Szkolenie strzeleckie rekrutów.

Dnia 15 lutego br. odbyło się szkolenie wojskowe rekrutów, z zakresu posługiwania się bronią palną. Na zewnątrz roztopiony śnieg, błoto, kałuże, silny wiatr i lekka mżawka — jednym słowem idealna pogoda dla żołnierzy Książęcych Sił Zbrojnych.

Strzelanie zorganizowano dla kandydatów na żołnierzy KSZ obecnie przebywających na szkoleniu unitarnym. Udział wzieli:

1. rekrut Sebastian Radziwił at Atera,
2. rekrut Otto von Spee,
3. rekrut Henryk Wespucci,
4. rekrut Konrad Jakub Friedman,
a rekrut Tomasz Mancini niestety nie mógł brać udział w strzelaniu, gdyż obłożnie chory na realiozę półprzytomny przebywa na Izbie Chorych i prawdopodobnie stanie na komisję lekarską, która sprawdzi jego przydatność do dalszej służby wojskowej.

Jednak wcześniej wszyscy rekruci musieli przejść przeszkolenie z zakresu taktyki. Nie można przecież strzelać z karabinu, jeżeli nie będziemy potrafili podejść i dopaść wroga, a on sam przecież nie wystawi się przed nasz celownik.

Godzina 8.00, poligon Wojsk Lądowych. Wszyscy ustawieni do zbiórki w dwuszeregu. Szkolenie prowadzi por. Kopacki, towarzyszy mu dwóch kaprali.

- Na początek przeczołgamy się w tunelu zakopanym w ziemi. Nie zatrzymujemy się w środku, idziemy pewnie i sprawnie. Kaprale będą nad wami czuwali. Szczegóły przedstawią właśnie oni. Wykonać! — przekazał pan porucznik.

Rekruci przebiegli truchcikiem w kierunku tuneli. Ustawili się w kolejce i wyczekiwali na swoją kolej. Szło w miarę sprawnie, dopóki jeden ze świeżo powołanych nie zatrzymał się przed tunelem.

- Naprzód – powiedział kapral do rekruta. No naprzód, na co się patrzysz!
- Nie wejdę, ja się boję ciemności! – odpowiedział przestraszony rekrut.
- Naprzód żołnierz! No na co liczysz, ja mam cię tam wepchnąć?!

Mimo rozkazu, żołnierz ani myślał aby przeczołgać się pod ziemią.

- Szybciej! Żołnierz szybciej, właź tam!
- Nie wejdę... Po prostu boję się ciemności, ja tam nie wejdę...
- Ile masz, dwa lata czy pięć?
- Nie no, dwadzieścia, ale nie wejd...
- Dwadzieścia lat masz i się boisz ciemności?!?! Śpisz też przy świeczkach?


Mimo usilnego nawoływania kaprala w postaci „Naprzód żołnierz!”, jedyną reakcją było „nie wejdę panie kapralu...”. Kapral odszedł na kilka metrów, chwycił się za biodra i odwrócił plecami, jednocześnie kiwając bezradnie głową na boki. Po chwili wrócił na miejsce i do krzyków, jednak tym razem nie mógł się powstrzymać od uśmiechu. Powiedział więc nieco ściszonym głosem, ze względu na rozbawienie postawą rekruta.

- Słuchaj dziewczynko, właź tam do środka i mnie nie denerwuj...
- Ale ja nie denerwuje, ja się boje, no...


Bezradny kapral zauważył, że obok przechodzi porucznik Kopacki, spoglądając na zamieszanie przy tunelu. Podszedł więc zaciekawiony, a kapral korzystając z okazji postarał się wyjaśnić sytuację

- Panie poruczniku, nie chce wejść za nic. Bo dwadzieścia lat ma i się boi ciemności.
- Naprzód żołnierz! – wydał polecenie porucznik.
- Nie wejdę panie poruczniku...

Pan porucznik bez chwili namysłu, wykonał gest ręką w kierunku rekruta, tak, jakby chciał go sam wepchnąć do tunelu. W tym samym czasie zwrócił się do kaprala.

- Kapralu, wepchnąć!
- Rozkaz!
- No dobra, już wejdę...
– odpowiedział zrezygnowany rekrut, po chwili zaczynając mozolnie wślizgiwać się do dziury w ziemi. Kapral jedynie stał przed otworem i kopał lekko w podeszwę butów rekruta, tak, aby go trochę pośpieszyć, jednocześnie krzycząc
Szybciej! Szybciej!”. Kiedy młody żołnierz zniknął już w głębi ziemi, kapral rozbawiony trochę całą sytuację, mruknął sobie tylko pod nosem – Pan porucznik to jednak fachowiec jest...

Reszta drużyny weszła w głąb ziemi bez większych problemów. Nawet jeżeli ktoś się trochę bał, to widząc niedawną scenkę z porucznikiem, zrezygnował z jakiejkolwiek formy wymigania się od zadania. Po tunelu przyszła pora na inne szkolenia terenowe z zakresu taktyki. Nadeszła najważniejsza chwila dla każdego żołnierza — pierwsze strzały z karabinów.

