Rada Ministrów, Karolina Aleksandra, 01.05.2015 r. o 00:39
[SOBOS] Czy artykuły powinny mieć taką samą wagę jak posty/komentarze?
Seria wydawnicza: Sondaże

70w6DBrg.png

W wyniku dyskusji, które ostatnio rozgorzały, Sarmacki Ośrodek Badania Opinii Społecznej postanowił zbadać opinie Sarmatów na temat wagi artykułów w rankingu aktywności, w stosunku do postów i komentarzy.

4KA70DiV.png

W sondzie udział wzięło 39 osób. Nikt nie zaznaczył opcji „nie wiem”. Opcja „zdecydowanie tak” zyskała 5 głosów (12.82%), zaś „raczej tak” zaznaczyły 3 osoby (7.69%). „Zdecydowanie nie” stwierdziło 20 głosujących (51.28%), zaś 11 badanych (28.21%) wyraziło opinię, że „raczej nie”.

Wyniki są druzgocące, bowiem w sumie 31 badanych na 39 (co stanowi 79,49%) stwierdziło, że artykuły nie powinny być liczone tak samo w rankingu aktywności jak zwykłe posty czy komentarze. Tylko 8 osób (20,51%) było za utrzymaniem stanu obecnego.

W toku dyskusji na forum można zauważyć, że osoby, które opowiadają się za nieodróżnianiem artykułów od postów, komentarzy czy — od niedawna — Ćwirków, używają między innymi argumentu o tym, że ranking aktywnych obywateli miał być licznikiem aktywności, nie ocenianiem jej jakości. Wprowadzanie wag w ocenianiu poszczególnych kategorii ma, według zwolenników tej opcji w sondzie, wypaczyć ideę rankingu.

Z drugiej strony padają argumenty o tym, że artykuły zajmują niemal zawsze więcej czasu i nie powinny być równe zwykłemu jednozdaniowemu postowi na forum. Jeśli ktoś pisze więcej artykułów niż postów na forum, a ma mniejszy licznik aktywności niż osoba, która mało używa systemu prasowego jako redaktor, ale dużo komentuje na forum — może czuć się poszkodowany. I, jak wynika z sondy, argumenty tego typu znalazły sporo zwolenników. W końcu niemalże 80% Sarmatów chce, aby artykuły liczono lepiej w rankingu.

To oznacza zdecydowanie czas na to, aby Rada Ministrów pochyliła się głębiej nad tym problemem.
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Henryk Leszczyński, Helwetyk Romański, Zbyszko Gustolúpulo.
Serduszka
10 464,00 lt
Ten artykuł lubią: Henryk Leszczyński, Helwetyk Romański, Vladimir ik Lihtenštán, Michał Pséftis, Krzysztof Czuguł-Chan, Kamil Warior von Vincis-Kazakov, Siergiusz Asketil, Guedes de Lima, Daniel January von Tauer-Krak, Zbyszko Gustolúpulo, Jack von Horn, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Adam Jerzy Piastowski, Krzysztof St. M. Kwazi.
Komentarze
Henryk Leszczyński
proszę bardzo jaka faktotwórcza sonda sobosu. oby tak dalej!
Odpowiedz Permalink
Antoni Rudnicki
Jednakże badanie nie odpowiada na kluczowe pytanie. Zdecydowanie nie, to znaczy? Powinny mieć mniejszą, czy większą wagę, bo z badania to nie wynika?
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Cytuję:
Jednakże badanie nie odpowiada na kluczowe pytanie. Zdecydowanie nie, to znaczy? Powinny mieć mniejszą, czy większą wagę, bo z badania to nie wynika?

Przyznam, że dla mnie generalnie jasnym było, że pytanie zostanie zinterpretowane jako przyznanie artykułom większej wagi, bo od tego się wziął w końcu cały spór, że wyrażono opinię o tym, iż artykuły zajmują więcej czasu, a więc powinny być lepiej wyrażane w rankingu aktywności. Toteż wyniki interpretuję tak, że artykuły według 80% powinny mieć wagę większą.

