Uchodźcy z Tokugawy - czy znajdą dom w Baridasie?
Seria wydawnicza: Shinbun-no Tokugawa

新聞の徳川

しんぶんのとくがわ

Cesarstwo Tokugawy już od bardzo dawna leży pogrążone w mroku. Niczym w czasach, gdy jaśniejąca na niebie Amaterasu skryła się w grocie. Niestety historia dawnego Cesarstwa nie kończy się dobrze, tak jak przekaz o bogini słońca, która w końcu wyszła z jaskini i rzuciła zbawienny blask światła, które przegnało demony. Mieszkańcy Tokugawy musieli sami znaleźć wyjście z trudnej sytuacji.
u6ruYqCz.jpg
Rodzimi mieszkańcy wysp położonych na dalekim wschodzie znudzili się oczekiwaniem na łaskę Niebios. Bogowie nie zesłali tennou, jak wiele setek lat wcześniej, by wyprowadzić ludzkość z mroku. Ludzie postanowili wziąć swój los we własne ręce. Spakowali dobytek na statki, ze świątyń wynieśli sakramentalne naczynia i posągi medytującego Buddy, pożegnali ziemię leżącą odłogiem w nadziei, że może kiedyś na nią wrócą. Gnani dobrymi wiatrami dotarli do Baridasu, a konkretnie do dwóch małych wysp położonych przy stolicy - Almerze.

Uchodźcy z zapałem zabrali się do ustanowienia miasta - 天照の鏡市 (Amaterasu-no kagami-shi). Wznieśli pierwsze domy, herbaciarnie, świątynie i pałac dla wyczekiwanego tennou. Tej aktywności na dwóch, bezludnych wyspach nie mogła nie zauważyć władza w stolicy. Uchodźcom postanowili pomóc Vladimir von Lichtenstein oraz Kristian Arped. Wicekról Markus Arped zgodził się na ustanowienie na wyspach Autonomii Tokugawy - 徳川の自治権, tak, aby nowi przybysze mogli sami o sobie stanowić.

sG19Cs9w.jpg

O wicekrólu Arpedzie panują wśród uchodźców bardzo pozytywne opinie. Większość skanduje: マルクス王はいい人ですよ。- Wicekról Markus to dobry człowiek!

Niestety Rada Królestwa, która rozpatruje projekt ustanawiający Autonomię Tokugawy jest rozbita. Część Czcigodnych Deputowanych popiera przyznanie przybyszom autonomii i widzi w tym wzbogacenie baridajskiej kultury. Przeciwko projektowi oponuje również Jego Królewska Mość Tomasz Ivo Hugo.

Przybysze z Tokugawy dodają: Zostawcie wicekróla w spokoju! アルペヅさんはいい人です。 To po prostu dobry człowiek! Niech kami jego przodków nad nim czuwają!

Jego Królewska Mość Tomasz Ivo Hugo stwierdził w gmachu Rady, że o projekcie nie został poinformowany. Redakcja wie tymczasem, że Jego Królewska Mość otrzymał stosowną informację. Więc być może wszystko jest tylko efektem nieporozumienia? 徳川人 (tokugawa-jin) mają taką nadzieję i dodają: Jeśli to my zawiniliśmy nie udając się do tennou tego kraju, to uczyliśmy to tylko z niewiedzy. Budda nauczał, że przyczyną wszelkiego zła jest niewiedza, a człowiek w swej naturze jest dobry. Tak i my mamy dobre intencje wobec バリダス国 (baridasu-kuni - Królestwa Baridasu), a zła opinia o nas, bierze się z braku wiedzy u nas.

Losy Tokugawy ważą się w Radzie. 徳川人 (tokugawa-jin) modlą się w intencji podjęcia przez Radę mądrego i przemyślanego wyroku.
Serduszka
9 640,00 lt
Ten artykuł lubią: Ignacy Urban de Ruth, Markus Arped, Fiodor Swirydiuk, Mikołaj Torped, Krzysztof St. M. Kwazi, Kristian Arped, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Tryton Obrożko-Kotowicz at Atera, Gotfryd Slavik de Ruth, Tomasz Mancini.
Komentarze
Tomasz Ivo Hugo
Proszę się dobrze zastanowić przed dobraniem słów i uprawianiem demagogii... Ale to rada na przyszłość, w innych przypadkach. Skoro tutaj Diuk tak uważa, to niech będzie.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
A ja powiem tak, jeśli ten projekt ma być przyczyną jakiejś niezgody, wywlekaniem sobie wzajemnie przez Baridajczyków swoich własnych przewinień i zaniedbań, to już chyba wolę z niego zrezygnować.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Nie komentowałem dotąd pojawiających się na IRCu informacji o powstawaniu Tokugawy. Uznawałem to po części za żart. Nie doceniłem Vlada. Może dlatego, że wiele razy mówił "nie chce mi się". Mój błąd.

