Przestrzeń polityczna
Seria wydawnicza: Felietony Obserwatora

W Księstwie Sarmacji nie tak dawno temu zakończyły się wybory. Ekscytujący ”konkurs popularności” - jak sami Sarmaci nazywają wybory powszechne. W tej walce nikt jednoznacznie nie wygrał, podział mandatów wypadł po równo. No może po za czarnym koniem tego plebiscytu - Krystianem Arpedem, startującym z listy nowych mieszkańców. Rodzi się pytanie, czy poseł BP będzie jedynie gwiazdą wieczoru, czy też okaże się fenomenem sarmackiej polityki? Na pewno w nowo wybranym Sejmie będzie odgrywał rolę rozjemcy, mediatora pokroju Chrisa Sabiana z pamiętnego Negocjatora. Będzie próbował pogodzić zwaśnione partie? Czy mu się uda, patrząc na jakże różne obozy polityczne?

9jr3z6L4.jpg

POROZUMIENIE SARMACKIE - Na jej barkach spoczywa ideowa spuścizna Jednej Sarmacji, powstałej niegdyś z fuzji dwóch molochów politycznego teatru Sarmacji - Partii Pracy i Sarmackiej Konfederacji Rojalistycznej. Można śmiało powiedzieć, że są politycznymi spadkobiercami Zielonego Balonika, który wyniósł obecnego Księcia na Sarmacki Tron, a przynajmniej pomógł tego dokonać. Trudno jednoznacznie ocenić po której stronie barykady stoi PS, nie posiada deklaracji ideowej, ich cele i plany to tak naprawdę programu wyborczy. Idą raczej w trend ugrupowań nowoczesnych w myśl zasady oceniajcie nas po naszych czynach. Stąd też tak trudno ich sklasyfikować w ramach konkretnej doktryny politycznej, idei wokół której się skupiają. Nie można jednak o nich powiedzieć że są zlepkiem osób o nijakich poglądach czy też są grupa towarzyską. Wręcz przeciwnie PS tworzą ludzie o dość wyraźnych osobowościach z charakterem. Osobiście umieściłbym ich w kategorii stronnictw konserwatywnych - promonarchistycznych. Przemawia za tym kilka czynników, po pierwsze dążą do zachowania status quo odnośnie ordynacji wyborczej, godzą się, popierają obecny porządek prawny w KS. Widzą pole manewru poszerzenie Książęcych prerogatyw. Nie da się ukryć że są formacją establiszmentu i za wszelką cenę będą dążyć do zachowania władzy. Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, zapytałem się jednego z prominentnych działaczy PS osobę Daniela Ragnara Cesare Ezio da Firenza o to jaką doktrynę, poglądy polityczne reprezentuje jego ugrupowanie. Odpowiedział następująco;
Cytuję:
Porozumienie Sarmackie reprezentuje przede wszystkim poglądy promonarchistyczne i prosamorządowe. Monarchizm reprezentowany przez Porozumienie Sarmackie można określić jako umiarkowany. Wynika to przede wszystkim z korzeni Porozumienia, powstało ono w wyniku połączenia Towarzystwa Przyjaciół Feru i Ligi Monarchistycznej.

h257mV9K.jpg

RUCH SARMACKIE ODRODZENIE - Nowe, świeże stronnictwo polityczne powstałe niespełna 5 miesięcy temu. Przebojem dostało się do Sejmu ubiegłej kadencji. Na jej ramionach nie ma ciężaru politycznej przeszłości, nie jest obarczone skazą historii. Jest młodą partią, która nie tak dawno zakończyło poszukiwanie swej ideowej tożsamości. Politycznej świadomości opartej na tradycjonalizmie sarmackim i sarmatopozytywizmie. Dlatego też umieściłbym ich w kanonie stronnictw konserwatywno - liberalnych. Konserwatywne z powodu szacunku i odwołań do tradycji. Liberalne ponieważ wnosi na barykady wolnościowe hasła, jak choćby postulat o trójpodziale władzy. RSO tworzą ludzie o różnych światopoglądach, spojrzeniach na politykę. Znajdziemy tu demokratów, republikanów, monarchistów skrajnych jak i tych umiarkowanych. Można rzecz polityczna Etna czekająca na wybuch. RSO tworzą różne osoby, typowi społecznicy jak i indywidualiści, których trzyma w ryzach charyzmatyczny lider tego ugrupowania. W Sarmacji krąży błędna opinia, że RSO jest partią wodzowską, jest wręcz na odwrót - wewnętrzne procedury reguluje statut. Zapytaliśmy się jednego z działaczy RSO - lidera ugrupowania, jak wygląda hierarchia podejmowania decyzji. Może was zdziwić jego odpowiedź:
Cytuję:
Ruch Sarmackie Odrodzenie od początku funkcjonował w myśl konsultowania podejmowanych decyzji z członkami ugrupowania. Praktycznie każda decyzja zapada w szerszym gronie - od przyjmowania nowych członków, po uzgodnienia prezentowanych stanowisk. Nie zawsze każdy się wypowie, ale zawsze w te 24-48 godzin mamy stanowisko bazujące na przynajmniej 3-4 członkach. Wewnętrznie panuje pełna demokracja, władze ugrupowania są wybierane.

