Sarmacka Liga Piłkarska, Robert Fryderyk, 03.03.2016 r. o 09:18
Księstwo Sarmacji — droga na Mundial w BiaBroHasAbie!
Seria wydawnicza: Liga Mikroświatowa

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Na początek, drogi Kibicu, zapewne zastanawiasz się "czo ten RCA znów... jaki BiaBroHasAbie?" Już tłumaczę! Niedługo rozpoczyna się V-Mundial, który tym razem rozgrywany będzie na boiskach Nordaty i Orientyki Północnej, a konkretnie w Bialenii, Brodrii, Hasselandzie i Abachazji. BiaBroHasAbie właśnie. Według oficjalnego kalendarza Mikroświatowej Unii Piłkarskiej Święto to odbędzie się w dniach 20 marca – 27 kwietnia. Zapewne jednak termin ten ulegnie niewielkiemu przesunięciu, bo o ile planowano zakończenie bieżącego sezonu Ligi Mikroświatowej na dzień dzisiejszy, to faktycznie sezon ów zakończy się po ostatniej kolejce w dniu 7 marca. Tak, czy inaczej, mundialowe zmagania powinny rozpocząć się jeszcze w tym miesiącu!
.
X0KEtuVl.png
Kończący się właśnie sezon Ligi Mikroświatowej, chcąc, nie chcąc, stał się okresem przygotowawczym do najważniejszej piłkarskiej imprezy wirtualnego świata. System rozgrywek MUP jest tak zorganizowany, że kolejne V-Mundiale rozdzielone są dwoma sezonami Ligi Mikroświatowej. Poprzedni V-Mundial odbywał się w Baridasie i Sclavinii — nasza sarmacka drużyna doszła w nim do ćwierćfinałów. W kolejnym sezonie Ligi Mikroświatowej, będące w trakcie odbudowywania i rekonstrukcji Księstwo Sarmacji zajęło 5, z 7, miejsce w 1 Lidze Mikroświatowej (najwyższa dywizja) i tylko cudem uratowało się od spadku. W sezonie bieżącym, ponownie w najwyższej klasie rozgrywkowej, na 7 drużyn, Księstwo Sarmacji zajmuje pozycję 3, i nic tego już nie zmieni. Zdobywamy brązowy medal i z nadzieją patrzymy na nadchodzący Mundial w BiaBroHasAbie! Ale jak droga na Mundial przebiegała? Oto historia Księstwa Sarmacji w bieżacym sezonie Ligi Mikroświatowej!

2LxXY9db.png

Sezon rozpoczęliśmy 20 stycznia od wyjazdowego spotkania z Królestwem Elderlandu. Padł w nim bezbramkowy remis, i w sumie z perspektywy czasu należy ten wynik ocenić jako negatywny. Elderland jest najsłabszą drużyną bieżącego sezonu (wygrał tylko 1 spotkanie). Mimo, że drużyna sarmacka przeważała w każdym aspekcie tego spotkania nasza forma nie była optymalna i nie byliśmy w stanie strzelić żadnej bramki.

Kolejny mecz, w 2 kolejce, to spotkanie u siebie, podczas którego gościliśmy piłkarzy La Palmy. La Palma to niekwestionowany dziś lider Ligi, kandydat na Mistrza nadchodzącego Mundialu. Drużyna silna, zwarta, doświadczona. Polegliśmy 0:1. Chociaż mogło być pięknie. Zwycięzką bramkę zdobył jednak już w doliczonym czasie gry, w 91', najlepszy piłkarz La Palmy Niguel Villas.

3 kolejka to wyjazd na boisko do Dreamopolis. Spotkanie nie było proste. Mimo, że więcej akcji podbramkowych i strzeleckich stworzyliśmy my, to jednak Dreamlandczycy posiadali przewagę w posiadaniu piłki. Grzeszyli jednak nieskutecznością. W 88' spotkania Jaime Vasco Serafim, jeden z czołowych sarmackich snajperów, ukarał za tę nieskuteczność Królewskich i Sarmacja wywiozła z Dreamlandu 3 punkty po skromnym, ale bardzo ważnym, zwycięstwie 0:1.