Generalnie projekt, w swym zaawansowaniu, jest zarówno ciekawy, jak i pouczający - jako lekcja, że w KS wciąż można. I za to go lubię. Natomiast wydaje mi się, że jest on kulturowo całkowicie obcy sarmackiej tradycji. Mieliśmy, to prawda, różne klimaty - mroczne Trzyczaszkowo, tropicalną Tropicanę, germańską Teutonię, a nawet celtycki Morvan. Wszystkie one pochodzące z kręgu kultury zachodu (w ten czy inny sposób związane z historią Europy). Tokugawa taka nie jest. I to budzi we mnie lekką blokadę. Nie mówię, że to dyskwalifikuje, ale na pewno powoduje, że projekt powinien był przejść szerszą, w tym również polityczną, konsultację - i to z udziałem przede wszystkim Księcia Sarmacji właśnie. To nie jest li tylko wewnętrzna sprawa Baridasu. To element wpływający na całe Księstwo.

I być może właśnie, drogi Vladimirze, tak powinieneś postąpić? Odłożyć projekt na moment i pójść z nim wpierw do Księcia, porozmawiać, przekonać, uzyskać poparcie. Potem do Sarmatów i dopiero na końcu do władz Baridasu. Wydaje mi się, a nawet jestem pewien, że to da o wiele większe efekty.

Odłogiem w KS leży wiele starych miejsc. Rzecz by można - tradycyjnych. Tak w Baridasie, jak i w Teutonii, Sclavinii i nade wszystko w starosarmackiej Koronie. Nie namawiam Cię do podejmowania ich, ale może warto wziąć je pod uwagę zamiast rozrywać integralność Sarmacji tak drastycznie? Jeśli jednak Tokugawa znajdzie drogę do Serc Sarmatów to świetnie, sam chętnie bym odwiedził Kraj Kwitnącej Wiśni - choć wirtualnie. Kraj Honoru i Tradycji jest blisko mojemu sercu.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
No i co jeszcze? Tak się składa, że - owszem - jest to li tylko sprawa wewnętrzna Baridasu, która nie będzie uzgadniana z Księciem Sarmacji, ani też innym jej organem władzy.
Natomiast z Królem Baridasu uzgodnione być to powinno, tu się z nim zgadzam - z tymże chyba zbyt mocnym cięciem to ukrócił. Szczególnie, gdy spojrzy się na stosunki dworskie do tej pory :)
Odpowiedz Permalink
Markus Arped
Przecież Baridas nie jest Sarmacją — to mieszanka różnych kultur. Nas z historią Europy wiąże jedynie monarchia absolutna, ale już korzenie baridajskie są latynoskie (pomijając to, że latynosi akcentują dziedzictwo iberyjskie). Narracyjnie w Baridasie żyło też wiele osób rasy czarnoskórej, co ostatecznie doprowadziło do powstania autonomicznej Republiki Południowego Baridasu (bazującej na Republice Południowej Afryki), więc czemu teraz miałaby do nas nie pasować autonomia bazująca na Kraju Kwitnącej Wiśni? Byłoby to bardzo ciekawe urozmaicenie.

To, jak już zresztą ujął mój małżonek, Jaśnie Wielmożny Ignacy mar. Chojnacki-Ferski, wewnętrzna sprawa Baridasu i jego Króla.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Założyłem stosowany wątek na forum. Tytuł napisałem hiraganą, żeby był dobrze widoczny. Każdy mógł się wypowiedzieć, czy chce się zaangażować, co o tym myśli...

