliana Fer, za to że użyłem wobec niego copypasty. Moim celem nie było urażenie go, a z tego że wyszło jak wyszło jest mi niezmiernie przykro.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
881,00 lt
Ten artykuł lubią: Alfred.
Komentarze
Roland Heach-Romański
Od niechcenia się nie liczy :P
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Trochę mnie tu zawiódł TK. Zamiast nakazać jakąś pokorną formułkę, zasądził jedynie 'przeprosiny'. Kogoś, kto przeprasza w tym stylu nie powinno się w przyszłości zwalniać z odbycia kary. Bo jak niby ten bezczelny bełkot ma uczynić komuś zadość?
Odpowiedz Permalink
Alfred
No cóż. Z wymiarem sprawiedliwości można wygrać bitwę, ale nie wojnę.
Odpowiedz Permalink
Michał Pséftis
Ale jak można obrazić się o copypastę?
Odpowiedz Permalink
Alfred
Kawaler Fer nie wiedział, że to jest copypasta.

Oczywiście tekst był całkowicie oderwany od artykułu, pod którym go zamieszczono, co powinno raczej skłonić do skontaktowania się z p. Tomlinsonem drogą prywatną w celu uzyskania wyjaśnień, a nie składania pozwu od razu - stąd Trybunał nie przychylił się do wniosku o przeniesienie kosztów sądowych.

Nie wątpię, że nie było intencją zamieszczenia feralnego komentarza urażenie kawalera Fera, ale "wyszło jak wyszło" i wypadało przeprosić. Tylko to nakazał Trybunał.

Nie podoba mi się natomiast śmieszkowanie z wymiaru sprawiedliwości typu "przeprosiny są jakie są, ale są, i co mi pan zrobisz?", ale nie da się ukryć, że nakaz TK został wypełniony. Taka postawa może co najwyżej wpłynąć na osąd składu orzekającego następnym razem, jeśli taki będzie.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.