W następnej kolejce, 4, na stadionie narodowym w Grodzisku, podejmowaliśmy naszych pogromców z poprzedniego V-Mundialu, drużynę V RP. To nie jest nasz ulubiony rywal. W dotychczasowej historii spotkań 5 razy wygrała Sarmacja, 6 razy V RP, dwukrotnie padał remis. I właśnie remisem zakończył się mecz 4 kolejki. W spotkaniu padły aż cztery bramki, a remis 2:2 uratował w doliczonym czasie gry, w 93', Sarmata Hans-Jörg Bork. Po prawdzie zwycięstwo należało się V RP, ale odradzająca się sarmacka drużyna zaczęła pokazywać charakter i grać do samego końca. Opłaciło się. Po czterech kolejkach mieliśmy co prawda dopiero tylko 5 punktów, ale nasza sytuacja i sposób gry poprawiały się z meczu na mecz.

Piąty mecz sezonu przyszło nam rozegrać na boisku Chattycji i Shanii. Kolejny rywal, z którym wiąże nas długa historia (rozegraliśmy wspólnie aż 24 spotkania!), która podobnie jak przy poprzednich oponentach jest historią niezwykle wyrównaną. A i przeciwnik lubi zaskakiwać. Horror spotkania trwał do końca. W regulaminowym czasie spotkania na tablicy widniał wynik 0:0... i wtedy, znów w 93', sytuację i 3 punkty dla Sarmacji, uratował nieoceniony Jaime Vasco Serafim! Wywiezione 0:1 z tego meczu zapadło nam mocno w pamięci.

Półmetkowe, szóste, spotkanie sezonu przyszło nam rozegrać u siebie, podejmując drużynę narodową Mandragoratu Wandystanu. Wandejska drużyna prowadzona przez bardzo doświadczonego i zaprawionego w bojach trenera Karakachanowa nie dawała sobie w kaszę dmuchać. Dość powiedzieć, że bieżące rozgrywki zakończyła zdobywając srebrny medal rozgrywek. Uplasowała sie tuż nad nami. Na szczęście jednak nie oddaliśmy Wandejczykom pola. Kolejny już raz Sarmaci okazali się pojętnymi uczniami Alfreda Hitchcocka i Stephena Kinga. Zaczęło się od kontuzji sarmackiego bramkarza w... 2 minucie spotkania. W 31 minucie straciliśmy bramkę. W 90 minucie... tuż przed gwizdkiem sędziego Olov Eggert wykonując rzut wolny przepięknie trafił w okienko wandejskiej bramki i wyrównał. 5 spotkanie z rzędu zakończone bramką strzeloną w ostatniej minucie.

Runda rewanżowa to wyjazd do Precelkhandy. Wandejczycy powitali nas iście po wandejsku. Wódką i ogórkami. Niektórym zakręciła się łezka na wspomnienie niegdysiejszych braterskich biesiad. Zaczęło się z grubej rury. Przekupiony przez Wandejczyków sędzia nie uznał strzelonej w 17 minucie przez Eggerta bramki. Za to, w 36 minucie, uznał kontrowersyjnego gola Messinga. Wandejczycy prowadzili 1:0. Eggert z ostrą kontuzją w 41' opuścił boisko. I zgadnijcie co się stało? Nadeszła 87 minuta i bramkę po rzucie rożnym zdobył Jaime Vasco Serafim! Znów remis, znów horror do ostatnich chwil. 1:1, choć oddajmy sprawiedliwość, Wandejczycy byli znacznie lepsi, doskonale spisała się natomiast sarmacka obrona. Na tym etapie sarmacki team narodowy miał 10 punktów w tabeli. Bez szału.

8 kolejka to rozgrywane spotkanie na Narodowym. Gościliśmy Chatycję i Shanię, i w końcu, W KOŃCU!, Sarmaci pokazali klasę. Dwa spotkania z Wandystanem odblokowały potencjał drużyny, która gładko pokonała przyjezdnych aż 4:0. Doskonała postawa pomocy i napadu sarmackiego dały wspaniały efekt. Bramki padały w 7', 18', 26' i... a jakże, w 86'. Gramy do końca!