Mogliście wszyscy wcześniej i dosadniej napisać, że pomysł jest zwyczajnie do d*p*, a nie bawić się w konwenanse.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Pomysł nie jest do dupy. Pomysł jest ciekawy.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Budujecie mescamowi miasto?
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Chcieliśmy zbudować miasto, ale może wystarczy tylko narracyjne.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
RCA, zajmij się swoim podwórkiem, od Baridasu wara, bo jak diuków kocham, odrąbię ręce.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Hahahahaha se możesz.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Akurat w Baridasie mogę. Wanna play?
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
Dalek Caan of Skaro
Natomiast wydaje mi się, że jest on kulturowo całkowicie obcy sarmackiej tradycji. Mieliśmy, to prawda, różne klimaty - mroczne Trzyczaszkowo, tropicalną Tropicanę, germańską Teutonię, a nawet celtycki Morvan. Wszystkie one pochodzące z kręgu kultury zachodu (w ten czy inny sposób związane z historią Europy)

Tak, zwłaszcza taka Republika Południowego Baridasu jest bardzo europejska.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Cytuję:
Natomiast z Królem Baridasu uzgodnione być to powinno, tu się z nim zgadzam - z tymże chyba zbyt mocnym cięciem to ukrócił.
Szybkim cięciem nihontō. Ot takie tameshigiri.
Odpowiedz Permalink
Lambert von Güden
To jakiekolwiek słowa wyciągnięte ze słownika, czy faktyczne zwroty, które coś znaczą?
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Już bardziej bezczelny pan nie może być? Sobie weźmie słownik i sprawdzi, skoro taki mądry
Odpowiedz Permalink
Lambert von Güden
Bezczelny? Jezu przenajświętszy, po prostu się pytam z ciekawości.
Odpowiedz Permalink
Zoara Schlesinger-Asketil
Stanowcze nie.
Odpowiedz Permalink
Arsacjusz Arped
Stanowcze tak!
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Wielka szkoda Zoaro, że pokazujesz swoją twarz hipokrytki:
Cytuję:
Ja tam jestem zakochana w Bliskim Wschodzie ale pomysł fajny. :D
Jak się uda to możne być nie tylko Japonia.;P

Czemu nie napisałaś od razu, że jesteś na nie, gdy z Kri ogłosiliśmy naszą inicjatywę?
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Bo Król się nie zgodził i teraz wszyscy będą przyklaskiwali.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Ja tam nic nie przyklaskuje, dla mnie ta jak poprzednio napisałem to ciekawy pomysł. Nie mniej chciałbym abyście przekonali mnie do tego pomysłu.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Ja naprawdę nie lubię konwenansów. Mogliście napisać, żeby w to nie brnąć, nie zaprezentowaliście własnego zdania, dopóki JKMość zaznaczył, że nie da sankcji. Schande! Schande! Schande!
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
A może w Teutonii się znajdzie miejsce, skoro KB ma takie wewnętrzne opory ? Miejsca u nas jest sporo i wsyp też sporo, miejsca sporo i też da się tą inicjatywę pociągnąć...może warto ?
Permalink
Zoara Schlesinger-Asketil
Bo pomysł jest fajny ale niestety jestem na nie.
I nie jestem hipokrytką. W tam tej wypowiedzi nie powiedziałam jasno czy jestem za czy przeciw. -.-
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
A czy pomyślał ktoś, żeby zwołać Radę ad hoc na ircu i temat na spokojnie przedyskutować?

Fakt, że kiedy zakładano RPB decyzja ta była konsultowana z JKW P2G jest niezaprzeczalny. Znacznym nietaktem było nie zapytać Jego Królewskiej Mości o zdanie.

Let's talk.
Odpowiedz Permalink
Zoara Schlesinger-Asketil
Wątek był na forum ale widocznie trzeba wszystkich wołać na IRCa bo tak raczej nie dojdziemy do porozumienia.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Cały czas NIE. Kolejny raz nie widzę związku z Baridasem.
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
NIE, zdecydowanie NIE.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Autonomia NIE.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Lól, Naprawdę nie rozumiecie słowa autonomia. Autonomia oznacza, że Tokugawa (osoby, które się w nią zaangażują) chcą podejmować o niej decyzje, chcą o sobie sami stanowić. Nie oznacza to, że Tokugawa nie będzie respektować prawa Baridasu.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.