Dwór Książęcy, Tomasz Ivo Hugo, 09.12.2015 r. o 15:27
Komu podpadł książę?
Seria wydawnicza: Dyskusje

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Dziwny tytuł, dziwne pytanie - prawda?

Tym bardziej, że zacznę od tego, jak to mnie wychwala jedna Osoba. Mój szacowny Poprzednik na Tronie - JKW Defloriusz Dyman Wander. W obu wywiadach z Diuczessą von Lichtenstein nie omieszkał mnie skomplementować. Bardzo mi miło, bardzo mi to schlebia i mnie łechce. Więc o co mi chodzi? Być może sam do końca nie wiem :)

Jednak JKW przedstawił projekt, którego przepisy, jak słusznie zauważyła Diuczessa von Lichtenstein, pozbawiają mnie jednej z niewielu prerogatyw, jaki pozostały przy księciu - przewodniczenie Trybunałowi Koronnemu. Zresztą i tu nie omieszkał mojej osoby skomplementować, stwierdzając, że przy mnie nie grozi żadne nadużycie. Choć jak dla mnie, to (także) sprytna pułapka - jeśli teraz sprzeciwię się temu projektowi, to z czystym sumieniem będzie można stwierdzić "patrzcie, jedyna osoba, o którą się nie obawialiśmy, już na etapie procedowania próbuje to zablokować, więc tym bardziej ustawa jest zasadna!".

A i owszem - sprzeciwię się. Każdemu powoływanemu Marszałkowi Trybunału Koronnego od razu wprost zapowiadałem, że nie będę się wtrącał i oddaję przewodniczenie TK. Wydaje mi się, że tak było zawsze, gdy powołałem kogoś na to stanowisko. Swoją rolę w TK widzę jedynie, jako... gwaranta praworządności, ponieważ stoję na straży prawa. Przynajmniej we własnym mniemaniu - nawet jeśli by się kiedyś zdarzyło, że TK czy, nie daj Wando, Marszałek zawiodą, czy też potrzeba szybkich decyzji, reakcji... zawsze jest książę.

Owszem, słusznie może i zauważa JKW, że nie wolno robić prawa pod konkretne osoby. Jednak ten sam argument może być użyty przeciwko projektowi - to, że jeden monarcha nadużywał swoich kompetencji w Trybunale (Sądzie Najwyższym), nie znaczy, że każdy następny ma to robić. Ten przepis jest akurat "pod" funkcję, rolę jaką spełnia każdoczesny Książę Sarmacji. Nie powinno się budować Tronu pod potencjalnych kandydatów, tylko wybierać kandydata, który będzie najlepiej pasował do tego "fotela". A nawet jeśli - proszę sobie przypomnieć jak było przed moją elekcją - ile było referendów KONSTYTUCYJNYCH, zmieniających przede wszystkim układ sił i miejsce KAŻDOCZESNEGO Księcia we władzach Sarmacji. Jeśli ja i moje osobiste przymioty nie są przyczyną zmiany przepisu o przewodniczeniu, to po co go zmieniać? Czemu nie można poczekać do czasu, gdy nastąpi zmiana na Tronie? No chyba niczego nie szykujecie? ;-)

Zastanawiające jest, że RSO twierdzi, że prerogatywy księcia powinny pozostać na takim poziomie, na jakim są; wydaje mi się, że raz nawet ktoś wspomniał, że może i powinno się zwiększyć te uprawnienia. W każdym razie, nie mogę się doczytać, gdzie w ich programie, przemówieniach wystąpieniach byłby postulat zmniejszania moich uprawnień. Jednak to przedstawiciel RSO składa projekt ograniczający moje prerogatywy. Jakkolwiek uznać tłumaczenia Przewodniczącego RSO, że to "autorski projekt" JKW, to RSO się na ten temat nie zająknęła - nie uważam, że to nieistotna zmiana, a wydaje mi się, że partia aspirująca do władzy powinna zająć stanowisko w każdej zasadniczej dla Księstwa sprawie. Milczące poparcie?