Szkolenie przeprowadzone było na karabinach Beryl, będących na wyposażeniu KSZ. Wszystko przeprowadzone było według przygotowanego przez dowództwo programu treści nauczania. Wyciąg z programu obejmującego formę przeprowadzenia szkolenia:

    1. Zapoznanie się z przepisami BHP.
    2. Zapoznanie się z rodzajami i budową broni.
    3. Nauka trzymania broni jako podstawa sztuki strzelania.
    4. Nauka prawidłowej postawy strzeleckiej.
    5. Nauka prawidłowego ściągania języczka spustowego.
    6. Nauka szybkiego celowania w ograniczonym czasie.
    7. Umiejętność analizy rozrzutu broni i czynników wpływających na jego zmniejszenie.
    8. Nauka techniki zmniejszającej rozrzut w poziomie.
    - trzymania łokcia lewej ręki pod bronią
    - jednakowego trzymania broni na dłoni (a nie na palcach) lewej ręki
    - pionowego nacisku kości policzkowej na górną część kolby
    - trzymania (w postawie klęczącej) lewego kolana pod bronią
    - prostopadłego ściągania języczka spustowego
    9. Nauka techniki zmniejszającej rozrzut w pionie.
    - nauka zachowania jednakowego:
    - położenia prawego ramienia
    - położenia broni na lewej dłoni
    - trzymania kolby przy ramieniu
    - niezmiennej odległości oczu od szczerbiny
    - nacisku kości policzkowej na górną część kolby
    - oddawania strzału na wydechu
    10. Nauka techniki zmniejszającej rozrzut w pionie i poziomie.
    - ogólnego rozluźnienia mięśni
    - trzymania broni z jednolitą siłą
    - koncentracji na wybranych przyrządach celowniczych
    - zachowania niezmiennego rozkroku w postawie stojącej
    - płynnego ściągania języczka spustowego

    I tak wszystko wyjdzie w praniu. Teoria teorią, ale praktyka może okazać się inna. Wobec tego większość rekrutów albo już zapomniała o tym co usłyszała, albo celowo nie słuchała wykładu oficera na temat techniki strzelania. Przyszedł więc czas na prawdziwą zabawę.

    Każdy z żołnierzy pobrał broń z magazynu i załadował magazynek. Na komendę oficera, odbezpieczono broń i rekruci wycelowali w tarcze, oddalone o 100 metrów od stanowiska strzeleckiego. Na komendę „ognia”, wszyscy oddali strzały w kierunku celów, strzelając ogniem pojedynczym. Potem przyszedł czas na ogień ciągły, oczywiście każdy miał do wykorzystania tylko jedną serię z karabinka, ponieważ przydzielona amunicja nie wystarczała na większą zabawę.

rGTdr4f6.jpg

Mimo rozpalonej wyobraźni rekrutów, strzelanie nie wyglądało jak w filmach sensacyjnych produkcji Scholandzkiej, zwłaszcza modnym ostatnio przebojem kinowym „Ostateczna masakra lewaków Wandejskich”, w których wylewały się hektolitry krwi. Niepocieszeni rekruci musieli ograniczyć się do zaledwie jednej serii i kilku strzałów pojedynczych. Na szczęście prowadzący szkolenie oficer zapewnił nas, że przyjdzie czas na większą zabawę, a to było jedynie wprowadzenie i zapoznanie się z podstawami obsługi naszych Beryli. Dobre i to, wszyscy na kompanii już nie mogą doczekać się następnej wizyty na poligonie strzeleckim.

Po zakończonych ćwiczeniach wszyscy pomaszerowali z powrotem do koszar. Dzień był bardzo męczący i każdy marzył o ciepłym łóżku. Pobudka niestety już o 6 rano, a następnie — zaraz po śniadaniu — odpowiednia rozrywka dla każdego prawdziwego żołnierza, po tak męczącym dniu. Szorowanie kibli.

Ku chwale Ojczyzny!
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Tytus Aureliusz-Chojnacki, Jack von Horn.
Serduszka
6 888,00 lt
Ten artykuł lubią: Misza "JK" Korab-Kaku, Laurẽt Gedeon I, Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener, Albert Felimi-Liderski, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Cudzoziemiec, Maxymilian Velmilla-Popow, Henryk Wespucci, Jack von Horn, Tomasz Liberi, Julian Fer at Atera, Ryszard Paczenko.
Komentarze
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Widzę że program szkolenia był obszerny i dobrze :) gj, Salut!
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Nie ma to jak stabilna sytuacja w KSZ. Wszystko się sypie oprócz armii. To chyba jakiś znak ;)
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
Święte słowa przedmówcy.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Ale nakłady na amunicję należałoby zwiększyć, co to jest, jeden magazynek na ogień ciągły. A przekładanie magazynków, prowadzenie ognia zaporowego, osłonowego... na unitarce też żołnierze!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.