Głos Sclavinii, Sereus von Ahabejż, 04.09.2015 r. o 22:16
Mamona i przyjaciele

Ostatnio przeczytałem świetny artykuł dotyczący naszej gospodarki. Autor świetnie wytknął błąd w podejściu ze strony wielu mieszkańców, szukających gry przeglądarkowej. W wielu punktach mogę zgodzić się z tezami, sądzę jednak, że należy spojrzeć na sprawę w szerszym świetle.

Libert, wraz z aktywnością jest rodzajem rankingu. Każdy z nas chciałby być najbogatszy i najaktywniejszy. Prestiż, władza, szacunek, to są prawdziwe bonifikaty dla obywatela. Ta duma kiedy patrzysz w statystyki i wiesz że jesteś wysoko na liście...

Sądzę jednak, że należałoby patrzeć na inny typ statystyki - ruch pieniądza, niejako delta, lub wręcz procent majątku, który PRZEPŁYWA przez konta każdego z nas. Wbrew słowom Gauleitera Kakulskiego wydawanie i zarabianie pieniędzy też jest aktywnością - szczególnie jeśli zachodzi ona na linii Obywatel-Obywatel. Pieniądze to tylko znak wykonanej pracy - tego, że powstał tzw. kontent. Dlatego to właśnie zmiana majątku jest tak ważna.

Co z tego, że ktoś posiada 400 tysięcy Lt, jeśli 9/10 leży nieużywane? Naszym celem powinno być dążenie do zmiany tego stanu rzeczy. Zarówno poprzez ściąganie nadmiaru tej kwoty na rzecz Państwa i wydawanie jej na poczet ogólnych aktywności, ale też zachęcanie obywateli do wydawania ich wzajemnie i pomiędzy sobą. Można postawić przed rządem zadanie utworzenia takiej zachęty.

Można na przykład, wprowadzić nagrodę Gwiazda Gospodarki, dla najbardziej kreatywnej umowy między obywatelami. W tym układzie Rząd może nadawać przechodni tytuł Gwiazdy, na bazie oceny jury, które będzie miało brać pod uwagę jakość usługi, kwotę i INTENCJĘ. W ostatnim kryterium kryje się kolejny element - zdecydowanie wyżej należy oceniać pracę, gdzie jedną ze stron jest młody mieszkaniec lub obywatel.

Wracając jednak do samego artykułu - podoba mi się podatek majątkowy, który ma szansę dodać nieco życia w budżet Księstwa. Jednakże Księstwo musi coś za to dać - nie mówię nawet o czystej bonifikacie, co o jakości państwa. Większa kwota to większe możliwości.

Można też zmienić schemat finansowania państwa i jego przychodów. Nie wiem, czy ktoś zauważył - ogromna ilość treści tworzonej przez Sarmatów jest regionalna. Sądzę więc, że można przyjąć zupełnie nowy sposób finansowania.

9VsAnEyO.png

Jak widać powyżej - całością obsługi podatków zajmuje się Prowincja, ona też ustala wysokość podatku oraz warunki jakie ma spełnić Obywatel. Dzięki temu każda osoba płaci tylko raz, jedną kwotę. Rząd zaś pobiera od prowincji pewną część jej majątku co miesiąc (ustalając wcześniej pewne widełki). Z kwoty tej opłaca Fundusz Pracy (dobrze mieć z góry zaplanowane ile w danym miesiącu niego zostanie wydane). Do tego wydaje pieniądze na płace urzędników, nagrody itp. Dodatkowo z tego samego tytułu notuje dochody za wnioski, znaczki i inne opłaty.

Wszelkie świadczenia mogą zależeć od prowincji, w tym wysokość tantiem, serc i innych - praktyka pokazuje, że samorządy lepiej radzą sobie z tego typu zadaniami. Dodatkowo, z nadwyżek przychodu Rząd płaci subwencje (w domyśle celowe) na rzecz Prowincji oraz wypłaca Dietę Książęcą, z której to Książę może finansować własne inicjatywy.

Dzięki temu, dla przeciętnego obywatela jego obowiązki jako podatnika będą jasne (tylko jedna opłata, łatwiejsze gospodarowanie pieniędzmi), Prowincje zyskają zaś nowe pole do działania, a odpowiednio negocjując subwencje zyskają. Rząd zaś będzie prowadził nadzór i zajmował się kwestiami ogólnopaństwowymi, bez ryzyka zawału gospodarczego.

Dodatkowym plusem może być zwiększenie wagi połączenia Obywatel-Prowincja, co będzie skutkować nowymi aktywnościami.
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Prokrustes, Daniło de la Vega.
Serduszka
3 591,00 lt
Ten artykuł lubią: Prokrustes, Irmina de Ruth y Thorn, Ławica Żubrów, Zoara Schlesinger-Asketil, Don Mad.
Komentarze
Prokrustes
Pod hasłem "Podatki to kaprys a nie konieczność" chciałbym tradycyjnie podważyć ukształtowany dogmat, że liberty muszą wracać do Rządu a więc i tego, że jest konieczne ich ściąganie podatkami.

Jeżeli wiemy ile liberta krąży (a NIA pewnie może to oszacować) to w ogóle nie ma potrzeby żeby się przejmować tymi złogami które przyrosły do różnych kont. Nie mają one wpływu na "wartość" liberta. Jeżeli libert krąży (jest aktywny) to jego opodatkowanie jest niefajne. Wracając do złogów - jeżeli ktoś się boi, że nagle nieaktywny milion zostanie rzucony na rynek to można np. ograniczyć możliwość "nagłego" ruszania dużego majątku bo nie ma też racjonalnej potrzeby żeby ktoś ten "milion" musiał użyć.