Nikt mi nie zwrócił podczas badania uwagi na to, że można zinterpretować to w drugą stronę, a teraz już za późno na poprawianie pytania. Ale — będę ostrożniejsza na przyszłość. Dzięki za uwagę :)
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Zacznijmy od tego, że nie ma czegoś takiego, jak ranking aktywności. Zmiana proporcji wagowych to korabizacja mechanizmu, którego celem jest ustalanie bieżącej aktywności. To nie jest zbieranie punktów w Żabce. Idąc tropem jakości należałoby najlepszym artykułom przyznawać po kilkaset punktów, gdyby uznać „standardowe powitanie lub pozytywny komentarz” za wzorzec 1 punkta.

Jeżeli Rada Ministrów już musi i nie ma ważniejszych spraw na głowie, niech stworzy odrębny od licznika, faktyczny ranking.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Drogi Książę,
http://www.sarmacja.org/siss/aktywnosc

Proszę mi nie mówić, że nie ma czegoś takiego jak ranking, gdy jest ;)

A samą ideę, by artykuły były liczone za więcej – gorąco popieram od zawsze.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Znam ten adres, zaglądam regularnie. ;-) To, że coś jest w ten sposób nazwane w serwisie internetowym, nie oznacza jeszcze, że funkcjonuje w obrocie prawnym. Ustawodawca nigdzie się takim terminem nie posługuje w kontekście innym, niż śp. rankingi prowincji i miejscowości.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Cóż, muszę przyznać, że umyślnie nazwałem to "rankingiem aktywności" w SISS, bo nazwa jest o wiele bardziej zwięzła niż "Licznik wypowiedzi w formie artykułów lub komentarzy w serwisie internetowym Księstwa Sarmacji albo w jawnych działach Forum Centralnego" czy "Lista osób spełniających kryterium aktywności", a poza tym słownikową definicję rankingu wypełnia.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Oczywiście (chociaż już ranking zagrożonych brzmi dość dziwnie). Niestety, percepcja — na co niewiele się poradzi — jest taka, że im więcej punktów, tym „lepiej”, chociaż w wymiarze jednostkowym chodzi o naprawdę dwie (aktywny i nieaktywny), a w porywach cztery (dodatkowo dobry i półaktywny) wartości. Majstrowanie przy liczniku skończy się tym, że dziadowski artykuł podlany nieweryfikowalnymi punktami za aktywność pozasystemową pozwoli uważać za „aktywnych” oczywiście nieaktywne osoby.

Toteż zieję.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Ranking Zagrożonych to akurat inwencja Avrila. Jakieś zdroworozsądkowe sugestie zmian w nazewnictwie w SISS mogę od ręki wdrożyć.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Słowo „wykaz” lub „spis” wydaje się naturalnym i odpowiednim zamiennikiem.
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
Całe szczęście, bo miałem pewne obawy :)
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Dokonałem pewnych korekt w nazewnictwie. Może to ostudzi nastroje, prawda.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Ze swojej strony — dziękuję, aczkolwiek prognozuję równie namiętny, co bezproduktywny spór. Powtórzę się z paru wypowiedzi wyżej: jeżeli istnieje potrzeba powstania rankingu, to niech przecież powstanie — całkowicie rozumiem postulat „premiowania” w ten czy inny sposób artykułów ponad jednozdaniowymi pozdrowieniami. Wówczas nawet artykuły mogłyby i oznaczać 20 punktów! Ale, na diuków, nie mieszajmy myślowo dwóch systemów walutowych.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Co nie zmienia faktu, że cały czas uważam, że w RANKINGU aktywności artykuły powinny być liczone za więcej punktów.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Cytuję:
Co nie zmienia faktu, że cały czas uważam, że w RANKINGU aktywności artykuły powinny być liczone za więcej punktów.

Myślałem, że to logiczne i już dawno jest tak liczone. Przy artykułach ( poza tymi o suchych faktach np. SOBOS ) trzeba się więcej napracować :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.