Owszem, mógłby ktoś stwierdzić, że pewnie i tak koalicja rządząca to "uwali" tylko dlatego, że to projekt opozycyjnego posła, a jak nie, to nawet książę może sobie to odrzucenie zapewnić, jak z nimi porozmawia za kulisami. Tylko, że po pierwsze ten projekt dotyka zasadniczych spraw w Sarmacji, a po drugie - niedługo są wybory i nie wiadomo, jakim wynikiem się zakończy. Dlatego też chciałem, żeby już dzisiaj moje stanowisko było jasne i żeby w przyszłej kadencji, jeśli w tej projekt nie przejdzie, nikt mi nie robił wyrzutów, że wcześniej nic nie pisałem, nie odzywałem się.

Znamiennym jest fakt, że projekt popiera były Marszałek Trybunału Koronnego. Bez zająknięcia o przewodnictwie Trybunału - projekt jemu się podoba; jedyne "istotne" kwestie to nazewnictwo i wymagania wobec sędziów (w czym zresztą się z Nim zgadzam). Nie wiem czym się tak naraziłem(?) - wydawało mi się, że dobrze się nam współpracowało (nawet próbowałem od dymisji odwlec Wicehrabiego, ponieważ nie uważałem tego za dobry pomysł, ani powodu dymisji za wystarczający do tego). Więc co? Owszem, projekt JKW Wandera nie kręci się tylko wokół przewodniczenia przez księcia Trybunałem, no ale mnie to dotyczy.

Kanclerz przedstawił swój projekt, właściwie swój pomysł Sędziów Pokoju do konsultacji 21 listopada. Dwa dni temu przewodniczący RSO poprosił o konsultacje w tej sprawie, żeby mógł się w nich wypowiedzieć każdy. Tylko, że konsultacje trwały już 3. tydzień i każdy, o kogo tak się rzekomo troszczył kandydat na Kanclerza, mógł się wypowiedzieć, a nawet się wypowiedział (np. jeden namiestnik, książę); ba! nawet dwóch kolegów z RSO się wypowiedziało. Natomiast RSO przedstawiło już raz spory projekt dotyczący w szerokim ujęciu wymiaru sprawiedliwości bez żadnych konsultacji. Teraz robi to ich przedstawiciel - ma to być jego autorski projekt, ale jednak poseł jest kojarzony z ugrupowaniem z jakiego się wywodzi. No i RSO nawet się nie zająknęło w tej sprawie - żadnego komentarza, że nie wspomnę o wezwaniu do debaty...

To w końcu powinny być te konsultacje w społeczeństwie, czy od debat jest po prostu Sejm? Standardy obowiązują tylko rządzących, a opozycja jest tylko od upominania się o nie?