wPTZRv0C.jpg

SARMACKA PARTIA NARODÓW - Jedni powiedzą polityczny trup, statek który tonie i należy ratować się ucieczką. Drudzy zaprzeczą takim tezom, odpowiadając SPN ma się dobrze przeżywa lekki kryzys lecz wychodzi na prostą. Taki Sarmacki SLD z tą różnicą że raczej nie jest lewicowy, lecz mocno przypomina ich w sposobie utrzymania się na powierzchni. Gdyby nie wspólne listy wyborcze z RSO, kto wie SPN może byłoby już przeszłością. SPN wpisuje się w nurt partii centrowych, nie są jednoznacznie prawicowi ani lewicowi. Nie można nazwać ich ugrupowaniem typowo monarchistycznym ani typowo demokratycznym. Brak jednoznacznego określenia politycznego działa na ich niekorzyść.

Ruch Sarmackie Odrodzenie wykazał się zmysłem i kalkulacją polityczną. Nie jest tajemnicą, że tuż przed wyborami, przewodniczący RSO zawiązywał sojusze przed i powyborcze. Obrana strategia odnośnie koalicji RSO i SPN na jednej liście wyborczej skutkowała wyeliminowaniem jednego z potencjalnych konkurentów w Sejmie. Podpisanie porozumienia bazującego na wspólnym Komitecie Wyborczym pozwoliło na zamknięcie jednego z wielu fontów walki, oraz skupieniu się na rywalizacji z PS. Zyskanie potencjalnego sprzymierzeńca przed rozpoczęciem wyborów, pozwoliło na poszerzenie elektoratu RSO bez oddania choćby jednego strzału. Dla Sarmackiej Partii Narodów te wybory były ”być albo nie być” dla tej partii. Lider SPN podjął słuszną decyzję, zapewniającą jego ugrupowaniu jeden mandat poselski w Sejmie. Dzięki temu uzyskał kolejną szansę od losu, aby przekonać do siebie Sarmatów. Niewystawianie przez RSO żadnego kandydata z list nowych mieszkańców i przeniesienie głosu poparcia na osobę Krystiana Arpeda było doskonałą zagrywką taktyczną. Dzięki której RSO zyskało przyszłego współkoalicjanta.

Porozumienie Sarmackie jako pierwsze zgłosiło do rejestracji swoją listę wyborczą, poza tym byłe widoczne opóźnienie w ich kampanii wyborczej. Być może była to celowa zagrywka, mająca trzymać w niepewności wyborców, budując napięcie związane z oczekiwaniem na ich program wyborczy. Spektakularnym można nazwać transfer wyborczy J.O Diuka Vladimira do PS, a przynajmniej jego start z ich list. Stare wygi pamiętające czasy Jednej Sarmacji dobrze wiedzą jak przekonywać do siebie czołowych Sarmatów. Tym ruchem zyskali sobie sympatię elektoratu niegdyś głosującego na Stronnictwo Federalne.

I właśnie tak wygląda na dzień dzisiejszy polityczna przestrzeń Księstwa Sarmacji. Wspomniany na samym początku Krystian Arped, reprezentant młodej baridajskiej partii Baridasar Partiax, będzie miał niezwykłe pole do popisu i wykazania swoich negocjatorskich umiejętności. Niezależnie jednak od niego Sejmowa większość będzie się kształtowała w oparciu o postawy reprezentowane przez posła SPN i posła PS wywodzącego się z SF.

* autorem publikacji jest Fryderyk hrabia von Hohenzollern, członek Ruchu Sarmackie Odrodzenie, Twórca Idei, były członek wielu czołowych sarmackich partii politycznych.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Cudzoziemiec.
Serduszka
2 534,00 lt
Ten artykuł lubią: Cudzoziemiec, Misza "JK" Korab-Kaku, Laurẽt Gedeon I, Siergiusz Asketil.
Komentarze
Kristian Arped
Jeszcze przed lekturą – proszę, błagam! Nie używajcie podkreśleń… To… Boli.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Logika Wicehrabiego jak zwykle nonszalancka.

Pozdrawiam jako
2MpOt38b.png
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Diuku, ale wicehrabia jest już hrabią! :D
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Słowem komentarza. Nie zaprzeczę i nie potwierdzę większości spostrzeżeń dotyczących SPN, dodam tylko - polityka ma wiele twarzy, a SPN założyłem dla osoby, której już dawno nie ma w naszych szeregach (inaczej może by nigdy do tego nie doszło). Chociaż nie zabiegałem o poparcie mam też innych sojuszników, ale w zasadzie lubię kontakty bezpośrenie i działanie w kuluarach.

Pozdrawiam wszystkich polityków i w Nowym Roku życzę wytrwałości w dążeniu do celu :)
Odpowiedz Permalink
Tomasz Lerent-Popow
Czytając czułem sie torchę jakbym czytał Kuriera :) Gratuluje!

Pozdrawiam i życzę samych suckesów wszystkim wygranym i nie-przegranym!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.