Kolejka 9 to wyjazd na boisko do stolicy V RP. Jechaliśmy z silnym postanowieniem, że w końcu odkujemy się za poprzedni V-Mundial, że nie damy sobie strzelić bramki, że nie będzie horroru. I nie było. Spokojne zwycięstwo 0:2. Pierwsza bramka padła już w 1', druga w 26'. Mogło być też lepiej. W 77' sędzia nie uznał bramki strzelonej przez sarmackiego snajpera Rhysa Partona, a już cztery minuty później, nasz pomocnik Winston Purse skiksował ... strzelając karnego. Co istotne to fakt, że Sarmaci pokazali pazur. Kolejne 3 punkty i już w sumie 16 na koncie.

Spotkanie numer 10 to wizyta na sarmackiej ziemi drużyny Dreamlandu. Warto też przypomnieć, ze Dreamland jest aktualnym Mistrzem V-Świata, to właśnie oni zwyciężyli w poprzednim V-Mundialu. Mimo skromnego zwycięstwa nad Królewskimi w trzeciej kolejce, czuliśmy respekt. Sęk w tym, że Dremlandczycy chyba głowami byli gdzie indziej. 9', 12', 40' i 82' i tylko jedno nazwisko — Rhys Parton. Tyle należy zapamiętać z tego spotkania. Klasyczny hat-trick, podbicie wyniku, wykorzystanie 4 z 7 okazji i Sarmacja pokonała mistrzów 4:0. Gładko, łatwo, zbyt łatwo.

No i kolejka 11. Wyjazd do La Palmy. Pamiętacie — murowani kandydaci na przyszłego Mistrza, wyraźni zwycięzcy bieżącego sezonu (zapewnili sobie złote medale na 3 mecze przed końcem sezonu). No i mecz wyjazdowy. Czuliśmy porażkę, byliśmy na nią gotowi. I nadeszła. Ale nie dla nas! 0:2! Dwa do zera Sarmacja pokonała La Palmę, swego najbardziej niewygodnego przeciwnika. Bramki strzeliliśmy w 20 i 83 (z karnego) minucie. Przeważaliśmy w posiadaniu (34:66!) i okazjach (1:4). Doskonale spisala się każda sarmacka formacja. Przed ostatnim, 12 meczem sezonu, dorobek Księstwa to 22 punkty — 6 zwycięstw (4 ostatnie z rzędu), 4 remisy, 1 porażka; 18 bramek strzelonych, 5 straconych (najmniej ze wszystkich).

Ostatnie spotkanie rozegramy 6 marca, w niedzielę, o godzinie 19. Na Stadionie Narodowym w Grodzisku podejmiemy team z Królestwa Elderlandu. Dorobek naszych przeciwników to 6 punktów, 1 zwycięstwo, 3 remisy, 7 porażek. Tylko 9 bramek zdobytych i aż 27 straconych. Kto wygra mecz?!

Q5aoO8nr.png

Tuż przed startem V-Mundialu w BiaBroHasAbie wydaje się, że Sarmaci są w doskonałej formie. Siła drużyny jest optymalna, są w stanie wygrywać z każdym. Czy wystarczy jednak determinacji? Czy nie dotkną nas niespodziewane kontuzje? Czy uda nam się dojść wyżej niż ostatnio? Mundial startuje w marcu, wielkie emocje przed nami!
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Tytus Aureliusz-Chojnacki.
Serduszka
5 031,00 lt
Ten artykuł lubią: Tytus Aureliusz-Chojnacki, Ryszard Paczenko, Henryk Leszczyński, Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Tomasz Ivo Hugo, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Siergiusz Asketil, Michał Michaelus, Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener, Ivan von Lichtenstein.
Komentarze
Ryszard Paczenko
Czyta się z wypiekami :)
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
Sędzia także dostał antyalkohol i ogórki ;-)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.