Więc czym i komu podpadłem? :-)
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Robert Fryderyk, Ignacy Popow-Chojnacki, Młynek Kawowy.
Serduszka
7 942,00 lt
Ten artykuł lubią: Irmina de Ruth y Thorn, Robert Fryderyk, Markus Arped, Kristian Arped, Ignacy Popow-Chojnacki, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Gauleiter Kakulski, Don Mad, Młynek Kawowy, Daniel Chojnacki, Tomasz Lerent-Popow.
Komentarze
Robert Fryderyk
Wasza Książęca Mość, oficjalnie, jako Przewodniczący wywołanego do tablicy Ruchu Sarmackie Odrodzenie, odniosę się do tego felietonu w godzinach wieczornych.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Szanowny Baronecie, wolałbym, żeby to odniesienie dotyczyło podstawowej kwestii tego felietonu - ustawy zgłoszonej przez JKW Wandera :)
Odpowiedz Permalink
Alfred
Pozwolę sobie wyjaśnić -- współpraca z Waszą Książęcą Mością była bardzo dobra, a jako Marszałek Trybunału działałem swobodnie (w zakresie swoich kompetencji, oczywiście). Dymisję złożyłem, ponieważ byłem niezadowolony z siebie. Odczuwałem pewien spadek formy, popełniłem dwa błędy: w sprawie Hansa, zwracając wniosek oraz w sprawie RCA, przyjmując wniosek od nieuprawnionego wnioskodawcy.
Kiedy zapoznawałem się z peojektem, kluczową kwestią były dla mnie zmiany mające uniezależnić Trybunał od Sejmu, z czym się jak najbardziej zgadzam. Powierzenie przewodnictwa Prezesowi właściwie sankcjonuje stan obecny; natomiast wybór przewodniczącego sądu przez sędziów wydał mi się zupełnie sensowny.
Przy tym nie ukrywam -- nigdy nie ukrywałem -- że jestem zwolennikiem rządów republikańskich. Mamy to szczęście, że żyjemy pod panowaniem dobrze pełniącego swe funkcje monarchy; doświadczyłem kiedyś jednak, jak to jest, gdy monarcha i środowiska arystokratyczne zawodzą, gdy podejmują złe dla państwa decyzje. Właśnie dlatego jestem teraz w Sarmacji, nie Dreamlandzie.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Zaczne moze od konca - gdzie niestety mija sie Wasza Ksiazeca Mosc z prawda. Projekt lezy w sejmie od kilku dni, kazdy moze sie wypowiedziec - poki co wypowiedzial sie JEDEN posel i JEDEN obywatel. Na dodatek projekt nie zostal tam wprowadzony pod oslona nocy, byl anonsowany przeze mnie w artykule na stronie glownej. Tamze odpowiedzialem na uwagi ze strony bodaj dwojga obywateli. Jezeli to nie sa konsultacje, to co to jest?
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Po drugie - jesli Sejm uwali ten projekt tylko dlatego, ze jest autorstwa posla opozycji, to pozostanie zapisac sobie nazwiska poslow koalicji na karteczce i dobrze zapamietac w archiwum pod haslem "zenada". Nie mylic z Januszem. Ja mam jednak dobre zdanie o wysokiej Izbie i zakladam, ze dyskusja bedzie merytoryczna, takoz i glosowanie.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Po trzecie - tak RSO jak i ja osobiscie popieramy rozszerzenie uprawnien Ksiecia. Co konkretnie ja mam na mysli, rozwine wkrotce w specjalnym artykule, w ktorym opisze swoj program legislacyjny na kolejna kadencje Sejmu. Pewne wskazowki mozna znalezc w wywiadzie ze mna autorstwa diuszesy Karoliny (przyznanie Ksieciu prawa nominacji nastepcy). Ale to nie wszystko, sa i inne pomysly. To, ze pragne te uprawnienia zredukowac w odniesieniu do Trybunalu swiadczy tylko o tym, ze jestem i bede zwolennikiem trojpodzialu wladz.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Natomiast jestem otwarty na dyskusje w sprawie projektu i przyjmuje te zastrzezenia do wiadomosci, zapraszam jednoczesnie WKMosc do udzialu w debacie sejmowej.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Aha, i jeszcze jedno, prosze nie pisac w kontekscie moich projektow i wypowiedzi o "sprytnych pulapkach"; ja sie politycznymi gierkami brzydze, sa tu tacy, ktorzy to lubia - ja sie do nich nei zaliczam i wprost mowie to, co mysle. Wiec jesli komplementuje, to dlatego ze tak uwazam, a jesli uzasadniam proponowana nowelizacje w dany sposob - to tez dlatego ze tak uwazam, i nie ma tu zadnej strategii.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Wasza Książęca Mość! Zgodnie z obietnicą - w Sejmie, jak i w prasie, RSO przedstawia swoje jasne, klarowane i nie pozostawiające wątpliwości stanowisko wobec projektu JKW Wandera.

http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/8277/0

http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=30&p=202836#p202836

Mam nadzieję, że Wasza Książęca Mość uśmiechnie się do nas przyjaźnie mając nasze stanowisko za dobrą monetę :)
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Cytuję:
Dziwny tytuł, dziwne pytanie - prawda?
Czemu dziwny? Mnie nie jeden raz (i nie jeden Książę) podpadł :P
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.