Jeżeli już odbieramy pieniądze niszcząc tradycję liberalizmu gospodarczego to osoby/instytucje o określonych obrotach takiego podatku płacić nie powinny. Tak - oczywiście jest to pole do nadużyć. Ale można odnieść wrażenie, że "najbogatszym" i tak by się nie chciało generować sztucznych dużych obrotów (proporcjonalnych do majątku) bo pieniądze po prostu się do nich lepią.

Kolejna sprawa to opodatkowanie samorządów - prowincji i miast. Pewnie też jest to traktowane jako okno do nadużyć ale gdzie my jesteśmy ? W państwie islamskim czy Sarmacji ?

Tak czy siak wydaje się, że kropla wydrążyła kamień i większość bezwarunkowo uwierzyła w konieczność opodatkowania siebie i wszystkiego co się rusza jak i leży. Nie mniej jeszcze mam nadzieję, że chociaż uda się w tej sprawie zorganizować referendum.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Dyskusja o libercie w innym wymiarze niż "realna" gospodarka (vide Syriusz) jest wg mnie bezprzedmiotowa.

Dlaczego? Dlatego, że bez problemu można w KS uzyskać LT. Od mojego powrotu 3 tygodnie temu przez moje łapki przewinęło się coś około... 100000 lt, jesli nie wiecej.

Zdobywam artykułami, były też na wstępie dotacje (raz jeszcze wszystkim dziękuję!). Placę za jedzenie, podatki (horrendalnie wysokie zreszta), i za wszelkie wnioski. Ostatnio 20000 zaplacilem za logotyp dla instytucji. A widzę, ze wiele instytucji nie ma logotypow. Aby logotyp zdobyc oglosilem przetarg. WYSTARTOWALA jedna osoba. Umowa byla jak na sarmackie warunki calkiem spoko i pro. Było fajnie!

Gadanie o braku LT w rządzie to śmiech. Są podatki, to gdzie one trafiaja?! Na diabla takiej Teutonii 1,6 mln!!!!! lt na koncie?! Brakuje stymulacji rządowo-samorządowej, brakuje zwyczajnie gospodarki.

Ps. tesknie za Syriuszem.
Odpowiedz Permalink
Sereus von Ahabejż
Oczywiście, nie wszystko da się wprowadzić od ręki - patrzmy jak długo czekamy na SG. Sporo można jednak symulować w ramach własnych projektów. A zadaniem rządu powinno ich być stymulowanie - dlatego właśnie, że obecnie jest to mało popularne.

Brak zainteresowania jest właśnie dlatego, że na kontach zalegają ogromne kwoty, które tylko leżakują prowokując lenistwo. Jaki jest sens wysilać się dla 20 000 lt, jeśli mam 100 000. Owe 20 000 nie dadzą mi żadnej przewagi, gdyż albo nie bardzo muszę je wydać, nie ma kosztu życia... Tu z pomocą mogą przyjść podatki

Ależ w rządzie brak jest środków, a prowincje opływają w ogromne majątki jak wieloryby w tłuszcz, wciąż wyciągając rękę po subwencje. Dlatego myślę, że należy sytuację nieco skorygować - dać wolną rękę prowincjom w zdobywaniu bogactw - wszak robią to dobrze, jednocześnie rząd może wyciągać od nich profit.
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
Ciekawy artykuł. Przedstawiony model jest bardzo ciekawy jako model, natomiast posiada zasadniczą wadę: jest sprzeczny z sarmackim, zasadniczo unitarnym, modelem państwowości. Proponuje Pan delegowanie większości obowiązków RM do prowincji, co oznacza niepotrzebne zwielokrotnienie etatów i jest zasadniczo sprzeczne z typowym sarmackim trybem życia, w którym nasza aktywność jest przede wszystkim sarmacka, a w drugim rzędzie regionalna. Nie mówiąc o tym, że skończyłoby się to koszmarnym bałaganem administracyjnym.
Autor
Wbrew słowom Gauleitera Kakulskiego wydawanie i zarabianie pieniędzy też jest aktywnością - szczególnie jeśli zachodzi ona na linii Obywatel-Obywatel. Pieniądze to tylko znak wykonanej pracy - tego, że powstał tzw. kontent. Dlatego to właśnie zmiana majątku jest tak ważna.

Ale to nie jest w żadnym stopniu wbrew moim słowom. Moja teza jest taka, że w obecnej sytuacji (brak SG) przepływy pieniędzy powinny być skutkiem tworzenia kontentu i innych ficzerów (np. aplikacji, inicjatyw nie-kontentowych typu loterie), a nie klikania.
RCA
Dyskusja o libercie w innym wymiarze niż "realna" gospodarka (vide Syriusz) jest wg mnie bezprzedmiotowa.

To mnie Pan zszokował. Ale... niby czemu? Jak płacę za napisanie artykułu, to to nie jest gospodarka? Usługi to bardzo istotna część gospodarki, a gros naszej sarmackiej aktywności to właśnie świadczenie usług.
RCA
Dlaczego? Dlatego, że bez problemu można w KS uzyskać LT. Od mojego powrotu 3 tygodnie temu przez moje łapki przewinęło się coś około... 100000 lt, jesli nie wiecej.

To piękny argument ZA opodatkowaniem majątku. Skoro da się "bez problemu" zarobić 100k w miesiąc, to i da się "bez problemu" zapłacić podatek majątkowy od dużych kwot :-)
RCA
Gadanie o braku LT w rządzie to śmiech. Są podatki, to gdzie one trafiaja?! Na diabla takiej Teutonii 1,6 mln!!!!! lt na koncie?! Brakuje stymulacji rządowo-samorządowej, brakuje zwyczajnie gospodarki.

Teutonia to nie rząd, a zaproponowane w Sejmie rozwiązanie przekieruje nieużywane środki publiczne z powrotem do budżetu.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.